Dodaj do ulubionych

IBM tworzy we Wrocławiu ośrodek badawczy. Gratulac

27.05.09, 14:55
wyborcza.pl/1,76842,6654128,IBM_utworzy_we_Wroclawiu_osrodek_badawczy.html
Jestem jak najdalszy od hołubienia Wrocławia, raczej studzę zapalone głowy
nielicznych fatalistów, którzy są podatni na doskonały wrocławski PR, Poznań
to wciąż lata świetlne przed Wrocławiem i to widać. A że się Wrocław szybko
rozwija, to dobrze dla Polski i dla Poznania, gdyż politycznie mało jest nam
miast równie bliskich, więc dobrze, że się zachodnia Polska wzmacnia. Do siły
politycznej tej części kraju potrzebny jest silny Wrocław, silna Bydgoszcz z
Toruniem, silny Szczecin.

Natomiast tej inwestycji można Wrocławiowi gratulować z całego serca, to nie
jest wiele miejsc pracy, ale to jest włączenie naukowców w globalne procesy
badawcze. To zupełnie co innego niż BPO czym się Wrocław, Kraków, czy Gdańsk
dotychczas chwaliły, czyli praca czysto odtwórcza.

Wypada tylko przy okazji zapytać, dlaczego Poznań nie promuje Politechniki
Poznańskiej i UAM, gdyż obie uczelnie są w ściśłej czołówce polskiej, a z
wrocławskich to tylko Politechnika, zaś Uniwersytet nie równa do wielkiej
trójki UW-UJ-UAM.
Wypada zapytać dlaczego Poznań nie promuje jednego z trzech najlepszych
wydziałów informatycznych w kraju i jego absolwentów, ani Wydziału Matematyki,
który jest jeszcze klasę wyżej (tak, tak, ten wydział od Enigmy kształci
doskonałych informatyków klasy naukowej).
Wypada zapytać dlaczego Poznań ustami prezydenta Grobelnego odpuścił parę lat
temu na forum Związku Miast Polskich i podtrzymał w ubiełym roku starania o
tworzenie parków technologicznych.
Obserwuj wątek
    • sothink Re: IBM tworzy we Wrocławiu ośrodek badawczy. Gra 27.05.09, 15:33
      "Poznań to wciąż lata świetlne przed Wrocławiem i to widać." tak, tak;), tylko
      chciałem zauważyć ze to rok 2009, a nie 1995:)
      pozdrawiam
      ps. ale we Wrocławiu też mówią że Poznań został daleko za Wrocławiem, co
      oczywiście nie jest prawdą do końca
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: IBM tworzy we Wrocławiu ośrodek badawczy. Gra IP: *.icpnet.pl 28.05.09, 11:06
        sothink napisał:

        > "Poznań to wciąż lata świetlne przed Wrocławiem i to widać." tak, tak;), tylko
        > chciałem zauważyć ze to rok 2009, a nie 1995:)

        Masz rację, mimo moich starań, zabrzmiało to wywyższająco. Przykro mi, gdyż nie
        tak miało zabrzmieć. Nie miałem oczywiście Wrocławia na myśli, ale ogólny poziom
        rozwoju miast w Polsce. Mam na myśli wciąż ewidentne przewagi Poznania na rynku
        pracy, w poziomie doinwestowania dróg, kanalizacji, wodociągów, gazyfikacji,
        jakości wody i powietrza, czy komunikacji publicznej. I niestety wczoraj zmarł
        człowiek, który potrafił te przewagi jakie Poznań miał po wyjściu z komunizmu
        przekuć na przewagi dające efekty do dnia dzisiejszego. Obecny prezydent nie ma
        ćwierci takich zasług jak Kaczmarek, co oznacza, że jadąc za wolno Poznań się
        cofa tracąc dystans m.in. do Wrocławia, choć w poziomie wzrostu gospodarczego
        oba miasta są na czele polskich miast.

        > pozdrawiam
        > ps. ale we Wrocławiu też mówią że Poznań został daleko za Wrocławiem, co
        > oczywiście nie jest prawdą do końca

        Takie głosy to raczej Wrocławianie głoszą poza swoim wrocławskim forum, gdyż tam
        zostaliby wyśmiani.
        :-)))
        Zadam tylko pytanie kontrolne, dlaczego jesteś u nas tak częstym gościem, a u
        siebie wypowiadasz się relatywnie rzadko?
        ;-)
        • sothink Re: IBM tworzy we Wrocławiu ośrodek badawczy. Gra 28.05.09, 13:36
          Tak tu masz rację że w kwestii dróg, kanalizacji, komunikacji publicznej to
          Wrocław jest lata świetlne za Poznaniem. Co do rynku pracy to już nie byłbym
          taki pewien, jednak Wrocław szczególnie dla młodych ludzi wydaje się być
          atrakcyjniejszy.
          Młodzi ludzie, ba nawet młodzi Poznaniacy studiujący we Wrocławiu, uważają
          Poznań za miasto gorsze w porównaniu z Wrocławiem i jest to dość masowy pogląd.
          Dzieje się tak dlatego iż na pierwszy powierzchowny rzut oka Wrocław jawi się
          dużo bardziej atrakcyjny pod wieloma względami; czy chodzi o architekturę,
          urbanistykę czy nawet iluminacje, czy o życie nocne czy o bardziej prestiżowych
          pracodawców, ogólną dynamikę itd.
          Prawda natomiast jest taka, że praca w korporacjach rozczarowuje, nie da się do
          pracy dojechać na czas ani samochodem, ani komunikacją miejską (gdyż ta jeżdzi
          jak chce i gdzie chce), niektóre dzielnice mają problemy z kanalizacją itd.
          Także dla człowieka, który ma już rodzinę, Wrocław już nie jest taki różowy i tu
          Poznań wygrywa.
          Jednego Wrocławiowi odmówić nie można, ma PR lepszy niż Poznań i to się
          przekłada na wiele różnych efektów.
          Jestem gdyż raz że swoje podwórko mi się znudziło, dwa wszak jestem rasowym
          Wielkopolaninem z Leszna:)
    • drhuckenbush jako ze wlasnie wrocilem z Wrocka... 27.05.09, 17:46
      To miasto naprawde zyje. Mozna mu sporo zarzucic - ale za kazdym razem jak tam
      jestem widac, ze cos sie dzieje! Budowane sa NOWE ulice, remontowane sa stare
      ulice, powstaja wiadukty, obwodnice... Po prostu miasto za kazdym razem wyglada
      inaczej. A jak wyglada Poznan? Tak samo jak 10 lat temu, tak samo jak 20 lat temu...
      • dobrusia_to_ja Re: jako ze wlasnie wrocilem z Wrocka... 27.05.09, 19:51
        Co Ty gadasz??!! Do okulisty!! Jeśli nie widzisz zmian, jakie zachodzą w tym
        mieście, to naprawdę potrzebny Ci dobry okulista.
        Chyba muszę z kimś na Twój temat porozmawiać;)
        • drhuckenbush Re: jako ze wlasnie wrocilem z Wrocka... 27.05.09, 20:03
          Mowie o zmianach przez duze "Z".
          Nie mowie o tym, ze uruchomiono kladke ze Srodki do Katedry.
          Nie mowie o tym, ze wyremontowano most Rocha, jednoczesnie zmieniajace jego
          przepustowosc.
          Nie mowie tez o remoncie wiaduktu Narutowicza, ktory to nadal ogranicza
          mozliwosci wyjazdowe na Pile.

          Generalnie przybijam sie do tego, co niedawno jakis redaktorzyna z GWna napisal
          - przez ostatnie nascie lat jedyna od podstaw zbudowana ulica to Hlonda -
          wszystkie inne "wielkie inwestycje drogowe" to remonty i poszerzanie
          istniejacych ulic. Trzeciej ramy nie bedziemy miec nigdy, S5 i S11 tez kiepsko
          ida. Jade do Wroclawia - i widze jak buduja autostrade. Niedawno bylem w
          Szczecinie - i widze jak buduja S3. Szkoda, ze jak ktos przejezdza przez Poznan
          nie moze powiedziec "bylem w Poznaniu i widze, jak buduja autostrade, wiadukt,
          obwodnice".
          • Gość: Włodek z Grunwaldu bzdurki IP: *.icpnet.pl 28.05.09, 10:59
            Duże bzdury piszesz. Ale najpierw ja napiszę Tobie - mieszkasz w
            Baranowie, to głosuj za jego przyłączeniem do Poznania, zabierz się za
            organizację społeczności, za zbieraniem podpisów, przecież widzisz ile domów
            powstaje wciąż w Przeźmierowie, w Baranowie już mało, gdyż działek niewiele, ale
            kawałek dalej znów kwitną Chyby, Kobylniki, Batorowo, Lusowo, Zakrzewo, Dąbrowa,
            Dąbrówka, Skórzewo. Wszędzie powstają domy, obok powstają firmy, a miasto
            Poznań, którego 82% dochodów stanowią podatki PIT i CIT ma coraz skromniejsze
            dochody. Więc nie marudź, tylko działaj. Mnie chyba nie zarzucisz poparcia
            Grobelnego?

            Dlaczego bzdury? We Wrocławiu miasto zbudowało/wyremontowało w ostatnich latach
            dwa ciągi ulic - od mostu Milenijnego zachodnią obwodnicę miasta do
            Grabiszyńskiej, oraz najbardziej zatłoczony ciąg Centrum-Północny-wschód od
            Dworca przez plac Powstańców Warszawy (to pewnie tu te wiadukty Ci się
            zobaczyło) po Krzywoustego, tak przez plac Grunwaldzki (ciekawa koncepcja dworca
            przesiadkowego, fajne wykonanie, aczkolwiek czegoś takiego bym nie chciał), jak
            i przez Most Warszawski. Ale nie w całości. Do tego dochodzą ulice przy dworcu
            gdzie jeszcze trzy lata temu leżała kostka brukowa (i to w formie najbardziej
            trudnych do zniesienia kocich łbów jakie z Poznania znikały w latach 70-tych, a
            teraz pozostały dla klimatu na rynku oraz przy Rynkach Jeżyckim i Wildeckim),
            oraz wokół Starego Miasta i kilka ulic promienistych do centrum.

            Nowych inwestycji tak bardzo dużo nie ma, jednak kontrast w ogólnym
            obrazie miasta wobec tego co było jest oczywiście ogromny. I nie
            ma się co dziwić, że Wrocławianie są w euforii, lecz to nie powód do depresji. A
            twierdzenia jakie podajesz są bzdurne, gdyż są to inwestycje kalibru naszej
            Głogowskiej, czy Bułgarskiej żeby pozostać tylko na niedoinwestowanym Grunwaldzie.

            Teraz we Wrocławiu powstaje ważna trasa, od Mostu Milenijnego do wylotu z miasta
            na północ, trzy kilometry, które będą trasą dwupasmową wreszcie pozwalającą
            objechać w całości centrum, tak nasz odpowiednik II ramy, która zostanie od
            zachodu domknięta. To tak jakby się frustrować tym, że we Wrocławiu powstaje
            Hetmańska i Reymonta-Przybyszewskiego. Brawa dla Wrocka, ale w Poznaniu ...
            spokojniej :-) Wciąż nie ma możliwości objechania miasta z południa na wschód
            (najsilniej oblegany kierunek) trasą podobnej jakości inaczej niż tuż przy
            dworcu PKP. Przy każdej okazji powtarzam, że ja się ze sprawnego dynamicznego
            Wrocławia cieszę, gdyż do tej pory Poznań jest osamotnionym miastem w zachodniej
            Polsce pod względem siły oddziaływania. A zachodniopolskie miasta są znacznie
            bardziej liberalne, mentalnie zachodnie niż polskokatolickie, Tobie pewnie
            bliskie Trójmiasto, Gdańsk, Łódź, czy Kraków.

            Można krytykować Grobelnego, ale nie można krytykować remontów. Poznań ma wciąż
            wiele ulic o starej socjalistycznej nawierzchni asfaltowej, których jakość się
            "wyróżnia" sypiącymi się po każdej zimie kawałkami. Jeśli nie widzisz zmian na
            dziesiątkach ulic na Łazarzu, Wildzie, czy Jeżycach, to nic na to nie poradzę.
            Siedzisz pod miastem i masz zupełnie inną optykę niż mieszkańcy miasta.

            Do tego te dwa ciągi we Wrocławiu, o których pisałem i ta nowa inwestycja są w
            większości finansowane przez państwową GDDKiA oraz fundusze unijne. Co ciekawe w
            Poznaniu GDDKiA w niewielkim stopniu partycypowała w budowie Głogowskiej w II
            ramie będącej częścią obecnego zachodniego korytarza drogi krajowej przez
            miasto, gdyż argumentowano, że niedługo na 2012 powstanie przecież IV rama,
            inaczej Autostradowa Obwodnica Miasta w ciągu krajowych S11/A2/S5 za pieniądze
            GDDKiA właśnie.
            Jednak we Wrocławiu to nie kolidowało. Powstała wewnętrzna obwodnica miasta za
            pieniądze GDDKiA (w tym niezwykle już teraz a jeszcze bardziej w przyszłości
            ważny Most Milenijny) oraz na 2012 również powstanie Autostradowa Obwodnica
            Miasta. Nie sposób przy oglądzie tempa zmian we Wrocławiu nie zauważyć, że
            wielki wpływ na miasto ma właśnie budżet państwa, tak w inwestycjach
            popowodziowych, jak i obecnych. Nie ma to jak w centralistycznej, paskudnej
            Polsce mieć swoich polityków do wyszarpywania, a Wrocław ma właśnie swoje 10 lat
            w Warszawie. Ale jest też nadzieja, że dzięki temu z Wrocławiem będzie można
            myśleć o zmianie tego ustroju, gdy duże miasta silniej zdystansują średnie
            miasta dające Warszawie przewagę głosu i możliwość stosowania dziel_i_rządź.
            Choć przyznać trzeba, że ta obwodnica autostradowa będzie tam krótsza i niestety
            dla mieszkańców poprowadzi blisko centrum jak projektowana i na szczęście nie
            realizowana w Poznaniu III rama. Dopiero parę lat po jej powstaniu Wrocławianie
            odczują co to korki, gdyż skłoni ona mieszkańców do wyprowadzek pod miasto. Na
            razie miasto jest wielokrotnie bardziej skoncentrowane, na podobnej powierzchni
            centralnej części miasta mieszka tam ok. 30% mieszkańców więcej bez wpływu na
            pogorszenie warunków powietrznych. Te są nienajlepsze, gdyż na tym samym
            obszarze wciąż jest mnóstwo przemysłu, szczególnie przy rzece.
            Autostradowa obwodnica jak wspomniałem powstanie tak w Poznaniu, jak we Wrocławiu.
            • drhuckenbush Re: bzdurki 28.05.09, 12:23
              Jesli chodzi o Baranowo czy Przezmierowo - po cholere maja sie przylaczac do
              Poznania? Gmina sobie poradzila, sciagnela gigantycznych inwestorow - i teraz ma
              to darmo oddac Poznaniowi? Ciekawe, ze tak nie optujesz za przylaczeniem
              biedniejszych nieco Komornik czy Lubonia.

              Co do Wroclawia to masz troche racji - ale to nie zmienia faktu, ze sie dzieje,
              buduje. A u nas nic.

              Troche mnie zasmucilo jak jechalem wczoraj z taryfiarzem i powiedzial do mnie,
              ze nie pamieta bardzo Poznania, bo dawno nie byl... Ostatnio 15 lat temu i
              jedyne co pamieta, to ze jechal znad morza na Wroclaw, szeroka trasa, z
              wiaduktami i mial sportowe auto i ledwie mogl zmienic pas, bo takie koleiny.

              Tematu kolein wolalem nie podejmowac, bo tak jak byly, tak sa i beda. Ale
              rowniez nie moglem mu powiedziec "Ooo, to wie pan, sporo sie zmienilo, jakby pan
              teraz pojechal to by pan nie poznal...". Niestety, gdyby znow przyszlo mu jechac
              z Wroclawia nad morze, musialby jechac ta sama trasa, po tych samych koleinach.
              Tzn. po nowym wydaniu tych samych kolein.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: bzdurki IP: *.icpnet.pl 28.05.09, 13:01
                drhuckenbush napisał:

                > Jesli chodzi o Baranowo czy Przezmierowo - po cholere maja sie przylaczac do
                > Poznania? Gmina sobie poradzila, sciagnela gigantycznych inwestorow - i teraz m
                > a
                > to darmo oddac Poznaniowi?

                Tarnowo Podgórne nie leżąc koło Poznania warte by było tyle samo co Sępólno,
                Kisielice, czy Lesko. Wszystko dobrze zorganizowane gminy z jednym, czy dwoma
                inwestorami ... i tyle.

                > Ciekawe, ze tak nie optujesz za przylaczeniem
                > biedniejszych nieco Komornik czy Lubonia.

                Jeśli wyżej tego nie napisałem, to muszę się skorygować - tracę nadzieję, że
                istnieje inne rozwiązanie dla aglomeracji, niż włączenie dobrowolne do Poznania
                obszarów w pasie szerokości 3 km od Poznania, a oznacza to 30-to tysięczne
                Koziegłowy/Czerwonak/Kicin, 30-to tysięczny Swarzędz, 30-to tysięczną gminę
                Luboń, 15-to tysięczne zespoły Przeźmierowo/Baranowo/Batorowo/Wysogotowo oraz
                Suchy Las/Złotniki/Złotkowo oraz pozostałe, czyli Skórzewo, Plewiska, Komorniki,
                Daszewice, Borówiec, Gądki, Tulce, Zalasewo, Kobylnica, Janikowo i parę innych.

                > Co do Wroclawia to masz troche racji - ale to nie zmienia faktu, ze sie dzieje,
                > buduje. A u nas nic.

                Pieniędze są wydawane, zmiany w Poznaniu są. Ale zgodzę się, że w Poznaniu nie
                wykonuje się działań mających dla miasta znaczenie jakościowe. Ale nie zgodzę
                się też z red. Bojarskim, że taką zmianą była by III rama. Do tego nie można
                zamykać oczu na to, że III rama jako bezkolizyjna byłaby dla Poznania:
                - na dziś za droga
                - na dziś szkodliwa urbanistycznie
                - bez finansowania 1/3 mieszkańców aglomeracji spod miasta finansowanie jej
                byłoby niesprawiedliwe (chyba, żeby była płatną dla mieszkańców PZ, co kiedyś
                jako prowokację do myślenia proponowałem).

                > Troche mnie zasmucilo jak jechalem wczoraj z taryfiarzem i powiedzial do mnie,
                > ze nie pamieta bardzo Poznania, bo dawno nie byl... Ostatnio 15 lat temu i
                > jedyne co pamieta, to ze jechal znad morza na Wroclaw, szeroka trasa, z
                > wiaduktami i mial sportowe auto i ledwie mogl zmienic pas, bo takie koleiny.

                Jak można nie pamiętać kolein na Głogowskiej, Reymonta, czy Obornickiej...

                > Tematu kolein wolalem nie podejmowac, bo tak jak byly, tak sa i beda. Ale
                > rowniez nie moglem mu powiedziec "Ooo, to wie pan, sporo sie zmienilo, jakby pa
                > n
                > teraz pojechal to by pan nie poznal...". Niestety, gdyby znow przyszlo mu jecha
                > c
                > z Wroclawia nad morze, musialby jechac ta sama trasa, po tych samych koleinach.
                > Tzn. po nowym wydaniu tych samych kolein.

                Nie przesadzaj, spróbuj znaleźć mi dziś w Poznaniu takie koleiny jakie były w
                latach 90-tych. Nie ma co ukrywać, GDDKiA wyremontowała te nawierzchnie. Nie
                utknął by też na Głogowskiej. Poza tym zauważ, że Poznań jest i tak miastem o
                najmniejszej kwocie (per capita) centralnych inwestycji infrastrukturalnych. Do
                tego poznańskie ulice są najmniej dziurawe z dużych miast. Często jeżdżę
                odwiedzając klientów w trójmieście, Warszawie, Wrocławiu, Bydgoszczy, Toruniu,
                Krakowie i na Śląsku, troszkę po dramatycznej Łodzi. Zapewniam Cię, że polskie
                miasta są dziurawe wobec zachodnich, ale jeśli byś zapytał amortyzatory swojego
                samochodu, to przyjeżdżając z dowolnego z wymienionych kierunków (jeśli się nie
                jeździ wyłącznie głównymi ulicami tranzytowymi), dowiedziałbyś się, że Poznań i
                Gdynia wyglądają jak przedmurze Zachodu.
                • drhuckenbush Re: bzdurki 29.05.09, 11:23
                  > Tarnowo Podgórne nie leżąc koło Poznania warte by było tyle samo co Sępólno,
                  > Kisielice, czy Lesko. Wszystko dobrze zorganizowane gminy z jednym, czy dwoma
                  > inwestorami ... i tyle.

                  Tarnowo Podgorne ma taka pozycje bo lezy przy jednym z najwazniejszych
                  europejskich szlakow drogowych. To moze zadam inne pytanie: co niby daje mu
                  bliskosc Poznania? W jaki sposob ma to zachecac inwestorow? Bo z tego co mi
                  wiadomo, to inwestorow zachecila specjalna strefa ekonomiczna - a Poznan takowej
                  nie chce nikomu zaoferowac i dlatego np. Komputronik rozwaza wyjazd do Wroclawia
                  - ktory takowa strefe oferuje.

                  > Pieniędze są wydawane, zmiany w Poznaniu są. Ale zgodzę się, że w Poznaniu nie
                  > wykonuje się działań mających dla miasta znaczenie jakościowe.

                  Bo u nas wydaje sie na sprawy drugorzedne. Barany funduja tam trawniki, kwiaty i
                  krzewy wokol ulic - a nie ma ulic. Jak ku*** bedzie sie po tym miescie normalnie
                  jezdzilo i chodzilo, na chodnikac nie bedzie psich gowien - niech wtedy zajma
                  sie zielenia miejska. Najpierw to co praktyczne i potrzebne, potem to co ladne.

                  > Nie przesadzaj, spróbuj znaleźć mi dziś w Poznaniu takie koleiny jakie były w
                  > latach 90-tych. Nie ma co ukrywać, GDDKiA wyremontowała te nawierzchnie. Nie
                  > utknął by też na Głogowskiej.

                  To moj zarzut do wszystkich drog w Polsce. Robione sa z chu***ego asfaltu i po
                  dwoch latach nie da sie po nich jezdzic. Zwlaszcza jak sa kiepskie warunki
                  atmosferyczne. Jest to dla mnie niezrozumiale, bo koszt wybudowania autostrady
                  jest u nas wyzszy niz w Niemczech, a tam jednak jak juz wybuduja, to remont jest
                  po 20-30 latach. A nie tak jak u nas - po 2 lub 3.


                  > Poza tym zauważ, że Poznań jest i tak miastem o
                  > najmniejszej kwocie (per capita) centralnych inwestycji infrastrukturalnych.

                  I to jest wina Poznania. A wlasciwie poznanskich politykow - na kazdym szczeblu.
              • ksmx Re: bzdurki 29.05.09, 11:04
                drhuckenbush napisał:

                > Jesli chodzi o Baranowo czy Przezmierowo - po cholere maja sie przylaczac do
                > Poznania? Gmina sobie poradzila, sciagnela gigantycznych inwestorow - i teraz m
                > a

                Czy to nie przypadek? Zobacz ile dają dwie jezdnie i cztery pasy ;)
                Oczywiście Włodek zlikwidowałby jedną jezdnię i co 400 m zrobił by światła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka