tirantes
26.06.09, 18:42
szkoda, że tak mało o tym spektaklu, bo był najlepszy ze wszystkich na
Malcie... Wszyscy zachwycają się tylko premierami maltańskimi, z których jedna
została już dwukrotnie przełożona, a Raczak i Wiński nie pokazali tego co
potradią (Poppo del Bono jeszcze nie widziałam). Tymczasem Tuig był
autentyczny i magiczny. Olbrzymia konstrukcja stojąca 3 dni na Rynku, a jakos
uszła uwadze mediów...