Dodaj do ulubionych

znów Polna, parę pytań

08.09.09, 15:32
1. Czy sa osoby zadowolone z Polnej, ktore nie mialy oplaconej
poloznej?
2. Czy z punktu widzenia opieki i traktowania przez personel lepiej
jest jak sie ma porod rodzinny? Moze maz dziala bardziej motywujaco?
3. Czy daja ciuchy dla mamy takze po porodzie? Czy tylko ubranko do
porodu?
4. Czy lepiej miec swoje wklady, pieluchy, chusteczki, czy daja
wystarczajaco duzo?
5. Czy pomagaja z pierwszym dzieckiem - klopoty z karmieniem,
pielegnacja, pytania, watpliwosci
6. Ilo osobowe sa sale przewaznie?
7. Jaka jest szkola rodzenia przy Polnej?
Obserwuj wątek
    • monika_81 Re: znów Polna, parę pytań 08.09.09, 16:45
      1. Tak, jestem zadowolna z Polnej, mimo, iż nie miałam opłaconej
      położnej, ani przy pierwszym ani przy drugim porodie.
      2. Nie mam porównania, bo w obu przypadkach był ze mną mąż. Ale
      polecam poród rodzinny z całego serca, chociażby dlatego, że nie
      leżysz sama w oczekiwaniu na rozwój akcji.
      3. Tak, dają ubranko także po porodzie. Tak więc nie warto brać
      rzeczy dla siebie.
      4. Wkłady i pieluchy dają. Jak się skończą to się idzie do
      położnych i dają bez problemu. Nie dają jednak w ogóle chusteczek
      nawilżanych i te trzeba mieć.
      5. Z karmieniem na pewno pomoagają, są bardzo sympatyczne położne
      laktacyjne. Jeśli chodzi o inne wątpliwości to nie wiem, bo ja
      takich nie miałam. Ale myślę, że jak się spytasz to pomogą.
      6. Po pierwszym porodzie leżałam na 4-osobowej, a po drugim na 3-
      osobowej.
      7. Nie wiem.
    • flicek Re: znów Polna, parę pytań 09.09.09, 16:30
      1. Nikogo nie miałam opłaconego i opieka podczas porodu była świetna. Gorzej na
      oddziale poporodowym, ale nie chodzi mi o kompetencje lekarzy tylko opryskliwosc
      pielegniarek.
      2. Nie wiem.
      3. Tak, dostajesz takie cudne koszule z rozcieciem od gory do dolu. Przyda sie
      szlafrok by ukryc co nieco jak bedziesz chciala wyjsc na korytarz.
      4. Jak rodzilam w 2007 to trzeba bylo miec swoje chusteczki nawilzane dla
      dziecka, i tyle. Jeszcze moze czapeczke i niedrapki. Reszte daja. Aha, i sztucce!
      5.Zalezy na jaka zmiane trafisz, niektore pomoce, niektore maja Cie w glebokim
      powazaniu. Super polozna laktacyjna.
      6. Lezalam na 3 osobowej.
      7. Szkoly nie polecam, bezsensowna babka prowadzaca cwiczenia, tlok na
      wykladach. Ale znizka potem przy rodzinnym porodzie ;) No i mozesz spotkac potem
      osoby tam wykladajace podczas porodu, ale czy to ma jakies znaczenie?

      Powodzenia!
    • cameron81 Re: znów Polna, parę pytań 30.10.09, 22:39
      1. Położnej nie miałam opłaconej. Z racji tego, że poród trwał
      długo, zaliczyłam 2 zmiany. Trochę więc ich widziałam i do bez
      żadnych zastrzeżeń. Położna, która była już ze mną do końca, była
      bardzo pomocna i miła.
      2. Nie wyobrażam sobie, aby nie było męża przy porodzie. Jak nie
      masz opłaconej położnej to mąż jest zawsze przy Tobie. Będzie Cię
      wspierał, masował obolały krzyż i motywował do regularnego
      oddychania. U mnie tak było ;)
      3. Dają koszulę do porodu, a jak będzie potrzeba to nawet kolejną.
      Na sali są też koszule. Faktycznie zdarzały się takie przykrótkawe,
      ale można było poprosic o dłuższą. Bez problemu dawały.
      4. Wkładów zawsze było pod dostatek, pieluchy też, chusteczki swoje.
      5. U mnie na oddziale (PGII) położne zawsze były pomocne. Kąpią
      dziecko, pomagają przystawic do piersi, ale przewijasz sama. Poł.
      laktacyjne bardzo fajne i kompetentne.
      6. Leżałam na 4 osobowej
      7. Nie chodziłam
      Odnoszę w ogóle wrażenie, że zdecydowanie lepsze warunki sa na
      oddziałach położniczo - ginekologicznych niż na położniczych. Na PG
      II leżałam już 2 razy (raz po zabiegu, drugi raz jako mama). Mam
      bardzo pozytywne wspomienia. Położne są naprawdę przesympatyczne. A
      może dlatego, że na tym oddziale są tylko 2 sale dla matek z dziecmi
    • podkrecone Re: znów Polna, parę pytań 05.11.09, 12:25
      1......
      2 polecam zdecydowanie poród rodzinny
      3po porodzie dostaniesz koszule szpitalną ale możesz mieć swoją koszule
      do porodu też dostaniesz koszule
      4wkłady pieluchy dostajesz i ubranka dla dziecka a jak ci zabraknie to wystarczy
      poprosc
      5 jest pani od laktacji która przychodzi na oddział a i możesz porosić żeby
      przyszła do ciebie jak bedziesz tego potrzebowała -miła babka pielegniarki tez
      pomagaja
      6ja leżałam w 4 osobowej ale przeważnie takie są 4/5osob jedynki zdarzają się
      bardzo sporadycznie jeżeli jest taka to jedna jedynka na oddział
      7 nie znam
    • bolutiebolutie Re: znów Polna, parę pytań 05.11.09, 13:42
      1. Ja miałam opłaconego lekarza

      2. traktowanie przez personel i opieka nie są zalezne od tego czy
      rodzisz sama czy w towarzystwie - to zależy od połoznej,
      pielęgniarki i ich człowieczeństwa. Jednak poród rodzinny
      zdecydowanie polecam - płacisz 150 zł, a masz przy sobie cały czas
      kogoś bliskiego, kto Cię kocha i wspiera...

      3. dostajesz koszulę do porodu i po porodzie (niektóre sa z dekoltem
      do samego pepka). Możesz mieć po porodzie swoją koszulkę, jednak ze
      względu na krwawienie i pot (trzeba sie przy maluszku nieźle uwijać)
      musisz mieć ich kilka, żeby czuć się świeżo. Szpitalne koszule sa
      wymieniane codziennie, a jak potrzebujesz - to nawet częściej,
      wystarczy poprosić połozną.

      4. podkłady poporodowe (wielkie podpaski) - dostajesz paczkę na
      dzień dobry. Ja potem miałam już swoje, bo jak raz poprosiłam, to mi
      połozna wyliczyła 3 szt. Pieluszki i kaftaniki dla maluszka
      dostajesz ile potrzeba, chusteczki wilgotne do mycia pupki musisz
      mieć swoje. Nie zapomnij też o staniku do karmienia i wkładkach
      laktacyjnych, bo jak dopadnie Cię nawał pokarmu to nie będziesz w
      stanie go okiełznać ;-)

      5. owszem, położne pomagają przy opiece, przewijaniu, same wieczorem
      kąpią (między 20tą a 22gą) szkraba a Ty możesz w kąpieli
      uczestniczyć i patrzeć jak one to robią. Pielęgniarki laktacyjne
      super - pomogą, pokażą jak przystawić malucha do piersi, odpowiedzą
      na nawet najgłupsze pytania. Natomiast niektóre położne miałam
      wrażenie, że minęły się z powołaniem, bo były niemiłe, opryskliwe i
      łaskę robily jak się je o coś poprosiło. Tak jak pisałam - wszystko
      zalezy od człowieka...

      6. ja leżałam na sali 2-osobowej

      7. nie wiem, nie korzystałam.

      powodzenia i pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka