Gość: Walek
IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com
17.07.05, 16:13
Cudowny obraz
Wyżej podano jego początek, miejsce przebywania i konserwacje. Ostatniej
dokonał w 1983 O. Adam Studziński w Krakowie, w klasztorze. Zostawił Dziennik
konserwacji, zaś O. Szczepan Jaroszewski, przeor, napisał dokładną Kronikę
tych wydarzeń. O. Adam usunął tylko niewielki podmalunek obrazu uczyniony
przez Władysława Mitała w latach pięćdziesiątych. Samego malowidła obrazu nie
zmieniał. Nie poczynił też odpowiednich badań; owszem, coś z tego czynił,
ale — jak mówił — dla siebie. Po prostu dano mu mało czasu. Nie ma więc
właściwego dokumentu z tej konserwacji. Tej konserwacji z całym aparatem
naukowym i dokumentacją trzeba kiedyś dokonać.
W dniach 5 – 7 maja 1993 dokonano po raz pierwszy dokładnego opisu obrazu
wobec komisji złożonej z trzech osób. Przeniesiono obraz do klasztoru, by
usunąć uszkodzenia uczynione 11 XII 1992 przez włamywaczy, którzy zdarli
korony z głów i je ukradli. Dokument Inwentaryzacji i Protokół otwarcia
schowków z relikwiami w trzech egzemplarzach podpisany przez owych komisarzy
dano do archiwum dominikańskiego w Krakowie, do SOZ w Rzeszowie i do archiwum
klasztornego w Borku Starym (ADB I 124). Oto opis:
Deska: na jej czterech krawędziach są listwy wyglądające jak ramy, które
zmniejszają pole pod malunek; samo to pole zwie się kowczeg; ma wymiary 55,5
cm na 63,5 cm, zaś każda z listew ma wymiary 5 cm szer. i 3,5 cm grubości.
Zatem wymiar całej deski wynosi 66 cm na 73.5 cm — i to jest właściwy wymiar
cudownego obrazu.
Lico: Na owym polu jest malunek Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Jest to
typowa hodegetria: Matka Boża Patronka podróżników i przewodników. Tego
samego typu, co Częstochowska, Lwowska, Latyczowska i wiele innych. O tych
obrazach mówi się, że je malował św. Łukasz: nie w tym znaczeniu, że je on
faktycznie sam malował, ale w tym, że przedstawiają ewangelię dziecięctwa
Jezusa tak, jak je opisał ten Ewangelista. Postać Maryi bez aureoli i korony
ma 60 cm wys., a w dole 55 cm szer. Dziecię bez aureoli i korony ma 29 cm.
Maryja w półpostaci w lewej ręce trzyma Dziecię, zaś prawa ręka całą dłonią
wskazuje na Nie jakby mówiła Idźcie do Jezusa, Cokolwiek wam każe czynić,
czyńcie! Suknia czerwona, płaszcz okrywający głowę i całą postać na zewnątrz
jest turkusowy (tj. ciemno niebiesko zielony), a od wewnątrz jasno zielony ze
złotymi oblamówkami spięty pod szyją broszką. Dziecię ok. pięciomiesięczne
(samo trzyma głowę na karku) bose, lewą rączką dzierży książkę tak, że ona
jest między dłonią a kolanem, prawą wzniesioną do góry błogosławi (dwa palce
wyprostowane, inne zgięte). Ubrane w suknię szaro zieloną po kostki z
oblamówkami pod szyją i na rękawach. Tło obrazu w górnej części stanowią
liście i grona krzewu winorośli: symbol Eucharystii. Liście i listwy silnie
złocone. Barwy odzieży jaskrawe, ludowe; bodajże sprzed koronacji w 1886.
Odwrocie obrazu: Na środku jest tarcza 40 cm wysoka; w dolnej części szeroka
na 29 cm, a w górnej na 34,5 cm. W środku tarczy, na czarnym tle, jest biały,
nieforemny pal z podwójną poprzeczką; linie pala nie są równomierne: na
końcach nieco poszerzone i łukowate; jest 30 cm wys. i 18 cm szeroki; od
najdawniejszych czasów ów znak był u Litwinów, Białorusinów i Bożogrobowców.
Schowki: W środku każdej listwy, widoczne także z dala, są schowki zrobione
na wylot przez całą grubość deski 7,5 cm długości oraz 2 cm szer.; na licu są
oszklone, a na odwrocie zamknięte cienką, drewnianą zasuwką. Przez szybę
widać papier czerpany i na nim napisy pisane ręcznie atramentem po łacinie.
Po otwarciu wszystkich schowków okazało się, że zawierają relikwie świętych;
był tam jakiś woreczek z czymś nierozpoznawalnym, szczapka drewienka, zwitek
płótna i kostka. Na owym papierze czerpanym jest napisane do kogo należą. Ale
tylko dało się odczytać, że w górnym schowku są relikwie św. Barbary, a w
dolnym św. Andrzeja Apostoła. Są to święci czczeni szczególnie w basenie
Morza Czarnego.
Jeśli się zauważy, że w borkowskim sanktuarium są znaki kultu św. Anny już w
początku XV w., a święta ta należy do powyższego grona, no i że obraz jest
typu kowczeg i hodegetria, to nasuwa się wniosek, że borkowski obraz jest
bardzo stary i że korzeniami sięga Wschodu. Przypomnijmy, że w kościele jest
figura św. Katarzyny Aleksandryjskiej czczonej na Wschodzie. Zewnętrzne
wszakże barwy i rysy są pochodzenia zachodniego. Obraz więc jest jakby
relikwiarzem. Wyraża to myśl: Maryja jest Królową świętych, jest Matką
najświętszą, wzywa do świętości i jej woń wokoło roznosi.
Obraz zajmuje centralne miejsce wielkiego ołtarza i kościoła. Jest
umieszczony we wspaniałych, silnie złoconych ramach. Nad nim jest gołębica i
jeszcze wyżej — Bóg Ojciec. Zawiera to głęboką naukę katechetyczną: Bóg jest
jeden w Trójcy Najświętszej. Bóg Ojciec daje nam swojego Syna przez Maryję za
sprawą Ducha Świętego, by nas podnieść do udziału w Boskiej naturze.
Obraz jest umieszczony w ramy z felcem; silnie złocone; widoczne z dala;
następnie całość jest przybita do dużej deski: i tak dopiero tkwi w ołtarzu.
System alarmowy chroni jego bezpieczeństwo. Kopię obrazu zrobił w 1995
Mariusz Lipiński w Krakowie. Zastanawiające: czemu dotychczas autorzy
podawali wymiary obrazu 59 na 59 cm.