Dodaj do ulubionych

KOSCIÓŁ KATOLICKI Sp z o.o.

    • Gość: Ed Stop katolizacji w szkołach!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.05.06, 02:32
      Inicjatywa Uczniowska-sekcja w Toruniu,ktora w danym momencie rozpoczyna swoja
      dzialalnosc,organizuje manifestcaje przeciwko katolizacji w szkołach.
      MANIFESTACJA W ZWIAZKU Z KATOLIZACJA W SZKOLACH.WYRAŻ SWÓJ SPRZECIW!
      5 MAJA,GODZ. 17.00 ZBIERAMY SIE POD POMNIKIEM KOPERNIKA I RUSZAMY PRZEZ SZEROKA...



      Ostatnimi czasy,polski rzad boryka się z ustawami,które prowadza to tak zwanej
      katolizacji w szkolach dla dobra nas mlodziezy.Dla dobra wlasnego i dla wlasnej
      wygody probuja wprowadzic do szkol ustawy,które maja tak naprawde na celu
      rozpowrzechnienie ideologi wyglaszanej przez kosciol,można tez mowic o
      narzucaniem religii przez panstwo.
      Religia na maturze wkrotce?O tym pod koniec marca tego roku dyskutowala Komisja
      Wspolnego Rzadu sluzaca kontaktom Kościoła z państwem, rozstrzyga problemy
      powstające we wzajemnych stosunkach.Na spotkaniu nowego rzadu z Episkopatem
      rozmawiano miedzy innymi o religii w szkolach. Episkopat chce, aby wszyscy
      uczniowie, którzy nie chodzą na lekcje religii, musieli obowiązkowo chodzić na
      etykę oraz aby religia była przedmiotem do wyboru na maturze, a oceny z religii
      wliczać do średniej-niedawno taki postulat zgłosiła też Liga Polskich Rodzin.
      Co na to rząd? Kilka godzin później minister edukacji Michał Seweryński, członek
      Komisji Wspólnej, zapewniał ze strona rządowa zobowiązała się do rozpoczęcia
      prac nad ewentualnym wprowadzeniem tych postulatów w życie. Jak podkreślił,
      wprowadzenie obowiązkowej religii lub etyki i wliczanie oceny z religii do
      średniej "można zrealizować najszybciej. Resort edukacji zapewnia jednak, że
      jedynka z religii nie będzie mieć wpływu na promocję do następnej klasy. I
      zapowiada "przewietrzenie" podstawy programowej z etyki.
      Po takich oswiadczeniach nie ma watpliowsci ze rzad nie bierze pod uwagi zdania
      uczniow,którzy w tej sprawie powinni mieć najwiecej do powiedzenia.Rzad nie daje
      nam prawa glosu,prawdopodobnie z tego powodu ze gdybysmy mieli zabrac glos w tej
      sprawie ustawa na pewno nawet nie mialby mozliwosci nawet być rozpatrywana.
      Kolejna sprawa jest pomysl wprowadzenia godziny polsicyjnej dla mlodziezy,w tym
      przypadku również nie mamy wiele do powiedzenia.
      Ksiądz Henryk Kroll z Żalna w województwie kujawsko-pomorskim wraz z radnymi
      powiatu tucholskiego chce wprowadzić godzinę policyjną dla dzieci oraz
      młodzieży. Do wszystkich gmin w powiecie ksiądz Kroll wysłał apel w tej sprawie.
      Apel podkreśla konieczność powrotu do tradycyjnych zasad wychowania. Ksiądz
      Kroll zwraca uwagę, że powinno się znaleźć sposoby na "ujarzmianie dzieci".
      Według apelu powinno się ustalić normy postępowania najmłodszych, które powinny
      być oparte na etyce, powszechnie znane, przestrzegane oraz w razie ich
      przekraczania podlegały karze. Ksiądz podkreśla powrót do większego rygoru
      wychowawczego i proponuje wprowadzenie godziny policyjnej. Stanisław Wileński z
      biura Rzecznika Praw Obywatelskich uważa, że tego typu praktyki są łamaniem praw
      młodych ludzi. Przypomniał on, że podobnym pomysłem była akcja "Małolat" w
      Radomiu w 1998 roku, którą zaskarżono do Naczelnego Sądu Administracyjnego,
      który uznał, że łamane są prawa i wolności obywatelskie młodych osób. Pomimo
      tego akcja ta podobała się opinii publicznej – 91 procent ankietowanych przez
      CBOS dobrze oceniła tego typu inicjatywę.
      Podobnie moze być z inicjatywa wprowadzona przez Krolla.Jeśli nie powiemy nie
      tej sprawie,mozemy mieć powtorke ze stanu wojennego kiedy to godzina policyjna
      była wprowadzona.Teraz my mowimy nie!
      Osoby które nie zostaly doprowadzone do glosu w tej sprawie chca pokazac ze nie
      sa obojetni na ta sprawe i chca wyrazic swój sprzeciw.
      pl.indymedia.org/pl/2006/04/20261.shtml
    • edico Legalna delegalizacjas po kaczemu 01.05.06, 21:33
      Magistrat słusznie postąpił, zakazując w listopadzie 2005 r. wiecu równości -
      orzekło MSWiA. Oznacza to, że ówczesny wojewoda Romuald Kosieniak nie miał
      racji, uchylając decyzję władz Torunia





      Wiec był wyrazem solidarności z uczestnikami poznańskiego Marszu Równości,
      podczas którego protestowano przeciw dyskryminacji ze względu na kolor skóry,
      orientację seksualną, czy wyznanie. Demonstrantów rozpędziła policja. W
      odpowiedzi na te wydarzenia odbyła się ogólnopolska kampania "Marsz Równości
      idzie dalej", podczas której w wielu miastach zorganizowano wiece. Na tego typu
      imprezy nie potrzeba zgody władz miasta, ale należy je poinformować o akcji z
      trzydniowym wyprzedzeniem. Organizatorzy toruńskiego zgromadzenia spóźnili się o
      jeden dzień i prezydent miasta zakazał im wiecu. Mimo to 27 listopada ub.r. pod
      pomnik Kopernika ściągnęła blisko setka osób. Nie obyło się bez napięć, bo na
      spotkanie przyszli też wrogowie głoszonych idei, którzy brutalnie zaatakowali
      manifestantów. - Pedały! Pedofile! - krzyczeli ubrani w dresy młodzi mężczyźni z
      zakrytymi szalikami twarzami. - Precz z faszyzmem! - odpowiadali demonstranci.
      Obie grupy musiały rozdzielić dwa kordony policjantów z oddziałów prewencji.

      Kilka dni później organizatorzy akcji odwołali się do wojewody od decyzji
      prezydenta Torunia, delegalizującej wiec. Ten uznał, że magistrat postąpił
      niesłusznie, powołując się m.in. na inne wyliczenie trzydniowego terminu
      powiadamiania o akcjach. Władze miasta nie złożyły broni i poprosiły
      Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji o potwierdzenie, że podjęły
      dobrą decyzję. Resort właśnie odpowiedział - orzekł, że Toruń dobrze wyliczył
      terminy, a błąd popełnił ówczesny wojewoda Romuald Kosieniak, łamiąc tym samym
      ustawę o zgromadzeniach. Opinia MSWiA nie jest wiążąca. Magistrat zamierza
      zwrócić się do obecnego wojewody Józefa Ramlaua, by ten uchylił decyzję poprzednika.

      natalia.waloch@torun.agora.pl
      (Natalia Waloch 28-04-2006)
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3314351.html
    • Gość: pluton Re: K.K. Sp z o.o. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 14:23
      Jaka będzie decyzja KOŚCIOŁA w sprawie Radia M.?
      • Gość: Ed Re: Jak zwykle w Krk - od nowa po staremu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.06, 20:21
        Niczego więcej się nie spodziewam.
        • edico Re: Jak zwykle w Krk - od nowa po staremu 02.05.06, 20:37
          O. Rydzyk doradcą generała zakonu ds. mediów?

          Temat toruńskiej rozgłośni to pierwszy punkt programu dzisiejszych obrad Rady
          Stałej Episkopatu i biskupów diecezjalnych na Jasnej Górze.

          Biskupi ustalą kompetencje rady programowej Radia Maryja, która wkrótce
          powstanie. W jej skład - już ustalony, ale na razie trzymany w tajemnicy - wejdą
          czterej księża wyznaczeni przez Episkopat i czterej przedstawiciele zakonu
          redemptorystów, który jest właścicielem Radia.

          Hierarchowie omówią też dotychczasowe efekty prac Zespołu Duszpasterskiej Troski
          o Radio Maryja, który istnieje przy Episkopacie od czterech lat. Przewodzi mu
          abp Sławoj Leszek Głódź.

          Czy o. Rydzyk zostanie odwołany z funkcji dyrektora Radia? - pytamy abp. Mariana
          Gołębiewskiego, metropolitę wrocławskiego i członka Zespołu:

          - To nie leży w naszej gestii. O. Rydzyk nie podlega bezpośrednio żadnemu
          biskupowi, tylko generałowi swojego zakonu w Rzymie.

          A zdaniem Księdza Arcybiskupa powinien zostać odwołany?

          - Wszelkie zmiany, które chcą coś poprawić, są dobre. Także w tym przypadku być
          może tak właśnie należałoby postąpić. Jeśli władze zakonne o. Rydzyka uznają to
          za stosowne, to sądzę, że byłoby to właściwe.

          Z informacji "Gazety" wynika, że dyrektorem rozgłośni mógłby zostać o. Jan
          Mikrut, redemptorysta, który pracował w RM od 1991 r. O. Rydzyk miałby się
          zajmować już tylko założoną przez siebie Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i
          Medialnej. Z radia odszedłby także najbliższy współpracownik o. Rydzyka o. Jan
          Król (relacjonował na żywo w TV Trwam podpisanie paktu stabilizacyjnego między
          PiS Samoobroną i LPR).

          Możliwe są też inne warianty. - Być może ojciec Rydzyk wyjedzie do Rzymu, żeby
          zostać doradcą generała zakonu ds. mediów - mówi "Gazecie" rozmówca pragnący
          zachować anonimowość.

          I dodaje, że zmiany personalne nastąpią dopiero po pielgrzymce Benedykta XVI do
          Polski: Kościół obawia się, że demonstracyjne protesty słuchaczy radia mogłyby
          zakłócić klimat wizyty papieża.
          (Katarzyna Wiśniewska, em 02-05-2006)
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3319220.html
    • Gość: krochmal Re: Radio Maryja spółka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 09:13
      Po zapoznaniu się z decyzjami "jasnogóskimi" mam następujące pytania:
      1.Czy idea, założenia zakonu redemptorystów w Radiu Maryja została wykonana z
      ich wolą?
      2.Czy powstała Rada Programowa Radia Maryja a w szczególności ich członkowie
      będą odpowiadać "prawnie" za dalsze poczynania Radia Maryja?
      • Gość: Ed Re: Radio Maryja spółka? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.06, 12:30
        Dobre pytania. Dla mnie jest to kolejny polityczny knot mający na celu
        utrzymanie istniejącego status quo okadzony nowymi egzorcyzmami pod publiczkę.
        "... Statut rady i jej regulamin - jak zaznaczył abp Głódź - to dokumenty
        wewnętrzne Kościoła i nie będą ujawniane...)
        info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1146588113
        Jak widać, cnota i działania przy otwartej kurtynie to jest to, czeko Kościół
        się najbardziej boi. Oznacza to nic innego, jak dalsze dymy nad
        odpowiedzialnością Kościoła za swoje czyny :((
    • Gość: a vlepki IP: *.chello.pl 03.05.06, 18:55
      foto.rozbrat.org/main.php?g2_view=core.ShowItem&g2_itemId=36
      • Gość: bb Re: Ad vocem IP: *.c29.msk.pl 03.05.06, 20:51
        Chcecie pobić rekord, czy co?
    • edico Moralność IV RP - Obłudna, zakłamana, kołtuńska 04.05.06, 00:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41191514
    • endrju55 k.k. sp z o.o. 12.05.06, 19:34
      pl.indymedia.org/pl/2006/05/20417.shtml
    • Gość: a kim są polscy antyklerykałowie ? IP: *.chello.pl 14.05.06, 13:56
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=reportaz&name=143
      • edico Re: Doskonały artykuł 14.05.06, 14:23
        Gość portalu: a napisał(a):

        > www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=reportaz&name=143

        Ponieważ w necie tego typunartykuły jakoś dziwnie szybko znikają, pozwolę sobie
        ten artykuł skopiować z myślą wykorzystania go do własnych wieczornych rozważań
        czy też dywagacji.

        Kim są polscy antyklerykałowie
        Nie walczą z Kościołem, Bogiem, nawet do kleru mają stosunek obojętny, jeśli
        modli się „za swoje”. Walczą o neutralne światopoglądowo państwo
        Edyta Gietka
        Antyklerykałowie. Oficjalnie jest ich niewielu. W antyklerykalnej partii RACJA
        Polskiej Lewicy zarejestrowało się ledwie 3,5 tys. osób. Podczas wyborów do
        Parlamentu Europejskiego zebrali po 10 tys. podpisów tylko w dwóch okręgach.
        Ludzie nie podpisywali ze strachu, że ksiądz potem „pogrzebu nie da”.
        Antyklerykałowie. Ateiści, agnostycy, innowiercy i coraz więcej... katolików. To
        nie tylko krzykacze, cięci na bizantyjski przepych i kochanki proboszczów,
        tropiący co tydzień skandale w „Faktach i Mitach”. Pozaszywani gdzieś po Polsce
        ludzie, obserwujący z dystansu Boga, który ostatnio coraz więcej czasu zajmuje w
        sądach i prokuraturach, na sali sejmowej, w telewizji publicznej; to jak
        politycy najpierw idą się pomodlić, potem myślą o losie kraju, krzyż w Sejmie, w
        Senacie, na komendach, przymusowy udział żołnierzy w mszach, w czasie których
        wydawane są komendy „zasadnicze”, a oficerowie czytają Biblię... Ostatnie,
        kwietniowe badania CBOS na temat „Więzi Polaków z Janem Pawłem II, Kościołem i
        religią” podają, że najwięcej tych więzi deklarują ludzie o prawicowych
        poglądach, z wykształceniem podstawowym, powyżej 54. roku życia, emeryci,
        rolnicy, gospodynie domowe. Najrzadziej, co CBOS podkreśla szczególnie,
        uczniowie i studenci (co czwarty w wieku 18-24 lata) oraz grupa wiekowa 35-44
        lata. Ilu z nich to już antyklerykałowie?

        Antyklerykał – słowo cenzurowane

        Gdy Daniel Ptaszek (24 lata) z RACJI trzy lata temu stał przed urzędem pracy w
        Zawierciu, zbierając podpisy pod ustawą o zasiłkach dla bezrobotnych, większość
        mówiła, że Kościół to „rak na państwie”. Ale na słowo Antyklerykalna Partia
        Postępu RACJA (tak wtedy się nazywali) uciekali ze strachem. Coraz rzadziej
        uciekają... Po marszu, który odbył się 22 kwietnia przeciw klerykalizacji
        Polski, dostał kilkadziesiąt maili z poparciem. Ludzie piszą, że czują wokół
        paranoję... Każdy ma inny punkt, od którego zaczyna odczuwać, że jakaś granica
        została przekroczona. Jest wielu krzykaczy, którzy z kosą poszliby na księdza,
        ale jest coraz więcej chcących spokojnie sobie wierzyć katolików, inteligentów.
        I studentów. Nie rozumieją, dlaczego niestacjonarnym podwyższa się czesne w tym
        samym czasie, gdy Sejm przyjmuje ustawy o finansowaniu kolejnych trzech
        katolickich szkół, w tym jednej prywatnej – Wyższej Szkoły
        Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum” w Krakowie. Prywatnych szkół jest w
        Polsce ponad 300, dlaczego akurat ta ma być finansowana z budżetu? W konkordacie
        Polska zgodziła się dotować dwie kościelne uczelnie: Papieską Akademię
        Teologiczną w Krakowie (67 mln zł rocznie) i KUL (11 mln rocznie). Dlaczego chce
        się im zabrać jedyną w Polsce szkołę, która ze względu na zubożenie
        społeczeństwa prowadziła wykłady dzięki telebimom i transmisjom kanału Edusat. W
        weekendy zbierali się ludzie nawet w kilkunastotysięcznych miasteczkach i
        słuchali wykładów, żeby nie tracić na dojazdy – np. tych z filozofii,
        prowadzonych przez prof. Oparę, racjonalistę. Na jednym mówił, że Matka Boska
        nie została wniebowzięta. Komisja akredytacyjna podważyła te metody nauczania,
        mimo że są standardem na Zachodzie, i zamknęła nabór na jeden z wydziałów.
        Do RACJI Polskiej Lewicy przychodzi dużo takich maili: „Chcecie, żeby nie było
        krzyża w jednostkach wojskowych. To jak ten żołnierz ma się modlić?”. Na
        członków tej partii wielu patrzy z dystansem. Pomysł RACJI PL wyszedł z „Faktów
        i Mitów”. Zawiązali się w maju 2003 r. Po trzech latach wycofali się z
        antyklerykalizmu w nazwie. Jan Barański, przewodniczący, mówi: – Każda rozmowa o
        programie zaczynała się od „bo wy jesteście przeciw Kościołowi”. Z Bogiem nie
        walczę, nie zastanawiam się, jak funkcjonuje Kościół, tylko państwo. Nieżyjący
        Daniel Podrzycki powiedział mi: „Latami będziesz ludziom tłumaczył, czym jest
        antyklerykalizm, nie przechodząc do istoty problemu”.
        Teresie Jakubowskiej z RACJI (studia na wydziale handlu zagranicznego, potem
        sześcioletni pobyt we Francji, normalnym świeckim kraju) sąsiedzi często mówią:
        „Widziałem panią w telewizji, też się nie zgadzam”. Gdy protestuje przeciw
        Radzie Warszawy, która z budżetu ustanowiła 500 stypendiów im. Jana Pawła II dla
        niezamożnej młodzieży, pod warunkiem że weźmie „udział w projektach związanych z
        osobą lub dziełem”, co wyklucza młodzież niekatolicką, bądź przeciw
        przeznaczeniu 20 mln na Świątynię Opatrzności, co stanowi roczny budżet
        100-tysięcznego miasteczka. Kiedyś ludzie zgadzali się tylko na podwórkach,
        klatkach schodowych albo patrzyli jak na oszołoma. Dziś mniej.
        Danielowi Ptaszkowi coś się nie zgadzało jeszcze na szkolnych katechezach, gdzie
        ciągle słyszał o tej jednej funkcji – PROKREACJA...

        Nie chcę uczyć pod krzyżem

        Zaraz po podpisaniu konkordatu Maria Machnik, nauczycielka klas I-III w Gdyni,
        zobaczyła biały kwadrat nad tablicą – ślad po godle. Nad plamą powieszono krzyż.
        W niektórych salach nawet po dwa. – Nie podpisywałam umowy na pracę w szkole
        wyznaniowej – dwa razy zdejmowała ten krzyż, który ksiądz dał dzieciom i „kazał
        pani powiesić”.
        Nauczyciele nie chcą ze mną głośno rozmawiać. O tym, jak któryś zapalił świeczkę
        na andrzejki 2005 i dwa dni spędził na policji, tłumacząc się z guseł, jak inny
        dał dziecku lekturę, w której jest scena masturbującej się dziewczyny, a rodzice
        wystosowali do szkoły list, jak nauczyciela zaangażowanego w edukację
        ekologiczną dzieci posądzono o pedofilię, bo znaleziono zdjęcie jego... żony na
        plaży w wieku pięciu lat. Boją się. Znają historię zwolnionej przez prezydenta
        pielęgniarki.
        Maria Machnik (od września na emeryturze) nie boi się już o pracę. – Wie pani,
        ile to jest zmarnowanych wbrew konstytucji dni w szkole? Dzień przed świętami
        już nie ma nauki, w czasie pierwszej komunii nakaz z góry, żeby nie zadawać, bo
        to biały tydzień, potem wolne, bo dziękczynna pielgrzymka, rekolekcje – wolne,
        wizytacja biskupa w parafii – wolne... Jak zmarł papież, miałam pięć lekcji, a
        ponieważ po dwóch była msza, musiałam iść tam z dziećmi, bo to w ramach etatu.
        Od dziecka interesuję się astronomią, paleontologią, filozofią. Do ateizmu
        doszłam, myśląc. Ale w Polsce ludzie boją się myśleć, nie mają czasu na pytania,
        zaganiani, biedni, brak im odwagi, żeby oderwać się od Kościoła, bo to ich
        przerasta. Zresztą w tym Kościele nie można wątpić. Rozwój umysłowy jest zabroniony.
        Coraz więcej zwykłych ludzi na osiedlach mówi: „Dość klerykalnego państwa”.
        Jolanta Komorowska z Łodzi odczuła, co znaczy religia w szkołach, z której
        trzeba dziecko wypisać, bo jest zapisane odgórnie. Sama prosiła dzieci, żeby
        chodziły na katechezę, posłuchały dwóch światopoglądów, metod, jakimi je
        przekonują. – Dziecko w szkole po raz pierwszy styka się z tym dylematem, że
        każą człowiekowi żyć na dwa sprzeczne sposoby. Jedne się nadają do życia w
        rozdwojeniu, drugie coś wybierają. Nieraz córka usłyszała: „żydówka”, „jehowa”.
        – Tak, boję się śmierci, ale żadne kadzidło nie jest w stanie uchronić mnie
        przed tym strachem – zastanawia się pani Jola. – Wiara polega na wyłączeniu
        rozumu, ktoś, kto to potrafi, jest szczęśliwy, ale to nie może być obligatoryjne.

        „Kościół z narodem, naród
    • edico Niemiecka szkoła odmawia praktyk uczniom w RM 16.05.06, 22:38
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060513&id=sw02.txt
      Będzie to przyczynek do kolejnych ataków :)
    • edico Jak księża wyłudzili 430mln PLN! 18.05.06, 02:41
      Jak duchowni banki okradali
      Do sądu w Legnicy wpłynął akt oskarżenia przeciwko 13 osobom, w tym dziewięciu
      duchownym z zakonu salezjanów. Są oni oskarżeni o udział w gangu, który używając
      fałszywych dokumentów wyłudził z banków ponad 430 mln zł.

      Afera ta uważana jest za jedną z największych afer finansowych w ciągu ostatnich
      lat. Jak informuje prokuratura, pieniądze miały być wyłudzane od 1999 do jesieni
      2001 roku.

      Główni oskarżeni to salezjanin ksiądz Ryszard M., oraz były dyrektor legnickiego
      oddziału Kredyt Banku Tadeusz H.

      Pieniądze (ponad 410 mln zł) wyprowadzane były głównie poprzez kredyty
      lombardowe zaciągane przez parafie i domy zakonne. Zabezpieczenia w formie lokat
      w Banku Zachodnim były sfałszowane, a przyjmował je, jak wynika z aktu
      oskarżenia, sam Tadeusz H. Zabronił on swoim współpracownikom sprawdzenia ich
      wiarygodności sam decydując o przyznaniu kredytów.

      Pozostałe 15 mln wyprowadzono z pomocą parafian z Lublina, którzy, namówieni
      m.in. przez duszpasterza Ryszarda M. zaciągnęli łącznie 172 kredyty. Tu również
      posłużono się sfabrykowanymi dokumentami (jak wynika z oskarżeń prokuratury
      przez samych parafian).



      Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się już w październiku 2001 roku. Wtedy
      jeszcze duchowni dysponowali kwotą ponad 130 mln zł. Część tych środków miała
      zostać pomnożona na giełdzie i trafić w ręce salezjanów. Mirosław M. i Ryszard
      C. (oni to właśnie zainwestowali pieniądze i też znajdują się na liście
      oskarżonych) przekazali jednak parafiom i klasztorom nie więcej niż 30 mln zł.

      Co stało się z pozostałą częścią? Pół miliona dolarów trafiło za granicę do firm
      powiązanych z Mirosławem M, dwa mln zł wyniosła spłata kredytu posła AWS Marka
      Kolasińskiego (notabene skazanego kilka miesięcy temu na 9 lat za oszustwa
      bankowe). Kolejny milion dolarów przeznaczony został na spłatę długów jednego z
      graczy giełdowych, 30 tys. dolarów otrzymał gangster Jeremiasz B.(„Baranina”).
      Przeznaczenia reszty pieniędzy jak na razie nie udało się wyjaśnić.

      Zdaniem prokuratury, ksiądz Ryszard działał na czyjeś zlecenie, nie wiadomo
      jednak jeszcze, kto stoi za całą operacją. Jak na razie żaden z oskarżonych nie
      przyznaje się do winy.

      KL
      www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-duchowni-banki-okradali-1435143.html
      Źródło: "Gazeta Wyborcza"
    • edico Lustracja obraca się przeciw funkcjonariuszom KK 18.05.06, 15:51
      Znamienne są tu wypowiedzi ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego:
      www.ignatianum.edu.pl/centrum/audio/2006_03_13_zaleski.wma
      www.ignatianum.edu.pl/centrum/audio/2006_03_13_dyskusja.wma
      Niedawno głośno było o ksiadzu infułacie Januszy Bielańskim - proboszczu parafii
      wawelskiej, teraz obrabia się na wszystkie strony ks. Michała Czajkowskiego.
      Ciekawa mentalność, skoro prawiczki nie mają nic przeciwko współpracy
      wywiadowczej na rzecz Solidatium Pianum (wywiadu watykańskiego) ;(
    • Gość: buahaha Kazek :))) IP: 195.116.64.* 19.05.06, 14:24
      wiadomosci.wp.pl/gid,8314350,statp,Zm90b3RlbWF0TGlzdGFHYWxlcmlp,galeriazdjecie.html?
    • Gość: a a tymczasem w Olsztynie........:) IP: *.chello.pl 20.05.06, 18:50
      www.racja.org.pl/content/view/257/1/
    • Gość: :))) Roman IP: *.chello.pl 21.05.06, 11:31
      img102.imageshack.us/img102/6629/romek4ag.jpg
      • Gość: kazik dzien dobry ED!!! IP: *.bois.qwest.net 22.05.06, 20:10
        minelo sporo czsu i nie bylo okazji sie tobie odwdzieczyc za zyczenie milego
        spedzenia czasu w gronie rodziny[bylo to gdzies w okolicy 20 kwietnia].a wiec
        teraz ci dziekuje i musze stwierdzic,ze tak bylo.
        no i krotko teraz na temat tego co napisales.masz wiele racji i potrafisz
        obiektywnie spojrzec na drugiego czlowieka i jego czyny.widze w tym duza doze
        pokory tkwiaca w twym sercu.czego czasami nie mozna powiedziec o innych,nawet
        tak zwanych mocno wierzacych i "ugruntowanych" na Biblii,dla ktorej jednak z
        drugiej strony szacunku nie maja,uwazajac wiele Jej tresci za basnie.paradoks.
        a przeciez prawda moze byc tylko jedna.oczywiscie mozna powiedziec,ze kazdy ma
        jej swa interpretacje.jednak w tym waznym jest i tylko,interpretacja samego Jej
        autora i co za tym idzie,zgodne zrozumienie Jej calosci.tego przyklad dal na
        ziemi Jezus,ktory nigdy nie dal nikomu do zrozumienia,ze gdzies tam z Biblia
        jest cos nie tak[z czym nie moga pogodzic sie wielu,jeszcze raz podkreslam,
        uwazajacych sie za Jej" nauczycieli i prowadzacych lud do Boga"].
        ty podkreslasz czesto pewne podejscie przeciw k.katolickiemu,lecz przyznajesz,
        ze to dotyczy kazdej galezi religijnej.i nie jestes w tym w bledzie.lecz jak
        wspomnialem jest jedna prawda i jej interpretacja.i tego sie generalnie ludzie
        boja.pomimo,ze ludzie sie modla o K.B.,to czy to rozumieja? piszesz,ze to
        zamierzenie co do objecia wladzy nad calym swiatem przez K.B.nosi znamiona
        grzechu lenistwa.czyzby? jestes obeznany z Biblia i wiesz dobrze,ze nie ma
        sensu powolywac sie na religie,ktore same Jej nie rozumieja,z powodu czego jest
        taki galimatjas co do zrozumienia,dlaczego "Bog jest taki leniwy,co do objecia
        wladzy przez K.B.".
        wiesz dobrze,ze glownym czynnikiem tego mijajacego czasu jest doskonale
        stworzenie Boze,Szatan Diabel i kwestie sporne jakie zarzucil Stworcy wobec
        doskonalych stworzen w niebie i doskonalej pary ludzkiej na ziemi.to wlasnie
        zabiera od samego poczatku tyle czasu,aby kazdy zarzut mial prawdziwa odpowiedz.
        dlatego tez ludzie dostali czas na osobiste doswiadczenie tego,kto ma racje.
        Jehowa[Jahwe]Bog czy Szatan[potrafiacy rowniez okazywac sie aniolem swiatlosci].
        kiedy przypomnisz sobie proroctwa z roznych ksiag Biblii,to sam zauwazysz,ze ida
        one w parze z tym prawidlowym oczekiwaniem[nie,nie lenistwem]na objecie wladzy
        przez K.B..
        historia swiecka rowniez to potwierdza,jezeli chodzi o kolejnosc proroctw
        poprzedzajacych K.B.,polityka i mocarstwami swiatowymi,ktore byly,sa i jeszcze
        beda.nic,jak dotychczas sie nie ominelo,co dowodzi,ze i do konca obecnego
        systemu bedzie identycznie tak,jak mowi Bog w Biblii.obiektywnie patrzac,kazdy
        zauwazy,w jakim obecnie juz czasie zyjemy,jezeli chodzi o historie istnienia
        ludzi na ziemi.tez i to,co zgodnie z Biblia,Bog uczyni z religiami na calej
        ziemi,poslugujac sie kazdym rzadem,co do jednego na calym obliczu ziemi.kazdy
        tez zauwazy,jak to sie ludziom na calej ziemi spodoba,kiedy nareszcie ludzie
        beda mowic o prawdziwym pokoju i bezpieczenstwie.jednak pomimo tej uludy,
        nastapi zgodnie z Biblia,Armagedon.dlaczego tak wtedy bedzie? ano Stworca nie
        da sie pominac,aby o Nim zapomniano.jest Stworca i nalezy Mu sie czesc i chwala
        od kazdego Jego tworu.a po za tym,to On wie najlepiej co Jego stworzenie
        potrzebuje do szczescia w zyciu codziennym i to nie tylko na dzis,ale na cala
        wiecznosc,czym jest Boga wola i wola ta nigdy z Jego umyslu nie zostala
        wymazana.po wypelnieniu sie Jego okresu"lenistwa",stanie sie faktem dla dobra
        kazdej jednostki o szczerym sercu na ziemi,nawet tej,co przed wiekami zmarla i
        spi po prostu snem smierci[nie zdajac sobie sprawy z mijajacego czasu,dokladnie
        tak,jak nie zdajemy sobie sprawy z mijajacych godzin,kiedy znurzeni spimy].
        co zas do rzadzenia ziemi przez tych,do ktorych obecnie nie ma zaufania[brak w
        srod nich Ducha Bozego],to Biblia przeciez ludzi zapewnia o tym,ze na czele K.B.
        bedzie stal sam Jezus i Jego wspolkrolowie i wspolkaplani wzieci z ziemi.a wiec
        piecze nad wszystkim ma i miec bedzie Jehowa[Jahwe]Bog,ktory nie bedzie
        wiecej potrzebowal dawac ludziom czasu na sie o PRAWDZIE przekonanie.sam Ed juz
        teraz sie w wielu wypadkach przekonales o DRODZE ktora jest sluszna,a
        spojrzenie na Boga i Jego zamierzenie z punktu widzenia Jego z Biblii,wyzwoli
        cie z marazmu zlosci na "religie i tych ktorzy maja sie za wszystko i
        najlepiej wiedzacych"czy to katolickich czy tez ortodoksyjnych czy poganskich.
        a wiec Biblia nie jest ich wlasnoscia i nie mozna Jej zarzucac tego co nas boli.
        Jej interpretacja nalezy do Jej autora,Jehowy[Jahwe]Boga i tej Drogi sie
        trzymajmy,co da nam wewnetrzny spokoj i pewnosc jutra,jak tego nam wszystkim
        przyklad dal Jezus bedac na ziemi.SLOWO JEGO jest PRAWDA.i czy to ktos chce czy
        nie.i KAZDY sie o tym DOWIE.CALY SWIAT.a ty ED juz teraz masz okazje sie o tym
        przkonac osobiscie z Biblii,porownujac to jak sam wygladasz w swietle tego,co
        Bog mowi w Niej do ciebie,jak w swietle tego wyglada twa najblizsza rodzina,twoi
        znajomi,twe miasto,kraj i caly swiat.ogromna w tym dla ciebie pomoca bedzie tez
        twa inteligencja.wiec szczerego ci zycze powodzenia i radosci w duchu prawdy.
        kazik.
    • pkt4a k.k. a Adolf 29.05.06, 19:01
      www.nobeliefs.com/nazis.htm
    • edico Odpowiedzialność elit Krk 30.05.06, 23:35
      La Repubblica największy nacisk kładzie na dramatyczne pytanie Benedykta XVI -
      "Panie, dlaczego milczałeś?" oraz na jego słowa, że to grupa zbrodniarzy
      posłużyła się narodem niemieckim jako narzędziem swojej żądzy zniszczenia i
      panowania.

      Czyli innymi słowy do tego dopuścił Bóg, a nie działalność Piusa XII?

      ""Nie pada ani razu słowo "antysemityzm". Papież drąży natomiast tajemnicę
      milczenia Boga, które może jawić się jako tolerancja wobec triumfu zła" - pisze
      Politi.

      Jak widać, katolicka elita ma wciąż trudności z analizą niektórych rozdziałów
      historii. Nasuwa się pytanie, w jakim celu Benedykt XVI został papieżem? Po
      niebezpieczeństwach tkwiących w Harry'ym Potterze coraz więcej jego oświadczeń
      zaczyna trafiać w obszar do rubryk: "kuriozalne wypowiedzi".

      (Więcej na ten temat m.in.: PAP/gazeta.pl)
    • Gość: up Re: kk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 23:47
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka