Dodaj do ulubionych

Nagła smierć

IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 03.02.04, 08:39
Matka chrzestna 21-11-2003, ostatnia aktualizacja 21-11-2003 14:48

Asia, Asiunia, bo tak ją nazywaliśmy, miała zaledwie 16 lat. Odeszła do Pana
3.11.2003 r.- bo taka była JEGO wola.
czytaj dalej »
r e k l a m a



Nie potrafię wyrazić bólu Rodziców, którzy stracili jedyną córkę i bólu
Wszystkich, którzy Asię znali.

Była zdolnym dzieckiem, uczyła się bardzo dobrze, nigdy nie sprawiała
problemów wychowawczych. Grała na keyboardzie i gitarze, była uzdolniona
plastycznie. Jako dziecko brała udział w wielu konkursach. Potrafiła
godzinami bawić się i organizować czas młodszym od siebie. Dzieci przepadały
za Asią.

Wychowana była w rodzinie katolickiej, dlatego chętnie uczestniczyła w
pielgrzymkach: do Lednicy, latem do Częstochowy i Trzebnicy. Zapewne chciała
sobie czymś zasłużyć u Boga... Nie tylko brać ale i dawać z siebie.

Modlitwą wspomagała innych w smutku i cierpieniu.

We wrześniu 2003r. rozpoczęła naukę w V Liceum we Wrocławiu ( z rozszerzonym
niemieckim). Rodzice pokładali w niej duże nadzieje, nie szczędzili na
korepetycje... bo Asia zapowiadała się obiecująco. Była ich radością,
promykiem, potrafiła rozświetlić swoją osobą każdy szary dzień.

W jej planach był już wyjazd sylwestrowy z młodzieżą na Górę Świętej Anny.

Tego feralnego dnia wróciła późno ze szkoły z dobrą oceną z języka polskiego.
Zamieniła kilka zdań z rodzicami i poszła się kąpać. Zatruła się tlenkiem
węgla.

Jej uśmiech i zadowolenie to ostatni moment radości, który rodzice
zapamiętali. Mimo ogromnych starań i wielkiego zaangażowania lekarzy
oddziału "R" Szpitala Dziecięcego im. Korczaka, Asi nie udało się uratować.
Książki, zeszyty, misie....pozostały na swoim miejscu , jak dawniej.

Asia nadal żyje w nas, zapewne wyjechała na kolejną pielgrzymkę.

Kochamy Cię Asiu i zawsze będziesz z nami gdziekolwiek jesteś.

Tego dnia słońce zgasło w samo południe.

Obserwuj wątek
    • Gość: ja nie rozumiem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 08:57
      nie zgadzam się....
      nie jestem w stanie wyobrazic sobie bólu rodziców
      jesli Bóg jest, to ...nie ma litości
      miosierdzie to puste słowo
    • Gość: laik Re: Nagła smierć IP: *.65-104.adsl.ij.net 03.02.04, 19:58
      Bardzo,bardzo przykre.
      Tam na gorze, wciaz experymentuja z naszymi uczuciami.:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka