Gość: Obserwator
IP: *.wrzos.wroc.pl
03.03.04, 16:26
Senator z Samoobrony zdał maturę
Na stronach internetowych Senatu przy Sławomirze Izdebskim z Samoobrony
adnotacja "wykształcenie średnie" widnieje od dwóch lat. Ale dopiero teraz
jest prawdziwa. 33-letni rolnik ze wsi Borki Kosy pod Siedlcami wreszcie
zrobił maturę
- Miał Pan zdawać już rok temu, potem przełożył Pan na maj. Ale dopiero teraz
się udało. Czyżby strach?
Sławomir Izdebski, wiceprzewodniczący senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju
Wsi: - Jasne, że się bałem, w końcu startuję z pozycji senatora. Zdawałem ze
wszystkimi, na sali było nas ponad 50 osób. Wszyscy widzieli. Przynajmniej
nikt mi nie zarzuci, że coś sobie załatwiłem.
Jak Pan wypadł?
- Chyba dobrze. Po jednej piątce i czwórce, do tego trzy trójki. Najlepiej
poszła mi wiedza o społeczeństwie.
Podobno trochę pomagał Pan sobie ściągawkami...
- A kto mnie złapał?!
Widziała to jedna z nadzorujących egzaminy nauczycielek. Nie interweniowała,
bo koleżanki wytłumaczyły jej, że "to senator i nie wypada".
- To już sukces, jak potrafi się ściągać tak, żeby nie złapali. A czy
ściągałem, czy nie, to moja słodka tajemnica.
- Zapowiadał Pan, że na maturę pójdzie w firmowym biało-czerwonym krawacie.
Słyszałem, że go Pan nie założył. Miał Pan przy sobie coś czerwonego na
szczęście?
- Na pewno nie były to skarpetki (śmiech). Krawat Samoobrony służy wyłącznie
do uroczystości partyjnych. Miałem za to szpulkę czerwonych nici. Tak
poradziła mi koleżanka. Tłumaczyła, że w ten sposób zwiążę wszystkie problemy.
Matura za Panem. Co dalej?
- Studia. Zapewne w Akademii Podlaskiej w Siedlcach. Myślę, że będzie to
jakiś kierunek rolniczy. A może wybiorę przysposobienie obronne, bo tam jest
trochę polityki.
/"GW" Rozmawiał Włodzimierz Pawłowski 03-03-2004, ostatnia aktualizacja 02-03-
2004 22:30/