idiom345
19.05.10, 11:39
„Koleżeńska przysługa czy raczej „gwoźdź trumny”
Jeżeli prawdą jest to, że CK musiała się wk…. i zagrozić zabraniem
uprawnień radzie wydziału to jest to całkowita kompromitacja władzy –
Dziekana, który powinien jak najszybciej ustąpić ze stanowiska.
Powinien to zrobić dzisiaj, bo nie zrobił tego na drugi dzień, gdy
okazało się, że jego szef, kolega z kliniki jest oskarżony o plagiat
a sprawa ma być prowadzona na wydziale, na którym jest dziekanem. .
Z tekstu wynika, ze nie tylko tego nie zauważył, ale świadomie brnął
dalej… kompromitując tym samym swoją własną radę wydziału. Trzeba
być ślepym, głuchym i niemową, aby tego nie widzieć. Ten Dziekan
nie zauważył (?), że takim postępowaniem jeszcze bardziej
skompromitował rektora, któremu w tej sytuacji można zarzucić nie
tylko plagiat, ale jak się mówi w AM - z racji sprawowanej funkcji
możliwość wpływania na decyzje innych osób czyli tzw. mataczenie. Bo
jak nazwać, np. omawianie sprawy plagiatu RA na kolegium rektorskim
przez podległych i zawdzięczających swoje funkcje prorektorów temu
właśnie rektorowi ???!!!!........