drugi-skrajniak
18.10.10, 18:34
o ile co do zasady jestem sceptyczny wobec pomysłów internetowych kampanii i tworzenia takich kuriozów politycznych jak któryś tam gość który w wyborach parlamentarnych zrobił kampanię tylko w internecie (czy jakoś tak-jeśli kłamię podle to przepraszam) - to ten pomysł jest całkiem pozytywny...
jest bowiem różnica w działaniu człowieka który chce być po0litykiem i od netu zaczyna w stosunku do człowieka który politykiem jest i na tymże necie - de facto - oddziaływanie na wyborców kończy... kurde dobry pomysł...
ciekawe co będzie dalej...
w przeciwieństwie do słodkiego "pierdu-pierdu" jest tutaj przynajmniej jakikolwiek konkret... tak uważam przynajmniej...