Dodaj do ulubionych

Zimowi kolarze - choroba czy co ?

30.11.10, 09:05
Witam,

Rozumiem potrzebę ruchu na świeżym powietrzu czy brak wlasnego auta ale sa chyba granice ...

Dziś rano widziałem takiego misia na rowerze na trasie z gniechowic do Worcka - nie musze mówic jaki zrobil korek. Analogiczna sytuacja miła miejsce wczoraj ale w przeciwnm kierunku.

Czy nie ma sposobu na takich maniaków i samobójców? Auto ledwo lapalo przyczepność a co dopiero taki ludek na rozklekotanym rowerku ...

Co z takimi robic? Leczyć?
Obserwuj wątek
    • map4 Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 09:10
      feldgibel napisał:

      > Co z takimi robic? Leczyć?

      Robić im ścieżki rowerowe. Jak chcą, niech sobie jeżdżą - ale nie po ulicach.
      • urko70 Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 01.12.10, 12:17
        map4 napisał:

        > feldgibel napisał:
        >
        > > Co z takimi robic? Leczyć?
        >
        > Robić im ścieżki rowerowe.

        Yyy z Gniechowic do Wwia?
        • Gość: biker Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 12:23
          > > Robić im ścieżki rowerowe.
          >
          > Yyy z Gniechowic do Wwia?

          Na trasie do Trzebnicy jakoś zrobili ścieżkę wiec można
          • Gość: benek Wrocław to duża wieś a sternik to wójt IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:02
            > Na trasie do Trzebnicy jakoś zrobili ścieżkę wiec można

            Z trzebnicy pochodzi wojewoda .Zrobił kolej i ścieżkę rowerowa a nasz darmozjad magistracki wyprowadził się z Wrocławia ale dla picu zameldowany jest w mieszkanku na Cybulskiego.
            Wrocław to wieś w porównaniu z Trzebnicą ?
            Tu ani ddr nie ma ani nawet jednego szynobusu miejskiego.
            Mamy opadające MPK itd
            Tak się kończy jak się wybiera automobilistę .
            Uchwalono dla picu przed wyborami Politykę Rowerowa Wrocławia ale zamiast potrzebnych 8 mln przygotowano w budżecie 1,878 mln czyli dwa razy mniej niż na stawianie idiotycznych słupów SIM. To niewiele więcej niż 1 mln na Basketmanię czyli program zachęcania młodzieży szkolnej do gry w koszykówkę.
            Do Gniechowic to powinna być dawno przywrócona kolej aby rowerzyści i automaniacy nie musieli stać w korkach.
            Z dwojga złego rowerem się lepiej korki omija.





            • Gość: czytacz Re: Wrocław to duża wieś a sternik to wójt IP: 90.156.34.* 02.12.10, 19:16
              Przywrócić kolej do Gniechowic ? A keidyś tamtedy jeździł pociąg??????
              • Gość: benek Re: Wrocław to duża wieś a sternik to wójt IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 19:42
                > Przywrócić kolej do Gniechowic ? A keidyś tamtedy jeździł pociąg?????

                Przez sąsiednią wioskę Pustków Żurawski
        • Gość: benek Przybywa ddr między miastami IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 13:41
          > Yyy z Gniechowic do Wwia?

          Zdaje się ze kilka dni temu otworzyli ścieżkę z Trzebnicy do Wrocławia.
          Buduje się ścieżki do Sobótki, do Środy Śląskiej, do Dzierżoniowa z Bielawy czy Pieszyc.
          Ale taka ścieżka nie ma mowy aby była odniesiona w pierwszych dniach śnieżycy toteż rowery muszą jechać po jezdni.
          A że autka stoją to pretensje do zarządcy drogi ze ją zrobił taka wąską .
          Jak się auto rozkraczy to dopiero się korki zrobią.
      • Gość: benek Ulice poza Wrocławiem ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 13:34
        > Robić im ścieżki rowerowe. Jak chcą, niech sobie jeżdżą - ale nie po ulicach.

        Ależ na świecie odchodzi się od wydzielonych ścieżek.
        Wyznacza się pasy rowerowe w jezdni.
        Jest to dużo tańsze i bezpieczniejsze bo odbywa się na zasadach ogólnych.
        Drogi pozamiejskie powinny mieć więcej niż jeden pas.
        nikt nie będzie miedzy miejscowościami zabiera terenu pod ddr.
        Musi minąć choroba motocyklowa to takie będą. Jeździłem po takich w Niemczech ale tam więcej rowerzystów niż we wsi Wrocław.


      • Gość: artek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.12.10, 19:49
        map4 napisał:
        > feldgibel napisał:
        >
        > > Co z takimi robic? Leczyć?
        >
        > Robić im ścieżki rowerowe. Jak chcą, niech sobie jeżdżą - ale nie po ulicach.

        nie po czym? nie po ulicach? drogi mapie4, dużo masz lat, a ciągle głupiś.
        imaginuj sobie chłopie, że ulica składa się z jezdni, z chodników, z dróg dla rowerów (bynajnmniej nie "ścieżek"), czasem też z torowiska tramwajowego ...
        a utożsamianie drogi czy ulicy li i jedynie z jezdnią przeznaczoną li i jedynie dla ruchu samochodów, jest oznaką daleko posuniętej choroby lokomocyjnej.

        innymi słowy, jak już chcesz coś proponować, to rób to z sensem, a nie jak zwykle ...
    • czechofil Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 09:17
      Leczyć to trzeba takich jak ty, którym się wydaje, że droga to ich prywatna własność. Ponieważ wyobraźni ci brakuje, myślenie też szwankuje, więc ci wytłumaczę, że są tacy (szczególnie na wsi), których na auto nie stać. Może się też czasami zdarzyć, że auto w takich warunkach nie odpali, wtedy podróż do pracy na rowerze to też konieczność. Zamiast zakładać idiotyczny wątek zastanów się również, dlaczego wzdłuż drogi do Gniechowic nie ma ścieżki rowerowej. Podobno jesteśmy w EU, ale jej standardów komunikacyjnych jakoś nie wypełniamy...
      • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 10:29
        Trafilem na jednego z nich he he ...

        Mi tam lotto czy jezdzi czy nie ... chodzilo mi (jesli nie zrozumiales) o logike i bezpieczeństwo tego postępowania ...

        Jak ktos jest walniety i skacze na głowke do płytkiej wody to mowi sie ze ma "płytka wyobraźnie" a w przypadku debila na rowerze w śniezycy juz nie ...

        A co do ściezki to kto ci ja mongole odsniezy ? włacz myslenie ...
        • 45rtg Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 10:48
          feldgibel napisał:

          > Trafilem na jednego z nich he he ...
          >
          > Mi tam lotto czy jezdzi czy nie ... chodzilo mi (jesli nie zrozumiales) o logik
          > e i bezpieczeństwo tego postępowania ...

          To wypowiedz się może jakoś zrozumiale, co nie tak z tą logiką i bezpieczeństwem? Bo jak na razie nie udało ci się w zasadzie powiedzieć nic.

          > Jak ktos jest walniety i skacze na głowke do płytkiej wody to mowi sie ze ma "p
          > łytka wyobraźnie" a w przypadku debila na rowerze w śniezycy juz nie ...

          Ale nadal nie wiadomo jaki z tym jest właściwie problem. Możesz przybliżyć zagadnienie? (Oczywiście ze nie możesz, chciałeś po prostu ponarzekać a na wszelkie pytania będziesz odpowiadał czymś w rodzaju "sam się domyśl, przecież to oczywista oczywistość")

          > A co do ściezki to kto ci ja mongole odsniezy ? włacz myslenie ...

          Jak to kto? Gościu w takim niedużym pługu, nie wiedziałeś że istnieją takie maszyny?
          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:08
            Jakim pługu skoro nie moga odsniezyc nawet dróg wojewódzkich i autostrad ...

            • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:12
              feldgibel napisał:

              > Jakim pługu skoro nie moga odsniezyc nawet dróg wojewódzkich i autostrad ...

              Takim pługu niedużym, jak napisał poprzednik, a Ty chyba nie doczytałeś.
              Jura
              • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:14
                Moze byc i stado małych murzynków tylko chodzilo mi o to ze ktos musi wsiasc do takiego wyjechac, dojechac i zaczac odsniezac...

                Jesli tego nie jestesmy w stanie zrobic za miliony na zwykłych drogach to co tu mowic o sciezkach rowerowych o chodnikach nie wspomne ...
                • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:21
                  feldgibel napisał:

                  > Jesli tego nie jestesmy w stanie zrobic za miliony na zwykłych drogach to co tu
                  > mowic o sciezkach rowerowych o chodnikach nie wspomne ...

                  To są inne pługi, więc jedno z drugim nie ma nic wspólnego?
                  W konstytucji jest taki przepis, że zanim się nie odśnieży dróg dla samochodów, nie wolno odśnieżać dróg dla rowerów?
                  Jura
                  • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:41
                    A co ma zapis czy konstytucja do zycia codziennego ...

                    W pismie świętym tez masz przykazania i co przestrzegasz ?
                    • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:45
                      feldgibel napisał:

                      > A co ma zapis czy konstytucja do zycia codziennego ...

                      Pytam skąd bierze się Twoje przekonanie, że zanim nie odśnieży się dla samochodów, now powinno się odśnieżać dla rowerów. Dowiedziałem się już, że nie z konstytucji. Może w takim razie z poczucia wyższości, że Tobie się więcej należy?
                      Jura
                      • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:57
                        Co sie nalezy ? Komuna już minęła teraz sie za wszystko płaci ;)

                        Jako rowerzysta zacznij płacic za korzystanie z dróg publicznych i ścieżek rowerowych - robic przeglądy techniczne rowerku, nosic kask i ect to pogadamy co sie komu nalezy ...

                        • garym Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 13:20
                          feldgibel napisał:

                          > Jako rowerzysta zacznij płacic za korzystanie z dróg publicznych i ścieżek rowe
                          > rowych - robic przeglądy techniczne rowerku, nosic kask i ect to pogadamy co si
                          > e komu nalezy ...

                          w Polsce tylko niektóre autostrady sa płatne, a niejeden rowerzysta płaci więcej podatków niż ty

                          > Chodzi mi o zasade: tak jak nie ubierasz krótkich spodni i trampek do chodzenia w zimie tak > nie korzystasz z roweru na drogach publicznych ( które nie zapewniają bezpieczeństwa
                          > samochodom a co dopiero rowerzystom).


                          > Rowerzysta ma prawo korzystac z drogi tak jak ja mam prawo wyjsc na ulice i dac komus po > mordzie ... ale jesli taki rowerzysta ledwo sie trzyma na drodze (slisko) jest zmarznięty i gó... > widzi bo pada śnieg to jakim on jest uczestnikiem ruchu

                          Masz jakąś manie narzucania innym swoich poglądów. Kilku takich osobników w XX wieku było np. A.H. w Niemczech. Każdy jednak wie, że były to przypadki chore psychicznie. może przejdź się do lekarza, póki nie zrobiłeś jeszcze sobie lub komuś krzywdy.
                          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 13:42
                            Jakie podatki na drogi płacisz - rowerzysto?
                            • garym Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:16
                              Budżet Wrocławia na 2010 rok:

                              Najwięcej, bo 600 mln zł, przeznaczono na inwestycje drogowe

                              Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7404738,Rada_miejska_uchwalila_budzet_Wroclawia_na_2010_rok.html#ixzz16looOXNK

                              te min inwestycje opłacane są z moich podatków:
                              - Podatek od nieruchomości
                              - podatek dochodowy
                              • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:39
                                zgoda tylko jako obywatel ... a co jako rowerzysta?
                                • Gość: taka prawda Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 14:44
                                  A jakie to ma znaczenie mongole? Płaci to płaci, a tobie gó... do tego na czym jeździ.
                                  • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:55
                                    tylko ze chodzilo o "wyższosc i kolejnośc" odsniezania ulic i sciezek rowerowych ...

                                    Jakbys mongole mial auto to byś wiedziel ile i za co placisz i na co to mialo iść a nie pierdo... ze nie ma znaczenia czym jezdzisz ...

                                    jak cie becie stac kup sobie porzadne auto i przejedz sie po wrocku i zobaczysz jak sa twoje pieniadze marnowane ... mongole ...
                                    • Gość: taka prawda Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 15:01
                                      Mam auto mongole, że musiałbyś na takie do emerytury zapie...ć. I się nie żalę, że za coś płacę albo i nie. I ty zrób to samo i przestań już smrodzić na forum.
                                      • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 15:05
                                        Ale czemu taka złość co wydało sie na autko całe oszczedności ?

                                        Co na skode fabie ?
                                        • Gość: benek jezdzisz BMW ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 18:24
                                          > Co na skode fabie ?

                                          a co w waszej gminie nie jest już modna bo buraków z pola nie można przywieźć ?
                                          Zdradzasz po raz kolejny ze przyjkałdasz do auta jakąs wielka rolę.
                                          To tylko kupa blachy która rozpada się jak ktoś w ciebie wjedzie.
                                          Rowery i Skody Fabie won z drogi , kto jeszcze?
                                    • Gość: benek zimowi kierowcy IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 18:18
                                      > tylko ze chodzilo o "wyższosc i kolejnośc" odsniezania ulic i sciezek rowerowyc
                                      > h ...
                                      >
                                      Scieżki są wyżej niż jednie zwykle o kilka centymetrów :PPP



                                      > Jakbys mongole mial auto to byś wiedziel ile i za co placisz i na co to mialo i
                                      > ść
                                      To u was w Mongolii idzie na to na co miało iść ?

                                      Sam przyznajesz że nie wiesz na co płacisz jeśli płacisz bo nie idzie na to co miało iść.
                                      Bo tyle tego co płacisz jest ze nie starcza na to na co miało iść Mongole :PPP
                                      To cop płacisz ledwo wystarcza na ścieżki rowerowe.
                                      To ja płace na rozbudowę dróg i też nie w podatku drogowym bo ten nie idzie na drogi.
                                      Te pieniadze co wpłacam na kulturę, edukację, naprawę trawników,konserwacje zabytków, renowację kamienic, walkę z hałasem i zanieczyszczeniami środowiska , głównie przez blachosmrody idą włącznie na remonty dróg bo na tym się obecnie najlepiej zarabia.
                                      Ta kasa jest topiona w drogi dlatego inne dziedziny są w gorszym stanie niż nasze beznadziejne drogi.
                                      Jedynym sposobem na przecięcie tego błędnego koła jest przystopowanie tempa wzrostu ilości auta.
                                      Inny pomysł to zabronienie obcym :)) wjeżdżania do Wrocławia.
                                      Nie płacisz tu podatków a pyskujesz :P
                                      Po rejestracji cie poznają.
                                      Będą budowane na obrzeżach parkingi P&R i musisz się przesiać na MPK jak jedziesz gdzieś zza Gniechowic :))
                                      Chcą też wam blachosmrodziarze za moje podatki odbudować linie kolejową do Sobótki i Dzierżoniowa abyście swoimi szrotami nie zastawiali miasta


                                      >a nie pierdo... ze nie ma znaczenia czym jezdzisz ...
                                      >
                                      Pewnie że nie ma.
                                      Człowieka poznaje się po tym co mówi i jak mówi a nie po tym czym jeździ.
                                      Zatem warto się zastanowić zanim się rozpocznie nic nie wnoszący watek.

                                      Wystarczy napisać że droga do Świdnicy jest wąska i słabo odśnieżana.
                                      Ścieżka rowerowa jest koło Rogowa .Cała reszta o blokujących ruch rowerzystach to projekcja ukrytych frustracji.Masz wiedzę że w zimie trudniej wyprzedzić rowerzystę to nie pyszcz bo tym niczego nie zmienisz.
                                      Rowery były przed autami i będą po autach .Jak widać auto nie zdaje egzaminu na drodze :)) nawet poza miastem.
                                      Czasy świetności minęły kilkanaście lat temu .Zamiast budować ddr do Gniechowic trzeba jak najszybciej odtworzyć kolej.







                                      > jak cie becie stac kup sobie porzadne auto i przejedz sie po wrocku i zobaczysz
                                      > jak sa twoje pieniadze marnowane ... mongole ...
                                      Po co komu porządne skoro ci wystarczy szrot aby uzurpować sobie prawo do wyłączności na drodze ?
                                      Zresztą roweru więcej widać gdzie są marnowane pieniądze niż z auta.

                                • garym Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 16:58
                                  rowerzysta to nie obywatel
                                  Żyd to nie obywatel
                                  Murzyn to nie obywatel

                                  to naprawdę jest niebezpieczne.

                                  Dobra nie będę się z tobą drażnił, bo chyba wiem o co ci chodzi. Pewnie myślisz, że skoro kierowcy płacą dodatkowy podatek drogowy to mają większe prawo do użytkowania ulic.

                                  Otóż rozczaruję cię, proporcjonalny stosunek podatki/wydatki(związane z transportem) na obywatela A poruszającego się rowerem i zarabiającego tyle samo co obywatel B a poruszający się samochodem, są wyższe niż wspomnianego obywatela B. Policz sobie ile kosztuje wybudowanie i utrzymanie jezdni w mieście, oraz ile przestrzeni publicznej (w czasie jazdy i postoju) zajmuje samochód, a ile rower. Dolicz też, uszkodzenia w nawierzchni jezdni jakie robi przejazd jednego samochodu i jednego roweru. Dorzuć jeszcze wpływ na środowisko naturalne i pomyśl jaki obywatel jest bardziej pożądany w mieście.
                                  • Gość: feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.171.16.230.static.crowley.pl 30.11.10, 18:42
                                    Nigdy nie mowilem ze maja wieksze prawo !

                                    Wszystko racja tylko jak wyobrazasz sobie zycie (transport logistyka) bez samochodów? W indiach maja ryksze ale ich tam jest ponad miliard ...
                                    • garym Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 22:36
                                      Gość portalu: feldgibel napisał(a):

                                      > Wszystko racja tylko jak wyobrazasz sobie zycie (transport logistyka) bez samoc
                                      > hodów? W indiach maja ryksze ale ich tam jest ponad miliard ...

                                      chyba nie powiesz mi że te setki samochodów które mijam codziennie, gdy stoją ukorkowane, potrzebne są do transportu lub logistyki więcej niż jednej osoby?

                                      Dla samych celów logistycznych, obecna sieć drogowa we Wrocławiu jest wręcz za duża. K
                                      • urko70 Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 01.12.10, 12:30
                                        garym napisał:

                                        > Dla samych celów logistycznych, obecna sieć drogowa we Wrocławiu jest wręcz za
                                        > duża. K

                                        Czy aby nie sugerujesz, że KM we Wrocławiu jest wydolna, daje akceptowalne możliwości przenieszczania się? W moim odczuciu jest mizerna a częśto po prostu nie daje mozliwości na przenieszczanie się.
                                        • garym Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 01.12.10, 14:01
                                          > Czy aby nie sugerujesz, że KM we Wrocławiu jest wydolna, daje akceptowalne możl
                                          > iwości przenieszczania się? W moim odczuciu jest mizerna a częśto po prostu nie
                                          > daje mozliwości na przenieszczanie się.

                                          miałem na myśli transport tylko towarów. gdyby zabrać wszystkich tych którzy tylko jadą do/z pracy, to korki by znikły. Albo jak ny ich przesadzić na rowery :)
                                        • Gość: benek Auto jako proteza nóg ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 19:43
                                          > Czy aby nie sugerujesz, że KM we Wrocławiu jest wydolna, daje akceptowalne możl
                                          > iwości przenieszczania się?

                                          Codziennie korzysta z KM 500.000 osób .Jest kilka tysięcy taksówek które robią średnio 8 kursów dziennie co daje ok 30 .000 kursów.Jest sporo rowerów, skuterów i motocykli. Jest wiele prywatnych przewoźników np busiarzy. Setki kursów robią autobusy PKS oraz linie prywatne autobusowe np zakładowe. Jest chyba około 200 pociągów w ciągu dnia i 21 stacji kolejowych w mieście.
                                          Bardzo dużo ludzi chodzi piechotą jak ma przejść mniej niż 1 km.
                                          Tysiące korzysta z darmowych autobusów do centrów handlowych.
                                          Jest kolej marszałkowska Koleje Dolnośląskie. Jest żegluga na Odrze.Zapewniam cię że komunikacja zbiorowa jest rozwinięta i wydolna. Prywatne linie autobusowe obsługują coraz większe rejony podwrocławskie. Autobusu LG zwożą ludzi w promieniu 100 km.
                                          Bardzo dużo małych firm zapewnia swym pracownikom transport czy na budowę czy do siedziby.
                                          Większość kursów aut indywidualnych to nie jazda do pracy tylko po duperele.
                                          Gdyby było mniej aut to KZ poruszałaby si jeszcze szybciej , byłoby dwa razy więcej kursów. Byłaby większa konkurencja po wpuszczeniu większej ilości firm prywatnych.



                                          > W moim odczuciu jest mizerna a częśto po prostu nie
                                          > daje mozliwości na przenieszczanie się.
                                          Jak liczyłem wyżej około miliona kursów ludzie robią różnymi środkami (poza autami) ale według ciebie "nie ma możliwości przemieszczania się".
                                      • Gość: benek Masz auto ale czegoś ci brak IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 19:14
                                        > chyba nie powiesz mi że te setki samochodów które mijam codziennie, gdy stoją u
                                        > korkowane, potrzebne są do transportu lub logistyki więcej niż jednej osoby?
                                        >
                                        > Dla samych celów logistycznych, obecna sieć drogowa we Wrocławiu jest wręcz za

                                        Niemcy projektując drogi w mieście nie przewidzieli że przegrają wojnę i przyjedzie tu nacja idiotów jak jakiś Hunów i będzie się dziwić że nie mieści się na ulicach.

                                        Tramwaje jeździły i po Rynku i po Odrzańskiej i po Szewskiej i po Szajnochy i po Świdnickiej o po pl.Uniwersyteckim i po Wita Stwosza ,po pl.Bohaterów Getta , chyba też po Ruskiej i po pl.Solnym .Również po Kotlarskiej a więc i po Nowym Targu .Po Słowackiego,Krasińskiego,
                                        Kraińskiego, Janickiego,miedzy galeria dominikanską a kościołem, po
                                        Purkyniego ,Prusa, Walońskiej, Na Grobli , Dyrekcyjnej ,Gajowickiej , Kruczej, Sudeckiej, Radosnej, Sanockiej, Zielińskiego, Pl.Muzealny i wiele innych ważnych ulic .Dziś w dobie aut do części z tych miejsc trudno dojechać autem a jeśli się uda to są problemy z zaparkowaniem.
                                        Bez auta nie da się żyć ( jak ktoś się uzależnił).
                                        Pozbyć się auta to jakby dać się zdegradować.
                                        Najlepiej mieć kilka bo przecież jednym trudno się podzielić z innymi członkami rodziny.
                                        • Gość: tiktak Re: Masz auto ale czegoś ci brak IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.10, 20:37
                                          rowerowi debile,nawet chińczycy odchodzą od rowerów.
                                          Przestańcie zmuszac ludzi do czegokolwiek to nie KRLD.
                                          • Gość: pozdrawiam Re: Masz auto ale czegoś ci brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 20:47
                                            Coś ci się pomyliło kretynie, to twój ziomek felddebil chce zakazać jeżdżenia rowerzystom po drogach. Nikt ci nie karze jeździc na rowerze, zresztą lepiej żebyś tego nie robił, bo za głupi na to jesteś i jeszcze se krzywdę zrobisz, buahaha!!!
                                          • Gość: benek Re: Masz auto ale czegoś ci brak IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 19:45
                                            > rowerowi debile,nawet chińczycy odchodzą od rowerów.
                                            > Przestańcie zmuszac ludzi do czegokolwiek to nie KRLD

                                            Masz informacje sprzed 30 lat.
                                            17 milionowy Pekin wchłonął tylko 4 mln aut i się zablokwoał.
                                            Ruszył plan budowy dróg dla rowerów aby Chińczycy przesiedli się z auta na rowery czyli to samo co robi Europa Zachodnia
                                    • Gość: benek Auto zbawi swiat ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 18:42
                                      > Nigdy nie mowilem ze maja wieksze prawo !
                                      Co mówiłeś to my wiemy bo umeimy czytac.




                                      > Wszystko racja tylko jak wyobrazasz sobie zycie (transport logistyka)
                                      Cywilizacja europejska ma 2000 lat .
                                      Aut w Polsce zaczęło szybko przybywać po wejściu do UE czyli w 2005 roku.
                                      Wcześniej i do pracy wszyscy zdążyli i towar do sklepów docierał na czas i i rzemieślnik bez problemu materiał dowiózł do klienta.
                                      Teraz tylu idiotów wsiadło do auta ze nawet dojazd autem do Wrocławia w porze zimowej wymaga kilku godzin.
                                      Im więcej aut tym drogi gorsze.
                                      Wrocław wygląda obrzydliwie jakby był jakimś obozem cygańskim.

                                      >bez samoc
                                      > hodów?
                                      Samochody są obecne od 100 lat.
                                      Z tym ze kiedyś auta mieli ci co je potrzebowali a dziś ci których na nie stać i ci którzy nie rozumieją jakim idiotyzmem jest pchać się autem tam gdzie nie ma dla niego miejsca.
                                      Przez głupie myślenie padła kolej, kursy PKS są zbyt rzadkie. MPK się rozpada, brak dokończenie systemu dróg dla rowerów.
                                      Pada żegluga .
                                      Normalnie autokalipsa :))))


                                      >W indiach maja ryksze ale ich tam jest ponad miliard ...
                                      Riksze są na całym świecie, nawet w naszym Rynku.
                                      W Indiach kierowców nie brakuje ale tam mam nadzieję większość korzystających z auta go potrzebuje.

                                      W Azji bardzo popularny stał się skuter .
                                      Po Pekinie nie da się już jeździć autem.
                                • Gość: benek Liczysz na AOW czy jak ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 17:49
                                  > zgoda tylko jako obywatel ... a co jako rowerzysta?

                                  jako rowerzysta to płąci VAT za internet w kórym traci czas na wlkę z tak durnymi pogladami jak Twoje.
                                  Im więcej płacisz jako kierowca tym wolniej jedziesz i tym więcej pretensji do innych użytkowników dróg.
                                  Im więcej twojej kasy idzie na drogi tym więcej osób kupuje auta.
                                  A ty dalej nie pojmujesz ze kręcisz stryczek na samego siebie.
                                  Abyś był zadowolony z rozbudowy infrastruktura która musiałaby zacząć wyprzedzać wzrost ilości aut musiałbyś płacić 10 razy tyle po czym by ci się auta odechciało.
                                  W Niemczech kierowcy płaca podatek na budowę dróg dla rowerów aby ściągnąć rowerzystó z jezdni.
                                  Ile ty zapłaciłeś na budowę ddr ?
                                  Ile zapłaciłeś na rozwój kolei tak jak płacą kierowcy w Austrii czy Szwajcarii ?
                                  Nic ?
                                  To niedługo postoisz tak długo, że zaczniesz pyszczyć o kolej i ddr.

                              • Gość: stodola Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 01.12.10, 07:39
                                > - Podatek od nieruchomości
                                to zart... kilkadziesiat zlotych rocznie....
                                wiecej na piwo wydajesz,,,,

                                > - podatek dochodowy
                                tez nie calosc.... jakas drobna kwota, maly , niezauwazalny procent baaaa, nawet promil......
                                to dalej pikus, nie ma co narzekac....
                                • garym Budżet Wrocławia 01.12.10, 08:52


                                  Gość portalu: stodola napisał(a):

                                  > > - Podatek od nieruchomości
                                  > to zart... kilkadziesiat zlotych rocznie....
                                  > wiecej na piwo wydajesz,,,,

                                  podatek od nieruchomości - 310 800 000,00 zł

                                  > > - podatek dochodowy
                                  > tez nie calosc.... jakas drobna kwota, maly , niezauwazalny procent baaaa, nawe
                                  > t promil......
                                  > to dalej pikus, nie ma co narzekac....

                                  udział we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych - 742 681 311,00 zł

                                  Proponuję zapoznaj się z założeniami budżetu miasta na rok 2011 zanim zaczniesz bzdury pisać:
                                  bip.um.wroc.pl/wps/wcm/connect/20ecd80044cd556babb7afe198b7344e/budzet2011_projekt.pdf?MOD=AJPERES
                            • Gość: benek Ile płacisz tyle dziur masz IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 16:03
                              > Jakie podatki na drogi płacisz - rowerzysto?

                              Podatek od nieruchomości , PIT ,VAT, akcyzę i wiele innych głównie lokalnych.
                              Kiedy ostatnio zapłaciłeś opłatę za przejazd drogą ?


                        • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 13:23
                          feldgibel napisał:

                          > Jako rowerzysta zacznij płacic za korzystanie z dróg publicznych i ścieżek rowe
                          > rowych - robic przeglądy techniczne rowerku, nosic kask i ect to pogadamy co si
                          > e komu nalezy ...

                          Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie płacę podatków?
                          Poza tym to nie ja wyskakuję z roszczeniami, że coś mi się nalezy, to Ty pałasz świętym oburzeniem, że jakieś tam drogi są nieosnieżone.
                          Jura

                          P.S. Wytłumaczysz związek przeglądów technicznych rowerku (a czemu nie roweru? tylko w małe rowerki mają być sprawne technicznie?) i noszenia kasku z odśnieżaniem dróg rowerowych? Sprzedawcy kasków i warsztaty rowerowe odprowadzają jakąś część przychodów na odsnieżanie?
                          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 13:43
                            A na jakiej podstawie twierdzisz ze placisz?
                            • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:20
                              feldgibel napisał:

                              > A na jakiej podstawie twierdzisz ze placisz?

                              A choćby na takiej, że gdy tankuję paliwo na stacji benzynowej, to płacę całą cenę bez potrącania podatku i akcyzy. Podobnie, gdy kupuję inne towary, to też płacę cenę razem z VAT-em.
                              Jura
                              • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:40
                                jako rowerzysta?
                                • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:51
                                  feldgibel napisał:

                                  > jako rowerzysta?

                                  A co to? Rowerzyści nie maja prawa kupować towarów i usług, nie mają prawa tankować samochodów?
                                  Jura
                                  • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 14:57
                                    ale mowa byla o rowerzystach a nie o podatnikach ... halo?

                                    • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 15:00
                                      feldgibel napisał:

                                      > ale mowa byla o rowerzystach a nie o podatnikach ... halo?

                                      No więc rowerzyści też są podatnikami.
                                      Jura
                                      • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 15:06
                                        w tym sensie tak ale chodzilo mi o opłaty jakie ponosi kierowca w paliwie i ect i na co to miało isc ...
                                        • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 15:21
                                          feldgibel napisał:

                                          > w tym sensie tak ale chodzilo mi o opłaty jakie ponosi kierowca w paliwie i ect
                                          > i na co to miało isc ...

                                          A czy ja gdzieś domagam się, żeby za to, co płacisz w paliwie, odsnieżać drogi rowerowe? Przecież cały czas piszę, że odśnieżanie dróg dla samochodów i rowerów to są osobne sprawy, bo nawet pługi są inne. To Ty cały czas łączyłeś te dwie sprawy, oburzając się strasznie, jak można odsnieżać dla rowerzystów nie odśnieżywszy uprzednio dla samochodów. Tymczasem jedno z drugim nie musi mieć nic wspólnego.
                                          Jura
                                          • Gość: feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.171.16.230.static.crowley.pl 30.11.10, 18:45
                                            Niech odsniezaja drogi dla rowerów za opłaty w paliwie nie ma problemu tylko niech tak bedzie ;)

                                            Pisalem ze "domaganie sie" odsniezania drog dla rowerow w sytuacji gdy drogi sa nieodsniezane podobnie jak chodniki w naszych kraju jest abstrakcja ...
                                            • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 19:51
                                              > Pisalem ze "domaganie sie" odsniezania drog dla rowerow w sytuacji gdy drogi sa
                                              > nieodsniezane podobnie jak chodniki w naszych kraju jest abstrakcja .

                                              Domaganie sie normalnosci to abstrakcja ?
                                              Jesteś bardziej pogięty niż karoseria twego auta :)))
                                              Dziś widziałem że po naszej dyskusji puścili pług po ddr.
                                        • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 19:49
                                          > w tym sensie tak ale chodzilo mi o opłaty jakie ponosi kierowca w paliwie i ect
                                          > i na co to miało isc ...

                                          Te opłaty nawet nie starczają na usuwanie skutków automobilizmu.
                                          Nawet na renty poszkodowanych w wypadkach nie starczają.
                                          Jeszcze we Wrocławiu nie osunięto dziur po zeszłej zimie bo brakuje kasy.
                                    • Gość: benek na drogi nic nie płacisz i nic nie idzie IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 20:04
                                      > ale mowa byla o rowerzystach a nie o podatnikach ... halo?

                                      Rowerzysta to posiadacz roweru czy ten co nim jedzie ?
                                      Jak jadę rowerem to nie płace żadnych podatków.

                                      Ale tak samo jak jadę autem.
                                      Jak przejeżdżam tyle samo km rowerem i autem to jestem kierowcą czy rowerzystą ?
                                      Połowa moich zakupów idzie na konto rowerzysty a druga na konto kierowcy ?
                                      Więcej gadam przez komórkę jak jadę rowerem niż jak jadę autem wiec chyba jednak jak jestem kierowca to ani grosza nie wnoszę a jak jadę rowerem to daje zarabiać innym i płace wszystkie podatki z tym związane.
                                      Zatem jako rowerzysta płacę 1000 razy większe podatki niż jako kierowca.
                                      Najwięcej jednak płacę jak jadę pociągiem lub autobusem bo wtedy najwięcej dzwonię.

                                      Zatem ty płacisz podatki nie jako kierowca tylko jako tankujący i ubezpieczający się.
                                      Dzięki tobie mamy piękne stacje benzynowe i piękne siedziby towarzystw ubezpieczeniowych ale nędzne drogi :PPPPP


                                      Na drogi płacą emerytki które nigdy nie miały auta.
                        • sverir Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 13:35
                          > Jako rowerzysta zacznij płacic za korzystanie z dróg publicznych i ścieżek rowerowych - robic
                          > przeglądy techniczne rowerku, nosic kask i ect to pogadamy co sie komu nalezy ...

                          Jako kierowca też nie płacisz za korzystanie z dróg publicznych i ścieżek rowerowych, więc tym samym należy Ci się niewiele więcej niż rowerzyście.
                        • Gość: benek Roszczeniowy kierowca IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:43
                          > Co sie nalezy ? Komuna już minęła teraz sie za wszystko płaci ;)
                          Żyjesz w komunie bo za jazdę po drodze z Gniechowic nic nie płacisz.
                          Dlatego ona taka wąska ze nawet pobocza dla rowerów nie ma.
                          Zacznij jeździć w krawacie bo klient w krawacie jest mniej denerwujący się.


                          > Jako rowerzysta zacznij płacic za korzystanie z dróg publicznych
                          Oj niedługo zaczniesz tak płacić jako kierowca ze zaczniesz kombinować jakby tu na rower przesiąść się.

                          > i ścieżek rowe
                          > rowych -
                          Zapewniam cię z jego podatków za mało idzie na ddr a za dużo na łatanie jezdni.


                          > robic przeglądy techniczne rowerku,
                          Zrób przegląd swojego auta bo coś pisałeś ze sa problemy z przyczepnioscią.
                          Może to tylko opony letnie ?

                          > nosic kask
                          Tobie się bardziej przyda jak w ciebie wjadą czołowo.


                          > i ect to pogadamy co si
                          > e komu nalezy ...
                          Co się tobie należy to już ogłosiłeś na całą Polskę.
                          Ścieżki rowerowe są dla ciebie a nie dla rowerzystów ale ty chyba nie jesteś w stanie tego pojąc.

                      • urko70 Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 01.12.10, 12:25
                        jureek napisał:

                        > feldgibel napisał:
                        >
                        > > A co ma zapis czy konstytucja do zycia codziennego ...
                        >
                        > Pytam skąd bierze się Twoje przekonanie, że zanim nie odśnieży się dla samochod
                        > ów, now powinno się odśnieżać dla rowerów.

                        Obstawiam, że chodzi o racjonalność wydatków w kontekście ilości korzystających.
                    • Gość: benek Auto dobrze chroni ale ..... IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:34
                      > A co ma zapis czy konstytucja do zycia codziennego ...

                      A co ma twoje jęczenie na zimę na forum do życia codziennego czyli sposobów komunikacji innych użytkowników dróg ?
                      Dziwisz się że jazda rowerem jest zbyt niebezpieczna ?
                      Uważaj abyś sam w rowie nie wylądował.
                      Nie słyszałem w ostatnich dniach o potrąceniu rowerzysty zaś liczba wypadków powodowanych przez kierowców jest ogromna.
                      Wielu świadomych kierowców zrezygnowało z auta na jakiś czas.
                      No ale są tacy ( podobnie jak ten rowerzysta) że z auta zrezygnować nie mogą.
                      Zatem zaciśnij zęby i nie pisz głupot.
                      Ciesz się, że tak mało rowerzystów .




                • Gość: benek Za 3o lat inaczej będziesz śpiewał. IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:28

                  > Moze byc i stado małych murzynków tylko chodzilo mi o to ze ktos musi wsiasc do
                  > takiego wyjechac, dojechac i zaczac odsniezac...

                  Zapewniam cie ze takim szybciej przejedzie niż po jezdni bo mu rowerzyści z drogi zjadą i nie będą blokować przejazdu.
                  Widać to dobrze po Wrocławiu gdy pług na jedni stoi w korku a minipług zasuwa po ddr .
                  Dlatego w nocy pługi zasuwają o ulicach 40-50km /h aby zdarzyć zanim im zablokują drogi/

                  > Jesli tego nie jestesmy w stanie zrobic za miliony na zwykłych drogach to co tu
                  > mowic o sciezkach rowerowych o chodnikach nie wspomne ...
                  Jesteśmy i zrobimy jak nadgonimy cywilizacyjnie Europę zarówno z szerokością dróg, z technikami utrzymania jak i z ilością ddr.
                  Najtrudniej będzie przestawić mentalność czego jesteś dowodem.
                  Śmiejesz się że poza miastem rower jest wolniejszy od auta.
                  Ale czy pomyślałeś jak się w duchu rowerzyści z ciebie śmieją w mieście ?
                  Rozumiesz ze jak jedziesz w korku to spowalniasz rowerzystów jeśli im nie zapewnisz przejazdu ? Idę o zakład że nie jeździsz przy krawędzi jezdni i nawet nie myślisz o tym że utrudniasz innym poruszanie się.
                  Ale czego wymagać od króla szos :P






            • Gość: benek Zimowi kierowcy - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:18
              > Jakim pługu skoro nie moga odsniezyc nawet dróg wojewódzkich i autostrad ..

              Bo im tłuki w blachosmrodach blokują przejazd.
              Ty zakładasz że jezdnię się da odśnieżyć ale ddr już nie i to jest właśnie głupie myślenie.

              Skoro rozumiesz ze są trudności z odśnieżaniem to uspokój się i cierp razem z rowerzystami że są kłopoty z wyprzedzaniem.


        • czechofil Re: Mongolia piękny kraj... 30.11.10, 11:45
          Mongole? To miało niby mnie obrazić? Nic do tej nacji nie mam, więc trafiłeś koleś ślepą kulą w płot. Co do odśnieżania zaś dróg rowerowych, to od jakiegoś czasu jest to we Wrocławiu całkiem powszechne (robią to takie małe pługi), ale skąd ty to możesz wiedzieć, skoro w innych sprawach też z wiedzą u ciebie nie najlepiej. W takich np. jak ta, że rowerzysta ma PEŁNE PRAWO korzystać z jezdni, kiedy NIE MA pobocza oraz drogi dla rowerów. Jeśli więc masz z tym jakiś problem i taki rowerzysta sprawia ci jakieś niebywałe kłopoty (np. boisz się go wyprzedzić), to po prostu nie wsiadaj do auta. Społeczeństwo na tym tylko skorzysta, gdyż jednego gościa w kapeluszu będzie na drodze mniej...
          • feldgibel Re: Mongolia piękny kraj... 30.11.10, 12:12
            Istnieje cos takiego jak mongolizm ...

            Jakbys nie zauwazył nie pisalem o rowerach w miescie .... to inna sprawa mi chodzilo o delikwentów na drodze "szybkiego" ruchu ...

            Rowerzysta ma prawo korzystac z drogi tak jak ja mam prawo wyjsc na ulice i dac komus po mordzie ... ale jesli taki rowerzysta ledwo sie trzyma na drodze (slisko) jest zmarznięty i gó... widzi bo pada śnieg to jakim on jest uczestnikiem ruchu ?

            Co do wyprzedzania to ja jak to "polak" sie nie boje ;) ja nie wymine?

            Tylko po co marnowac komus zdrowie i zycie ...
            • czechofil Re: Skąd się biorą tacy pomyleńcy...? 30.11.10, 13:04
              Chyba jednak po mordzie ci już ktoś dał, bo bredzisz, jakbyś miał uszkodzony mózg. Droga na Świdnicę nie jest drogą szybkiego ruchu. Rowerzysta jadący z Małuszowa do Gniechowic nie ma niestety wyboru i musi jechać jezdnią, a twoim zasranym obowiązkiem jest się z tym pogodzić i dostosować do panujących warunków na drodze. I na koniec powtarzam - jak masz komuś marnować zdrowie lub życie, to zostaw auto podczas śnieżycy w garażu i skorzystaj z innych form transportu. Dziwne, ale żaden ze znanych mi osobiście kierowców nigdy nie uskarżał się na żadnych "zimowych" rowerzystów, jakimś trafem takie opinie pojawiają się tylko na tego typu forach. To prowokacja, czy głupota? Do kwestii tzw. mongolizmu się nie odnoszę, wróć do szkół, a szczególnie na lekcje biologii, bo widać, że wtedy zajmowałeś się zupełnie czymś innym...
              • feldgibel Re: Skąd się biorą tacy pomyleńcy...? 30.11.10, 13:54
                > Chyba jednak po mordzie ci już ktoś dał, bo bredzisz, jakbyś miał uszkodzony mó
                > zg. Droga na Świdnicę nie jest drogą szybkiego ruchu.

                nie wiem jak ty ale ja tam na 100% nie jade 70 km/h wiec jadac rowerem 20 km/h to chyba duża różnica predkości ... oraz Tiry

                > Rowerzysta jadący z Małus
                > zowa do Gniechowic nie ma niestety wyboru i musi jechać jezdnią, a twoim zasran
                > ym obowiązkiem jest się z tym pogodzić i dostosować do panujących warunków na d
                > rodze.

                Nie widzisz mongole ze to tez obowiazuje rowerzystów ;) Jazda w sniezyce rowerem to dostosowanie sie do warunków drogowych. brawo ;)

                >I na koniec powtarzam - jak masz komuś marnować zdrowie lub życie, to zo
                > staw auto podczas śnieżycy w garażu i skorzystaj z innych form transportu.

                Jakiego? Roweru?
                Autobusu? tez bedzie takich kolarzy musial minac ....

                > Dziw
                > ne, ale żaden ze znanych mi osobiście kierowców nigdy nie uskarżał się na żadny
                > ch "zimowych" rowerzystów, jakimś trafem takie opinie pojawiają się tylko na te
                > go typu forach. To prowokacja, czy głupota?

                kierowców jest tylu ilu kolarzy jedni w zimie ich nie uzywaja a inni jezdza autem tylko do kosciola ...
                Do kwestii tzw. mongolizmu się nie
                > odnoszę, wróć do szkół, a szczególnie na lekcje biologii, bo widać, że wtedy za
                > jmowałeś się zupełnie czymś innym...

                tzn? rozwin to prosze
                • Gość: czechofil Re: Skąd się biorą tacy pomyleńcy...? IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 17:22
                  W sumie Feldbinger to chyba jednak masz rację. Przemyślałem, co napisałeś i chyba to ja się jednak myliłem. Czasami coś mi odbija, ale po prostu od jakiegoś czasu mam problemy ze zdrowiem psychicznym. Tutaj masz dowód - popatrz, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

                  Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
                • Gość: benek Re: Skąd się biorą tacy pomyleńcy...? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 20:00
                  > nie wiem jak ty ale ja tam na 100% nie jade 70 km/h wiec jadac rowerem 20 km/h
                  > to chyba duża różnica predkości ... oraz Tiry

                  Nie wiesz ile ja tam aut w rowie widziałem które z podobną prędkością jeździły i to latem a nie zimą.
                  Liczba krzyży też ci powinna coś powiedzieć.
                  Są też czarne punkty
            • Gość: benek O, i w mordę by bił autoholik IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 16:12
              >
              > Jakbys nie zauwazył nie pisalem o rowerach w miescie .... to inna sprawa mi cho
              > dzilo o delikwentów na drodze "szybkiego" ruchu ...

              To do Gniechowic zbudowali jakaś drogę S lub autostradę ?
              Minimalna prędkość tam obowiązująca to 60km/h ?
              Nie mogłeś z Gniechowic przez Krobielowice przejechać autostradą , przecież jeszcze darmowa jest.
              Widocznie lubisz stać w korkach na wąskich drogach.


              > Rowerzysta ma prawo korzystac z drogi tak jak ja mam prawo wyjsc na ulice i dac
              > komus po mordzie ...
              Jak bedziesz tak głupio gadał to ktoś inny skorzysta ze swojego rpawa i da tobie po mordzie :PPPP
              Tu to powineineś mówić u psychologa lub psychiatry a nie żalic się na forum.
              Kupiłeś auto i masz problem.Trzeba było myśleć wczesnej.Ale zimę możesz sobie odpuscic bo do Gniechowic niezłą komuniakcja zbiorowa.
              No ale może z Gniechowic musisz skręcić na jakaś wiochę bo gadasz jak wieśniak , który dopiero co przesiadł się z traktora do auta :PPPP
              Zima minie a skutki stresu u ciebie pozostaną.

              > Tylko po co marnowac komus zdrowie i zycie ...
              Nie marnuj swojego. Odstaw na jakiś czas auto bo ci iei służy.
              Na rower cie nie namawiam bo widać ze masz fobie ale nie tylko auta i rowery służą do przemieszczania się.



          • Gość: pytam się Re: Mongolia piękny kraj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 12:34
            To dlaczego rowerowe trolle jadą środkiem drogi jak jest obok ścieżka??
            • Gość: benek Boicie sie płacić na A4 ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 16:14
              > To dlaczego rowerowe trolle jadą środkiem drogi jak jest obok ścieżka??

              A dlaczego ktoś jedzie drogą z Gniechowic jak obok jest wyremontowana autostrada A4 ?
              Rowerzyście autostradą nie wolno.

        • Gość: benek Mam auto wiec jestem królem szos. IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:14
          > Trafilem na jednego z nich he he ...
          bedziesz trafiał na korki neizależnei na kogo winę zwalisz.


          > Mi tam lotto czy jezdzi czy nie ...
          masz nas za idiotów ?
          Czy ci lotto to wyziera z twego psota.


          >chodzilo mi (jesli nie zrozumiales) o logik
          > e i bezpieczeństwo tego postępowania ..
          No jeśli chodzi o logikę to w twej wypowiedzi nie zauważyłem.
          Co do bezpieczeństwa to się nie wypowiadam ale jeśli jeździsz jak piszesz to ono jest bardzo zagrożone.
          Ty byś chciał spędzić rowerzystę a TIRowiec chciałby spędzić ciebie.

          > Jak ktos jest walniety i skacze na głowke do płytkiej wody
          A musisz to robić ?


          >to mowi sie ze ma "p
          > łytka wyobraźnie"
          No przecież ci czechofil napisał ze ci brakuje wyobraźni to po co się powtarzasz ?

          >a w przypadku debila na rowerze w śniezycy juz nie .
          Skoro są debile w autach to dlaczego nie miałoby ich być na rowerach ?

          On był debilem bo zrezygnował z auta na rzecz roweru ?
          A może za mały odstęp trzymał przed Tobą ?
          Chodzi ci o to że jakby się wywrócił to byś go rozjechał ?


          > A co do ściezki to kto ci ja mongole odsniezy ?
          Oj nie mów do ludzi tak jak do ciebie się zwykle zwracają.
          Za odśnieżanie odpowiada zarządca drogi.

          >włacz myslenie ...
          A gdzie ty masz włącznik ?


      • dzioucha_z_lasu Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 11:11
        A ja codziennie trafiam na takich dwukołowych samobójców, sunących dostojnie jezdnią, mimo, że po obu stronach są wygodne, oznakowane ścieżki rowerowe. Że wygodne, to sama sprawdziłam wielokrotnie, bo rowerem nie gardzę. Wczoraj również nie zabrakło idioty na jezdni - trudno go nazwać inaczej..
        • wrednywroclawianin Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 13:15
          Jadą spoceni niczym szczury, bo na nieodśnieżonym chodniku/pseudościeżce ciężko iść, a co dopiero jechać rowerem, nie tylko tzw. "góralami", gdzie ogumienie od biedy można uznać za zimowe, ale również kolażówkami na slickach, oczywiście z obowiązkowymi słuchawkami na uszach, więc odcięci od otaczającego świata. Mordują się, rzuca na boki, zahaczają o przechodniów, na ulicy oczywiście nie sposób ich wyprzedzić, bo nie wiadomo kiedy pod koła wpadną. Ale jest ekologicznie, konstytucyjnie i jakże humorystycznie...
          • czechofil Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 13:22
            Spoceni? A skąd to wiesz, wąchasz ich jak koło ciebie przejeżdżają? To "zalatuje" niezłą dewiacją... Skąd znów tylu cyklofobów na forum, jakiś czas był spokój i znów wyleźli ze swoich nor. Mamy pełnię księżyca czy jak...?
            • wrednywroclawianin Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 13:37
              Wiem może stąd, że jeżdżę czasem rowerem i nie sposób jechać w aktualnych warunkach z taką ilością ewolucji i w zimowej kurtce bez spocenia się. Jeżeli kwestionujesz ten niezaprzeczalny fakt i próbujesz wmówić, że strużki potu pojawiają się wyłącznie na czole to znaczy, że wbrew obiegowej opinii nie poruszasz się na rowerze.

              Cyklofob? O ile mnie pamięć nie myli, napisałem z "niekłamanym podziwem". Więc to jednak prawda, że podczas pełni cyklistom zwoje się prostują (niektórym rzecz jasna) :)
              • jureek Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 13:40
                wrednywroclawianin napisał:

                > Wiem może stąd, że jeżdżę czasem rowerem i nie sposób jechać w aktualnych warun
                > kach z taką ilością ewolucji i w zimowej kurtce bez spocenia się.

                Kwestia wytrenowania i prędkości jazdy. Ja do pracy jadę z taką prędkością, żeby się nie spocić.
                Jura
                • wrednywroclawianin Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 13:46
                  Jurku, może Ci się tak tylko wydaje, znam też palaczy, którzy paląc na własnych balkonach twierdzą uporczywie, że dym nie przeszkadza innym lokatorom. Podobnie jest z poceniem się, brak wydzieliny z gruczołów nie równa się brakowi smrodu :)
                  • czechofil Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 14:20
                    Nie dość, że jesteś ogarnięty cyklofobią (wbrew temu co mówisz), to jeszcze wygłaszasz brednie na tematy fizjologiczne. Poza tym co komu do rzekomego zapachu potu na świeżym powietrzu? Może jeszcze będziesz się tu zaraz żalił, że rowerzyści przejeżdżając obok ciebie krzywo się na ciebie patrzą?
                    • Gość: czechofil Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 17:30
                      Poza tym ja też często śmierdzę i co mi zrobisz? Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce! Pamiętasz, jak sobie utytłałem mordę w gów...ie, gdy próbowałem wydostać z szamba jajko-niespodziankę - mojego jedynego przyjaciela? Pisałem o tym na forum. Czego to się dla przyjaciół nie robi. Ale co ty możesz o tym wiedzieć...

                      A czym mi ludzie odpłacają? Popatrz, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

                      Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
                  • jureek Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) 30.11.10, 14:44
                    wrednywroclawianin napisał:

                    > Jurku, może Ci się tak tylko wydaje, znam też palaczy, którzy paląc na własnych
                    > balkonach twierdzą uporczywie, że dym nie przeszkadza innym lokatorom. Podobni
                    > e jest z poceniem się, brak wydzieliny z gruczołów nie równa się brakowi smrodu
                    > :)

                    Pocenie się bez wydzielania potu? No, ciekawe.
                    Rozumiem, że nie wchodzisz nigdzie po schodach, żeby się nie spocić. No bo jeżeli spokojna jazda rowerem (tempem około 15 km/h) powoduje u Ciebie takie pocenie się, to nie wyobrażam sobie jak możesz się spocić, gdy wejdziesz schodami na drugie piętro, bo to większy wysiłek niż spacerowa jazda rowerem.
                    Jura
                    • Gość: benek Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 20:38
                      > Pocenie się bez wydzielania potu? No, ciekawe.
                      > Rozumiem, że nie wchodzisz nigdzie po schodach, żeby się nie spocić.
                      Ma auto i windę , po co mu się pocić ?
                      Pocenie jest dobre dla młodych .
                      Starzy śmierdzą nawet jak się nie pocą.


                      > No bo jeże
                      > li spokojna jazda rowerem (tempem około 15 km/h) powoduje u Ciebie takie poceni
                      > e się, to nie wyobrażam sobie jak możesz się spocić, gdy wejdziesz schodami na
                      > drugie piętro, bo to większy wysiłek niż spacerowa jazda rowerem.
                      A co dopiero jak postoi 2 godziny w korku w aucie nagrzanym do 55 stopni.
                  • Gość: benek Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 20:35
                    > Jurku, może Ci się tak tylko wydaje, znam też palaczy, którzy paląc na własnych
                    > balkonach twierdzą uporczywie, że dym nie przeszkadza innym lokatorom. Podobni
                    > e jest z poceniem się, brak wydzieliny z gruczołów nie równa się brakowi smrodu
                    > :)
                    Dlatego ten smród wolisz kisić w aucie za domkniętymi szybami ?

                    Ludzie się dzielą na tych co śmierdzą i tych co nie śmierdzą.
                    Cześć z tych co śmierdzą przewiewa swój smród na rowerze inni nim nasiąkają w aucie i myślą że to kulturalne zapominając że kiedyś z auta wyjdą.
                    trzeba przyznać ze ci co śmierdzą w aucie nie powinni się na rower przesiadać , szczególnie w lecie.
                    Trzeba przeprowadzić badania czy zdrowi ludzie uprawiający sport na rowerze bardziej śmierdzą od tych którzy się na rowerze męczą i pocą ?
                    Teraz rozumiem dlaczego tylu kierowców w pojedynkę jeździ :)))
                    • wrednywroclawianin benek, odpowiadaj na każde zdanie odrębnym postem! 03.12.10, 20:44
                      znacznie łatwiej się wtedy czyta i syf jaki ładny w wątku jest :)
                      Ty nie potrafisz czytać w ogóle czy tylko ze zrozumieniem? :)

                      Nie zamierzam z Tobą dyskutować, co już nie raz i nie dwa podkreślałem, bo uwielbiasz (jak nikt nie reaguje na kretyńskie tworzenie pseudokontrargumentów w stylu chociażby haka holowniczego), odpowiadać samemu sobie albo wtrącać się do pytań skierowanych do innych użytkowników, ale nie dziwi ten brak okrzesania, bo taki już jesteś chłopcze, natomiast kończąc swój udział w tej bezsensownej wymianie poglądów stwierdzam sprawiedliwie, że nie różnimy się zbytnio od rogacizny, bo podobnie jak krowy nie zmieniamy poglądów :)

                      TAK WIĘC JEŹDZIJ SOBIE SWOIM ROWERKIEM ILE DUSZA ZAPRAGNIE, mnie nic do tego, A JA BĘDĘ JEŹDZIŁ SAMOCHODEM i nawet gdybyś miał odrębne zdanie w tej kwestii DEDYKUJĘ PODPIS poniżej
                      • Gość: benek Słomę w butach zastąp netykietą. IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:22
                        > znacznie łatwiej się wtedy czyta i syf jaki ładny w wątku jest :)
                        > Ty nie potrafisz czytać w ogóle czy tylko ze zrozumieniem? :)
                        >
                        Czy ty umiesz cytować i czy znasz netykietę bo nie wiem do czego pijesz :P

                        > Nie zamierzam z Tobą dyskutować,
                        Wymiękasz z braku argumentów ?


                        > co już nie raz i nie dwa podkreślałem, bo uwie
                        > lbiasz (jak nikt nie reaguje na kretyńskie tworzenie pseudokontrargumentów w st
                        > ylu chociażby haka holowniczego)
                        No hak służy do zahaczania.
                        To nie ty pisałeś ze rowerzyści zahaczają ?
                        Ja nie zahaczam , pewnie dlatego że haka nie mam przy rowerze.
                        Ale widywałem rowery z hakiem wiec nie rozumiem o co się bulgoczesz ?

                        >, odpowiadać samemu sobie albo wtrącać się do p
                        > ytań skierowanych do innych użytkowników,
                        Tylko wtedy się wtrącam gdy widzę zbitek głupot.
                        Widocznie za dużo głupot wcisnąłeś w jednym zdaniu.

                        >ale nie dziwi ten brak okrzesania, bo
                        > taki już jesteś chłopcze,
                        Uczę się kultury wypowiedzi od ciebie "chłopcze".

                        > natomiast kończąc swój udział w tej bezsensownej wym
                        > ianie poglądów
                        Wymiana poglądów jest bezsensowna w dyskusji ?
                        Nie dziwi brak logiki w twoich zarzutach pod adresem rowerzystów.
                        Chodzi mi o to że upadają przed kołami i jednocześnie zahaczają pieszych na chodnikach.



                        >stwierdzam sprawiedliwie, że nie różnimy się zbytnio od rogacizn
                        > y, bo podobnie jak krowy nie zmieniamy poglądów :)
                        Poglądy zmieniamy po dyskusji a nie w dyskusji.
                        To podstawowy błąd wielu dyskutantów.
                        Od lat mi mówią ze się pocę , ze ryzykuje życiem , ze śmierdzę że nie daję rady drabiny rowerem przewieźć .
                        Jakoś żaden z tych argumentów mnie nie przekonał.
                        Ci ząś co meni znają mówia ze mi zazdroszczą i z czasem biorą przykład.
                        Inni się wpraszają na wyprawy rowerowe.
                        O moim sposobie korzystania z roweru wyszła niedawno książka nie mojego autorstwa.
                        Zatem ciągle mnie zaskakuje jak wiele mają do powiedzenia o rowerze ludzie, którzy wcale lub sporadycznie go używają.


                        >TAK WIĘC JEŹDZIJ SOBIE SWOIM ROWERKIEM ILE DUSZA ZAPRAGNIE, mnie nic do tego
                        A czy ja ci zabraniam jeździć samochodem ?
                        Nie opisz tylko głupot o potrącaniu pieszych i o próbach samobójczych na jezdni.

                        > , A JA BĘDĘ JEŹDZIŁ SAMOCHODEM
                        Możesz nawet stać w korku.
                        Abyś tylko zostawił z prawej miejsce do wyprzedzania cie rowerem lub skuterem.
                        Radze tylko przyswój sobie pewne zasady netykiety i PoRD.
                        Czyli nie krzycz i nie gadaj jak dziecko które chce zrobić mamie na złość.

                        >i nawet gdybyś miał odrębne zdanie w tej kwestii
                        Życzę ci abyś jeździł od korka do korka.
                        Życzę ci aby ci jak najrzadziej wywozili auto na lawecie.
                        Życzę ci aby ci sąsiad nie podrapał auta gwoździem za to że zająłeś jego miejsce.
                        Ciesz się autem ale zrozum że mamy prawo oceniać i kpić z pewnych zachowań kierpców.
                        szczególnie z fobii antyrowerowej.



              • Gość: benek Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 20:27
                Wiem może stąd, że jeżdżę czasem rowerem i nie sposób jechać w aktualnych warun
                > kach z taką ilością ewolucji i w zimowej kurtce bez spocenia się.
                Zmień kurtkę.Ja mam z wentylacja i nie pocę się.

                > Jeżeli kwesti
                > onujesz ten niezaprzeczalny fakt i próbujesz wmówić, że strużki potu pojawiają
                > się wyłącznie na czole to znaczy, że wbrew obiegowej opinii nie poruszasz się n
                > a rowerze.
                Nie wiem o czym piszesz. Leje ci się z czoła pot w zimie ?
          • Gość: benek Re: Też obserwują z niekłamanym podziwem :) IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 20:23
            > Jadą spoceni niczym szczury, bo na nieodśnieżonym chodniku/pseudościeżce ciężko
            > iść, a co dopiero jechać rowerem, nie tylko tzw. "góralami", gdzie ogumienie o
            > d biedy można uznać za zimowe, ale również kolażówkami na slickach, oczywiście
            > z obowiązkowymi słuchawkami na uszach, więc odcięci od otaczającego świata. Mor
            > dują się, rzuca na boki, zahaczają o przechodniów, na ulicy oczywiście nie spos
            > ób ich wyprzedzić, bo nie wiadomo kiedy pod koła wpadną. Ale jest ekologicznie,
            > konstytucyjnie i jakże humorystycznie...

            Aleś ty wrednywroclawianin


            > Jadą spoceni niczym szczury,
            Twój szczur jest spocony czy sam będąc spocony w nagrzanym aucie czujesz się jak szczur ?


            >bo na nieodśnieżonym chodniku/pseudościeżce ciężko
            > iść, a co dopiero jechać rowerem,
            Cóż ścieżka jest życie wrocławskiego rowerzysty.
            Ale blachosmorodziarza też nie łatwe.


            >nie tylko tzw. "góralami", gdzie ogumienie o
            > d biedy można uznać za zimowe, ale również kolażówkami na slickach,
            To chyba kolarzówkami łatwoej sie jedzi w kopnym sneigu niz na góralu ?
            A slick na nieodśnieżonej ścieżce lepiej sie trzyma drogi niż na odsneiżonej


            oczywiście
            > z obowiązkowymi słuchawkami na uszach, więc odcięci od otaczającego świata.
            No chyba nie bardziej niż odcina zimowa czapa z futra lub korpus twojego autka ?
            Słyszysz dzwonki rowerowe jak włączasz radio w aucie ?
            Ponosisz czy opuszczasz szyby w celu zadbania o bezpieczeństwo ?


            >Mor
            > dują się, rzuca na boki,
            A ty po co masz pas dwa razy szerszy od auta ?

            >zahaczają o przechodniów,
            Chyba hakiem holwniczym

            >na ulicy oczywiście nie spos
            > ób ich wyprzedzić,
            Mocy ci brakuje czy pas się boisz zmienić ?
            Ale co oni robią na ulicach skoro zajmują się zahaczaniem pieszych na pseudosciezce ?


            >bo nie wiadomo kiedy pod koła wpadną.
            Wiadomo kiedy.
            Wtedy gdy potracisz.
            Masz wyprzedzać w odległości co najmniej 1 metra więc się nie bój, że rowerzysta upadnie ci pod koła.

            >Ale jest ekologicznie,
            > konstytucyjnie i jakże humorystycznie...
            Akurat eksponujesz sprawy drugorzędne.
            Lista powodów wykorzystania roweru w mieście jest bardzo długa i każdy bierze z niej co chce.
      • Gość: pytam się Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 12:33
        I pewnie internetowy trollu na leczenie którego jest za późno, uważasz że na takim rowerku jest jakakolwiek przyczepność?? I dlaczego rowerzyści jako pełnoprawni uczestnicy dróg nie mają obowiązku włączania świateł całą dobę, czy posiadania OC??
        • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 12:42
          Gość portalu: pytam się napisał(a):

          > I pewnie internetowy trollu na leczenie którego jest za późno, uważasz że na ta
          > kim rowerku jest jakakolwiek przyczepność?? I dlaczego rowerzyści jako pełnopra
          > wni uczestnicy dróg nie mają obowiązku włączania świateł całą dobę, czy posiada
          > nia OC??

          Niewłaściwie adresujesz pytanie. O takie rzeczy powinieneś spytać ustawodawcę.
          Jura
          • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 20:53
            > I pewnie internetowy trollu na leczenie którego jest za późno,
            Ty tez na leczenie czasu nie tracisz bo ci odradzono ?



            > uważasz że
            > na ta
            > > kim rowerku jest jakakolwiek przyczepność??
            Nie teoretyzuj.Sprawdź



            I dlaczego rowerzyści jako pe
            > łnopra
            > > wni uczestnicy dróg nie mają obowiązku włączania świateł całą dobę,
            Wynika to z konstrukcji swiateł.
            Są kraje gdzie odchodzi się od włączania świateł w autach .
            Jeszcze nie tak dawno w Polsce też nie było tego obowiązku.
            Pomogę ci trochę.
            Dlaczego rowerzyści nie maja obowiązku wozić gaśnic ?
            Dlaczego nie montuje się w rowerach pasów ?
            A co z przeglądami okresowymi ?
            Gdzie rowerzysta wozi trójkąt ?
            Jaka jest dopuszczalna głębokość bieżnika ?
            Dlaczego nie ma obowiązku używania zestawu głośnomówiącego ?
            Dlaczego rower może mieć jeden hamulec ?
            Dlaczego rower nie ma migaczy i światła Stopu ?
            Dlaczego rower ma większy nacisk na cm2 niż ciężarówka ?
            Dlaczego rower drażni kierowców ?

            > czy p
            > osiada
            > > nia OC??
            I AC ?


            > Niewłaściwie adresujesz pytanie. O takie rzeczy powinieneś spytać ustawodawc
            Ustawodawca odeśle go do kodeksu
        • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 19:24
          > I pewnie internetowy trollu na leczenie którego jest za późno, uważasz że na ta
          > kim rowerku jest jakakolwiek przyczepność??
          Wsiądź i sprawdź bo na razie teoretyzujesz.
          Pamiętaj że rowery też mają różne opony jak i auta.




          > I dlaczego rowerzyści jako pełnopra
          > wni uczestnicy dróg nie mają obowiązku włączania świateł całą dobę,
          A czy kierowcy stali się pełnoprawnymi dopiero jak wprowadzono dla nich obowiązek jazdy na światłach ?

          > czy posiada
          > nia OC??
          A czy kierowcy stali się pełnoprawnymi uczestnikami dopiero jak wprowadzono obowiązkowe OC ?
          Jesteś lobbystą firm ubezpieczeniowych ?

          Jeździsz w kasku bo ja tak ?
          Stałeś się pełnoprawnym kierowcą jak wprowadzono
          1) obowiązek jeżdżenia w pasach ?
          2) wożenia gaśnicy ?
          3) apteczkę ?

          Myślisz że to koniec ?

      • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 13:53

        > Leczyć to trzeba takich jak ty, którym się wydaje, że droga to ich prywatna wła
        > sność.
        To ponoc nie daje sie leczyć.



        > Ponieważ wyobraźni ci brakuje,
        Na to też nie ma rady

        >myślenie też szwankuje,
        Przy pewnym stężeniu ołowiu z Pb95 we krwi ma prawo.
        Ołów jako metal ciężki kumuluje sie w organizmie więc to zależy od stażu za kółkiem :PPP

        > Może się też czas
        > ami zdarzyć, że auto w takich warunkach nie odpali, wtedy podróż do pracy na ro
        > werze to też konieczność.
        Bywa ze ktoś celowo zostawia auto aby nie stać we Wrocławskich korkach.


        > Zamiast zakładać idiotyczny wątek
        To dobry wątek ale na forum motoryzacyjnym :)))

        >zastanów się równie
        > ż, dlaczego wzdłuż drogi do Gniechowic nie ma ścieżki rowerowej.
        Wystarczy równe i szerokie wyasfaltowane pobocze jak do Oławy.
        Nie proś go zastanawianie się bo to do niczego nie prowadzi ;)

        > Podobno jesteś
        > my w EU,
        No licząc ilość złomu zwiezionego po 2005 roku to UE do nasz przyjechała.
        Ta stara UE, jeszcze sprzed rozszerzenia.

        > ale jej standardów komunikacyjnych jakoś nie wypełniamy.
        Wypełniamy ale te sprzed 1972.
        Idziemy ich ścieżką tylko z pewnym przesunięciem czasowym.
        To tak zwany poślizg cywilizacyjny dlatego nie miej do gościa pretensji , że głupio gada.
        Niech spyta Tuska gdzie te autostrady i niech odpowie czy jak będą to będzie ej omijał i alej się wlókł lokalnymi drogami za traktorami i rowerzystami aby parę groszy zaoszczędzić.
        Chłop nie ma oczy nie mówiąc o rozumie więc wścieka się na utrudnienia.
        Chciałby rowerzystów przegonić a może 2/3 kierowców ?
        Wtedy przecież jeździłoby się lepiej .


    • simon921 Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 09:35
      Biorąc pod uwagę, że np. z Psiego Pola do centrum jedzie się autem ostanie 2 dni ze 2 godziny, a rowerem 30-40 minut wybór roweru niekoniecznie wynika z braku auta.
      Choć ja bym się nie odważył chyba rowerem po jezdni, ale dobrze się zimą sprawdza zasada - autem do końca korka, zostawiamy auto na parkingu, rower z bagażnika i dalej rowerem;)

      Inna kwestia to jak pisał czechofil - na zachodzie w takich miejscach przy jezdni biegnie sobie droga rowerowa i nikt nikomu nie przeszkadza. Rowerzysta jadącym samochodom i samochody stojące w korku jadącemu rowerzyście.
      • Gość: afe Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: 46.112.156.* 30.11.10, 16:18
        > Inna kwestia to jak pisał czechofil - na zachodzie w takich miejscach przy jezd
        > ni biegnie sobie droga rowerowa i nikt nikomu nie przeszkadza. Rowerzysta jadąc
        > ym samochodom i samochody stojące w korku jadącemu rowerzyście.

        Ilekroc jestem zimą w Niemczech nie zdarzało mi sie zobaczyć zeby ktos korzystał z roweru gdy na ulicach i chodnikach jest śnieg.
        • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 16:47
          Gość portalu: afe napisał(a):

          > Ilekroc jestem zimą w Niemczech nie zdarzało mi sie zobaczyć zeby ktos korzyst
          > ał z roweru gdy na ulicach i chodnikach jest śnieg.

          To, że Ty nie widzisz, to nie znaczy, że takich nie ma. Zszedłem właśnie na dół policzyć, ilu kolegów przyjechało dzisiaj do pracy rowerem (a w nocy we Franfurcie spadło sporo śniegu i rano ulice i chodniki nie były jeszcze odśnieżone). Naliczyłem 12 rowerów mimo takiej pogody.
          Jura
          • kukoc Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 01.12.10, 13:08
            Mieszkam w Monachium już kawał czasu i bardzo rzadko widzę rowerzystów zimą, za to gdy jestem we Wrocławiu taki widok nie jest czymś nadzwyczajnym. U mnie pod firmą też stoją rowery, w tym jeden mojego bliskiego współpracownika, z tym, że przyjechał on na nim gdy nie było śniegu teraz tego roweru nie rusza, jeżdzi komunikacja zbiorową a rower jest pod firmą.
            • jureek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 01.12.10, 13:43
              kukoc napisała:

              > Mieszkam w Monachium już kawał czasu i bardzo rzadko widzę rowerzystów zimą, za
              > to gdy jestem we Wrocławiu taki widok nie jest czymś nadzwyczajnym. U mnie pod
              > firmą też stoją rowery, w tym jeden mojego bliskiego współpracownika, z tym, ż
              > e przyjechał on na nim gdy nie było śniegu teraz tego roweru nie rusza, jeżdzi
              > komunikacja zbiorową a rower jest pod firmą.

              Koło tych rowerów były świeże ślady na śniegu, więc raczej nie stały tam już od tygodni. Na ulicy też wczoraj widziałem rowerzystów, no i w kolejce też nie byłem jedynym z rowerem (bo ja mam ok. 40 km do pracy, więc rower zabieram do kolejki, dzięki temu mogę dłużej pospać, bo nie muszę się przesiadać z kolejki na autobus).
              Jura
        • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:30
          > Ilekroc jestem zimą w Niemczech nie zdarzało mi sie zobaczyć zeby ktos korzyst
          > ał z roweru gdy na ulicach i chodnikach jest śnieg.

          Chcesz wmówić ze rowerzyści w Niemczech są inni niż w Polsce czy innych krajach europejskich ?
          A może tak naokoło mówisz że tam śnieg nie zalega na ulicach i chodnikach ?

          W jedno i drugie nie uwierzyłbym nawet gdybym nie był w Niemczech zimą.
          Liczba rowerzystów zimą spada kilkakrotnie w stosunku do lata.


      • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:24
        > Inna kwestia to jak pisał czechofil - na zachodzie w takich miejscach przy jezd
        > ni biegnie sobie droga rowerowa i nikt nikomu nie przeszkadza. Rowerzysta jadąc
        > ym samochodom i samochody stojące w korku jadącemu rowerzyście.

        Ależ właśnie widok jadącego rowerzysty bardzo przeszkadza gdy się stoi w korku.
    • truten.zenobi dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 09:48
      swojego zdania? jakieś kompleksy?

      masz rację, taki maniak stanowi utrudnienie w ruchu ale czy to jego wina że nasze drogi są w większości wąsie i budowane bez pobocza? że są nieodśnieżane?
      wielu kierowców dalej jeździ na letnich i też stanowią problem...

      a przecież to władze wybrane w demokratycznych wyborach zamiast dbać min o infrastrukturę drogową, budują "fontanny", rozwijają biurokrację, czy trwonią kase dotyjąc państwowe firmy czy KK
      taka jest wola ludu
      więc dlaczego czepiasz jakiegoś ludka a nie tych którzy tak naprawdę są odpowiedzialni za fatalny stan dróg?
      • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 10:33
        Nie czepiam sie tylko zastanawia mnie jaka jest w tym logika ... i bezpieczeństwo ... i pomyslunek ...

        Dla mnnie koles na rowerze (na ulicy) jest takim samym chorym czlowiekiem jak ktos na oponach letnich ... i o ile robi sobie krzywde to jego sprawa (choc płacimy za to wszyscy) ale jak juz innym (np mnie) to juz nie dokońca jego sprawa ...
        • truten.zenobi Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 10:59
          no cóż ludzie bywają i tacy...
          ale nie możesz mieć do nich pretensji jeśli jadą zgodnie z przepisami... a Ty musisz ich wyprzedzać w bezpiecznej odległości (cokolwiek to znaczy) a więc nie możesz się czepiać że mogą Tobie zrobić krzywdę.
          oczywiście w miarę możliwości nie powinni tamować ruchu..

          ale problemem tak naprawdę jest brak infrastruktury...
          • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 12:06
            Masz racje jednak skóra cierpnie jak sie takiego osobnika mija ...
            • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 12:14
              feldgibel napisał:

              > Masz racje jednak skóra cierpnie jak sie takiego osobnika mija ...

              No to nie mijaj "na żyletkę", tylko poczekaj, aż nie będzie ruchu z przeciwka, żebyś mógł bezpiecznie wyprzedzić.
              Jura
              • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 12:15
                czekalem 15 minut i 12 km ...
                • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 12:18
                  feldgibel napisał:

                  > czekalem 15 minut i 12 km ...

                  Aha, to jak już tyle się czeka, to potem można wyprzedzać "na żyletę"?
                  Poza tym coś kręcisz. Rowerzysta w 15 minut przejechał 12 kilometrów? To musiałby posuwać z prędkością prawie 50 km/h.
                  Jura
                  • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 12:47
                    Czemu na żyletke ?

                    Chodzi mi o zasade: tak jak nie ubierasz krótkich spodni i trampek do chodzenia w zimie tak nie korzystasz z roweru na drogach publicznych ( które nie zapewniają bezpieczeństwa samochodom a co dopiero rowerzystom).



                    • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 13:30
                      feldgibel napisał:

                      > Chodzi mi o zasade: tak jak nie ubierasz krótkich spodni i trampek do chodzenia
                      > w zimie tak nie korzystasz z roweru na drogach publicznych ( które nie zapewni
                      > ają bezpieczeństwa samochodom a co dopiero rowerzystom).

                      Skąd wytrzasnąłeś taką zasadę? Sam sobie wymyśliłeś i chciałbyś narzucić wszystkim? Taki ormowiec od naprawiania świata? A co Ciebie obchodzi, czy ktoś zimą chodzi w krótkich spodniach? Chyba trochę za późno się urodziłeś. Myślę, że doskonale mógłbyś się zrealizować w gonieniu bikiniarzy na przykład.
                      Jura
                      • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 13:45
                        Kto mowi o narzucaniu a laz sobie w slipach i jezdz na rowerze bez siodelka ... mi to lotto ...

                        Tylko nie dziw sie ze wiekszosc osob patrzy na zimowych rowerzystów z politowaniem jednak ci ktorzy musza z nimi dzielic drogi musza dodatkowo uwazac na ich bezmyslne wyczyny (tak jak na debili z letnimi oponami).

                        Takie to trudne do pojecia?
                        • czechofil Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:29
                          Ty i jeszcze paru cyklofobów to jeszcze nie wszyscy. Normalni ludzie jeżdżący po drogach nie skaczą sobie do gardła i szanują prawo innych uczestników ruchu drogowego do korzystania z jezdni. Twoje opinie na ten temat to zwykły szowinizm samochodowy, do tego zalatujący faszyzmem. Twoje poglądy eksterminacyjne byłyby dobre, ale w czasach realsocjalizmu i nazizmu. Teraz z takim podejściem mógłbyś się spełnić jedynie w krajach typu Korea Północna albo Kuba...
                          • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:44
                            powiem tak ... nie mam fobii bo jako osobnik zasiadający w ciezszym i wiekszym pojedzie od roweru jest mi obojętne czy go ochlapie potrace czy przejade ... smutne ale prawdziwe ..

                            Jednak chcialbym zrozumiec to lezy u podstaw takich postaw jak jazda trasa walbrzych wrocław na rowerze w sniezyce ...

                            Rowery mi nie przeszkadzaja podobnie jak skutery latem (tez korkujący ta droge) jednak nie ma problemu jesli jest sucho i sa ku temu warunki ale widzialem takich artystów (skuterkowców) w listopadzie w deszczu (nie wiem co przez kask widzial)
                            • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:47
                              feldgibel napisał:

                              > powiem tak ... nie mam fobii bo jako osobnik zasiadający w ciezszym i wiekszym
                              > pojedzie od roweru jest mi obojętne czy go ochlapie potrace czy przejade ... sm
                              > utne ale prawdziwe ..

                              Jeżeli jest Ci obojętne, czy kogoś potrącisz czy przejedziesz, to jesteś groźnym psychopatą. Większości ludzi nie jest obojetne, czy kogoś zranią czy zabiją.
                              Jura

                              • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:58
                                Stad moj dylemat ... ze dochodze do takich wniosków i postaw a nie powinienem ...
                                • Gość: benek prze-sadyzm wzmacnia autoholizm IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 18:07
                                  > Stad moj dylemat ... ze dochodze do takich wniosków i postaw a nie powinienem .
                                  > ..

                                  Może to odpowiedni moment na terapię? Jak się wstydzisz iść do lekarza to odstaw na miesiąc auto.
                                  Z Gniechowic jeżdżą autobusy.
                                  Zima to bardzo stresująca pora dla kierowcy.
                                  Brak światła tez źle wpływa.

                                  Sadze jednak ze wystarczyłoby więcej dystansy.
                                  Pomyśl sobie ze ten rowerzysta ma gorzej niż ty i to ci powinno poprawić humor.
                                  Jak liczyłeś wcześniej jechałeś 12 km (15 minut) za rowerzystą z tego wynika ze to nie on cie blokował
                                  Jeśli jechał 20km/h to w 15 minut mógł przejechać 5 km czyli 7 km blokowało cię coś innego.
                                  Sądzę jednak że przesadziłeś z czasem tak jak i z km.
                                  Jeśli zatem 7 minut za nim jechałeś to tylko przez 2 km a 10 km wlokłeś się z innych powodów.

                            • czechofil Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:52
                              feldgibel napisał:

                              > powiem tak ... nie mam fobii bo jako osobnik zasiadający w ciezszym i wiekszym
                              > pojedzie od roweru jest mi obojętne czy go ochlapie potrace czy przejade ... sm
                              > utne ale prawdziwe ..
                              Tą wypowiedzią pogrążyłeś się do końca. Masz człowieku poważne problemy z psychiką, a zwłaszcza z oceną sytuacji na drodze i rozumieniem stosunków na niej panujących. Powinieneś natychmiast z tym coś zrobić, a pierwszym krokiem powinno być złożenie przez ciebie prawa jazdy w odpowiednim urzędzie komunikacyjnym. Inaczej prędzej czy później komuś zrobisz krzywdę i sobie przy okazji również...
                              • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:59
                                Obawiam sie ze w ten sposob mysli wiekszosc kierowców ...
                                • Gość: benk Nie tak łatwo złych kierowócw wyeliminować IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 18:13
                                  >Obawiam sie ze w ten sposob mysli wiekszosc kierowców ...

                                  cześć z nich trafia do pierdla ,
                                  część ląduję na drzewach
                                  część zbiera 24 pkt i traci prawko
                                  cześć dostaje fpj3rdol

                                  Zawsze jednak spora część się prześliźnie.
                                  Skąd wiem ?
                                  Czytam fora.

                            • Gość: benek Nie muszę być normalny ale fobii nie mam IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:26
                              > powiem tak ... nie mam fobii bo jako osobnik zasiadający w ciezszym i wiekszym
                              > pojedzie od roweru jest mi obojętne czy go ochlapie potrace czy przejade ... sm
                              > utne ale prawdziwe ..

                              Normalnemu człowiekowi nie jest wszystko jedno czy kogoś tylko ochlapie czy zabije.

                              Zatem musisz być nienormalny.
                              Jeśli uważasz ze to lepsze niż fobia odpowiem ci ze to przecież to samo.
                              Fobia jest tylko odzwierciedleniem nienormalności.
                              Zbyt intensywne korzystania z auta wiele osób doprowadziło do nerwicy a stamtąd blisko do nienormalności.
                              nEI każdy musi ulec autoholizmowi.
                              Ja jeżdże autem kilkadziesiąt aut i znam jego wszystkie wady i zalety.
                              Auto nie równa się rowerowi.
                              Spóźnienia MPK w odstnich dniach sa po 90 minut .
                              Korki są po 120 minut.
                              Musiałbym opaść na głowę abym zrezygnował zupełnie z roweru w zimie.
                              Dwa dni nie jeździłem bo było zimno ale już temperatury po niedzieli zbliżają się do zera .
                              Dziś peikne słoneczko, szykuje rower żonie na jais wypad poza miasto.
                              A samochodziarze niech się kiszą w swych blaszanych ubezpieczonych trumnach na kolach i niech pyskują na Dutkiewicza ze im autostrad w mieście nie pobudował.
                              Nie wmówisz mi że ludzkość nie wymyśliła innych środków transportu jak auto indywidualne.
                              Cywilizacja europejska używa od kilku tysięcy lat pojazdów .
                              Oczywiście udoskonalono samochody ze można bez problemu pojechać 250 km/h .
                              Tylko po co jak ludzie chcą używać auta w zakorkowanych miastach?
                              Auto przestaje służyć do jedzenia a służy do izolacji od innych ludzi.
                              W MPK ponoć śmierdzi a w aucie nie.
                              Na przystanku ponoć zimno a w aucie nie.
                              Na rowerze można się zmęczyć albo pobrudzić spodnie a w aucie nie.

                              A co z jazdą ? Chodzi o czas przejazdu i zaparkowania ?
                              A co ze stresem ?
                              Jak widać wielu on nie służy i Tobie również.

                              Boisz się, że najedziesz na rowerzystę jak sie wywróci ?
                              A wiesz, że u prędkości nie maja znaczenia tylko odstęp jaki zachowujesz ?
                              Zatem jeśli chodzi o bezpieczeństwo to ty jesteś najsłabszym ogniwem.

                              Co do prędkości jazdy to wybrałeś niewłaściwą drogę.
                              Równolegle do niej w odległości 3 km w Gniechowicach a potem coraz bliżej biegnie autostrada przystosowana do wyprzedzania.

                        • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 14:50
                          feldgibel napisał:

                          > Tylko nie dziw sie ze wiekszosc osob patrzy na zimowych rowerzystów z politowan
                          > iem jednak ci ktorzy musza z nimi dzielic drogi musza dodatkowo uwazac na ich b
                          > ezmyslne wyczyny (tak jak na debili z letnimi oponami).
                          >
                          > Takie to trudne do pojecia?

                          Ano trudne do pojęcia, skąd biorą się tacy wszystkowiedzący, którzy bez żadnych badań wiedzą, co mysli i jak patrzy wiekszość.
                          Jura
                          • feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 15:03
                            Ano dlatego ze :

                            Jak jest zima to musi byc zimno i to co robi sie latem nie zawsze wychodzi w zimie

                            Tu nie potrzeba wiedzy tajemnej co chcesz badac?

                            Zadaj sobie proste pytanie : czy wysłał bys swoje potomstwo rowerem w warunkach pogodowych jak były wczoraj rowerem na trase wałbrzych wrocław?

                            • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 15:33
                              feldgibel napisał:

                              > Jak jest zima to musi byc zimno i to co robi sie latem nie zawsze wychodzi w zi
                              > mie

                              Są zmarzluchy i tacy, którym zima mniej przeszkadza. Ty jednak wszystkich mierzysz swoją miarą i uważasz, że wszyscy powinni mysleć i odczuwać tak jak Ty. Przyjmij do wiadomości, że nie jestes wzorcem metra z Sevres pod Paryżem.
                              Ja na przykład wolę jechać rowerem przy minus pięciu niz w upale. Nie będę jednak pisał, że jeżdżący latem są nienormalni, bo wiem, że nie jestem pepkiem swiata.

                              > Tu nie potrzeba wiedzy tajemnej co chcesz badac?

                              Przecież napisałem, co. Poglądy większości. Napisałeś, jak myśli większość, więc ciekaw jestem, skąd to wiesz.

                              > Zadaj sobie proste pytanie : czy wysłał bys swoje potomstwo rowerem w warunkach
                              > pogodowych jak były wczoraj rowerem na trase wałbrzych wrocław?

                              Moje potomstwo jest już w takim wieku, że samo decyduje o tym, co robi. Ale na pewno nie są mięczakami, którym na sam widok śniegu robi się gęsia skórka.
                              Jura
                              • Gość: feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.171.16.230.static.crowley.pl 30.11.10, 18:53
                                Zrozum czlowieku ze nie mam nic do rowerow i jazdy nimi w zimie to nie mnie marzna rece i cala reszta. to nie ja sie narazam na wypadek i potluczenia

                                chodzilo mi o to ze takim osobnikom brakuje wyobrazni gdy poruszaja sie na rowerach na drogach wojewodzkich w sniezyce ... i tylko oto ... i tego nie jestem w stanei zrozumiec.

                                rozumiem logike roweru w zimie w miescie jak lemingi (takie jak ja) stoja w korkach ale nie poza miastem gdzie graniczy to niemal z samobojstwem.

                                wracajac do domu spotkalem jednego zsiadal z roweru na oblodzonym zakrecie gdyz bylo za duzo sniegu i nie mogl dalej jechac !!! i to jest pomyslunek ?
                                • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 19:27
                                  Gość portalu: feldgibel napisał(a):

                                  > wracajac do domu spotkalem jednego zsiadal z roweru na oblodzonym zakrecie gdyz
                                  > bylo za duzo sniegu i nie mogl dalej jechac !!! i to jest pomyslunek ?

                                  No to chyba rozsądnie, że zsiadł, a nie jechał dalej na oblodzonym zakręcie?
                                  Zrozum Ty także, że nie każdy ma wybór: rower, czy samochód. Są tacy, którzy mają wybór: albo drałować 10 km na piechotę (co też wcale bezpieczne nie jest), albo przejechać ten odcinek na rowerze i jeżeli wybierają rower, to nie dlatego, żeby Tobie zrobić na złość, tylko z konieczności.
                                  Jura
                                  • Gość: czechofil Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 19:58
                                    jureek napisał:

                                    > No to chyba rozsądnie, że zsiadł, a nie jechał dalej na oblodzonym zakręcie?

                                    Myślisz? Wiesz Jura, przypomniała mi się akurat pewna sytuacja. Popatrz, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

                                    Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
                                    • jureek Re: do podszywki 30.11.10, 20:05
                                      Wyślij ten tekst Klemmentowi na priva, bo on, jak przyznał, lubi takie teksty, a nie zasmiecaj wątku wklejając wszędzie to samo.
                                      Jura
                                      • Gość: czechofil Re: do podszywki IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 20:26
                                        Sam jesteś śmieć! Dlaczego nie chcesz mi pomóc? Dlaczego mnie prześladujesz??? Co ja ci takiego zrobiłem, że śmiejesz się ze mnie i wyzywasz od śmieci? Myślisz, że to mnie nie boli? Dlaczego masz serce z kamienia i znęcasz się nad słabszymi i mniej inteligentnymi od siebie???
                                  • Gość: feldgibel Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: 78.8.8.* 01.12.10, 08:48
                                    Jesli ma taki mus to jestem to w stanie zrozumiec ...

                                    Sam fakt zsiadania z roweru na oblodzonym zakrecie świadczy o tym ze nie ma warunków do jazdy rowerem ... i nie jest to mądre działanie a mówienie ze tak jest bezpieczniej nie jest dla mnie do przyjęcia ...
                                    • jureek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 01.12.10, 10:32
                                      Gość portalu: feldgibel napisał(a):

                                      > Jesli ma taki mus to jestem to w stanie zrozumiec ...

                                      To cieszy mnie to. Serio, bez żadnej ironii.

                                      > Sam fakt zsiadania z roweru na oblodzonym zakrecie świadczy o tym ze nie ma wa
                                      > runków do jazdy rowerem ... i nie jest to mądre działanie a mówienie ze tak jes
                                      > t bezpieczniej nie jest dla mnie do przyjęcia ...

                                      To świadczy o tym, że na tym zakręcie nie ma warunków do jazdy i rowerzysta sobie z tym poradzi, bo może przez takie miejsca rower przeprowadzić. A co ma zrobić kierowca, gdy dojedzie do oblodzonego odcinka? Też przeprowadzić swój samochód przez takie miejsce? Jak jest lód, to nie ma też warunków do jazdy dla samochodów (chyba że opony z kolcami), a ile ich mimo ich wyjechało na ulice? Na pewno wiele razy więcej niż rowerzystów. I to jest problem, bo to nie z powodu rowerzystów były zakorkowane drogi, lecz z powodu samochodów, które wyjechały na drogi, mimo iż nie było warunków do jazdy.
                                      Jura
                                • Gość: benek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 18:36
                                  > rozumiem logike roweru w zimie w miescie jak lemingi (takie jak ja) stoja w kor
                                  > kach ale nie poza miastem gdzie graniczy to niemal z samobojstwem.

                                  Granica jest płynna i zależy od umiejętności jazdy.
                                  Dużo jeżdżę poza miastem ale nie wierzę ani jednemu kierowcy który mnie wyprzedza.
                                  Jeżdżę wężykiem tak aby podmuch wiatru lub uderzenie zderzakiem wepchnęło mnie do rowu a nie na środek pasa.
                                  Zapewniam cie ze jazda w zimie w dzień poza miastem nie jest bardziej niebezpieczna niż jazda ruchliwa drogą w lecie w nocy.
                                  Każdy szacuje ryzyko według siebie.Często jest tak ze mimo zwiększonego ryzyka nie mamy wyboru.
                                  Przykładowo kiedy musimy wrócić po zmroku zatłoczoną drogą gdy nie ma innej.
                                  Czasem trzeba jechać komuś po lekarstwo a nie ma się samochodu itp

                                  Największym zagrożeniem jest brak tolerancji.
                                  Innym zagrożeniem to jest zaskoczenie.
                                  Im mniej rowerzystów na tej trasie, tym mniej się ich spodziewasz.
                                  Mam nadzieję że z tej dyskusji wyciągniesz wnioski.

                                  Wniosek generalny to jest taki że nie musisz wszystkiego rozumieć.
                                  Nie znasz ludzkich motywacji.
                                  Przykładasz swoją miarę (np umiejętności, odporności na zimno itd) do innych .
                                  Brakuje ci tolerancji.
                                  Jesteś egoistą.
                                  Źle wybrałeś środek lokomocji lub trasę choć wiem że za wiele alternatyw tam nie ma.
                                  Składasz propozycje nie do przyjęcia (dyskryminacja).
                                  Jesteś egoistą.
                                  Nie masz żadnej koncepcji rozwiązania problemu.
                                  Myślisz ze auto to jedyny bo najlepszy środek lokomocji.
                                  Już to jest sprzeczne.
                                  Nawet gdyby był najlepszy to nie jest jedyny bo gdyby był jedyny to jednocześnie byłby najgorszy :P
                                  Zaleta auta w trasie ginie w mieście i może to było powodem wyboru roweru przez tego gościa.
                                  Może on trenuje .Może to hardcor, który ma za punkt honoru jeździć codziennie i robi to od 40 lat.

                                  Może to pirat drogowy który ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych :)))))














                                • Gość: benek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 19:42
                                  > chodzilo mi o to ze takim osobnikom brakuje wyobrazni
                                  ale ty w tym wątku udowodniłeś ze tobie również jej brakuje.

                                  Nie wyobrażasz sobie ze można jechać i się nie pośliznąć.
                                  Nie wyobrażasz sobie że można jechać i nie zmarznąć.
                                  Wyobrażasz sobie, że można komuś zakazać jazdy rowerem.
                                  Wyobrażasz sobie, że bez tego rowerzysty przyjechałbyś 15 minut wcześniej.
                                  NAwet gdyby to była prawdaze jechaleś za nimaż 15 minut to rpzecież jechaleś z predkoscią 20km/h.
                                  Prędkosc średnia na tej trasie to ok 30 km czyli straciłeś około 5 minut.
                                  Uwzględniając ze zwykle ludzie w takich przypadkach przesadzają kilkakrotnie ,przyjmijmy ostrożnie, że jechałeś nie 15 a 7,5 minuty.
                                  W takim razie straciłeś nie 5 a 2,5 minuty.
                                  To też pozór bo jadąc wolniej jechałeś bezpieczniej.
                                  Choć tam średnia jest ok 30km to miejscami można depnąć ponad 45 .
                                  Jeden depnie do 45 a inny do 70.
                                  prasa donosiła ile aut się rozkraczyło na drogach dojazdowych.Zatem jadąc szybciej o te 2,5-5 minut mogłeś uniknąć swego lub cudzego wypadku. Nawet jeśli inne auto by się rozwaliło to ty na tak wąskiej drodze stałbyś godzinę lub półtora zanim policja by posprzątała.
                                  Zatem w trudnych warunkach warto stracić 5 minut ( jeśli nie tylko 5) ale dojechać bezpiecznie i na czas.
                                  Robisz widły z igły.
                                  Zrozum że już niedługo we Wrocławiu będzie jeździło 10 razy więcej rowerzystów.
                                  przyjmuje się, że do 2015 roku 10% , a do 2020 r 15% udziału w ruchu.
                                  Jeśli ruch w mieście wzrośnie 10 razy to i miedzy wioskami też wzrosnie.
                                  Zatem już staraj się do tego przystosować.



                                  >gdy poruszaja sie na rowe
                                  > rach na drogach wojewodzkich w sniezyce ...
                                  Mają stanąć i przeczekać ?
                                  Teraz zmyślasz bo nie akcentowałeś, że go nie było widać tylko, że mógł się przewrócić i spowalniał ruch.



                                  > i tylko oto ... i tego nie jestem w
                                  > stanei zrozumiec
                                  Myślę, że po 300 postach dalej byś nie rozumiał.Ja tego nie oceniam bo nie znam motywacji. Ja jeżdżę w zimie co nie znaczy że pcham się w śnieżycę.
                                  Wątpię aby była śnieżyca bo nie da się rowerem przejechać w śnieżycy 12 km w 15 minut.
                                  Nie da się tego zrobić nawet w 30 minut. Jeśli prosisz nas o ocenę to nie ściemniaj

                                  > wracajac do domu spotkalem jednego zsiadal z roweru na oblodzonym zakrecie gdyz
                                  > bylo za duzo sniegu i nie mogl dalej jechac !!! i to jest pomyslunek ?

                                  Ale pisałeś, że rower w zimie to jak chodzenie w krótkich spodenkach i trampkach ?
                                  Ja w zimie widuję kierowców którzy wysiadają z auta jak nie mogą dalej jechać.
                                  I to jest pomyślunek.
                                  Jeszcze większym pomyślunkiem cechują się ci co do auta nie wsiadają.
                                  Są jednak tacy co z auta nie mogą zrezygnować.
                                  Niech przynajmniej zrezygnują z wypisywania głupot.

                                  Aby o czymś pisać trzeba się na tym znać, szczególnie jak zakłada się watek.
                                  Gdybym nie spróbował jazdy w zimie to bym też go nie bronił.
                                  nie mogę go ocenić bo brak mi wiedzy o okolicznościach.
                                  Ale to jak o tym piszesz mogę ocenić.
                                  Zapewniam cie ze jako kierowca z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem muszę przyznać rację czechofilowi, że można dostrzec u ciebie typowe zaburzenia.
                                  Czechofil nazywa to fobią cyklozą ale z mego doświadczenia wynika ze to problem szerszy.
                                  Cześć kierowców zarzuca wszystkim innym użytkownikom drogi (pieszym, kierowcom, rowerzystom) że jeżdżą gorzej niż oni.
                                  To zwykle prowadzi do zadufania i wyłączenia instynktu samozachowawczego.
                                  Co dalej chyba nie muszę pisać.
                                  Co myśli kierowca często można rozpoznać po jego stylu jazdy.
                                  Mam tę umiejętność i kiedyś mi życie uratowała na drodze.
                                  lubię szydzić z zadufanych w sobie i sadzę ze robię im przysługę.
                                  Sam jestem marnym kierowcą choć wszyscy co ze mną jeżdżą chwalą mnie i często proszą abym ich woził.
                                  Kilka dni temu proszono mnie abym przywiózł auto z Holandii ale po pierwsze brzydzi mnie już jazda a po drugie dobrze, że odmówiłem bo bym klął na zimę
                                  O innych kierowcach się nie wypowiadam aby nie popaść w krytykowane przeze mnie zadufanie.
                                  Ale głupków rozpoznaję ze 150 m nawet w lusterku wstecznym.
                                  Znałem głupków którzy już nie jeżdżą.
                                  Życie cedzi, choć sito ma nierówne oczka.
                                  Ale co się odwlecze to nie uciecze.
                                  Istnieje bardzo ścisły związek miedzy "niewłaściwym" myśleniem a zachowaniem na drodze.
                                  W wielu krajach gdzie rowerzystów jest więcej niż u nas ich właściwe traktowanie przekłada się na mniejsza liczbę wypadków. To tez dotyczy wypadków bez udziału rowerzystów.
                                  Liczby są szokujące.
                                  Rowerzystów ginie 40 razy mniej a w pozostałych wypadkach np w Niemczech ciężkie obrażenia odnosi 9,6 raza mniej kierowców .
                                  Zatem największe rezerwy są w przebudowaniu świadomości (potem dopiero infrastruktura drogowa).
                                  Zatem nawet kpiny z pewnych siebie kierowców mogą się przysłużyć sprawie.

                                  Nie trzeba wielkiej wyobraźni aby śmiać się z propozycji zakazu jazdy rowerem na drogach podmiejskich choć na pierwszy rzut może się to wydawać rozwiązaniem.
                                  Gdyby przyjąć tę retorykę to należałoby zakazać jazdy autem co uratowałoby życie 6000 osobom i ochroniło przed kalectwem 70.000.

                                  Z tego wątku widać, że jesteśmy na początku ery motoryzacji. Droga łącząca dwa miasta wojewódzkie jest tak wąska, że rowerzysty nie można wyprzedzić.
                            • Gość: benek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 18:17
                              > Ano dlatego ze :
                              >
                              > Jak jest zima to musi byc zimno i to co robi sie latem nie zawsze wychodzi w zi
                              > mie

                              Nie wychodzi ci szybka jazda.


                              > Zadaj sobie proste pytanie : czy wysłał bys swoje potomstwo rowerem w warunkach
                              > pogodowych jak były wczoraj rowerem na trase wałbrzych wrocław?

                              Nie tam za dużo idiotów na 4 kółkach
                              Autem też bym ich nie wysyłał.
                              Dałbym im na bilet autobusowy.
                        • Gość: benek Upadek zimą jest łagodneijszy niż latem IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 16:48
                          Kto mowi o narzucaniu a laz sobie w slipach i jezdz na rowerze bez siodelka ...
                          > mi to lotto ...

                          Dlaczego zaraz zmieniasz temat na jeżdżenie bez siodełka?

                          Z siodełkiem, na dobrych oponach , z dobrymi hamulcami, z niewielką prędkością, w dobrym ubraniu zimowym , w rękawiczkach, bez krótkich spodenek, trampki nie są przeszkodą jak nogi pracują i są w grubych skarpetach frotte. W czapce , środkiem pasa aby nikt nie próbował zepchnąć do rowu. Zresztą tylko środek pasa jest odśnieżony więc zgodnie z kodeksem jedzie możliwe blisko z prawej strony.
                          Upadek niegroźny z dóch powodów. grube ubranie i rękawiczki oraz śnieg .

                          Groźni są tylko kierowcy .
                          No ale ci się nie zmieniają nawet w lecie więc o co ci chodzi ?

                          Zasada jest prosta.
                          Latem jeździsz szybciej bo przyczepność lepsza i drogi szersze.
                          Decydujesz się na auto w zimie to cierp.
                          Na rower cie nie namawiam szczególnie poza miastem bo to wymaga rozwagi a tobie jakby jej brakowało.
                          To że wykazujesz troskę o rowerzystów to fałsz.
                    • Gość: benek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 16:01
                      > Czemu na żyletke ?

                      Bo to jednopasmówka i nie wolno na niej wyprzedzać bez zmiany pasa.
                      A pasa nie można zmieniąć jak nie widzisz czy linia rozdziału jest ciągła czy przerywana.

                      Powiem ci tos amo innymi słowami.
                      Skoro nie wolno wyprzedać na żyletkę to znaczy ,że musisz zmeinic pas .
                      Dlaczego nie zmieniasz ?
                      Sa dwa powody:
                      1) jest duży ruch z naprzeciwka i cykorujesz
                      2) jest tam ciągła lub znaki zakazu wyprzedzania

                      Jeśli wstępuje przypadek pierwszy to dlaczego masz pretensje do rowerzysty a nie do tych co jadą z naprzeciwka ?


                      A jeśli drugi to dlaczego pitolisz ze winny jest rowerzysta skoro na tym odcinku ani w lecie ani w zimie nie wolno wyprzedzać?

                      Wygląda, że jesteś świeżym kierowcą , który nie bardzo wie o co mu chodzi.

                      A za zimę postanowił sobie poujadać na rowerzystów.
                      Napisz do zarządcy by zbudował mijanki na wąskiej drodze albo pobocza choćby na krótkich odcinkach. Zażądaj od zarządcy aby spychał śnieg do rowu a nie na krawędź jezdni.
                      Zrobiłeś coś w tym kierunku ?
                    • Gość: benek Czyżbyś był samo-bójcą samo-chodziarzem ? IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 16:40
                      > Chodzi mi o zasade: tak jak nie ubierasz krótkich spodni i trampek do chodzenia
                      Skad ty wiesz co kto ubiera ?
                      Chcesz krótkie spodenki i lekkie obuwie to masz link

                      Ty pewnie należysz do tych "normalnych" co uważają ze krótkie spodenki są tylko na lato
                      link


                      Nie rozumiesz jak można jeździć zimą na rowerze i nie pojmujesz, że ludzie chodzą w trampkach zimowych
                      Trampki zimowe
                      W ogóle jakiś wczorajszy jesteś


                      > w zimie tak nie korzystasz z roweru na drogach publicznych ( które nie zapewni
                      > ają bezpieczeństwa samochodom a co dopiero rowerzystom).
                      Skoro przyznajesz że nie masz zapewnionego bezpieczeństwa to dlaczego wsiadasz do auta ?
                      Dlaczego kusi cię aby zgonić rowerzystów abyś mógł jechać szybciej skoro rozumiesz, że nie jesteś w aucie bezpieczny.
                      Jesteś samobójcą ?
                • wuzuwela Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 21:11
                  feldgibel napisał:

                  > czekalem 15 minut i 12 km ...


                  facet zalewasz jak pogięty!chcesz powiedzieć że w tak trudnych warunkach facet na rowerku poginał ok 50km/h?toż on grzał szybciej niż na Tour de France:))))sadzę że ty nie byłeś w stanie swoim gruchotem jechać szybciej w tak trudnych warunkach,jak napisałeś,więc się nie dziwię że nie mogłeś go wyprzedzić:))))
                  A swoją drogą rzadko się trafia taki upierdliwy typ jak ty...
                • Gość: benek Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 15:50
                  > czekalem 15 minut i 12 km .

                  Kodeks nie mówi ile masz czekać.
                  Jak nie masz warunków do wyprzedzania to nie wyprzedzasz.
                  Musisz czekać aż rowerzysta zjedzie an bok na przystanku lub skrzyżowaniu.

                  Uważaj też na ciągłą linie skrytą pod śniegiem :)))

            • truten.zenobi Re: dlaczego czyjesz potrzebę narzucania innym 30.11.10, 19:35
              > Masz racje jednak skóra cierpnie jak sie takiego osobnika mija ...
              Oj tak....
        • Gość: benek Kupiłem auto do zabijania IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 07:52
          > Nie czepiam sie tylko zastanawia mnie jaka jest w tym logika ... i bezpieczeńst
          > wo ... i pomyslunek ...

          Uzywasz auta, które kupiłeś z własnej woli.
          Nie czepiam sie tylko zastanawia mnie jaka jest w tym logika ... i bezpieczeńst
          > wo ... i pomyslunek ...
          Przecieżz auta "zabijją" niewiele mniej ludzi niż wojny



          >
          > Dla mnnie koles na rowerze (na ulicy) jest takim samym chorym czlowiekiem jak k
          > tos na oponach letnich ... i o ile robi sobie krzywde to jego sprawa (choc płac
          > imy za to wszyscy) ale jak juz innym (np mnie) to juz nie dokońca jego sprawa .
          > ..
        • Gość: benek hipokryta ? IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 08:04
          > Dla mnnie koles na rowerze (na ulicy) jest takim samym chorym czlowiekiem jak k
          > tos na oponach letnich ...
          To zmień opony, może wyzdrowiejesz


          >i o ile robi sobie krzywde to jego sprawa
          Robisz sobie krzywdę traktując auto jak ołtarz .
          Ośmieszasz się wynosząc swoje frustracje na forum.

          Myślisz ze ktoś ci uwierzy że myślisz o bezpieczeństwie innych ?
          cytuję twój pierszy post


          Dziś rano widziałem takiego misia na rowerze na trasie z gniechowic do Worcka - nie musze mówic jaki zrobil korek. ...
          Czy nie ma sposobu na takich maniaków i samobójców?


          Wygląda że sam jesteś maniakiem auta .
          czy samobójca to nie wiem ale wiem że osoby mają tak jednostronne podejście do współżycia na drodze częściej bywają zabójcami niż samobójcami.
          Zajmij się problemem dzieci na rowerkach bo facet był dorosły i potrafił oszacować ryzyko lepiej niż ty .Ciebie wkurza ze nie mogłeś gościa wyprzedzić bo droga była za wąsko odśnieżona a ty się próbujesz przedstawić jak Anioł Stróż tego rowerzysty.
          nie dorabiaj do tego filozofii.
          Doskonale znamy mentalność części kierowców.
          Najlepiej okresla ich okreslenie "królowie szos"



          (choc płac
          > imy za to wszyscy) ale jak juz innym (np mnie) to juz nie dokońca jego sprawa .
      • Gość: benek Nie wiem o co mi chodziło-autor IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 07:49
        > a przecież to władze wybrane w demokratycznych wyborach zamiast dbać min o infr
        > astrukturę drogową, budują "fontanny", rozwijają biurokrację, czy trwonią kase
        > dotyjąc państwowe firmy czy KK
        > taka jest wola ludu
        > więc dlaczego czepiasz jakiegoś ludka a nie tych którzy tak naprawdę są odpowie
        > dzialni za fatalny stan dróg?


        Bo ma fobię ?
        Bo nie mysli ?
        Bo jest zapalonym kierowcą korkowca ?
    • Gość: as Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.xdsl.centertel.pl 30.11.10, 11:00
      Nie wiem jak wy, ale ja otwieram popcorn - szykuje się niezła batalia kierowcy vs rowerzyści.
      • map4 Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 11:06
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Nie wiem jak wy, ale ja otwieram popcorn - szykuje się niezła batalia kierowcy
        > vs rowerzyści.

        A wszystko to dzięki dynamicznemu rozwojowi Wrocławia, a konkretnie rozbudowie dróg bez rozbudowy komunikacji zbiorowej i ścieżek rowerowych.

        Też sobie chyba popcorn załatwię. Lemingi gryzą się między sobą o prawo pierwszeństwa do korzystania z resztek infrastruktury, zamiast pogonić w wyborach bandę maniaków odpowiedzialnych za komunikacyjny horror.

        Dutkiewicz zawinił, a rowerzystów powieszą.
        • Gość: as Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.xdsl.centertel.pl 30.11.10, 11:18
          map4 napisał:

          > A wszystko to dzięki dynamicznemu rozwojowi Wrocławia

          Ależ nie, to debilizm jednych i drugich, oczywiście zdrowy rozsądek ginie gdzieś jeszcze przed napisaniem pierwszego posta i stąd takie jałowe batalie. Ale już, już nie przerywaj niech się gryzą :)
          • Gość: benek Przestawiać mentalność IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 15:10
            > Ależ nie, to debilizm jednych i drugich, oczywiście zdrowy rozsądek ginie gdzie
            > ś jeszcze przed napisaniem pierwszego posta i stąd takie jałowe batalie. Ale ju
            > ż, już nie przerywaj niech się gryzą :)

            Tu nie chodzi o gryzienie tylko o wyśmiewanie takich postaw bo przecież musimy gonić zachód nie tylko w infrastrukturze drogowej ale i w mentalności.
        • garym Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 30.11.10, 13:11
          map4 napisał:


          >
          > A wszystko to dzięki dynamicznemu rozwojowi Wrocławia, a konkretnie rozbudowie
          > dróg bez rozbudowy komunikacji zbiorowej i ścieżek rowerowych.
          >

          na drodze z Gniechowic? co do tego ma wrocławska infrastruktura?
          map - tobie to wszystko z dupą się kojarzy
        • Gość: benek "impiczment" sternika IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 15:00
          > A wszystko to dzięki dynamicznemu rozwojowi Wrocławia, a konkretnie rozbudowie
          > dróg bez rozbudowy komunikacji zbiorowej i ścieżek rowerowych.
          >
          To rzecz wtórna .
          Prawdziwa przyczyna to prezydent bez wyobraźni>zamiast pogonić w wyborach band
          > ę maniaków odpowiedzialnych za komunikacyjny horror.
          >
          > Dutkiewicz zawinił, a rowerzystów powieszą.
          Rowerzysta Jurkowlaniec był wojewodą, teraz jest marszałkiem i szykuje się na prezydenta.
          Do tego czasu będziemy cierpieć fobie Dutkiewicza i Czumy :/

          Ile osób do tego czasu zinie ?


    • reka-poza-nocnikiem Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idiotami 30.11.10, 16:47
      Oczywiście piszący w poniższym wątku. Możecie się wykłócać (jak zwykle), możecie udowadniać, że to świetny środek lokomocji, tyle tylko, że robicie z siebie durniów przez duże "D".

      ROWER NIGDY NIE BĘDZIE OPTYMALNYM ŚRODKIEM LOKOMOCJI ZIMĄ. Koniec, kropka

      To, że nie tylko bronicie czegoś, czego kompletnie obronić się nie da (ja mogę jakoś, a jak ty nie to się wal - tu dodajmy i vice versa) to jedno, ale że swoją zidiociałą postawą utrudniacie życie innym to zupełnie co innego. I za to każdy ładujący się pod samochód na jezdni (bo nie może przejechać zasypaną ścieżką rowerową tuż obok) lub narażający przechodniów na chodniku powinien dostać przez łeb błotnikiem albo chociaż bagażnikiem własnego jednośladu.

      PS. Jeżeli ścieżki rowerowe zalega śnieg, to interweniuje się w stosownym miejscu (skoro tak bardzo chcecie jeździć rowerem zimą) albo po prostu nie wyjeżdża z domu, dopóki ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. Dla wszystkich rozumnych to jasne jak słońce, ale nie dla polskich rowerzystów-terrorystów. Oni na złość wszystkich (i samym sobie) właśnie wyjadą, a co!
      • jureek Re: Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi 30.11.10, 16:53
        reka-poza-nocnikiem napisał:

        > ROWER NIGDY NIE BĘDZIE OPTYMALNYM ŚRODKIEM LOKOMOCJI ZIMĄ. Koniec, kropka
        > ]

        I jeszcze tupnij nóżką dla dodania prawdziwości Twojemu zdaniu :P
        Nikt Ci nie każe jeździć rowerem, więc nie życzę sobie, żebyś i Ty mnie nawracał na jeżdżenie samochodem.
        Jura
        • reka-poza-nocnikiem Re: Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi 30.11.10, 18:10
          Szanowny Panie,
          Błąd w Pańskim rozumowaniu utwierdza mnie w tym, co napisałem wcześniej. Otóż nikogo nie przekonuję, że ma podróżować TYM czy TAMTYM środkiem lokomocji. Piszę tylko, że jak jakiś rowerzysta, który wbrew zdrowemu rozsądkowi decyduje się wyjechać z domu to niech później nie ma pretensji (o ile przeżyje kataklizm), jak również jego rodzina, że przytrafiło mu się TO i OWO. Bo to nieuniknione.

          PS. Jeśli nadal nie odróżniasz Niemiec od Polski, to cóż... pozostaje współczuć. To jest DZIKI KRAJ
          • jureek Re: Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi 30.11.10, 18:26
            reka-poza-nocnikiem napisał:

            > Szanowny Panie,
            > Błąd w Pańskim rozumowaniu utwierdza mnie w tym, co napisałem wcześniej. Otóż n
            > ikogo nie przekonuję, że ma podróżować TYM czy TAMTYM środkiem lokomocji.

            Widziałeś w tym wątku jakiegoś rowerzystę z pretensjami? Ja widzę tylko wielkie pretensje samochodziarzy, że musieli jechać wolniej.
            No cóż, jak jest śnieżyca, to jedzie się wolniej i jeśli ktoś w takich warunkach wyjeżdża samochodem na drogę zamiast kopytkować (cóż za urocze słowo) na MPK czy PKS, niech ma pretensje do siebie.

            > PS. Jeśli nadal nie odróżniasz Niemiec od Polski, to cóż... pozostaje współczuć
            > . To jest DZIKI KRAJ

            Odróżniam i dlatego wiem, że pora roku w nastawieniu kierowców do rowerzystów nie ma nic do rzeczy. W słoneczny letni dzień samochody też wyprzedzają Cię na żyletę, bo przecież nikt nie będzie sobie hamulców zdzierał z powodu jakiegoś rowerzysty.
            Nie raz nadkładam lasami sporo kilometrów, bo normalną drogą jechać jest zbyt niebezpiecznie. W samym mieście jest jeszcze jako tako, wcale nie gorzej niż na Zachodzie, najgorzej dojechać z ze wsi do miasta.
            Jura
          • Gość: benek Zacietrzewiony jak przemarznięty kierowca. IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 16:27
            Szanowny Panie,
            > Błąd w Pańskim rozumowaniu utwierdza mnie w tym, co napisałem wcześniej. Otóż n
            > ikogo nie przekonuję, że ma podróżować TYM czy TAMTYM środkiem lokomocji. Piszę
            > tylko, że jak jakiś rowerzysta, który wbrew zdrowemu rozsądkowi decyduje się w
            > yjechać z domu to niech później nie ma pretensji

            Zdrowego rozsądku to raczej brak kierowcom bo od wojny powstało kilka ulic i żadna w centrum jeśli nie liczyć WZ-ki a aut codziennie przybywa.
            Choć sam muszę często jeździć autem to staram się aby tego nie robić codziennie.
            Jak już jadę to widzę ilu idiotów jeździ koło mnie ( ponad 20%) .
            Poznaję ich po stylu jazdy , po tym jak parkują itd.
            Ja rozumiem jeździć autem jak jest potrzeba nawet codziennie ale po co pisać idiotyzmy na forum jakby się było uzależnionym od auta ?


            > (o ile przeżyje kataklizm),
            Ty się martw abyś przeżył w aucie.
            Z niewielka prędkością walnie w ciebie TIR i po Tobie.



            > PS. Jeśli nadal nie odróżniasz Niemiec od Polski, to cóż... pozostaje współczuć
            > . To jest DZIKI KRAJ
            Tu trzeba się z tobą zgodzić .
            W Polsce sprawcami są głownie kierocy.
            Ginie tu 9,6 razy więcej ludzi niż w Niemczech.
            Rowerzyści w Polsce też maja przekitrane ale to nie powód aby rezygnować z jazdy rowerem.
            Zatem nie pień się tylko naucz współżyć na drodze z innymi użytkownikami.


      • garym Re: Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi 30.11.10, 17:11

        > PS. Jeżeli ścieżki rowerowe zalega śnieg, to interweniuje się w stosownym miejs
        > cu (skoro tak bardzo chcecie jeździć rowerem zimą) albo po prostu nie wyjeżdża
        > z domu, dopóki ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. Dla wszystkich rozumnych to
        > jasne jak słońce, ale nie dla polskich rowerzystów-terrorystów. Oni na złość w
        > wszystkich (i samym sobie) właśnie wyjadą, a co!

        trzeba było to powiedzieć tym wszystkim kierowcom którzy wczoraj rano próbowali samochodami do pracy dojechać:

        Koledzy kierowcy:
        " nie wyjeżdżajcie z domu, dopóki ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie i śnieg nie przestanie padać, a drogi zostaną odśnieżone"
      • liwiaaa Re: Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi 30.11.10, 17:41
        Dobrze powiedziane :)

        Jeśli kogoś nie stać na samochód, bądź odmówił posłuszeństwa- niech kopytkuje na MPK, PKS itp
        Jeśli chce to robić dla zdrowia- niech pokopytkuje po parkach, chodnikach a nie pcha sie tam gdzie zdecydowana większość go nie chce i przez niego się spóźni np do pracy czy narazi siebie na pudło..
        trzeba być kompletnie stkuniętym idiotą żeby jechać np drogą krajową na rowerze w tych warunkach... A niech się koło poślizgnie ( w aucie może- w rowerze nie?) i upadnie na środek drogi.. a np jechał tir czy ciężarówka za nim...
        zupełnie bez wyobraźni...
        zima nie ma oferty specjalnej dla rowerzystów ( dla kierowców zresztą też), ale pakując się rowerem po drogach krajowych ( już pomijam miasto) trzeba być po prostu imbecylem.

        • Gość: benek Siądź na rower i zobacz jak to wygląda z 2 strony IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 16:44
          > Jeśli kogoś nie stać na samochód, bądź odmówił posłuszeństwa- niech kopytkuje n
          > a MPK, PKS itp
          > Jeśli chce to robić dla zdrowia- niech pokopytkuje po parkach, chodnikach a nie
          > pcha sie tam gdzie zdecydowana większość go nie chce i przez niego się spóźni
          > np do pracy czy narazi siebie na pudło..

          Ależ olbrzymia większość Wrocławian nie chce tu wsioków zza Gniechowic, którzy blokują nam miasto swoimi gratami ;PPPP



          > trzeba być kompletnie stkuniętym idiotą żeby jechać np drogą krajową na rowerz
          > e w tych warunkach...
          Nie bardziej jak ci kierowcy którzy jechali 4 godziny z Dzierżoniowa skoro mają tam szynobusy do Wrocławia.


          >A niech się koło poślizgnie ( w aucie może- w rowerze nie
          W aucie jak się poślizgnie to do blacharza.
          Rowerzysta może się jeszcze podeprzeć nogą :))) pod warunkiem że jakiś idiota nie jedzie 5 m za nim autem .Cóż idiotów w autach przybywa i zagrożenie z ich strony jest dużo większe niż z poślizgu rowerem.



          > ?) i upadnie na środek drogi.. a np jechał tir czy ciężarówka za nim...
          Ta i po pieszym też można przejechać jak się pośliźnie.
          Kierowców Tirów nie trzeba się tak bać jak tych co myślą podobnie jak Ty.


          > zupełnie bez wyobraźni...
          Ja mam .Auto zostawiłem na parkingu /


          > zima nie ma oferty specjalnej dla rowerzystów
          a dla kieroców ?


          > ( dla kierowców zresztą też),

          Aha, czyli chesz sobie tylko pogadac ?


          > ale
          > pakując się rowerem po drogach krajowych ( już pomijam miasto) trzeba być po p
          > rostu imbecylem.
          Imbecylem to trzba być jak sie mysli że na drogach miejskich jest bezpieczniej niż na krajowych.
          Trzeba być też imbecylem aby nie rozumieć ze w mieście od imbecyli można uciec na chodnik czy drogę wewnętrzna ale na drodze z Gniechowic trzeba korzystać z jezdni.
          Auta tam i tak od kilku dni jadą ze średnią prędkością mniejszą niż 20 km/h

          Kaleką zostaniesz nie po jeździe rowerem ale w swoim autku i to niekoniecznie zimą.
          Wbrew pozorom zima jest bezpieczniej dla rowerzysty bo auta woniej jeżdżą .
          No ale trzeba mieć sporo umiejętności aby rowerem jeździć zimą.

          Trzeba pamiętać o lodzie i o tym, że nie każdy kierowca jest mądry.
      • Gość: benek Znów idiota na 4 kółkach dał głos IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 15:58
        > Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi

        Jak czytam taki tytuł to muszę uznać ze jesteś rasowym rowerzystą, być może zawodowym.


        > Oczywiście piszący w poniższym wątku.
        Ale ci sami piszą w innych wątkach i tam są madrzy ?


        > ROWER NIGDY NIE BĘDZIE OPTYMALNYM ŚRODKIEM LOKOMOCJI ZIMĄ. Koniec, kropka
        Chodzi ci o to ze znasz lepsze ?
        Przedwczoraj policja zablokowała wszystkie drogi do Lublina aby odgracić miasto by pługi mogły zacząć się poruszać.
        Koło 22 była szansa na odblokowanie miasta.
        Zatem auto w zimie to nie tylko że nie jest optymalny środek ale nawet tak zbędny że zabroniono nim wjeżdżać do miasta.
        Rower jest optymalnym środkiem lokomocji w meiście jeśli nie mieszka się na dalekich przedmieściach. Dlatego nie powinno dziwić ze zimą rowerzyści nie chcą się z rowerem rozstać.
        Zima nie groźna dla pieszych i rowerzystów.
        foto
        Są kraje które ciągle mają zimę nie tak jak Polska i tam rowery są też popularne
        Calgary

        Ile u nas jeździ zimą link


        Rowerem sie jeździ nawet po Antarktydzieczyli tam gdzie auto zdycha.
        Dlaczego nie miałbym rowerem po mieście jechać jak mam do przejechania 1,5-32 km w jedną stronę ? Przecież byłbym idiotą jakbym odpalał auto.Zanim odśnieżę auto już jestem rowerem na miejscu.

        Wrocław tez ładniej wyglada z roweru link

        Co to jest zima ?
        Dlaczego mam nie jeździć w zimie jeśli śnieg spłynie .
        Zima z pokrywa śnieżną to 33 dni .Odpuszczając sobie część dni gdy pada w te 4 tygodnie warto kilka razy kopnąć się rowerkiem.


        > To, że nie tylko bronicie czegoś, czego kompletnie obronić się nie da
        Chłopie siedź w tym blachosmordzie i klnij na sternika.
        Jest dobrze przecież w autku.


        >ale że swoj
        > ą zidiociałą postawą utrudniacie życie innym to zupełnie co innego
        Nic tak nei utrudnia zycia w meiscie ajk nadmiar aut.
        Zobaczysz ile razy tramwaje zablokuja .
        W zeszłym roku 43 razy parkowali na torowisku wiec policz ile tysiecy ludzi musiało cierpieć z powodu 43 idiotów.
        Łatwo to policzyc.Przestoje trwały nawet poand 2 godziny ale liczny srednio godzinę. Dziennie MPK jezdzi 500.000 osób. 43 godziny to ponad 5 dniówek-szczytów. 5x300.000 czyli prawie 1,5 mln ludzi cierpiało (traciło czas) przez 43 posiadaczy autek.Godzina warta 20 zł czyli to strata 30 mln zł .
        750.000 zł straty za jedno zablokowanie torowiska na godzinę.

        I za to każ
        > dy ładujący się pod samochód na jezdni (bo nie może przejechać zasypaną ścieżką
        > rowerową tuż obok) lub narażający przechodniów na chodniku powinien dostać prz
        > ez łeb błotnikiem albo chociaż bagażnikiem własnego jednośladu.
        Szkoda z takim gadac.
        Może przywalenie w łeb by cię otrzeźwiło bo gadasz od rzeczy.
        Nie jeździli by rowerzyści po chodniku gdyby nie było idiotów w autach.
        A że są dowodzi nawet twój post.


        > PS. Jeżeli ścieżki rowerowe zalega śnieg, to interweniuje się w stosownym miejs
        > cu
        Ile razy zainterweniowałeś ?
        Ja sporo ścieżek sam odśnieżyłem aby mniej rowerzystów miało z takimi jak ty do czynienia na drodze.

        >albo po prostu nie wyjeżdża
        > z domu, dopóki ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie
        Zostaw auto w domu do czasu opanowania sytuacji.
        Ja tak zrobiłem a ze pozostało mi do wyboru MPK , nogi lub rower to stosuje zamiennie 3 sposoby poruszania się w zależności od pokrywy śniegu i opadów.
        Nie sypie cały czas.
        Pług koło mnie odśnieżał ścieżkę wielokrotnie.

        >Dla wszystkich rozumnych to
        > jasne jak słońce,
        Ale ty choć pretendujesz do rozumnych jesteś ślepy zatem należy ci wybaczyć bo tyle z tego "rozumiesz co widzisz słońca".
        Wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia.
        Moze gdybyś posadził tyłek na rower to nei gadałbys bzdur tylko byś styl jazdy dopasował do warunków.
        Zima tak samo utrudnia jazdę rowerem jak i autem.
        Uwzględniając korki to rower się lepiej sprawdza w mieście niż auto nawet gdy trzeba jechać po śniegu.
        Zaśnieżone ścieżki są bezpieczniejsze niż oblodzone ulice.


        > ale nie dla polskich rowerzystów-terrorystów.
        Czyli już nie "huhuha zima zła" tylko winni są cykliści ?
        Chłopie to się powinno jeszcze dać wyleczyć.

        > Oni na złość w
        > szystkich (i samym sobie) właśnie wyjadą, a co!
        I to świadczy o Twoim debilizmie.
        Niby ze rowerzyści jeżdżą zimą aby ci zrobić na złość.
        A komu ty robisz na złość wsiadając do auta :PPPP

      • Gość: artek Re: Jak zwykle. Rowerzyści udowadniają, że są idi IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.12.10, 20:03
        reka-poza-nocnikiem napisał:

        > Oczywiście piszący w poniższym wątku. Możecie się wykłócać (jak zwykle), możeci
        > e udowadniać, że to świetny środek lokomocji, tyle tylko, że robicie z siebie d
        > urniów przez duże "D".
        >
        > ROWER NIGDY NIE BĘDZIE OPTYMALNYM ŚRODKIEM LOKOMOCJI ZIMĄ. Koniec, kropka

        zimą na piechotę idę do pracy ok. 30 minut. mpk bóg raczy wiedzieć, dawno nie próbowałem. samochodem ... zanim go odkopię, z osiedla wyjadę, w korku na klecińskiej odstoję, czasem minie i pół godziny. a dziś na rowerze jechałem równo 8 minut - od drzwi do drzwi.
        i możesz sobie prawić jakie chcesz farmazony, wydzierać się na rowery jak tylko chcesz głośno, dla mnie rower jest najszybszym i najpewniejszym środkiem lokomocji. fakt, nie najbardziej komfortowym, ale to akurat niuans, da się przeżyć.

        a w kwestii zapachów itp - nieuświadomionych informuję, że po to wymyślono łazienki i dezodoranty. jak ktoś się nie myje, to śmierdzi, i tyle . z jazdą na rowerze nie ma to wiele wspólnego.

        > PS. Jeżeli ścieżki rowerowe zalega śnieg, to interweniuje się w stosownym miejs
        > cu (skoro tak bardzo chcecie jeździć rowerem zimą)

        na osiedlowej drodze zalega taki śnieg, że samochody w korku stają, bo wyjechać z osiedlanie mogą. dalej na drogach wcale nie lepiej. jaka rada? a, wiem, interweniować albo siedzieć w domu. Dla wszystkich rozumnych to jasne jak słońce, tylko nie dla naszych polskich oświeconych ... kierowców-terrorystów. odśnieżania dróg im się zachciewa .. nie, bo oni na złość wszystkich (i samym sobie) właśnie wyjadą, a co! i na pohybel, co im tam korek, postoją, a co się naklną przy tym ...

    • kklement Daj spokój, niektórych nie przekonasz 30.11.10, 16:50
      Bo noszą bereciki z betonu na czaszkach.

      Ujada taki czechofil, ujada, piana z pyska na klawiaturę i monitor pryska (ooops, się mi zrymowało ;) ). Gardłuje, że "rowerzysta to taki sam [sic!] użytkownik dróg jak kierowca i ma prawo po jezdniach i drogach jeździć". No i co jakiś czas kolejny "taki sam użytkownik" testuje swoją 'takąsamość', ze skutkiem zawsze - nomen omen - takim samym.

      Nie dociera do rowerowych fundamentalistów, że nad kodeksem drogowym prawa fizyki mimo wszystko górują, a egzekwowanie swoich praw do wpychania się na rowerku pomiędzy pędzące stalowe obiekty jest dobrym sposobem na zafundowanie rodzinie pośmiertnego odszkodowania.

      Twój post poruszył jeszcze jedną - poza fanatyzmem i pogardą śmierci godnymi wahabickiego szachida - cechę niektórych rowerzystów - chamski egoizm. Taki pajac ma głęboko za zwieraczami fakt, że gdy on sobie pedałuje noga za nogą, za nim kilkadziesiąt osób musi się wlec z taką samą jak on prędkością. "BO TO JEST ICH PROBLEM I CH.. IM W D..." , że się odwołam do ludowej retoryki. Bo on ma do tego prawo. I już. Inni to są inni, on się innymi przejmować nie będzie. Nawet jeśli tych innych jest 30 albo 50. On ma ich za plecami, czyli koło dupy mu powiewają.

      I tylko nie pomyśli taki dupek, że koniec końców ludziom za nim nerwy puszczą, bo puścić każdemu kiedyś muszą. I że zaczną wyprzedzać, nawet gdy nie do końca to jest bezpieczne. A gdy coś w trakcie wyprzedzania pójdzie nie tak, to każdy normalny kierowca wybierze walnięcie rowerzysty niż czołówkę z nadjeżdżającym pojazdem, bo za rowerzystę w najgorszym wypadku pójdzie do pudła, a z czołówki pod ziemię.
      • Gość: feldgibel Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.171.16.230.static.crowley.pl 30.11.10, 18:59
        Zeby chociaz ktorys z nich to zrozumial ...
        • Gość: czechofil Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 19:23
          Feldkibel ma rację! Mnie też kiedyś wyzwali i zgnoili za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo. Oto dowód potwierdzający, że nie rzucam słów na wiatr:

          forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

          Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napiszcie, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
          • Gość: feldgibel Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 20:09
            Koleś, już ci pisałem - idź się utop! Przynajmniej będzie spokój. I nie jestem żaden kibel, tylko feldgibel! W kiblu to cię znaleźli, cepoświrze!
            • Gość: feldgibel Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 20:30
              PS. Myślisz, że jak się nie zalogujesz, to wszyscy będą myśleć, że to nie ty? Daj se siana chłoptaś - wszyscy stali forumowicze wiedzą, że zarówno zalogowany jak i niezalogowany "czechofil" to jedna i ta sama osoba. Jeden i ten sam psychol, pilnie potrzebujący pomocy specjalisty!
              • Gość: gosc Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 17:31

                >Jeden i ten sam psych
                > ol, pilnie potrzebujący pomocy specjalisty!
                Piszący zwykle spod

                IP: *.wroclaw.mm.pl
                • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 18:23
                  Uważaj se koleś, O.K.? Nie wszyscy piszący spod IP: *.wroclaw.mm.pl są psycholami! A jak dalej tak uważasz, to spotkajmy się wieczorem gdzieś w parku, to ci inaczej wytłumaczę. Z psycholami (takimi jak ty) jak widac inaczej się nie da.
                  • Gość: gosc Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 18:30
                    > Uważaj se koleś, O.K.? Nie wszyscy piszący spod IP: *.wroclaw.mm.pl są psychola
                    > mi!
                    Ale ciebie każdy rozpoznaje :))

                    >A jak dalej tak uważasz, to spotkajmy się wieczorem gdzieś w parku,
                    Nie chodzę geju do twoich parków.

                    > to ci i
                    > naczej wytłumaczę. Z psycholami (takimi jak ty) jak widac inaczej się nie da.
                    Wiesz to dobrze bo niedługo będziesz musiał wrócić z przepustki do kolegów szpitalu.

                    Zyczę rychłego powrotu do zdrowia.


                    • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 20:00
                      Takiś chojrak w internecie to chodź, spotkajmy się i pogadamy sobie po męsku. Masz choć odrobinę odwagi i godności osobistej? Wątpię. Tacy jak ty są śmierdzącymi tchórzami, którzy jak trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny to biegną do mamusi z płaczem. No śmiało mazgaju, pogadamy sobie inaczej, skoro na forum nie potrafisz się kulturalnie zachować.
                      • Gość: taka prawda Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 20:07
                        "Kulturalny" się znalazł... Spadaj trolu z forum do swojego pierdziszewa. Wszyscy już rzygają twoimi wypierdami, twój smród robi się nieznośny.
                        • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 20:24
                          Jakimi "moimi wypierdami"? Koleś, czy ty masz po kolei w głowie? Trzeba byc kompletnym imbecylem, żeby nie odróżniać dostawcy internetu od adresu IP. Nie dziwię sie, że na waszym forum grasuje pełno trolli, jakie forum, tacy rozmówcy. Po waszym poziomie kultury wnioskuję, że pewnie sami trollujecie, a później zwalacie winę na innych. Pierdziszewo to jest właśnie wasze forum, a wypierdy to twoje debilne posty, półgłówku. Zjeżdżaj do mamusi, niech ona da ci porządnie w skórę.
                          • Gość: taka prawda Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 20:30
                            Myślisz, że ktoś ci uwierzy żałosny trolu? Nie trzeba nawet patrzeć na twoje IP, łatwo cię rozpoznać po twojej durnocie i plugawym języku.
                            • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 21:13
                              Uważaj koleś, za te anonimowe oszczerstwa i obelgi możesz pójść siedzieć. Chcesz, to ci to załatwię. W internecie nie jesteś anonimowy, wystarczy, że zgłoszę sprawę na policję, a ona chętnie zajmie się tobą.
                              • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 21:34
                                Wiesz co ty mi możesz dupku? Powtarzam ci spadaj z tego forum, bo twoje brednie już tu wszystkim obrzydły. Miejsce trola jest w psychiatryku.
                                • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 21:51
                                  W porządku, chcesz to masz. Szkoda, że nie masz pojęcia, z kim rozmawiałeś (pod tym względem anonimowość w internecie ma swoje pozytywne strony). Cały wątek zarchiwizowałem, jutro składam doniesienie na policję. Widzę, że masz zmienne IP ale to żaden problem. Doskonale wiem, jak skończysz, bo zawodowo zajmuję się podobnymi sprawami. Powiem ci tylko tyle, że dla mnie będzie to bardzo mały problem, a dla ciebie bardzo duży.
                                  • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 22:08
                                    Taaa? A o co mnie policja oskarży? Że nazwałem jakiegoś trola dupkiem? Nie dość że jesteś głupi, to do tego żałosny. Przypomnij sobie również jak groziłeś pobiciem Benkowi, może to by policję zainteresowało?
                                    • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 22:15
                                      Zobaczysz, o co cię oskarży. Zapewniam, że ma o co. Nie jesteś pierwszy i ostatni, którzy słono zapłacili za własną głupotę w internecie. Będziesz miał nauczkę do końca życia.
                                      • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 22:26
                                        Właśnie czytam ze znajomymi twoje brednie i ujadamy ze śmiechu. Skąd się biorą tacy schizole na świecie? Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz biedaku? Na policję nie pójdziesz, bo byś się ze strachu w majty posrał, a nawet gdybyś to uczynił, to gliny olałyby cię ciepłym moczem i wysłały do mamuśki, żebyś się jej w mankiet wypłakał. Oni mają tam poważniejsze sprawy na głowie niż wysłuchiwanie twoich jęków.
                                        • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 22:42
                                          To fajnie, bo ja też się śmieję. Gdy widzę, jak coraz bardziej się pogrążasz. Pisz dalej, a już wkrótce nieźle się zdziwisz. Prawo złamałeś już dawno - to nie podlega dyskusji.
                                          • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 09:20
                                            No i gdzie młotku ta twoja policja? Czekam już dwa dni i nic. Myślałeś, że twój blef nie wyjdzie na wierzch? No i jak młotku się teraz czujesz? Pewnie tak jakbyś sie zeszczał w gacie przy ludziach i wszyscy się z ciebie śmiali?
                                            • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 04.12.10, 02:47
                                              Tym bliżej im więcej piszesz. Wczoraj po południu załatwiłem sprawę, więc wkrótce możesz spodziewać się gości.
                                              • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 14:22
                                                Dalej bredzisz durniu? O.K. poczekam z tydzień, wrócę do tego wątku i ciekawe co wtedy powiesz.
                                                • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 04.12.10, 17:37
                                                  Dopiero po tygodniu? Pisz więcej, śmiało! Prawie każdy kolejny twój post to kolejny paragraf. Ja wszystko skrzętnie archiwizuję, a jak przyjdą po ciebie, to skończy się twoja aktywność w sieci. Ciekawe, jaką wtedy będziesz miał minę.
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 21:10
                                                    Czekam już trzy dni frajerze i nic się nie dzieje, tylko twoje bzdurne posty się ciągle na forum pojawiają. Myślę, że nie trzeba policji do tego, żeby cię oskarżyć o podszywanie się pod innych oraz o groźby i zniesławienia. Także zanim głąbie zaczniesz straszyć innych najpierw zastanów się nad swoim dziecinnym postępowaniem.
                                                  • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 04.12.10, 22:33
                                                    Pisz dalej, bo jak na razie, to dowody łamania prawa są wyłącznie na ciebie. Które skrupulatnie wykorzystam, możesz mi wierzyć. Pod nikogo się nie podszywam, to są wyłącznie twoje chore urojenia. Jak ustalą twój IP i dane osobowe, to pewnego dnia doczekasz się ciekawej wizyty. Już nie mogę się doczekać widoku twojej miny.
                                                  • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 12.12.10, 18:43
                                                    Gość portalu: pozdrawiam napisał(a):

                                                    > O.K. poczekam z tydzień, wrócę do tego wątku i ciekawe co wtedy powiesz.

                                                    I co pajacu? Tydzień minął, a ciebie nie ma! Już cię zabrali do pierdla? Podskakiwałeś, podskakiwałeś, a w końcu złamałeś nóżkę! Tak kończą trolle internetowe, które zaczepiają mądrzejszych od siebie...
                                                  • Gość: taka prawda Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 06:46
                                                    Strzepałeś już sobie kapucyna frajerze? No i gdzie ten twój wymiar sprawiedliwości? Wiesz co, trochę żal mi się ciebie zrobiło. Ty chyba nie masz nic innego do roboty, jak ty tylko gnić przy tej klawiaturze.
                                                  • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 15:31
                                                    Też tęsknisz za pierdlem? Uważaj, bo trafisz tam, gdzie twój mniej rozgarnięty kolega. Załatwić ci to?
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 16:01
                                                    Dalej smrodzisz na forum dewiancie? Jeszcze ci się nie znudziło?
                                                  • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 17:07
                                                    Tak szybko na przepustce? Z której kawiarenki piszesz? Już dzwonię na policję. Po IP dojdą do ciebie, a wtedy dostaniesz kolejną dychę.
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 18:32
                                                    Już ci pisałem, co ty mi możesz. Z litości dla ciebie tego nie powtórzę.
                                                  • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 20:42
                                                    To po co piszesz, żałosny trollu, jak nie masz nic do powiedzenia? Najwyraźniej prosisz się o w-p-i-e-r-d-o-l.
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 20:56
                                                    Po to, żeby cię wku...ać frajerze. Ty nawet na wpie...nie zasługujesz, ręki na ciebie szkoda. A i butem bym się ciebie brzydzić dotknął, bo bym go potem pewnie doczyścić nie mógł.
                                                  • Gość: Marcin Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 21:05
                                                    Zapisane. Teraz dostaniesz w-p-i-e-r-d-o-l, ale od gliniarza pałą. Jak wrócisz z przepustki (nie wiem, po jaką cholerę wypuścili cię na nią). I jeszcze dychę na dokładkę.
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: nie szczekaj, bo zachrypniesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 21:19
                                                    Hehehehe, czekam już na to od ponad tygodnia. Dzięki temu już wszyscy na forum wiedzą, że jesteś kłamcą, oszustem i pospolitym kretynem. Straszyć to możesz swoje rybki w akwarium, o ile w ogóle je posiadasz.
                                                  • Gość: Stop!Trollom! Dawajcie chopy za sztachety! IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 13.12.10, 21:24
                                                    Ale se pogadali dwaj inteligenci ze snopkami savoir-vivre'u w obuwiu :)
                                                  • Gość: mafia taksówkarska Re: Dawajcie chopy za sztachety! IP: *.e-wro.net.pl 14.12.10, 09:13
                                                    Przecież to jeden i ten sam człowiek .
                                                    Znany forumowy troll podszywający się pod innych .
                                                    Najczęściej pisuje z mm.wroclaw i z neostrady. Biega od kolego do kolegi aby zmieniać IP.
                                                    Nie odpowiadajcie mu .
                                                    Klikajcie do skasowania wszystkie posty z wyzwiskami niezalezienie od tego kto by je napisał.
                                                  • Gość: Marcin Re: Dawajcie chopy za sztachety! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 15:21
                                                    Tylko dzięki temu jednemu postowi masz już 3 paragrafy na koncie. Na 7 lat możesz zapomnieć o świętach Bożego Narodzenia. A jak nie lubisz tych świąt, to pisz jeszcze. Chętnie poczytam.
                                                  • Gość: Marcin Re: nie szczekaj, bo zachrypniesz IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 21:24
                                                    Zapisane. Art. 216 kk, § 1 i 2.
                                                  • Gość: Dr Hałs wroclaw.mm.pl domeną braku 5 klepki? IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 13.12.10, 21:29
                                                    "Teraz dostaniesz w-p-i-e-r-d-o-l, ale od gliniarza pałą. [...] I jeszcze dychę na dokładkę".

                                                    Teraz podaj paragraf na powyższe cwaniaczku :)
                                                  • Gość: Marcin Re: wroclaw.mm.pl domeną braku 5 klepki? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 21:34
                                                    Gość portalu: Dr Hałs napisał(a):

                                                    > Teraz podaj paragraf na powyższe cwaniaczku :)

                                                    Co widzisz złego w ostrzeganiu osoby łamiącej prawo, jaka kara może ją spotkać? Kolokwialne słowa mają oczywiście aspekt wychowawczy. A może podważasz skuteczność działania naszego wymiaru sprawiedliwości? Na to już się znajdzie paragraf. Bronisz osoby łamiącej prawo? Też podać paragraf?
                                                  • Gość: Dr Hałs Re: wroclaw.mm.pl domeną braku 5 klepki? IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 13.12.10, 21:39
                                                    Po prostu mam niezły ubaw, bo przeczytałem całość tej żałosnej wymiany w tym wątku.
                                                    A podać to możesz sobie filiżankę melisy, bo widzę, żeś nerwowy, to też typowe dla wroclaw.mm.pl :)
                                                  • Gość: Marcin Re: wroclaw.mm.pl domeną braku 5 klepki? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 21:55
                                                    W tym momencie złamałeś prawo. Jeszcze jeden taki numer i dołączysz do kolegi. Nie żartuję - jestem prawnikiem, co być może zdążyłeś spostrzec.

                                                    Najwyższy czas skończyć z chamstwem w internecie!
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: do dr hałsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 22:11
                                                    Uważaj, bo ci ten troll zrobi straaaszną krzywdę. Weźmie sobie laleczkę woo-doo, wbije w nią szpilki i wsadzi ją do tekturowego pudełka. Moja lalka już tam na twoją czeka ;)
                                                  • Gość: Marcin Re: do dr hałsa IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 22:19
                                                    Zapisane. I czekam na jeszcze.
                                                  • Gość: Marcin Re: do dr hałsa IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 23:04
                                                    Co, wymiękłeś? Czekam na kolejne wpisy. Które oczywiście niezwłocznie dostarczę na policję. A ponieważ wyraźnie złamałeś przepisy kodeksu karnego, które są ścigane z urzędu, masz wyrok jak w banku.
                                                  • Gość: pozdrawiam Re: do trzepiekonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 23:31
                                                    Wyobraź sobie, że ludzie robią w domu też inne rzeczy oprócz siedzenia przed kompem. Ale ty tego nie pojmiesz, bo jesteś pewnie samotnym, smutnym koniowałem i jedyne co ci pozostało, to trollowanie na forum.
                                                  • Gość: Marcin Re: do trzepiekonia IP: *.wroclaw.mm.pl 13.12.10, 23:57
                                                    Powtórka z rozrywki: art. 216 kk, § 1 i 2. Dawaj dalej!
                                                  • reka-poza-nocnikiem Te! prawnik! 14.12.10, 08:46
                                                    Teraz wskaż 10 lat za naruszenie art. 216 :)

                                                    PS. I naucz się odróżniać znieważanie od pisania prawdy, która w oczy kole :P
                                                  • Gość: Marcin Re: Te! prawnik! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 15:14
                                                    10 lat jest już dawno nieaktualne. Teraz wychodzi ok. 18 lat. To za wszystkie złamane paragrafy. Wszystko cały czas podliczam i cały czas przybywa kolejnych latek...
                                                  • reka-poza-nocnikiem Re: Te! prawnik! 14.12.10, 15:33
                                                    To od kiedy jest nieaktualne, bo wątek nie ma miesiąca, a nie dalej jak parę dni temu groziłeś 10 latami :)

                                                    PS. Podliczasz każdemu z osobna czy łącznie? Boję się, że skończy się na potrójnym dożywociu albo Kołymą.

                                                    PS1. Sobie też podliczasz?
                                                  • Gość: Marcin Re: Te! prawnik! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 15:58
                                                    reka-poza-nocnikiem napisał:

                                                    > To od kiedy jest nieaktualne, bo wątek nie ma miesiąca, a nie dalej jak parę dn
                                                    > i temu groziłeś 10 latami :)

                                                    No widzisz, jak szybko można sobie urwać film na kawał życia? Nie wiem, czy cię to pocieszy, ale miałem już podobne sprawy z "szybszymi" i sprytniejszymi delikwentami. Oni teraz gniją w pierdlu albo spłacają grzywny.

                                                    > PS. Podliczasz każdemu z osobna czy łącznie? Boję się, że skończy się na potrój
                                                    > nym dożywociu albo Kołymą.

                                                    Tobie łącznie, bo posługujesz się kilkoma nickami. Na co oczywiście też jest odpowiedni paragraf.

                                                    > PS1. Sobie też podliczasz?

                                                    Tak. Wielkość odszkodowania.
                                                  • reka-poza-nocnikiem Re: Te! prawnik! 14.12.10, 16:12
                                                    Tak myślałem...

                                                    PS. Spakowałem się już, teraz myślę jak wydziarać sobie mój nick na przedramieniu i uczę się grypsery :)
                                                  • Gość: Marcin Re: Te! prawnik! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 16:35
                                                    reka-poza-nocnikiem napisał:

                                                    > PS. Spakowałem się już...

                                                    Niepotrzebnie. Z laptopa i tak nie pozwolą ci tam korzystać. A piżamę dostaniesz na miejscu. Taką w paski...
                                                  • reka-poza-nocnikiem Re: Te! prawnik! 14.12.10, 16:39
                                                    Naprawdę nie myślałem, że lektura forun zapewnia taką dawkę rozrywki, co prawda poziom nienajwyższych lotów, ale co tam :)

                                                  • Gość: Marcin Re: Te! nocnik! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 16:57
                                                    Kto ma rozrywkę, ten ma. A ty ciesz się tymi chwilami, bo już niedługo ci ich zabraknie.
                                                  • reka-poza-nocnikiem Zapisane :) 14.12.10, 17:30
                                                    Uważaj mecenasie, żebym nie pozwał Cię za przekręcanie nicków i pisanie "Ty" z małej litery. Czuję się znieważony :)
                                                  • Gość: Marcin Re: Zapisane IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 17:35
                                                    Śmiało pozywaj. Sam oddasz się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Możesz mieć fajną niespodziankę.
                                                  • reka-poza-nocnikiem Zapisane :) 14.12.10, 17:48
                                                    Nie jestem aż tak śmiały, żeby się komuś oddawać :)
                                                  • Gość: Marcin Re: Zapisane IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 18:12
                                                    Ale właśnie to robisz, a że nie zdajesz sobie z tego sprawy - tym gorzej.
                                                  • reka-poza-nocnikiem Zapisane :) 14.12.10, 18:18
                                                    Gorzej? Chyba dla Ciebie, bo ja mając dość dziecinady, robię log out i żegnam. Ale może jeszcze z kimś popiszesz "prawniku".
                                                  • Gość: Marcin Re: Zapisane IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 18:32
                                                    A więc po ciebie też przyszli? Tak myślałem, że to tylko kwestia czasu. Jeden donos tym razem wystarczył. Miłego obrażania... współwięźniów w pierdlu (oni cię szybko nauczą, że tak nie należy robić).
                                                  • reka-poza-nocnikiem Zapisane :) 14.12.10, 19:33
                                                    Nie wiedziałem, że wrocławskie organa mają tylu funkcjonariuszy w kominiarkach. Jak zaczęli forsować furtkę pies się tak wystraszył, że zaczął szczekać... i odstąpili, bo ma gruby głos :)
                                                  • Gość: Marcin Re: Zapisane IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 21:05
                                                    Ale nastraszyli cię nieźle, prawda? Że zapomniałeś, jak się włącza komputer, he he. Nie martw się, oni łatwo nie rezygnują. Przyjdą większą grupą i z trutką na psa.
                                                  • reka-poza-nocnikiem Zapisane :) 14.12.10, 21:14
                                                    No, boję się tak, że zapomniałem gdzie ręce włożyłem. Aaa, jedna w kieszeni, druga poza nocnikiem, czyli wszystko jest w porządku.

                                                    PS. Niech żyją fantaści!
                                                  • Gość: Marcin Re: Zapisane IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 21:17
                                                    Następnym razem uważaj, żebyś nie włożył ich do nocnika (który zapewne ostatnio intensywnie używasz). Może być groźniej.
                                                  • Gość: Dr Hałs Zapisz i to Marcinku IP: *.premegal.com.pl 14.12.10, 08:54
                                                    "Zapisane. Teraz dostaniesz w-p-i-e-r-d-o-l, ale od gliniarza pałą. Jak wrócisz z przepustki (nie wiem, po jaką cholerę wypuścili cię na nią). I jeszcze dychę na dokładkę."

                                                    Będzie nam raźniej na ławie oskarżonych, hehe :)

                                                    PS. I znowu się podszkol prawniku "z urzędu" :) Stać Cię?

                                                    § 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

                                                  • Gość: Marcin Zapisane IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 15:17
                                                    Skoro prosisz... Zawsze możesz dołączyć do kolegi. Dla mnie to żaden problem.

                                                    A oskarżenie prywatne to też nie problem, o czym doskonale byś wiedział, jakbyś miał jakieś pojęcie o prawie.
                                                  • Gość: Dr Hałs "Dla mnie to żaden problem" IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 14.12.10, 15:35
                                                    Zauważyłem, że jesteś lepszy od Turbo Dymomena :)

                                                    PS. Nie zapomnij doliczyć.
                                                  • Gość: Marcin Re: "Dla mnie to żaden problem" IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 16:03
                                                    A ty jesteś już lepszy nawet od słynnego "laptop-killera", z którym rozprawiłem się w styczniu b.r. Ostatecznie stanęło mu na 80 patykach grzywny i piątaku na haku (fajny rym, nie? Sędzia najwyraźniej musiał być oczytany...).
                                                  • Gość: Marcin Re: do trzepiekonia IP: *.wroclaw.mm.pl 14.12.10, 17:33
                                                    I co pozdrawiacz, w której kawiarence cię zgarnęli? Daj znać, gdzie siedzisz, jak będę wysyłał kolejne zawiadomienie o popełnieniu przez ciebie przestępstwa, to szybciej do ciebie trafią.
                                      • Gość: gośc Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 14:43
                                        > Zobaczysz, o co cię oskarży. Zapewniam, że ma o co. Nie jesteś pierwszy i ostat
                                        > ni, którzy słono zapłacili za własną głupotę w internecie. Będziesz miał nauczk
                                        > ę do końca życia.

                                        Jak nie podejmiesz leczenia będziesz cierpiał do końca życia.
                                  • Gość: gosć Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 14:41
                                    > W porządku, chcesz to masz. Szkoda, że nie masz pojęcia, z kim rozmawiałeś (pod
                                    > tym względem anonimowość w internecie ma swoje pozytywne strony). Cały wątek z
                                    > archiwizowałem, jutro składam doniesienie na policję. Widzę, że masz zmienne IP
                                    > ale to żaden problem. Doskonale wiem, jak skończysz, bo zawodowo zajmuję się p
                                    > odobnymi sprawami. Powiem ci tylko tyle, że dla mnie będzie to bardzo mały prob
                                    > lem, a dla ciebie bardzo duży.

                                    sio trollu
                                    pomodlę się za ciebie.
        • Gość: benek ale o szo szi chodzy ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 17:28
          > Zeby chociaz ktorys z nich to zrozumial ...

          Aby zrozumieć o co ci chodzi musiałbyś najpierw sam to wiedzieć i jeszcze umieć to przelać na ekran.
      • czechofil Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz 01.12.10, 06:53
        Zamiast leczyć innych. powinieneś leczyć sam siebie. Współczuję Twoim pacjentom. Debilu...
        • czechofil Re: Niby doktor, a sam jest chory... 01.12.10, 07:07
          Mam wreszcie Twoje IP, jesteś obnażony. Wyzywanie i tworzenie przez Ciebie debilnych wątków i kilku nicków nie pozostanie już bezkarne. Nawet nie wiesz, jak łatwo było to uzyskać. A taki kulturalny się wydawałeś...
          • kklement Do mnie ten tekst ??? 01.12.10, 09:04
            czechofil napisał:

            > Mam wreszcie Twoje IP, jesteś obnażony. Wyzywanie i tworzenie przez Ciebie debi
            > lnych wątków i kilku nicków nie pozostanie już bezkarne. Nawet nie wiesz, jak ł
            > atwo było to uzyskać. A taki kulturalny się wydawałeś...

            Naprawdę ci się pogorszyło, czechofil. Jako że nie mam problemów z odpowiedzialnością cywilną jestem jedną z paru tylko osób na tym forum nie ukrywających swojej prawdziwej tożsamości. Więc "obnażanie mnie" czy zdobywanie mojego IP przez ciebie naprawdę wzbudza tylko salwę śmiechu.

            • czechofil Re: Prorok, czy co... ??? 01.12.10, 09:41
              Uderz w stół, a nożyce się odezwą...?
              • kklement Re: Prorok, czy co... ??? 01.12.10, 10:48
                He he he he, stare ludowe przysłowie mówi, że jak Pan Bóg kogoś chce pokarać, to mu rozum odbiera :) No i w końcu i na ciebie trafiło :)))))
                • czechofil Re: Prorok, czy co... ??? 01.12.10, 10:57
                  Bo ty tak twierdzisz? A kto ciebie pokarał brakiem rozumu, bo Bóg tu chyba raczej palców nie maczał? Ty po prostu jesteś niedorobiony, ot o tyle...
                  • kklement Re: Prorok, czy co... ??? 01.12.10, 11:03
                    Eee, poziom wypowiedzi ci zjechał na samo dno, choć szczerze mówiąc i wcześniej wysoki nie był. EOT.
                    • czechofil Re: Prorok, czy co... ??? 01.12.10, 11:10
                      Ja jedynie dostosowuję się do swoich adwersarzy. Jak ktoś wali do mnie kloacznym językiem, to mu po prostu odwdzięczam tym samym...
                      • Gość: czechofil Re: Prorok, czy co... ??? IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 19:55
                        A na dowód popatrzcie, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

                        Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napiszcie, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
      • czechofil Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz 01.12.10, 11:09
        Kogo ty chcesz baranie przekonać do swoich racji? Rowerzystę z Gniechowic? On ma gdzieś twoje prawdy objawione, prawdopodobnie nawet nie zdaje sobie sprawy, że tu się o niego taki bój toczy. Prawda jest okrutna ćwierćmózgu jeden, rowerzyści jeździli, jeżdżą i będą jeździć po szosach, chodnikach, jezdniach, będą cię wku...ać coraz bardziej i w końcu dostaniesz zawału na widok rowerzysty. Ja ci radzę tylko jedno: ty się zawczasu lecz, bo to się dla ciebie źle skończy. Ja naprawdę nie jestem w stanie spędzić z jezdni wszystkich rowerzystów, mogę to uczynić jedynie w swoim przypadku. Ale to chyba ciebie nie usatysfakcjonuje, bo ty po prostu jesteś chory. Ciężko chory...
        • liwiaaa Re: Daj spokój, niektórych nie przekonasz 01.12.10, 11:17
          Czechofil... za każdym, ale to za każdym razem bronisz rowerzystów, a jak za mocno ktoś po Tobie 'jedzie' zaczynasz pisać tylko w swoim imieniu.
          Pilnuj swojego tyłka, pisz w swoim imieniu jeśi juz musisz sie odzywać..

          Wczytując się w Twoje wypowiedzi, pozwolę sobie zauważyć, że chyba chciałbyś się przejść do Klementa na wizyte.. szkoda byłoby mi go, bo musiałby wysłuchiwać Twoich twierdzeń i nie mógłby Ci strzelić w łeb :]
          • autofob Re: Liviaaaa buahahaha 01.12.10, 11:31
            Daj spokój kklement, teraz w babskie ciuszki się przebierasz? Oj, nieładnie, nieładnie ;)
            • liwiaaa Re: Liviaaaa buahahaha 01.12.10, 11:35
              cooooo ?;D
      • Gość: benek Lepiej walnąć miękkiego rowerzystę niż auto IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 17:25
        > I tylko nie pomyśli taki dupek, że koniec końców ludziom za nim nerwy puszczą,
        > bo puścić każdemu kiedyś muszą. I że zaczną wyprzedzać, nawet gdy nie do końca
        > to jest bezpieczne. A gdy coś w trakcie wyprzedzania pójdzie nie tak, to każdy
        > normalny kierowca wybierze walnięcie rowerzysty niż czołówkę z nadjeżdżającym p
        > ojazdem, bo za rowerzystę w najgorszym wypadku pójdzie do pudła, a z czołówki p
        > od ziemię.

        To możliwe bo auto niszczy psychikę o czym świadczy np pan Tercjak.
        Potem wystarczy trochę stresu w autku w zaspach i nerwy nie wytrzymują.
        Dlatego lekarze często zalecają rezygnację z auta.



        A gdy coś w trakcie wyprzedzania pójdzie nie tak, to każdy
        > normalny kierowca wybierze walnięcie rowerzysty niż czołówkę z nadjeżdżającym p
        > ojazdem, bo za rowerzystę w najgorszym wypadku pójdzie do pudła, a z czołówki p
        > od ziemię.
        No i tym przyznałeś, że tam gdzie nie można wyprzedać wolisz zabić niż być zabitym.
        Zatem twoja puszka cie nie chroni a decydujesz się wyprzedzać tam gdzie nie masz szans.
        Cóż widzę takich kierpców jak Ty codziennie toteż nie dziwie się,
        że statystyki wypadków są takie nędzne.
        Musze wyprzedzać wiec mam prawo zabić bo źle wybrałem miejsce.
        Dziś zabiję rowerzystę jutro pieszego na pasach, bo z przeciwka leciał TIR.
        W końcu zima jest i sąd zrozumie.

    • Gość: czechofil Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 20:19
      Feldkibel, nie kłam! Ty też przeciwko mnie??? Pisałem wyraźnie, że kocur Chichot gdzieś się zawieruszył, a mama wywaliła mnie z chałupy! Łatwo to sprawdzić na forum. Pozostał mi tylko jeden przyjaciel - jajko-niespodzianka, ale i ono śmierdzi (prawie tak samo, jak ja) po tym, jak wyciągnąłem je z szamba. O pomoc sam potrafię poprosić, nie potrzebuję twojej zasranej litości!
    • truten.zenobi chłopaki dajcie spokój... 30.11.10, 21:24
      tak naprawdę problemem nie są rowerzyści, kierowcy czy piesi ale cham który akurat jedzie samochodem, motorem, rowerem czy idzie na piechotę...

      a ponieważ jest w naszym kraju dziwne przyzwolenie dla chamstwa i cwaniactwa to mamy to co mamy ale sposób poruszania się nie ma tu większego znaczenia!

      oczywiście nie bez znaczenia jest kiepska infrastruktura ale jak macie do czynienia z jakimś burakiem to nawet lotnisko/25 pasów nie pomoże...
      • Gość: czechofil Re: chłopaki dajcie spokój... IP: *.wroclaw.mm.pl 30.11.10, 22:15
        Truten.zenobi, masz całkowitą rację! Największym problemem we Wrocławiu jest właśnie chamstwo! Dla przykładu, popatrz, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

        forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

        Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
    • Gość: as Kochani dziękuję! IP: *.xdsl.centertel.pl 30.11.10, 23:17
      Założyłem się, że ten wątek przebije 100 wpisów - wygrałem 3 piwa. Jeszcze raz dziękuję :)
      • Gość: czechofil Re: Kochani dziękuję! IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 01:02
        As, skoro już jesteś i poruszyłeś temat piwa, to mam do ciebie taką drobną sprawę. Popatrz, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

        forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

        Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Postawię ci nawet piwko Holbę, jak napiszesz, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
      • Gość: benek Re: Kochani dziękuję! IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:51
        > Założyłem się, że ten wątek przebije 100 wpisów - wygrałem 3 piwa. Jeszcze raz
        > dziękuję :)

        Sprawy komunikacji , bezpieczeństwa i bezgranicznej głupoty 20-30% kierowców to temat bardzo nośny :))
    • Gość: zyzio Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 23:27
      feldgibel napisał:

      > Rozumiem potrzebę ruchu na świeżym powietrzu czy brak wlasnego auta ale sa chyb
      > a granice ...

      G. rozumiesz :D, a zwykła trolla jesteś.
      Ale bycie mieszaczem ci sprawia przyjemność, ot co.

      Zatem masz moje frondlisze fakju, niedojebany sierżancie....
    • Gość: felddebil Re: Zimowi samochodziarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 12:19
      Witam,

      Rozumiem potrzebę pierdzenia w fotel samochodowy,ale...

      Dziś rano widziałem takich misiów na trasie z gniechowic do Worcka - nie musze mówic jaki zrobili korek. Analogiczna sytuacja miła miejsce wczoraj ale w przeciwnm kierunku.

      Czy nie ma sposobu na takich maniaków i samobójców? Auta ledwo lapaly przyczepność a co dopiero takie ludki na letnich oponach ...

      Co z takimi robic? Leczyć?
      • Gość: czechofil Re: Zimowi samochodziarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 12:43
        Wysuwam hipotezę, że największym debilem na tym forum jestem ja! Czy ktoś zechce to potwierdzić? Popatrzcie, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

        forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

        Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napiszcie, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
        • Gość: benek Re: Zimowi samochodziarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:45
          > Wysuwam hipotezę, że największym debilem na tym forum jestem ja!

          Wiemy że jesteś debilem bo się podszywasz pod innych myśląc, że się nie zorientujemy.
          • Gość: benek Re: Zimowi samochodziarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 15:08
            O przepraszam, pomyliłem się, to jest oryginalny czechofil, a ten zalogowany to jest klon. Pisał kiedyś czechofil na forum, w jaki sposób zabrano mu konto. Widziałem, jak go kiedyś wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisał, że jedyne, co go interesuje w górach, to czeskie piwo. Tutaj jest ten wątek:

            forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

            Skopali go jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszył, od dziecka ma też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia dla czechofila, bo z wszystkich przyjaciół to teraz pozostali mu już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napiszcie, czy na prawdę powinien wybrać się do psychiatry, bo wiem, że teraz to już powaznie zaczyna on się nad tym zastanawiać.
            • Gość: benek O troll wyszedł IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 16:16
              cześć idioto teraz się pode mnie podszywasz
              Niech ci będzie na zdrowie psycholu :)))))
              • Gość: benek Re: O troll wyszedł IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 18:25
                O, sorry! Nie zauważyłem, że to ja napisałem, tylko z innego komputera. Tak to jest, jak człowiek jest zapracowany, wtedy przez pomyłkę potrafi nawet nazwać idiotą i psycholem siebie samego ;)))
    • Gość: benek Mniejsza choroba niż Twoja IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 13:29
      > Rozumiem potrzebę ruchu na świeżym powietrzu czy brak wlasnego auta ale sa chyb
      > a granice ...
      Trzeba być idiotą aby myśleć że posiadanie roweru musi się wiązać z brakiem auta.
      Równie niedorzeczne jest sądzenie ze jazda rowerem to tylko potrzeba ruchu.
      Najprawdopodobniej należysz do osób które nie rozumieją ze rower jest najskuteczniejszym środkiem lokomocji w mieście a dla osób wprawnych równiej komunikacji podmiejskiej.
      Co do granic to właśnie je przekroczyłeś sądząc, że droga należy tylko do ciebie i tobie podobnym.Jeśli nie jest to droga ekspresowa to mogę tam sobie dorożką jechać albo pędzić stado koni czy innych zwierząt po jezdni jeśli nie ma pobocza :PPP

      > Dziś rano widziałem takiego misia na rowerze na trasie z gniechowic do Worcka -
      > nie musze mówic jaki zrobil korek
      Wsiadasz do auta zimą to musisz być przygotowany na korki.
      Z tego co wiem z przekazów, od kilku dni ludzie jadą po 3-4 godziny np.z Dzierżoniowa mimo że nie jadą za rowerzystami.

      > Czy nie ma sposobu na takich maniaków i samobójców?
      Jest .Więcej maniaków zabójców.


      >Auto ledwo lapalo przyczepn
      > ość
      Toś prawie samobójca.

      > a co dopiero taki ludek na rozklekotanym rowerku ...
      Ważne ze miał lepszą przyczepność niż ty .
      Nie bardzo rozumiem co ma rozklekotanie do przyczepności.
      Ale jeśli ma to rozumiem dlaczego nie miałeś przyczepności :PPPPP
      • Gość: czechofil Moja choroba jest największa!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 13:31
        Łatwo się o tym przekonasz Benek, gdy popatrzysz, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

        forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

        Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
        • Gość: benek Re: Moja choroba jest największa!!! IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 14:48

          > Łatwo się o tym przekonasz Benek, gdy popatrzysz, jak mnie wyzwali i zgnoili fo
          > rumowicze

          Gnoili cie boś się podszywał pod czechofila tak jak i teraz i gadałeś sam ze sobą pisząc pod rożnymi nickami.
          Jesteś psychopata który wiele godzin traci aby mieszać na forach.
          Jesteś nie groźny dlatego nie piszesz z psychiatryka .

          No ale coraz więcej osób przestaje cię gnoić bo im cię zal :))))

          • Gość: liwiaaa Re: Moja choroba jest największa!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 15:06
            Benek, mylisz się, to jest oryginalny czechofil, ten zalogowany to jest klon. Pisał kiedyś czechofil na forum, w jaki sposób zabrano mu konto. Widziałeś, jak go wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisał, że jedyne, co go interesuje w górach, to czeskie piwo:

            forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

            Skopali go jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszył, od dziecka ma też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłabym o parę słów pocieszenia dla czechofila, bo z wszystkich przyjaciół to teraz pozostali mu już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz, czy na prawdę powinien wybrać się do psychiatry, bo wiem, że teraz to już powaznie zaczyna on się nad tym zastanawiać.
      • feldgibel Re: Mniejsza choroba niż Twoja 01.12.10, 16:35
        > Równie niedorzeczne jest sądzenie ze jazda rowerem to tylko potrzeba ruchu.
        > Najprawdopodobniej należysz do osób które nie rozumieją ze rower jest najskutec
        > zniejszym środkiem lokomocji w mieście a dla osób wprawnych równiej komunikacji
        > podmiejskiej.
        Tego nie przecze

        > Co do granic to właśnie je przekroczyłeś sądząc, że droga należy tylko do ciebi
        > e i tobie podobnym.Jeśli nie jest to droga ekspresowa to mogę tam sobie dorożką
        > jechać albo pędzić stado koni czy innych zwierząt po jezdni jeśli nie ma poboc
        > za :PPP

        Na drodze ekspresowej nie ma wjazdów dla traktorow i pojazdow konnych. pedzic to sobie możesz bimber na balkonie ze szwagrem.
        > Wsiadasz do auta zimą to musisz być przygotowany na korki.
        Jestem na to przygotowany tzn. na korki spowodowane warunkami atmosferycznymi i duza liczba aut;) jednak nie jestem gotowy na korki spowodowane występami zmarznietych zimowych kolarzy tamujących ruch …

        > Z tego co wiem z przekazów, od kilku dni ludzie jadą po 3-4 godziny np.z
        I co z tego? Jak by był kolarz to by były mniejsze korki?

        > >Auto ledwo lapalo przyczepn
        > > ość
        > Toś prawie samobójca.

        Zrozum mega Mongole ze auto ma wieksza przyczepność jak rower (np. 4 opony) - jak tego nie rozumiesz to pomysl dlaczego jezdzi się na lyzwach a nie na samych podeszwach …
        > > a co dopiero taki ludek na rozklekotanym rowerku ...
        > Ważne ze miał lepszą przyczepność niż ty .

        Chyba w portach … jak mu ze strachu kleks do siodełka przymarzł …
        > Ale jeśli ma to rozumiem dlaczego nie miałeś przyczepności :PPPPP
        Jakas była skoro dojechałem ;)
        • Gość: benek Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 17:10

          > Na drodze ekspresowej nie ma wjazdów dla traktorow i pojazdow konnych. pedzic t
          > o sobie możesz bimber na balkonie ze szwagrem.

          Przez Gniechowice prowadzi droga ekspresowa ?
          I kto tu bimber pociąga :))


          > Jestem na to przygotowany tzn. na korki spowodowane warunkami atmosferycznymi i
          > duza liczba aut;) jednak nie jestem gotowy na korki spowodowane występami zmar
          > znietych zimowych kolarzy tamujących ruch …
          Jak można tamować korek na który byłeś przygotowany
          No przecież warunki atmosferyczne znałeś wiec wiedziałeś ,że będziesz jechał dużo dłużej.
          A może nigdy nie widziałeś rowerzysty na tej drodze ?
          To przewidziałeś że z powodu śniegu trudniej będzie wyprzedzać rowerzystów czy nie ?

          Masz problemy z oceną rzeczywistości.
          Według ciebie to nie śnieg jest powodem korków a rowerzysta.
          Myśląc tak głupio można iść dalej i powiedzieć że winna jest droga bo gdyby jej tam nie było to by rowerzysta nie jechał.
          Jeśli zostało w tobie trochę rozumu to poczytaj coś napisał i nie ośmieszaj się.
          Nie myl skutków z przyczynami. Naprawdę auto wyzwala w ludziach psychozę motoryzacyjną.
          Do auta wsiada w zimie wielu niedzielnych kierowców a ty się czepiasz rowerzysty który może nie pierwszą zimę tam jeździ.
          Każdy wie ile ta droga jest warta .


          > > Z tego co wiem z przekazów, od kilku dni ludzie jadą po 3-4 godziny np.z
          > I co z tego? Jak by był kolarz to by były mniejsze korki?
          Jeśli ktoś jedzie 45 km w 4 godziny to co mu kolarz na jezdni przeszkadza ?
          Przecież nie jedziesz za nim kilka godzin.


          > Zrozum mega Mongole
          Oj toś się zdradził kim jesteś.



          >ze auto ma większą przyczepność jak rower (np. 4 opony)
          Gadasz jak idiota który wiąże przyczepność z ilością kół.
          Pokaże ci film jak tańczyły auta na 10 kołach
          Nigdy nie jeździłem autem które miało mniej niż 4 koła.
          Nigdy rowerem nie wpadłem w taki poślizg jak nie raz zdarzało mi się autem.
          Masz kolce w aucie ?
          Ja mam w rowerze takie jak te link



          >- j
          > ak tego nie rozumiesz to pomysl dlaczego jezdzi się na lyzwach a nie na samych
          > podeszwach …
          Jak sam zauważyłeś wystarczą 2 łyżwy aby zachować stabilność i nie potrzeba jeździc na 4-ch .
          O przyczepności decyduje nacisk a nie ilość punktów podparcia.
          W rowerze nacisk na cm jest dużo większy niż w aucie.Aby auto wyjeżdżało z wyślizganego miejsca trzeba je dociążyć czyli zwiększyć nacisk na cm 2.
          O utracie przyczepności decyduje zwykle nadmierne przyspieszanie.
          Zapewniam cię że masz większe tendencje do poślizgu co zresztą sam na początku przyznałeś.
          Rowerzysta nie może tylko gwałtownie skręcać.
          Ja nawet bez kolców rowerem mogę po lodzie jeździć.
          > > Ale jeśli ma to rozumiem dlaczego nie miałeś przyczepności :PPPPP
          > Jakas była skoro dojechałem ;)
          Rowerzysta też dojechał.
          Jeździłem rowerem na zasypanych drogach poza miastem.Jeździłem dla bezpieczeństwa pod prąd.
          • Gość: WK Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: 156.17.73.* 01.12.10, 18:28
            Gość portalu: benek napisał(a):
            > Masz kolce w aucie ?
            > Ja mam w rowerze takie jak te ...
            Jaka jest przyczepność rowerowej opony z kolcami na bruku bez śniegu/lodu?
            [Oczywiście w samochodzie w Polsce nie wolno mieć opon z kolcami.]
            • Gość: benek Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 01.12.10, 19:52
              > Jaka jest przyczepność rowerowej opony z kolcami na bruku bez śniegu/lodu?
              > [Oczywiście w samochodzie w Polsce nie wolno mieć opon z kolcami.]

              Nie badam przyczepności.Wiem, że nie jestem w stanie sobie przypomnieć abym się kiedykolwiek wywalił na rowerze z powodu poślizgu .
              Jeżdżę to górach po błocie po skałach i nie używam markowego sprzętu .
              Wiem co można i nie szaleję.Wczoraj mi odradzali jazdę po lodzie ale sprawdziłem że jest bezpiecznie.
              • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 01.12.10, 23:19
                idac tym tokiem rozumowania ;

                odradzali mi sex z rumunka spróbowałem bylo bezpiecznie - trypel na fujarce gratis ;)

                odradzali skakania do płytkiej wody sprobowalem bylo bezpiecznie - tylko dlaczego jezdze na wozku ...

                lecz sie chlopie ...
                • Gość: benek Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:39
                  > odradzali mi sex z rumunka spróbowałem bylo bezpiecznie - trypel na fujarce gra
                  > tis ;)
                  boisz się roweru bardziej niż trypra.

                  > odradzali skakania do płytkiej wody sprobowalem bylo bezpiecznie - tylko dlacze
                  > go jezdze na wozku ...
                  Jak cię czytam to myślałem że skoczyłeś na główkę ale nie podejrzewałem ze używasz wózka.
                  W takim razie więcej na rower nie namawiam :))))

                  > lecz sie chlopie ...
                  Jak będę czuł potrzebę to poproszę cię namiary na sprawdzonego lekarza :P
                  Jak na razie zapewne dzięki rowerowi nie chodzę do lekarzy za wyjątkiem stomatologów.
                  Tobie polecałbym rower bardziej niż innym ale nie zrobię tego bo się obrazisz.
                  Nie masz pojęcia jakim generatorem endorfin jest rower.
                  Z tego powodu zapewne wielu nie chce zrezygnować z roweru nawet w zimie.



                  • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 04.12.10, 15:02
                    trudno coolwiek odpisac

                    wracaj na rowerek i do piaskownicy

                    EOT
                    • Gość: taka prawda Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 15:32
                      Widzę debilu, że wreszcie wymiękłeś. Żegnaj więc i więcej tu nie wracaj.
                      • Gość: olala Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: 204.45.133.* 04.12.10, 16:18
                        Co za kultura!
                        • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 04.12.10, 18:27
                          dziecku (taka prawda) pieluszki nie zmienili rodzice ... i tak sie bidula musi wyżywac na innych ...
                      • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 04.12.10, 18:25
                        po pierwsze siurku nie wtracaj sie miedzy rozmowe doroslych jak masz jeszcze pieluche w majtach.

                        po drugie nie ty siurku bedziesz mowil co i jak mam robic. nie jestes u siebie w piaskownicy dziecinko ...

                    • Gość: benek Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:28
                      > wracaj na rowerek i do piaskownicy

                      wracaj do samochodzika i stój w koreczkach.
                      • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 04.12.10, 18:28
                        z mila checia ;) cieplo i przytulnie ;) gra muzyczka ;)

                        a inni pedalkuja jak musza ...
          • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 01.12.10, 23:16
            Polemika będzie z toba trudna …
            >
            > Przez Gniechowice prowadzi droga ekspresowa ?
            > I kto tu bimber pociąga :))

            Nigdy nie pisalem ze jest wiec o co ci chodzi ?
            > Jak można tamować korek na który byłeś przygotowany
            > No przecież warunki atmosferyczne znałeś wiec wiedziałeś ,że będziesz jechał du
            > żo dłużej.
            Zrozum ze skoro auta jada 20 km/h a mogly by wiecej ale nie jada bo przed nimi jedzie zmarznieta rowerowa pokraka to chyba ona robi korek … takie trudne do zrozumienia ?
            > Masz problemy z oceną rzeczywistości.
            > Według ciebie to nie śnieg jest powodem korków a rowerzysta.
            Zrozum ze skoro auta jada 20 km/h a mogly by wiecej ale nie jada bo przed nimi jedzie zmarznieta rowerowa pokraka to chyba ona robi korek … takie trudne do zrozumienia ?

            > Nie myl skutków z przyczynami. Naprawdę auto wyzwala w ludziach psychozę motory
            > zacyjną.
            To nie ja myle …

            > Do auta wsiada w zimie wielu niedzielnych kierowców a ty się czepiasz rowerzysta
            > y który może nie pierwszą zimę tam jeździ.
            > Każdy wie ile ta droga jest warta .

            Acha kierowca może być niedzielny a rowerzysta nie? Fajna logika …

            > Nigdy rowerem nie wpadłem w taki poślizg jak nie raz zdarzało mi się autem.
            > Masz kolce w aucie ?
            Rozpedz się swoim rowerkiem i zacznij wykonywac manewry to pogadamy (w postaci wymijania np. rowerzysty na kostce brukowej)

            > Jak sam zauważyłeś wystarczą 2 łyżwy aby zachować stabilność i nie potrzeba jeź
            > dzic na 4-ch .
            Brawo mowimy o stabilności ;) to ustaw sobie łyżwy w szeregu i stan na nich ;) stabilnie?

            > O przyczepności decyduje nacisk a nie ilość punktów podparcia.
            > W rowerze nacisk na cm jest dużo większy niż w aucie. Aby auto wyjeżdżało z wyśl
            > izganego miejsca trzeba je dociążyć czyli zwiększyć nacisk na cm 2.
            To rusz z miejsca na łyżwach posuwajac się tylko w przod lub tyl a nie na boki ;) latwa sprawa co a potem sprobuj się zatrzymac ;)
            > O utracie przyczepności decyduje zwykle nadmierne przyspieszanie.
            > Zapewniam cię że masz większe tendencje do poślizgu co zresztą sam na początku
            > przyznałeś.
            Ja do posllizgu ty do utraty równowagi … i kogo będzie bolalo bardziej?

            > Rowerzysta nie może tylko gwałtownie skręcać.
            I tu jest sedno !! nie mam nic do rowerow tylko jak mijam takiego zmarzlaka to nie mogę przewidzieć co zrobi on albo jego rowerek ;) poniał? Ty nie możesz gwałtownie skręcać podobnie jak my …
            > Ja nawet bez kolców rowerem mogę po lodzie jeździć.
            Gratuluje fajne hobby ;) ja wole kominek i dobry whisky ;)
            > Jeździłem rowerem na zasypanych drogach poza miastem. Jeździłem dla bezpieczeńst
            > wa pod prąd.
            I to się nazywa równorzędny uczestnich ruchu drogowego ;) „Jeździłem dla bezpieczeńst
            > wa pod prąd.” Nic dodac nic ujac ;)
            Zal mi cie Mongole …
            • Gość: czechofil Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.10, 23:20
              Feldkibel, popatrz mongole, jak mnie wyzwali i zgnoili forumowicze za to, że napisałem, że jedyne, co mnie interesuje w górach, to czeskie piwo:

              forum.gazeta.pl/forum/w,72,110503039.html

              Skopali mnie jak psa, nazywając tumanem, cepem, gnojkiem, psychicznie chorym, cepoświrem, a ostatnio nawet pedofilem! Właściwie to wszystko prawda: inteligencją nigdy nie grzeszyłem, od dziecka mam też problemy z psychiką, ale żeby tak publicznie to wypominać? Prosiłbym o parę słów pocieszenia, bo z wszystkich moich przyjaciół to teraz pozostali mi już jedynie mama, kocur Chichot z podwórka i jajko-niespodzianka. Napisz mongole, czy na prawdę powinienem wybrać się do psychiatry, bo teraz to już powaznie zaczynam się zastanawiać.
            • Gość: benek Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:43
              I to się nazywa równorzędny uczestnich ruchu drogowego ;) „Jeździłem dla bezpieczeńst
              > wa pod prąd.” Nic dodac nic ujac ;)
              Zal mi cie Mongole …


              Jakbyś nie był Mogołem to byś wiedział ze tak właśnie zaleca kodeks drogowy.
              Widziałbyś też ,że właśnie w tym celu buduje się kontrapasy
              • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 04.12.10, 15:04
                Jazda pod prad dla poprawy bezpieczensta ;) prosze o wskaznie przepisow ;)

                Moge zrozumiec takie posepowanie w sytaucji wyjatkowej extremalnej ale nia na codzien ...

                • Gość: benek Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:32
                  > Jazda pod prad dla poprawy bezpieczensta ;) prosze o wskaznie przepisow ;)
                  >

                  Nie uczyli cie tego na kursie ?
                  PoRD nie jest długie, jak sam znajdziesz to lepiej zapamiętasz


                  > Moge zrozumiec takie posepowanie w sytaucji wyjatkowej extremalnej ale nia na c
                  > odzien ...
                  I znów się mylisz. w codziennej można jechać rowerem pod prąd.

                  Nie będę wszystkich na forum uczył PoRD.
                  Może warto sobie je kupić i czytać do poduchy ?
                  • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 04.12.10, 18:31
                    dla mnie przepisy sa tylko przepisami a zdrowy rozsade zdrowym rozsadkiem ...

                    Jak ci panstwo zakazuje kredytow w walutach to bedzisz brac w PLN? bo tak mówi przepis jaiegos kmiecia? litosci ...

                    Jesli to nie problem dla jasnie pana (PoRD jest krótki) to prosze o wskazaznie tego przepisu i od poniedzialu jezdze juz tylko i wylacznie pod prad ;) zgodnie kodeksem ;)

                    O matko bedzie jatka ;)
                    • Gość: benek Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 20:30
                      > dla mnie przepisy sa tylko przepisami a zdrowy rozsade zdrowym rozsadkiem ...
                      >

                      Nie tylko ty tak myślisz i dlatego w Polsce ginie tyle osób.
                      Oczywiście zdrowy rozsadek jest dobry ale nie zamiast przepisów.
                      Te zaś są notorycznie olewane przez kierowców .
                      To prowadzi do tego ze rowerzysta jechał środkiem bo wiedział ze będą go wyprzedzać w niebezpiecznej odległości.
                      Zatem nie podejrzewam cie ze wyłączasz zdrowy rozsadek.
                      Ty uważasz że zdrowym rozsądkiem powinni się legitymizować słabsi uczestnicy ruchu bo ciebie przecież chroni karoseria.
                      Dowodem na to ze posiadasz zdrowy rozsądek jest to że używasz auta zamiast roweru.
                      Rower w lecie to rozsądek a w zimie to głupota.
                      Rower w mieście to rozsądek a poza miastem to głupota.

                      > Jak ci panstwo zakazuje kredytow w walutach to bedzisz brac w PLN? bo tak mówi
                      > przepis jaiegos kmiecia? litosci ...
                      Jeżdżę autem i rowerem kilkadziesiąt lat i nic mi się nie stało ani ja innym nie zrobiłem krzywdy.
                      Codziennie lamię przepisy np tym ze nie mam dzwonka albo ze mój rower nie jest wyposażony w wymagane oświetlenie.
                      Znaczy każdy przejechany km to złamanie przepisów.
                      Ale są przepisy które szanuję i wykazuję też zdrowy rozsadek.

                      Z tej pozycji twoja propozycja była niedorzeczna.Ale ona nie dziwi bo wiem co się dzieje w głowach polskich kierowców. Pewne zachowania i sposób myślenia jest zaraźliwy szczególnie jeśli powodowany jest egoizmem.


                      > Jesli to nie problem dla jasnie pana (PoRD jest krótki) to prosze o wskazaznie
                      > tego przepisu i od poniedzialu jezdze juz tylko i wylacznie pod prad ;) zgodnie
                      > kodeksem ;)
                      Ten przepis dotyczy tylko jazdy rowerem.
                      Czyżby ta przydługa dyskusja skłoniła cie do spróbowania czy rowerem da się w zimie jechać ?


                      No ale jeśli jesteś leniem to podpowiem art 33 ust 7. PoRD



                      > O matko bedzie jatka ;)
                      Jatka to jest codziennie na Polskich drogach .
                      Nie są powodem dziury w drogach tylko 'dziury w głowach" w tym tez dziury w znajomosci PoRD i pokrewnych.
                      Dobrze wyszkolony kierowca potrafi zniwelować błędy rowerzysty czy innych kierowca.
                      W tej dyskusji jaką rozpocząłeś chodziło ci tylko o to ze rowerzysta spowolnil jazdę.
                      Całą resztę masz głęboko w nosie bo gdyby ci o te sprawy chodziło to nie podnosiłbyś trudnosci jakie cie spotkały.
                      Nie spotkałem jeszcze kierocy kotryby dbał o interesy rowerzystwo.
                      Rower traktowany jest jako pojazd drugiej kategorii a rowerzysta jako nierównoprawny uczestnik ruchu.
                      I ty też tak myślisz proponując zgonienie rowerzystów z dróg wojewódzkich w zimie.
                      Wyśmiewanie ciebie nie bardzo ma sens boś ty tego nie wyssał z mlekiem matki i tylko przesiąknąłeś w codziennym używaniu auta.
                      To problem szerszy dotykający z każdym rokiem większa liczbę kierowców . Dziś już pewnie większość. Można mieć tylko nadzieje ze u ans rozwój motoryzacji i świadomości będzie dokładnie taki jak to się odbywało na zachodzie.
                      Czyli najpierw ok 40 lat zachwytu nad autem a potem wzrost znaczenia roweru w ruchu miejskim. Szacunek będzie rósł wraz z liczbą rowerzysto bo dziś to przeczytaj swój pierwszy post co się o nich sądzi.
                      Dziś wyśmiewanie kierowców to jak śmianie się z osób chorych umysłowo.
                      Jest sporo opracowań naukowych na ten temat (zmiany zachowań kierowców) a tu nie miejsce aby o tym mówić.
                      Autoholizm to choroba. Zwykłe zabieranie przez sąd prawa jazdy często powoduje że kierowcy jeżdżą bez prawka. Istnieje społeczne przyzwolenie na jazdę po pijanemu.
                      policja łapie rocznie ok 50.000 pijanych kierowców a rodziny pozostałego miliona niezłapanych pozwalają im na jazdę autem.
                      Dopiero teraz 70 lat od wojny przepisy się zmieniły i pijak będzie tracił dożywotnio prawo jazdy.
                      5 lat w UE ale sporo jeszcze minie zanim policja dopasuje swoje metody do tych wypracowanych w UE.
                      Posłowie jej nie pomagają choćby ostatnio likwidując większość słupów fotoradarów.
                      Ale poseł też kierowca więc jak to mówią oseł.
                      Jakby w Polsce za mało ludzi ginęło to kierowcy będą mogli obierać dwa razy więcej punktów karnych.
                      Sito o którym wcześniej pisałem będzie miało większe oczka.


                      • feldgibel Re: Auta wiekszym wrogiem niż lód. 05.12.10, 13:54
                        Minał tydzien i dopiero pierwszy rozsadny post ;)

                        Mimi wszystko zdrowy rozsadek powinien przewazac nad przepisami ...

                        > Dowodem na to ze posiadasz zdrowy rozsądek jest to że używasz auta zamiast rowe
                        > ru.
                        > Rower w lecie to rozsądek a w zimie to głupota.
                        > Rower w mieście to rozsądek a poza miastem to głupota.

                        Chodzilo mi o korzystanie z roweru w zimie w sytuacji jaka miala miejsce w poniedzialek i wtorek ... dzis na znanej nam trasie bylo prawie "sucho" i wyprzedzenie kolarza ni byloby problemem - innymi slowy jak chce marznac to prosze bardzo warunki do jazdy pozwalaja na to ... i nie stwarza sie korka ...

                        > Codziennie lamię przepisy np tym ze nie mam dzwonka albo ze mój rower nie jest
                        > wyposażony w wymagane oświetlenie.
                        > Znaczy każdy przejechany km to złamanie przepisów.
                        > Ale są przepisy które szanuję i wykazuję też zdrowy rozsadek.

                        Jak widzisz przepisy przepisami a zdrwy rozsadek zdrowym rozsadkiem ;)
                        Tez w aucie nie woze gasnicy i apteczki ;) ...

                        > No ale jeśli jesteś leniem to podpowiem art 33 ust 7. PoRD

                        cytuje " 7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli opiekuje się on osobą kierującą rowerem w wieku do lat 10."

                        no skoro chcesz prowadzic w sniezyce i mroz rower dziecko z rowerem to gratuluje ... nic tu nie moge dodac ...

                        > Dobrze wyszkolony kierowca potrafi zniwelować błędy rowerzysty czy innych kiero
                        > wca.
                        > W tej dyskusji jaką rozpocząłeś chodziło ci tylko o to ze rowerzysta spowolnil
                        > jazdę.

                        a co zdobrze wyszkolonym rowerzytsa? spowalnia bo musii nic tu jegosuper wyszkolenie nie da ... oto mi chodzilo ...

                        > Autoholizm to choroba. Zwykłe zabieranie przez sąd prawa jazdy często powoduje
                        > że kierowcy jeżdżą bez prawka. Istnieje społeczne przyzwolenie na jazdę po pija
                        > nemu.

                        czy moze tez roweroholizm?

    • Gość: aga Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.146.128.244.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.12.10, 03:43
      Wczoraj taka misia wywaliła mi się przed samochodem . Jechała środkiem jezdni ze Żmigrodu gdzieś tam .Torby jej poleciały aż na przeciwny pas . Miała szczęście , wszyscy zdążyli zahamować , choć ruch był spory . Obok był odśnieżony chodnik , ale ona wolała jechać nie odśnieżoną jezdnią . Dopiero jak się pozbierała to poszła na chodnik . Gdyby jechała przed tirem , to by było po niej .
      • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 02.12.10, 10:42
        Zeby to dotarło do tych maniaków dwóch pedałów ...

        nie wiem czy nie moga tego pojąć czy jak ze w starciu z autem czy tirem maja naprawde male szanse ... a wydłubywanie ich z chlodnicy nie jest przyjemne ...
        • truten.zenobi Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 03.12.10, 09:38
          dzięki za Twoje komentarze!
          jeśli kiedyś przyjdzie walczyć mi przed sądem za to że jeżdżę po chodniku, to oprócz argumentacji opierającej się na tym że jazda po jezdni jest niebezpieczna, ze względu na kiepski stan dróg i nagminne łamanie przepisów przez kierowców (zwłaszcza dotyczących prędkości), to jeszcze dodatkowo będę miał argument iż część kierowców lekceważy sobie życie innych osób.

          lubię jeździć rowerem ale w zasadzie popieram Twoje wywody. "praw fizyki pan nie zmienisz"
          tyle że nie wszyscy jeżdżą dla przyjemności..

          a że co poniektórzy liczą na nagrodę Darwina... hmmm... każdy ma swoje ambicje ;)
          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 04.12.10, 15:06
            a tak prywatnie to chcialbym uslyszec wyrok sadu w przypadku potraceni rowerzysty przez samochod w warunkach jamie mialy miejsce na poczatku tego tygodnia ...
            • Gość: benek Znerwicowani kierowcy- choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:37
              > a tak prywatnie to chcialbym uslyszec wyrok sadu w przypadku potraceni rowerzys
              > ty przez samochod w warunkach jamie mialy miejsce na poczatku tego tygodnia

              Myśl tak dalej to przełoży się to na taki styl jazdy że wkrótce usłyszysz.
              Osobiście :)))
              Niezachowanie bezpiecznej prędkości.
              Niezachowanie odpowiedniego odstępu,
              Niezachowanie odpowiedniego odstępu przy wyprzedzaniu.
              Łyse opony , nieodmrożone szyby, niesprawne hamulce .
              Sąd coś znajdzie .
              Na pewno nie będzie przyczyną wypadku korzystanie z drogi przez rowerzystę na zasadach ogólnych.

              • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy- choroba czy co ? 04.12.10, 18:36
                a nie uwazasz w swej nieomyslnosci o nieomylny ty ze tego samego moze szukac sąd u rowerzysty?

                zmarzniety, zasmarkany, lyse opony, niedostosowanie predkosci do warunków poggodowych ;)

                tak to jest ze dziala to w obie strony i stad ta moja ciekawosc.

                A poza tym nie wiesz nic o moim stylu jazdy ... tak jak ja o twoim pedalowaniu na rowerku wiec daruj sobie suche kawalki ... ja bym nigdy w taka pogode nie wsiadl na rower bo sie zwyczajnie boje o zycie ... w aucie chroni mnie przynajmnie kilka poduszek i kilogramy stali ...

                moze to proste myslenie ale zdrowy rozsadek tak nakazuje ...
            • truten.zenobi Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 04.12.10, 21:10
              1. najeżdżasz z tyłu = nie zachowałeś bezpiecznej odległości
              2. nie mijasz / nie wyprzedzasz w bezpiecznej odległości

              z drugiej strony
              rowerzysta nie panuje nad swoim "pojazdem"

              czyli wynik może być różny zależny od okoliczności i sędziego
              przy czym myślę ze byłby raczej wyrozumiały dla kierowcy (no chyba że grzałby 100 po lodzie)
          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 04.12.10, 15:08
            sorki ale ktos kto bezmysln naraza sie na wypadek lub uszczerbek na drowiu nie jest normalny .. wybierajac rower w taka pogode ..

            nic wiecej w tym temacie ..
            • Gość: benek Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:48
              > sorki ale ktos kto bezmysln naraza sie na wypadek lub uszczerbek na drowiu nie
              > jest normalny .. wybierajac rower w taka pogode ..
              >
              powinieneś zostac czekista.
              Kto wiedzać ilu jest nienormalnych kieroców decyduje sie korzystac z roweru neizaleznie od pory roku powinien trafić do łagru lub szpitala dla umyslowo chorych.
              Zamiast pitolić o zagrożeniach jazdy rowerem postudiuj statystyki policyjne o ile wzrasta zima wypadkowosć aut.
              Nie mówię że jesteś nienormalny ale skupiając się na zagrożeniach innych nie zastanawiasz się kiedy ty pożałujesz ze jechałeś autem w tak kiepskich warunkach pogodowych.

              To twój wybór i nie skomlij że ci jazda nie wychodzi.
              Rowerzysta też jest niezadowolony ale z jakiś powodów zdecydował się na rower.
              On ryzykuje głownie na skrzyżowaniu że go nie zauważą.
              Ty ryzykujesz nawet na prostej że ktoś z naprzeciwka poleci ci na czołówkę.
              Dziś widziałem w necie film czołówki TIR-a i osobówki.
              Widzieli się ale nie mieli gdzie uciec.
              Rowerem uciekniesz do rowu lub wciśniesz się między pojazdy.









              • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 04.12.10, 18:43
                nie skomle tylko jestem ciekawy co pcha zima kolarzy ta szosy podczas opadow sniegu ;)

                Do czekisty mi daleko ;) mam w dupie czy ktos marznie na roweze czy stoi w korku jak leming ... chce tylko zrozumiec ta logike ... a jest mi trudno zrozumiec logike typu ze skorojest droga i rower to mozna sobie nim popie...c w śniezyce ... i tyle

                Jadac skupiam sie na swojej jezdzie i innych uczestnikow ruchu ;) a za swoje czyny bioe odpowiedzialnosc jednak mijajac takiego osmaranego kolarza nie mam zdnych gwarancji ze on czegos nie wywinie ... ot tyle

                Co do załowania jazdy w zimie ... mam OC i AC i kilka podusze odpukac jak cos sie przytrafi to moze ujde z zyciem ... co do kolarza ani OC ani AC a poduchy to chyba tylko ...

                > Dziś widziałem w necie film czołówki TIR-a i osobówki.
                > Widzieli się ale nie mieli gdzie uciec.
                > Rowerem uciekniesz do rowu lub wciśniesz się między pojazdy.

                Chyba za duzo Matrixa sie naogladales ... W sniezyce i wiatr to zobazys co najwyzej tablic tira przed twarza nei mowiac juz o jakimkolwiek reagowaniu na niebezpieczenstwo ...
        • Gość: artek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.12.10, 20:07
          eldgibel napisał:
          > Zeby to dotarło do tych maniaków dwóch pedałów ...

          dwa pedały to w autku z automatyczną skrzynią biegów, nieprawdaż? ale widać ty jesteś twardziel, mężczyzna prawdziwy, i dwa pedały to dla ciebie za mało! brawo, brawo, maniaku trzech pedałów! i kierownicy!
          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 04.12.10, 15:09
            prznajmniej mi w dupe cieplo i lapki ... a nie jak tobie siodlko w dupe przymarza ...
            • Gość: benek Twoja doopa najważniejsza a reszta się nie liczy IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:53
              > prznajmniej mi w dupe cieplo i lapki ... a nie jak tobie siodlko w dupe przymar
              > za ...

              Jak pisałeś że ci lata czy ochlapiesz czy przejedziesz to zapewniam cię,
              że w pierdlu będzie ci : "prznajmniej w dupe cieplo i lapki "
              • feldgibel Re: Twoja doopa najważniejsza a reszta się nie li 04.12.10, 18:46
                spokojnie wszystko dla ludzi choc chyba bedzie troche bolalo na poczatku ale jak sie porozmawa z kolegami to beda moze delikatni i cos na te niedogodnosc poradza ;)

                Nadal mi lata czy ochlapie czy przejade i co mi zrobisz ... slabszy muzi zginac praw natury nei zmienisz ...
                • Gość: taka prawda Re: Twoja doopa najważniejsza a reszta się nie li IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 21:25
                  Zamknij mordę chory debilu! Powinni cię natychmiast zamknąć do wariatkowa!
                  • feldgibel Re: Twoja doopa najważniejsza a reszta się nie li 05.12.10, 13:55
                    ojej .. pieluszka pelna ... ulalo sie dziecku .... co?

                    Dali klawiaturke bobaskowi i az sie oslinil z podniecenia na ryju?

                    • Gość: taka prawda Re: Twoja doopa najważniejsza a reszta się nie li IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.10, 14:49
                      Widzę że znów musimy czytać twój bełkot. No cóż, debili na forum nigdy nie brakowało.
        • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:47
          > Zeby to dotarło do tych maniaków dwóch pedałów ...

          Tylko wytłumacz dlaczego stosujesz słownictwo jakim posługują się pedały ?


          > nie wiem czy nie moga tego pojąć czy jak ze w starciu z autem czy tirem maja na
          > prawde male szanse ...
          Każdy rowerzysta wie że po drogach wielu idiotów jeździ i niewielka różnica czy takiego spotkamy w lecie czy zimą.
          • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 04.12.10, 15:10
            > Każdy rowerzysta wie że po drogach wielu idiotów jeździ i niewielka różnica czy
            > takiego spotkamy w lecie czy zimą.

            Zgadza sie podobniej jak kierowcow ... ale w zimie (moim zdaniem) jest to bardziej niebezpieczne
            • Gość: janek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.ipmgr.net 04.12.10, 15:34
              A jak mam dojechać do pracy?
            • Gość: benek Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 17:55
              > Zgadza sie podobniej jak kierowcow ... ale w zimie (moim zdaniem) jest to bardz
              > iej niebezpieczne

              co za różnicą czy mnie rozjedzie głupi kierowca w lecie czy w zimie ?
              W zimie to mniej prawdopodobne bo auta jeżdżą wolniej
              • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 04.12.10, 18:50
                Ja bym wilal byc opisany w gazecie ze potracil mnie glupi kierowca w lecie przekraczajac dozwolona predkos ... dla ciebie pech dla sprawcy pudłu oraz koledzy pod prysznicem ;)

                druga wersja

                na oblodzonej drodze kierowca jadac 40 km/h potracil rowerzyste ktory dostał sie pod koła aut które nie wyhamowały ... dla ciebie obciach i wstyd dla sprawcy ... tragedia
                • Gość: benek Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 22.12.10, 23:05
                  > Ja bym wilal byc opisany w gazecie ze potracil mnie glupi kierowca w lecie prze
                  > kraczajac dozwolona predkos ... dla ciebie pech dla sprawcy pudłu oraz koledzy
                  > pod prysznicem ;)
                  >
                  > druga wersja
                  >
                  > na oblodzonej drodze kierowca jadac 40 km/h potracil rowerzyste ktory dostał si
                  > e pod koła aut które nie wyhamowały ... dla ciebie obciach i wstyd dla sprawcy
                  > ... tragedia


                  Wstyd to czytać
                  Życzę ci abyś lekko potracił i abyś miał mały obciach.
                  Za to życzę mądrego sędziego który dopatrzyłby się u ciebie świadomego działania i odwiesił wyrok.
                  To może uratować życie następnym.
                  • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 11:47
                    He he ;)

                    Drogi kolego ;) Sedzia ma byc bezstronny a nie madry ;)

                    Dla mnie jazda w zimie na rowerze jest zwyczajnym brakiem rozumu i igraniem z losem - i tego zdania nie zmienie.

                    Zginac (nikomu tego nie zycze) na rowerze w zimie to tak jak złapac grype latem lub ... ot tyle
                    • mountain_biker Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 12:11
                      A dla mnie zwyczajnym brakiem rozumu i igraniem losem jest jazda w zimie autem. Przeczytaj sobie ten link i znajdź mi adekwatny przypadek choć jednego wypadku rowerzysty w tym okresie. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8861192,Kolejny_karambol_na_A_4__11_aut_zderzylo_sie_za_Wroclawiem.html
                      • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 12:48
                        He he ;)

                        Tylko jest drobna roznica ze w zimie jak i latem sa i beda karambole ... tak jest i tego nie zmienisz ...

                        Ja dalej obstawiam przy swoim ze wole byc debilem w karambolu w jednym z 30 aut niz kolarzem zimowym potraconym smiertelnie wmiescie ...


                        • mountain_biker Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 14:10
                          Obstawiać sobie możesz cuda, np. że jutro będzie 25 st. C., a ja nie słyszałem jeszcze, żeby tej zimy gdzieś został potrącony jakikolwiek rowerzysta. Wypadków z udziałem aut nie ma nawet po co liczyć.
                          • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 17:35
                            Brawo ;)

                            Dopiero teraz zlapales aluzje? Ze obciachem jest byc pierwsza tej zimy rowerowa łajzą ktora zostala trafiona przez samochód?
                            • mountain_biker Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 18:08
                              Nie używaj lepiej słów, których nie rozumiesz. Aluzja to coś, co ciebie przerasta, ty jesteś za prosty, żeby używać tego typu zwrotów. Poza tym to ty jesteś łajzą, gdyż wyprzedzanie rowerzysty wywołuje u ciebie histerię. Tej zimy nie było też żadnego przypadku potrącenia rowerzysty we Wrocławiu, więc daj sobie już spokój z tymi kłamstwami.
                              • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 20:13
                                Skad u ciebie dzieciaku tyle emocji ?

                                A gdzie pisalem ze byly jakies wypadki?

                                Jesli nie rozumiesz i nie widzisz ironii w byciu potencjalna rowerowa ofiara w zimie (tzn Z WLASNEJ GLUPOTY) to zal mi cie i tyle ...

                                Ja histerii mijajac pacanka na rowerze nie mam a jednie troske o jego zdrowie oraz to zeby mi nie wlecal pod kola ...

                                Natomiast jesli ty nie czujesz leku gdy mija cie kilka ton stali to oznacza ze masz cos nie tak z lepetynka i brak ci instynktu samozachowawczego ... a to sie powinno leczyc lub eliminowac ... dlaczego?

                                Bo jako uczestnik ruchu drogowego powinienes brac pod uwage innych uczestników oraz uwazac ze moga wykonac cos nieprzewidzianego ( i nie jest tu wazne kto mial racje ...) Ja przy potencjalnym dzwonie bedac w aucie oberwe poduszka natomiast rowerzysta bedzie mial znacznie gorzej ..

                                • mountain_biker Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 23.12.10, 20:31
                                  Tej zimy nie było jeszcze we Wrocławiu żadnego wypadku z udziałem rowerzysty, więc ile mam ci to tłuc do twojego pustego łba? To, że tobie się coś wydaje, nie znaczy jeszcze, że tak jest w rzeczywistości. Zdecydowana większość kierowców jednak uważa podczas wyprzedzania rowerzystów, tylko takie buce jak ty mają z tym jakiś problem. A potem wyżalają się o tym na forum. Nie czujesz, że robisz z siebie publicznie idiotę?
                                  • feldgibel Re: Znerwicowani kierowcy - choroba czy co ? 24.12.10, 09:06
                                    Przeczytaj ostatnie posty ... te pwyzej (ze zrozumeniem) ... jesli nic nie rozumiesz to idz lepiej na rower mountin bziku w gory w zimie moze spotkasz innych wspolplemiencow

      • Gość: benek Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.e-wro.net.pl 03.12.10, 21:45
        > Wczoraj taka misia wywaliła mi się przed samochodem . Jechała środkiem jezdni z
        > e Żmigrodu gdzieś tam .Torby jej poleciały aż na przeciwny pas . Miała szczęści
        > e , wszyscy zdążyli zahamować , choć ruch był spory . Obok był odśnieżony chod
        > nik , ale ona wolała jechać nie odśnieżoną jezdnią . Dopiero jak się pozbierała
        > to poszła na chodnik . Gdyby jechała przed tirem , to by było po niej .

        Mżna to tylko skomentować tak że chciała jechać zgodnie z prawem.
        • bellassij benek, Ty się już nawet do psychiatryka nie nadasz 03.12.10, 21:54
          bo poziom dyrdymałów jakie wypisujesz osiągnął apogeum. Co więcej, radzisz innym nauczyć się zasad netykiety, skoro sam przeczysz jej założeniom. To się nazywa SCHIZOFRENIA mój panie.
          • Gość: biker Re: benek, Ty się już nawet do psychiatryka nie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 14:27
            bellassij napisała:

            > bo poziom dyrdymałów jakie wypisujesz osiągnął apogeum. Co więcej, radzisz inny
            > m nauczyć się zasad netykiety, skoro sam przeczysz jej założeniom. To się nazyw
            > a SCHIZOFRENIA mój panie.

            To jest właśnie powalająca siła argumentów przeciwników rowerów. Jak już nic nie mają do powiedzenia, to zaczynają wyzywać swoich adwersarzy. Ale czemu tu się dziwić, przecież normalni ludzie nie mają tak chorobliwego stosunku do innych użytkowników dróg.
          • Gość: benek Pokazałeś klasę trollu IP: *.e-wro.net.pl 04.12.10, 14:56
            > bo poziom dyrdymałów jakie wypisujesz osiągnął apogeum. Co więcej, radzisz inny
            > m nauczyć się zasad netykiety, skoro sam przeczysz jej założeniom. To się nazyw
            > a SCHIZOFRENIA mój panie.

            Gdybyś choć raz przeczytał netykietę to może warto by było o niej z tobą porozmawiać.
            Ale skoro nie netykieta to powiem ci po ludzku.
            Jesteś zwykłym chamem skoro w tytule posta wpisujesz moje imię i starasz się przy tym mnie obrazić.
            Nie możesz mnie dupku obrazić.
            Osoby chore wzbudzają litość a nie złość.
            Jeśli przekroczysz w swym chamstwie pewne granice to mimo że masz żółte papiery będziesz odpowiadał. Jeśli ban nie wystarczy zostaniesz sądownie odcięty od dostaw internetu.
            Będziesz potem po kolegach biegał tok jak to robiłeś aby podszywać się pod innych gdy pisałeś spod rożnych IP.

            Wyzywali cie już od chamów ale widocznie cię to jara skoro ciągle prowokujesz aby cię chamem okładać.

            Przywołując netykietę nie wierzyłem że się do niej będziesz stosować bo łamiesz ważniejsze zasady współżycia społecznego niż netykieta.



    • Gość: cyklista Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.secureinternetnews.net 04.12.10, 15:08
      Witać musiał.
    • Gość: nasty Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.mm.pl 04.12.10, 17:51
      Ja nie mogę wyjść z podziwu widząc rowerzystów mknących po chodnikach - ślisko, niebezpiecznie idąc piechotą, a tacy przeciskają się między ludźmi, obijając się o nich, przechylając na boki, zatrzymując nagle przy utracie równowagi... Nie mówiąc o miejscach, gdzie jest lód - kilkukrotnie szłam sobie śniegiem, aż nagle okazało się, że pod nim kryje się jakaś zamarznięta kałuża. Nie chcę wiedzieć co będzie jak taki wjedzie w taką 'kałużę' na zatłoczonym chodniku.
      • feldgibel Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? 04.12.10, 18:53
        Jak to nie wiesz? spytaj benka on ci to wylasni doskonale ...

        6 tym zmyslem przewidzi to
        wykona zwrot o 90 stopni przeciez rower ma super przyczepnoc
        smignie przez ulice przeca korek wiec spokojnie miedzy autami smignie dalej

        nie masz sie co bac rowerzystow on nie powoduja wypadkow ... tak mowia statystyki ... no i moga jezdzic zgodnie z PoRD pod prad ...
      • Gość: pozdrawiam Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 21:28
        Teraz się zamieniłeś w panienkę trollu? I tak cię poznaję po plugawym języku.
        • Gość: nasty Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.mm.pl 05.12.10, 14:12
          To do mnie? Pokaż mi proszę, gdzie podaję się za faceta?
          • Gość: pozdrawiam Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.10, 14:58
            Tak trolu, to było do ciebie. Widzę że jesteś mocno przewrażliwiony na swoim punkcie. A to gdzie i za kogo się podajesz wiedzą już wszyscy. Benek cie rozszyfrował.
            • Gość: nasty Re: Zimowi kolarze - choroba czy co ? IP: *.wroclaw.mm.pl 05.12.10, 17:44
              Widzę, że nie mamy o czym dyskutować. Do twojego poziomu zniżać się nie będę..

              Ale z urojeniami można walczyć - może jakiś specjalista pomoże, bo widzę, że przeszkadza Ci to w normalnym funkcjonowaniu..

    • Gość: Cie choroba Cie choroba ! IP: 64.62.196.* 14.12.10, 16:11
      Co by tu napisać ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka