Dodaj do ulubionych

Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przyst...

26.03.12, 13:14
Tak sobie oglądam te zdjęcia i zastanawiam się: co stoi na przeszkodzie, żeby przedłużyć tam wysepkę zamiast wymyslać takiego babola?
Obserwuj wątek
    • Gość: mmw Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: 80.50.230.* 26.03.12, 13:21
      Tam jest naprawdę wąsko, może zdjęcie tego do końca nie oddaje. Nie ma miejsca na wysepkę.
      • tomek854 Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 18:51
        Gość portalu: mmw napisał(a):

        > Tam jest naprawdę wąsko, może zdjęcie tego do końca nie oddaje. Nie ma miejsca
        > na wysepkę.

        Ciekawe, co mówisz, bo w rzeczywistości wygląda na to, że bez problemu można by tam utworzyć wysepkę o szerokości pasa ruchu: g.co/maps/56k69
        • pleple.pl Ale pod warunkiem, że 26.03.12, 19:12
          albo Piłsudskiego do jednego pasa zwęzisz, albo wyburzysz narożnik kasyna...
          • tomek854 Re: Ale pod warunkiem, że 28.03.12, 04:33
            pleple.pl napisał:

            > albo Piłsudskiego do jednego pasa zwęzisz, albo wyburzysz narożnik kasyna...

            A teraz jeszcze raz przyjrzyj się zdjęciu ze wklejonego przeze mmnie linku...
            • pleple.pl Się nie muszę przyglądać- 28.03.12, 10:31
              parę razy w tygodniu muszę tamtędy przejechać...

              Ale inaczej- geodeta wszystko wymierzy i wyliczy- ale czy to oznacza, że ma sens i cel?
    • Gość: abc Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: 193.46.186.* 26.03.12, 13:27
      Przedłużenie wysepki zamkneło by przejazd dla samochodów. Poza tym taki przystanek to nie żaden babol tylko normalna sprawa. W dziesiatkach miejsc we Wrocławiu do tramwaju wsiada sie wprost z ulicy i wszystko gra. Nowością jest tylko to, że część przystanku jest na wysepce a część nie. Jedyna trudnością jest to, że kierowcy jeżdżą na pamięc i nie zwracaja uwagi na znaki.
      • Gość: Blecharz Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.12, 13:41
        od tego by kierowcy zwracali sa odpowiednie sluzby, przeciez kasa z mandatow to nie jest pikus, wtstarczy w koncu egzekwowac prawo
        • Gość: janisko Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 16:53
          Od czego są służby i jak mają wpłynąć na jadę NA PAMIĘĆ?
      • zetkaf Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 17:52
        > Nowością jest tylko to, że część przystanku jest na wysepce a część nie.
        No właśnie, udręką Wrocławia są przystanki-nieprzystanki, takie bez wysepek lub ze skrajnie wąską wysepką. Rozumiem na peryferiach, ale na głównych drogach przyjeżdża tramwaj/autobus i przepustowość drogi spada do zera - bo przecież trzeba pasażerów wypuścić. A potem się dziwić, że korki, w których o ironio, stoją także tramwaje. Wysepki doskonale rozwiązują ten problem (podobnie jak zatoczki dla autobusów).
        Z kolei na Drobnera wysepka jest tak wąska, że się dwie osoby nie miną, a od przejścia niejeden chciałby dojść do tabliczki z rozkładem, i aż się dziwię, że jeszcze nikt nie wyszedł z tramwaju prosto pod koła pędzącego auta....
        Kierowca miał prawo założyć, że skoro jest wysepka, to sobie pieszy poradzi, z kolei pieszy miał prawo przesacować impet wysiadania czy nawet zachwiać się na schodkach...
        • embriao Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 19:34
          zetkaf napisał:

          > A potem się dziwić, że korki, w których o ironio, stoją
          > także tramwaje. Wysepki doskonale rozwiązują ten problem (podobnie jak zatoczki
          > dla autobusów).

          TO powiedz mi dlaczego na zachodzie rezygnuje się z zatoczek autobusowych w miastach?
          • zetkaf Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 23:01
            > TO powiedz mi dlaczego na zachodzie rezygnuje się z zatoczek autobusowych w mia
            > stach?
            Nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem "rezygnuje się", wiem, że w Holandii były jeszcze rok temu... oczywiście, mówię o głównych ulicach...
      • bahn Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 18:04
        > Nowością jest tylko to, że część przystanku jest na wysepce
        > a część nie. Jedyna trudnością jest to, że

        Proponuję w takim razie wdrożyć także taką nowość, że część jezdni na Legnickiej będzie wyasfaltowana, a część nie. Jedyną trudnością będzie to, że samochód będzie mógł stracić zawieszenie wpadając w dziurę, tak samo jak pasażer na Arkadach może stracić zdrowie albo i życie, wpadając pod samochód na tak niedorzecznym przystanku.

        Niestety - jedynym rozwiązaniem w tamtym miejscu jest przydzielanie tramwajom częściej zezwolenia na jazdę, niż tak jak obecnie raz w całym cyklu, a dla poprawy przepustowości całego układu budowa przystanku wiedeńskiego (ale nie w wykonaniu wrocławskim). Inaczej można zaklinać rzeczywistość do upadłego, ale i tak nic to nie zmieni.

        Poza tym nie demonizujmy - wlot wschodni na skrzyżowanie jest chyba najmniej obciążonym, więc zrobienie tam jeszcze jednego drobnego usprawnienia dla tramwajów nikomu tak naprawdę nie zaszkodzi.
    • Gość: MaCkBeTh Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: *.srv.volvo.com 26.03.12, 13:49
      Gdyby usunąć miejsca parkingowe chwile wcześniej to druga wysepka by się zmieściła.. sam jestem kierowcą, ale w centrum jednak komunikacja powinna mieć priorytet.. razem z budowaniem parkingów!!! wtedy nie byłoby problemów.. No chyba że stoi sobie taki wysoki parking pusty jak ten koło rynku:)
    • Gość: wyłuczony Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.12, 13:55
      A co z motorniczami, czy one też nie chcą się zatrzymywać?
    • dfgfdg Nie o to chodzi, że nie chcą... 26.03.12, 14:10
      Nie o to chodzi, że nie chcą tylko o to, że to rozwiązanie jest do d...y. Poza tym cykli i tak nie przestawiono i dwa tramwaje naraz nie przejadą. Więcej i dokładniej u konkurencji:

      www.gazetawroclawska.pl/artykul/538231,mial-byc-superprzystanek-a-na-razie-jest-klapa-zobacz,id,t.html
      • Gość: jaj Re: Nie o to chodzi, że nie chcą... IP: *.ie.ue.wroc.pl 26.03.12, 14:34
        a ja był walnął tego tasiemca do dworca - wtedy wszystkie tramwaje by się zmieściły. Ale bo postawił zakaz wjazdu samochodów wtedy byłby jeden wielki przystanek
    • jp-70 Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym prz... 26.03.12, 14:50
      Fakt, przystanków gdzie wsiada się do tramwaju z ulicy jest dużo, ale tak idiotycznego rozwiązania, które doprowadzi do tego że pasażerowie będą biegać z jednego przystanku na drugi nie wiedząc gdzie zatrzyma się tramwaj jeszcze nie było.
      • nazimno Pustka nie mogla trwac wiecznie. 26.03.12, 14:52
        Dlatego juz jest ten przystanek.
    • Gość: nicpodobnego Myląca wysepka IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.12, 15:18
      Jeśli jestem kierowcą przyjezdnym, lub zmęczonym albo zaaferowanym ciekawą audycją w radiu, to informacje z jezdni docierają do mnie "częściowo". Widzę przystanek tramwajowy z wysepką, jest zmierzch, nie znam tego miejsca i ani mi do głowy nie przyjdzie, że z drugiego, stojącego poza wysepką tramwaju, wysiądą ludzie. To bardziej mylaca sytuacja, niż taka, kiedy przystanek jest wprost na ulicy.
      • nazimno "Porzućcie wszelką nadzieję Wy, którzy tu ... 26.03.12, 15:23
        wchodzicie".

        PS
        Bedziesz tym, ktory:
        "nie zastosowal sie",
        nie "dostosowal",
        jechal z "nadmierna"
        .....

        Ci, ktorzy to wymyslili sa natomiast niewinni jak dzieciateczka.
      • Gość: sasa Re: Myląca wysepka IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 16:54
        I przejedziesz bezmyślnie po świeżym zygzaku mimo wszystko? "Bo wysepka".
        • Gość: koniec Re: Myląca wysepka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.12, 17:07
          Zygzak zniknie za miesiąc, znaki poziome są słabo widoczne po zmierzchu, podczas deszczu. Budowa przystanku wskazuje gdzie jest jego koniec.
          • khysiek Spoko loko 26.03.12, 18:26
            Zaraz postawią drugie światła przed przystankiem. Takie patenty już są we Wrocławiu. Od kiedy jakiś urzędas we Wrocławiu wycofuje sie ze swojej decyzji? Historia nie zna takich przypadków.
      • sverir Re: Myląca wysepka 26.03.12, 17:03
        Ale tam są znaki. Jeżeli do głowy Ci nie przyjdzie, że na przystanku wysiądą ludzie, bo gdzieś jest wysepka...
        • zetkaf Re: Myląca wysepka 26.03.12, 18:00
          > Jeżeli do głowy Ci nie przyjdzie, że na przystanku wysiądą ludzie, bo gdzieś jest wysepka...
          Co do znaków, to już ktoś powiedział, że wkrótce nie będą widoczne. Co do przystanku - odbierz to inaczej. Mało kto pomyśli, że za wysepką wciąż jest przystanek.
          Btw, czy widziałeś gdzie indziej takie popaprawne rozwiązanie, żeby była wysepka, a za nią jeszcze przystanek? Przystanek bez wysepki (notabene zbyt popularne na głównych ulicach Wrocławia) - tak, przystanek z wysepką - też, rozwiązanie preferowane, ale przystanek z wysepką i bez wysepki na raz??? Ilu ludzi musi zginąć, żeby władze zrozumiały, że to nie tylko wina kierowców będzie?
          • sverir Re: Myląca wysepka 27.03.12, 07:54
            > Co do znaków, to już ktoś powiedział, że wkrótce nie będą widoczne. Co do przys
            > tanku - odbierz to inaczej. Mało kto pomyśli, że za wysepką wciąż jest przystanek.

            W tej chwili znaki są widoczne, a kierowcy i tak marudzą, że nie wiedzą o przystanku.

            > (...) ale przystanek z wysepką i bez wysepki na raz?

            Zaskakujące rozwiązanie problemu korków tramwajowych to już odmienna sprawa. Może - kiedy już pomysł się nie sprawdzi - decydenci zmienią w końcu ustawienie świateł na skrzyżowaniu?
        • wielki_czarownik Nie w tym rzecz 26.03.12, 22:48
          Kierowca widząc wysepkę nie pomyśli, że przystanek może zaczynać się wcześniej, bo takie rozwiązanie jest ewenementem na skalę światową. Jak długo żyję, tak podobnego rozwiązania nie kojarzę. Znaki na jezdni? Niedługo ich nie będzie, bo się zetrą. Dodatkowo po zmroku (i jeszcze jak deszcz pada) to są one bardzo słabo widoczne.
          • zetkaf Re: Nie w tym rzecz 26.03.12, 23:07
            > Kierowca widząc wysepkę nie pomyśli, że przystanek może zaczynać się wcześniej,
            > bo takie rozwiązanie jest ewenementem na skalę światową.
            To ja podam inny przykład:
            w mieście Gorzowie Wielkopolskim zrobili rondo. Pierwsze rondo, na którym po dwóch kolejnych przejazdach nie wiedziałem, jak jeździć w tym kierunku i że chciałbym je zobaczyć z lotu ptaka i spokojnie przeanalizować. Co tam, spoko, jeden kierowca się może nie znać (na żadnym innym rondzie jakoś nie miałem problemów), ale ilość wypadków w pierwszych 2-3 miesiącach o czymś świadczyła. Ale zawsze można było zwalić na gorzowskich kierowców, bo od niedawna mieli ronda (poza jednym jednopasmowym w centrum miasta, 2 lata wcześniej nie było w mieście prawie żadnego ronda, a te co powstawały, w większości były anomaliami lub były małe), a już z taką ilością wjazdów, zjazdów, i pasów przez rondo (całe 3) to w ogóle pierwsze, więc pewnie się na rondach nie znali i stąd te wypadki.
            Przez 3 miesiące gorzowianie się nauczyli ronda, i nagle się okazało, że rozbijają się tylko "ci z innych miast". Znaczy, ilość obcych rozbijających się na tym rondzie nie zwiększyła, tylko na tle "lokalnych" wypadków (kierowców, którzy po 3 miesiącach się wreszcie nauczyli jak jeździć) wyróżniła się znacząco - dopiero wtedy władze miejskie pomyślały, że to jednak może z rondem jest coś nie tak i wzbogaciły rondo o dodatkowe znaki pionowe. I nagle ilość wypadków spadła...
            To taka mała dygresja, jak idiota odpowiedzialny za ruch w mieście może przyczynić się do wypadków - np. budowaniem unikatowych na skalę światową rozwiązań...
          • sverir Re: Nie w tym rzecz 27.03.12, 08:03
            > Kierowca widząc wysepkę nie pomyśli, że przystanek może zaczynać się wcześniej,

            Owszem. Bo to wysepka, barierki i wiata decydują o umiejscowieniu przystanku, nie znak D-17. Nawet taki znak plus P-17 nie będzie dla kierowcy sygnałem, że może coś jest na rzeczy, bo metr dalej jest wysepka.
            • Gość: kierowca Re: Nie w tym rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 10:47
              Oj daj spokój. Znaki znakami ale człowiek myśli trochę schematycznie. Do tej pory zawsze było tak że przystanek albo ma wysepkę albo nie ma. Nie było połączeń. Wyobraź sobie że gdzieś zbudowali rondo ale takie na którym zamiast w prawo wszyscy jadą w lewo. Postawiono odpowiednie znaki no ale co z tego? Wypadków tam będzie bardzo dużo. Te przystanek to równie chybiony pomysł. Tylko ludzie którzy nie jeżdżą samochodem myślą że postawienie znaku zawsze rozwiązuje problem.
    • map4 Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 15:38
      tomek854 napisał:

      > Tak sobie oglądam te zdjęcia i zastanawiam się: co stoi na przeszkodzie, żeby p
      > rzedłużyć tam wysepkę zamiast wymyslać takiego babola?

      Na jezdni namalować można cokolwiek, jezdnia jest jak papier - cierpliwa i wszystko zniesie. Ten pomysł na podwójny przystanek to próba zwiększenia przepustowości systemu tramwajów w mieście, które od wojny nie wybudowało ani metra nowego torowiska w centrum. To raz.

      Dwa: we Wrocławiu kręgosłupem komunikacji zbiorowej powinien być i przed wojną był pociąg. A że pociąg po dwudziestu latach "dynamicznego rozwoju miasta" (copyright by wydział Propagandy UMWr) pociągi nadal nie odgrywają żadnej roli w systemie komunikacyjnym aglomeracji, to tramwaje są przepełnione.
      Ponieważ te kilka torowisk tramwajowych nie jest w stanie przenieść całego ruchu, wymyśla się takie - IMHO coraz śmieszniejsze - pseudorozwiązania komunikacyjne.

      Trzy: chodnik jest za wąski, żeby na poważnie traktować ten jego fragment jako przystanek. Ludzie czekający na tramwaj na pierwszym przystanku nie mają poza tym żadnej legalnej możliwości przemieszczania się pomiędzy pierwszym a drugim przystankiem, a wtargnięcie na jezdnię w tak niewielkiej odległości od oznaczonego przejścia może skończyć się mandatem albo i wypadkiem.

      Reasumując: to jest chory wymysł chorego zespołu zarządzającego chorym systemem chorej komunikacji zbiorowej. Lekarstwo na bolączki infrastrukturalne jest od dawna znane, ale we Wrocławiu są ważniejsze wydatki niż na infrastrukturę.
      We Wrocławiu przy rosnących kosztach energii ogranicza się wydatki na komunikację zbiorową. Wrocławianie - nota bene - uważają taką politykę za właściwą.
      • Gość: nicpodobnego do map4 IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.12, 15:50
        skąd to nota bene- Wrocławianie uważają taką politykę za właściwą? A protest w sprawie likwidacji linii E i wcześniej innej na Kozanów? A sam (obywatelski?) protest motorniczych w sprawie opisywanego wyżej przystanku? Co ty gościu, z Czumą gadałeś?
        • map4 Re: do map4 26.03.12, 16:00
          Gość portalu: nicpodobnego napisał(a):

          > skąd to nota bene- Wrocławianie uważają taką politykę za właściwą? A protest w
          > sprawie likwidacji linii E i wcześniej innej na Kozanów? A sam (obywatelski?) p
          > rotest motorniczych w sprawie opisywanego wyżej przystanku? Co ty gościu, z Czu
          > mą gadałeś?

          Protest protestem - jak na razie odpowiedzialny za psucie komunikacji zbiorowej pozostaje na swoim stanowisku już trzecią kadencję, po rekordowo wysokim poparciu w ostatnich wyborach przy jednocześnie rekordowo niskiej frekwencji.

          To nie protesty kształtują politykę transportową miasta a wybrane w wyborach samorządowych władze.
      • droch Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 15:55
        > [...] w mieście, które od wojny nie wybudowało ani metra nowego torowiska w centrum.

        Nieprawda - został wybudowany łącznik ul. Stawową od ul. Peronowej do ul. Piłsudskiego (lewoskręt).
        • map4 Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 16:14
          droch napisał:

          > Nieprawda - został wybudowany łącznik ul. Stawową od ul. Peronowej do ul. Piłsu
          > dskiego (lewoskręt).

          Zwracam honor. Rzeczywiście, to nowe torowisko i rzeczywiście, w centrum miasta. Jednak na próżno szukać nowych tras tramwajowych w centrum albo chociaż na obwodnicy śródmiejskiej. A co z planowanym od dawna torowiskiem od Dmowskiego przez Długą i Popowicką aż na Kozanów, aby odciążyć Legnicką ?

          A co z tramwajem na właśnie rewitalizowany rynek Psiego Pola ? A co z tramwajem na Biskupin z Krzyków ? Albo z tramwajem na Oporów z centrum, przez Aleję Piastów i Racławicką, aby odciążyć Grabiszyńską ?
          Jedna nowa linia, (Bardzka-Świeradowska) na dwadzieścia lat "dynamicznego rozwoju" to trochę mało.

          Przyznasz chyba, że kilkadziesiąt metrów torowiska w centrum miasta, które stać na stadion za miliard złotych to trochę mało ?
          • droch Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 21:46
            Żeby być ścisłym, odcinek na Bałtyckiej chyba został oddany w minionych 20 latach "dynamicznego rozwoju" :D
            Tak sobie myślę, że miliard to dużo, ale tak czy owak potrzeb "na zaraz" jest z 10x tyle. I akurat linia przez Długą nie wydaje się być najpilnieszym projektem. Co innego na Nowy Dwór, pomarzyć zawsze miło...
            BTW, nie wiem jakim trzeba być baranem, żeby tak spaprać ustawienie świateł dla autobusów na przystankach Nowy Dwór i Rogowska. Autobus, który jest trzeci w kolejce, musi czekać na przejazd po 5 miut na każdym ze skrzyżowań. Poprawienie cyklu kosztowałoby chyba znacznie mniej niż wydano na przebudowę Strzegomskiej?
        • Gość: Olek Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: 78.9.155.* 26.03.12, 16:24
          Po pierwsze Przystanek drugi jest tak usytuowany że znajduje się w strefie czujników blokowania zwrotnicy i wjeżdżając na niego nie ma możliwości zablokowania zwrotnicy dojdzie do wykolejenia to zarzucą że to moja wina bo nie zablokowałem zwrotnicy i ...
          Po drugie o ile na wprost dwa pojazdy nie przejadą to jedną ze zwrotnic pomimo takiego ustawienia mozna przerobić elektrycznie w Powstańców Śląskich co zatem idzie na drugim przystanku zatrzyma się Linia NR 2 to jako że jest to podwójny przystanek nie ma obowiązku zatrzymywać się kolejny raz na drugiej części przystanku i tu chciałbym zobaczyć minę pasażerów jak przykładowo prosto jedzie np 32+ a za nim linia 2 skręcając od razu w Powstańców nie zatrzymując się ponownie. I tylko patrzeć jak ktoś wyrżnie potykając się o ten wysoki krawężnik lawirując między przystankami.
          • tomek854 Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 18:55
            Gość portalu: Olek napisał(a):
            jako że jest to podwójny
            > przystanek nie ma obowiązku zatrzymywać się kolejny raz na drugiej części przys
            > tanku i tu chciałbym zobaczyć minę pasażerów jak przykładowo prosto jedzie np 3
            > 2+ a za nim linia 2 skręcając od razu w Powstańców nie zatrzymując się ponownie

            Pozostałe argumenty są jak najbardziej rzeczowe, natomiast nie rozumiem dlaczego we Wrocławiu jest to taki problem z tymi przystankami podwójnymi. W Poznaniu działa, w Warszawie działa, w Krakowie działa, tylko u nas się nie da...

            t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRKodZ9o8H-CDJ5BPO1dJbayIjSb5s7x1tV-sOG77K-yzKkwtI1FFRzpDQn
    • Gość: pasażer Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 15:54
      jak to co stoi na przeszkodzie, by przedłużyć wysepkę? łatwiej i TANIEJ namalować linie przystankowe niż budować... POLSKA, OTO WŁAŚNIE POLSKA!
      • sverir Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 17:01
        Byłeś tam w ogóle? Wiesz ile jest miejsca na przedłużenie wysepki?
        • tomek854 Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 18:49
          sverir napisał:

          > Byłeś tam w ogóle? Wiesz ile jest miejsca na przedłużenie wysepki?

          Jest wystarczająco miejsca na jezdnię o szerokości dwóch pasów ( o czym świadczy widoczny poniżej parking):
          g.co/maps/3vhk2
          Owszem, przy tym fragmencie gdzie tory robią zyg zak jezdnia jest odrobinę węższa, ale uszczknąwszy trochę szerokości z wysepki i odrobinę z chodnika dałoby radę (tymbardziej jesli na drugim końcu wysepki zrobiłoby się przejście na chodnik, żeby ludzie nie musieli latać dookoła - to odciążyłoby nieco chodnik.
          • sverir Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 27.03.12, 07:50
            Problem w tym, że chodnik tam i tak już jest tam wystarczająco wąski, żeby uszczknięcie było kłopotliwe (nie wiem nawet czy w ogóle da się uszczknąć, chodnik musi mieć szerokość 1,5 m). A wąska wysepka nie jest ani bezpieczna, ani wygodna - vide skrzyżowanie na pl. Bema czy przystanek Grunwaldzka.
    • Gość: janisko Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 16:52
      Bo jak rozwalisz asfalt, wsadzisz kostkę i przedłużysz wysepkę to nie ma odwrotu. Z tego po sprawdzeniu mogą się wycofać wymazując linię.
      • tomek854 Re: Motorniczy nie zatrzymują się przy nowym przy 26.03.12, 18:53
        Gość portalu: janisko napisał(a):

        > Bo jak rozwalisz asfalt, wsadzisz kostkę i przedłużysz wysepkę to nie ma odwrot
        > u. Z tego po sprawdzeniu mogą się wycofać wymazując linię.

        Ale czy nie o to własnie chodzi, żeby zrobić za pierwszym razem dobrze, dzięki czemu nie trzeba się będzie wycofywać?
    • witek7205 Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym prz... 26.03.12, 17:27
      Brawo dla motorniczych, ktorzy mają na tyle zdrowego rozsądku, że nie wypuszczają pasażerów na pewną śmierć pod kołami samochodów.
      • Gość: ppp Re: Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym p IP: *.static.tvk.wroc.pl 26.03.12, 21:59
        A nie można było zrobic przystanku za skrzyżowaniem coś na wzór zmiany na JP2?
        • zetkaf Re: Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym p 26.03.12, 23:18
          > A nie można było zrobic przystanku za skrzyżowaniem coś na wzór zmiany na JP2?
          Nie wspominaj o JPII. Jak jedziesz od Mieszczańskiej, to zaraz za mostem trafiasz na przystanek NIEZGODNY Z PRZEPISAMI PoRD.
          • Gość: Mir Re: Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym p IP: 193.46.186.* 27.03.12, 13:40
            Podaj proszę jego niezgodność z PoRD.
            • Gość: Gustlik Re: Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym p IP: 91.90.161.* 27.03.12, 14:39
              Z troską obserwujemy poczynania władz miasta, które z problemem kompletnie sobie nie radzą. Nie mają pomysłu ani wizji, jak udrożnić komunikacyjne szlaki w miescie, zarówno te zbiorowe, jak i samochodowe, piesze i rowerowe.
              Wymyślili więc tak:
              a) na siłę wciskamy wszędzie rowerowe ścieżki
              b) na silę wypychamy auta z ulic, otwierając dłuższe swiatła, pasy ruchu, całe ulice dla tramwajów.
              c) uważamy, ze AOW załatwiła sprawę poruszania się aut, więc teraz będziemy te auta dusić i ograniczać im ruch.


              tego typu działania to najbardziej absurdalne, bezmyślne i załosne próby załatwienia problemu. Efekt będzie dramatyczny: korki samochodowe będą rosnąć a komunikacja zbiorowa w żaden sposob się nie polepszy, rowerzyści będą nieustannie rozwscieczeni a centrum miasta zacznie się wyludniać (pustostany).
              • Gość: Antoni Re: Motorniczowie nie zatrzymują się przy nowym p IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 19:09
                Ostatnio obserwuję konsekwentne zmniejszanie się korków w mieście, coś te Twoje teorie trącą lipą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka