Dodaj do ulubionych

cesarka na Brochowie

15.01.13, 17:34
Jestem po jednym cc, będę mieć chyba wskazania okulistycznej do drugiej. Myślałam o cc na Brochowie, ale mój gin tam nie pracuje. Zresztą w ogóle nie pracuje w szpitalu. Chciałam zapytać o doświadczenia z cc na Brochowie, jeśli nie ma się stamtąd swojego lekarza. Czy respektują bez problemu wskazania i w ogóle jak jest z opieką.
Obserwuj wątek
    • yoka1 Re: cesarka na Brochowie 17.01.13, 19:50
      jeśli masz zaświadczenie lekarskie, że musi być cc ze wskazań nie kwestionują tego, tylko masz cc. Lepiej podejść z tym i zapytać, czy masz się stawić czy czekać na akcję i wtedy przyjechać dopiero.
      Opieka na pooperacyjnej bardzo dobra.
      • bir.ke Re: cesarka na Brochowie 24.02.13, 18:25
        co do pierwszej czesci - nie wiem, bo mialam tam lekarza.
        natomiast opieka na sali pooperacyjnej byla tragiczna. mialam pierwsza cc tez tam i bylo ok. ale po drugiej, z komplikacjami i takimi tam, generalnie pies z kulawa noga sie mna nie zainteresowal. nie chciano mi zmienic zakrwawionego podkladu, dac silniejszych lekow, dopiero jak zaczelam plakac z bolu i sasiadka z lozka obok zaczela prosic pielegniarke, ta laskawie zadzwonila do lekarza, ktory przyszedl i powiedzial, ze oczywiscie po moich przejsciach nalezy mi sie duzo mocniejsza dawka. i choc wtedy juz bylo ok. a jak zaczelam plakac i probowalam znalezc chusteczke i wypial mi sie wezyk z wenflonu, to pielegniarka strzelila takiego focha i mnie opierniczyla, ze 'cos tam grzebie'.
        nie mam slow, zero empatii. a byly dwie pielegniarki, non stop rozmawiajace, jak to ciezko w szpitalu pracowac. ech...
        • aaadddaaa83 Re: cesarka na Brochowie 25.02.13, 18:44
          Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale nie polecam. Miałam tam swojego lekarza, planowaną cesarkę ze względu na ułożenie dziecka i ogólnie tragedia. Teraz jestem po raz drugi w ciąży, w 7 miesiącu, też będę miała cesarkę, ale na pewno tego szpitala nie wybiorę.
        • zuzann-a Re: cesarka na Brochowie 05.03.13, 13:10
          Wydaje mi się, że mylisz salę pooperacyjną z tą, na której leży się już z dzieckiem (nie wiem jak się fachowo nazywa- poporodowa?) a to dwie zupełnie różne kwestie. Na pooperacyjnej jest się bezpośrednio po cc przez bodajże kilka, kilkanaście godz ( ja byłam całą noc) potem przenoszą na tą drugą gdzie dostajesz dziecko. Ja z opieki na sali po cc byłam bardzo zadowolona natomiast pobyta na sali poporodowej wspominam jak największy koszmar mojego życia, serdecznie żałuję, że nie złozyłam skargi na taką jedną sukę pielęgniarkę.
          • aaadddaaa83 Re: do zuzanny 05.03.13, 19:17
            Oceniam ogólnie szpital źle, opiekę przed porodem i po.
            Zgłosiłam się z planowaną cesarką, którą miała ustaloną na następny dzień na godz. 10 rano. Niestety już w tym samym dniu o godz. 22 dostałam bóli. Do godz. 4 rano próbowałam - nie tylko ja, ale i wszystkie inne dziewczyny z mojej sali - wręcz błagałam położną o lekarza, mówiłam, że mam bóle, że krwawię, że mnie boli, itd. i wciąż praktycznie na siłę wpychała mnie do łóżka rzucając tekstem: nie wyskakuj mi tu teraz z cesarką, ma dużo porodów z ulicy. Nie podłączyła ktg, nie zbadała mnie i dopiero po godz. 4 jak to powiedziała: dla świętego spokoju zawołała do mnie lekarza. Dodam, że cesarkę miałam mieć ze względu na złe ułożenie dziecka, w momencie jak przyszedł do mnie lekarz to miałam już rozwarcie na 9 cm, dziecko zaczęło w nieprawidłowy sposób wchodzić do kanału rodnego, lekarz do mnie wręcz z ryjem wyskoczył: dlaczego nie zgłaszałam, że rodzę!. W wyniku późnej akcji porodowej córka urodziła się niedotleniona z wylewem, dostała 4 punkty i była reanimowana. To tyle co do złej opieki przed porodem.
            Co do opieki po porodzie - ze względu na zły stan zdrowia córki spędziłyśmy dłuższy czas w szpitalu. Córka była zabierana o 7 na badania do konkretnych lekarzy: kardiologa, neurologa itd. Gdy próbowałam się czegoś dowiedzieć o wyniku badań to wciąż słyszałam, że lekarz do mnie przyjdzie. Mijały godziny i nikt się nie pojawiał, wciąż słyszałam, że lekarz wie przecież, że ma do mnie przyjść, a to już lekarza nie było, a to przyjdzie do pani jutro. Chore sytuacje.
            Dlatego nie polecam.
    • tasia11 Re: cesarka na Brochowie 03.03.13, 12:15
      Witam
      Miałam dwie cc na B. ostatnią w zeszlym roku. Skierowanie na cc respektują. Mają zasadę, że z zabiegiem czekają na początek akcji porodowej (bóle, skurcze, wody) czyli nie można się umówić na pasujący mamie termin, dostosowują się do malucha i dobrze. Nie miałam tam swojego lekarza. Przyjęli mnie z poczatkiem surczy na oddział. Opieka lekarska na ginekologii bardzo dobra. Nie podobało mi się oglądanie mnie przez praktykantów bez zapytania o moją zgodę. Pielęgniarki konkretne mi to odpowiadalo. Opieka na sali pooperacyjnej po cc rewelacja, pani pielęgniarka podłączala leki p/bólowe zanim przestały działać (w nocy). Anestezjolog byla na wizycie sprawdzić, co z pacjentkami.
      Opieka na oddziale neonatlogicznym to juz zupełnie inna sprawa.... Nie byłam zadowolona z traktowania mnie jako mamy. Opieka nade mnia jako nad pacjentem ok, leki p/bólowe na moją prośbę otrzymałam bez problemu. Opieka nad dzieckiem bez zarzutu.
      Ogólnie gdybym miała mieć cc raz jeszcze wybralbym ten oddział.
      powodzenia
    • ginger.ale Re: cesarka na Brochowie 04.03.13, 10:59
      miałam cc na brochowie (przy czym nie planowe, tylko po 10h sn zaszła taka potrzeba) i na opiekę na sali poporodowej narzekac nie mogę, pielęgniarka praktycznie całą noc rawie nie spała, tylko przy mnie czuwała (leki, ciśnienie) - pewnie jak ze wszystkim, zależy od człowieka...

      a co do zaleceń to po prostu idz na spotkanie do ordynatora, przyjmuje chyba wre wtorki
      • awita5 Re: cesarka na Brochowie 05.03.13, 13:05
        Już jestem po. Jestem mile zaskoczona opieką i to wszędzie, bardzo miłe połozne na porodowej, świetna anestezjolog i cala ekipa podczas cc, potem na pooperacyjnej superopieka. Na oddziale poporodowym wykupiłam sobie osobną salę z łazienką, to już w ogóle luksus, bardzo miły personel począwszy od pań sprzątajacych a na ordynatorze kończąc. Panie "noworodkowe" też fajne, można bylo na nie liczyć w razie potrzeby.
        • moniko_wa Re: cesarka na Brochowie 24.02.14, 08:40
          awita5 napisała:

          > Już jestem po. Jestem mile zaskoczona opieką i to wszędzie, bardzo miłe połozne
          > na porodowej, świetna anestezjolog i cala ekipa podczas cc, potem na pooperacy
          > jnej superopieka. Na oddziale poporodowym wykupiłam sobie osobną salę z łazienk
          > ą, to już w ogóle luksus, bardzo miły personel począwszy od pań sprzątajacych a
          > na ordynatorze kończąc. Panie "noworodkowe" też fajne, można bylo na nie liczy
          > ć w razie potrzeby.

          A czy mogłabyś napisać kto wykonywał cesarkę?
    • marzaca Re: cesarka na Brochowie 22.03.13, 22:23
      a, juz autorka nie potrezbuje informacji, no ale moze ktos skorzysta.
      Ja rodziłam na poczatku stycznia, mialo byc naturalnie ale skonczylo sie cesarką w srodku nocy.
      Opieka na pooperacyjnej rewelacyjna. Pielegniarka bardzo mila, leki p/bolowe (kroplowka) na bieżąco zmieniana , b.uczynna gdy czegos potrzebowalam.
      Sala poporodowa- no tu tez nie bylo zle. Lezalam w 6-osobowej sali , czyli 6 kobiet+6 noworodków, wiec troche sie działo ;) Pielegniarki na tym oddziale w wiekszosci miłe i pomocne, chociaz ze wzgledu na ilosc pacjentow (mamy + dzieci) roboty miały po pachy.
      Potem moje dziecko lezalo kilka dni na oddziale neonatologicznym, trafilismy tam na fajne i naprawde sympatyczne polozne, od ktorych praktycznie nauczylam sie pielegnacji noworodka i tego co robic w razie kolki i innych zdarzen.
      Generalnie ja polecam ten szpital ze wzgledu na personel (lekarzy i polozne). Jasne,ze w trakcie dosc dlugiego pobytu zdarzyło mi sie spotkac tzw.czarne owce, ale znakomita wiekszosc byla bardzo pomocna i mila.
      • kayah2013 Re: cesarka na Brochowie 11.04.13, 10:21
        Ja praktycznie mogę podpisać się pod wypowiedz marzacej.
        Nie mam porównania do innych szpitali, ale z Brochowa jestem bardzo zadowolona.
        Na pooperacyjnej bardzo miłe pielęgniarki (poza taką w ciemnych , krótkich włosach)
        Na oddziale położniczo-ginekologicznym (5 piętro) personel również bardzo pomocny. Jasne jest, ze nikt nie będzie siedział z Toba 24 h na dobę w sali. Ja nigdy nie miałam problemu z lekami przeciwbólowymi - za każdym razem , kogo bym nie poprosiła miałam tabletki ( i to nawet po2 dawkę). Tak jak "marzaca" napisała zdarzyło mi sie spotkac tzw.czarne owce, ale tak bywa w każdym szpitalu. Bardzo miła pani blondynka z długim warkoczem ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka