Dodaj do ulubionych

Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 22:13
Ciekawe po czyjej stronie stanie Izba Architektów?
Powinna bronić praw swojego członka, ale jeżeli rzeczywiście zawalił projekt
to powinien stracić uprawnienia projektowe, tylko coś nie za bardzo wierzę
Uniwersytetowi!?!
Obserwuj wątek
    • Gość: student budowa biblioteki w XXI wieku w centrum miasta? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.04, 22:30
      budowa biblioteki w XXI wieku w centrum miasta to ogromna pomyłka,
      biblioteka mogła by być poprostu serwerownią na zadupiach,
      a małe punkty do korzystania rozrzucone po miejscach gdzie łatwo
      dotrzec bez wsiadania w samochód,

      ale cóż, rządzą uniwersytetem ludzie o poglądach na świat
      z poprzedniej, industrialnej epoki
      • Gość: Jazzek Re: budowa biblioteki w XXI wieku w centrum miast IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 26.10.04, 08:31
        A ten znowu swoje... Dopóki istnieją książki i czasopisma wyłącznie w wersji
        papierowej (a wbrew pozorom historia słowa pisanego nie zaczyna się w roku
        1990), dopóty muszą istnieć budynki je przechowujące.
    • Gość: wykonawca Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:07
      projekt jest dobrze wykonany. Chodzi o oszczedność na materialach. Niestety
      duzo gorszych, a wrecz ponizej obowiazujacych norm. Po przekazaniu obiektu
      wszystko w protokolach bedzie ok. Dopiero jak sie zawali to bedzie jasne, ze
      materialy nie spelnialy norm. Ja do tego budynku nie wchodze.....
    • Gość: kjub Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: *.neting.com.pl / *.neting.com.pl 26.10.04, 00:25
      Typowa polska rzeczywistość...skąpstwo,głupota, totalny brak wyobrazni i
      odpowiedzialności ze strony inwestora (UWr - sic!) za przyszłośc jednego z
      najważniejszych budynków publicznych we Wrocławiu - skandal!!!
      • Gość: anty-komuch Postkomuna ! IP: *.euromedicare.pl 26.10.04, 09:59
        Tu wychodzi konflikt interesów : UWr to postkomunistyczna placówka, która chce
        zdjąć z siebie kaftan socjalizmu poprzez wybudowanie czegoś olbrzymiego,
        wspaniałego i nowoczesnego, jednakże tkwiąc głęboko w poprzednim systemie nie
        potrafi podejmować działań racjonalnych. Może i chcą zaoszczędzić na
        materiałach, ale ta oszczędność bierze się z pazerności na pieniądze. Grube
        pieniądze, które wpadną później do kieszeni wysoko postawionej osoby w UWr. A że
        kamienie ozdobne poodpadają ? To nic! Przecież istnieje gwarancja na budowlę,
        więc będą ją w kółko naprawiać. Tylko, że jak się buduje coś porządnego, to nie
        należy aż tak oszczędzać! To ma być dobrze wykonane, a nie się sypac po paru
        latach! Władze UWr tego nie rozumieją, zupełnie jak pozostałe państwowe
        placówki. Dopóki "betonów" się nie wyrzuci z ciepłych posad, dopóty będzie
        istniał bajzel i zakłamanie.
        • Gość: feex Re: Postkomuna ! IP: 81.3.112.* 26.10.04, 10:25
          taaa, a do tego jeszcze firma 'mitex', ktora 'wygrala' juz pare przetargow we
          wroclawiu i okolicach, a potem zawsze okazywalo sie, ze wszystko w projekcie
          jest za drogie i nanlepiej jakby architekt sie wogole nie wtracal...
    • Gość: JG Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: *.bu.uni.wroc.pl 26.10.04, 15:50
      "Architekt nie zgadza się na zmiany. - Budynek będzie gorszej jakości -
      przekonuje. I podkreśla: - Zaprojektowana przez nas biblioteka będzie kosztować
      dokładnie tyle, ile chciała uczelnia."

      I tu właśnie widzę problem i na miejscu architekta nie upierałbym się przy tej
      idei. Zarówno Biblioteka jak i Uniwersytet mają problemy finansowe i to spore.
      Budowę Nowej Biblioteki w 2000 r. wyceniono na 180 mln PLN, państwo zaś obiecało
      dać 120. Inicjatorzy tej znakomitej wymyślili sobie, że resztę (60 mln!!)
      uzuyskają ze sprzedaży 2 budynków na Szajnochy. Kto choć trochę zna realia
      obrotu nieruchomościami w miescie z łatwością może docenic urok tego pomysłu.
      Niestety, nikt realnością pomysłu sobie wtedy głowy nie zawracał. jak to zwykle
      u nas, konsekwencje spadną na tych, którym przyjdzie te (zresztą bardzo ładne i
      reprezentacyjne) budynki sprzedawać.

      >>Rzyski tłumaczy, że przez pięć lat uczelnia nie zgłaszała zastrzeżeń: -
      >>Przygotowywałem kolejne wersje projektu. Uniwersytet zorganizował przetarg i
      >>zaczęła się budowa. I dopiero teraz okazuje się, że projekt jest do niczego?

      Pan Architekt jest albo źle poinformowany albo buja. Zastrzeżenia, i to poważne,
      zgłosili sami bibliotekarze już krótko po ujawnieniu zwycięskiej koncepcji.
      Problem w tym, że zstrzeżenia utonęły w dyrektorskiej szufladzie i wszystkie
      wynikłe z ich zignorowania problemy spadły na nową dyrekcję Biblioteki i nową
      ekipę rektorską. Ten projekt od poczatku był do bani i nie da się już go
      poprzwić, bo budynek jest prawie gotowy. Projekt zrealizowano na podstawie
      założeń, w których zignorowano w dużym stopniu realną strukturę Biblioteki
      Uniwersyteckiej i, co gorzej, taki drobiazg jak np. obętość jej zbiorów (zbiory
      specjalne pomierzono dopiero, kiedy mury nowego budynku już zaczęły wystawać
      spod ziemi). Dzięki temu osiągnięto coś co nadaje się znakomicie do wpisania do
      księgi Guinessa - zaprojektowano prawie 2 razy większą bibliotekę niż ta obecna,
      ale okazała się ona za ciasna na pomieszczenie tzw. zbiorów specjalnych (czyli
      zabytkowej części księgozbioru, NB. największych w Polsce), które zresztą mają
      świetny i bardzo obszerny budynek na Piasku i w ogóle nie wiadomo dlaczego ktoś
      wpadł na pomysł, żeby budować im nową siedzibę zamiast po prostu zafundować
      klimatyzację, której bardzo brakuje. Dużo by jeszcze można na ten temat facecji
      napisać, bo to popisowy przykład tzw. "Polnische Wirtschaft".
      W sumie popieram działania Architekta, żeby budowę wstrzymać. Z tego celnego
      posunięcia wyniknąć mogą same korzyści.

      Pozdrowienia

      JG
    • 123a11 Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej 26.10.04, 16:05
      Czemu wszyscy uważają, że to architekt ma rację? Czy naprawdę nikt nie sądzi,
      że Uniwersytet i MITEX chcą jak najlepiej?
      UW buduje Bibliotekę w dużej mierze z pieniędzy budżetowych, więc musi
      znaleść "złoty środek" aby jak najtaniej zrobić jak najlepiej. A MITEX też nie
      jest samobójcą żeby robić coś niezgodnie z przepisami, normami, aprobatami,
      wbrew nadzorom budowlanym, pożarowym, BHP, itp. Czy istotnie lampa za 100,- zł
      jest lepsz o tej za 50,- zł gdy świecą tak samo? Czy droższy wapień na elewacji
      jest lepszy od tańszego piaskowca? Poza tym żaden z tych elementów nie jest
      elementem konstrukcyjnym budowli i nie wpływa na bezpieczeństwo użytkowników.
      A może to projektant "wziął w łapę" za przeforsowanie odpowiednich materiałów
      czy wykonawców? Korupcja nie jedno ma imię....
      • Gość: marc Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 17:08
        reprezentujesz typowe, niestety, dla wielu polskich wykonawców/inwestorów
        podejście do sprawy : architekt coś tam sobie narysował, ale my wiemy lepiej
        jak to zrobić. Zamienimy oprawy metalowe na plastikowe (żarówka zostanie ta
        sama - więc świecic będzie równie dobrze), drewno na siding ( trwalszy w
        końcu !) , beton elewacyjny sie otynkuje ( nikomu normalnemu sie przecież taka
        gomułkowska surowizna podobać nie może), białe ściany pomaluje sie na różowo (
        albo inny , tak zwany "ciepły" lub ewentualnie "pastelowy" kolor - to sie
        przecież wszystkim z kolei podoba), stolarkę aluminiową - na PCV ( też trwałe,
        a tańsze) itd. i itp...
        nikt jakoś nie bierze pod uwagę, że projekt architektoniczny jest dziełem jako
        całość, dziełem,które ma swojego autora i którego elementów nie można bez jego
        zgody zmieniać.
        A już opowiadanie o tym, że Mitex chce dobrze dla idei - jest oczywistą bzdurą.
        Mitex chce taniej, bo wtedy wiecej zarobi - więc będzie szukał oszczędności na
        każdym możliwym elemencie obiektu, głównie na materiałach wykończeniowych.
        (zgadzam się, że pewnie nie oszczędza na elementach, które mogłyby stanowić
        zagrożenie - tutaj pewnie niektórzy dyskutanci sie zapędzili)
        Panie Rzyski - tak trzymać !
    • Gość: szerman Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: 212.160.139.* 26.10.04, 16:39
      Zapewne chodzi o to że fachowcy z "Mitexu" i UWr próbują zaoszczedzić do
      własnej kieszeni ładne sumki.. A potem budynki, które przez następne
      kilkadziesiąt lat mają być wizytówkami miasta i jego chlubą, przez tzw. "polską
      jakość" materiałów "równie dobrych, ale tańszych" wyglądają tragicznie. Śmiech,
      żenada i wstyd to słowa które cisną się na usta. Mam nadzieję, że właściwi
      ludzie opamiętają się. Przecież Wrocław ma być również miastem na europejskim
      poziomie!
    • Gość: FR Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.04, 12:00
      Wiadomo że architekt projektując "swoje dzieło" chciałby, aby wygladało ono jak
      najlepiej, bo jest to w końcu jego wizytówka. Ale w fazie projektowania
      powinien uzgadniać z Uniwersytetem poziom cenowy zaprojektowanych materiałów.
      To w końcu Uniwersytet płaci za budynek i jako inwestor stosuje takie
      materiały , na jakie go stać - tak samo, jak ludzie którzy budują domy dla
      siebie. Przecież architekt nie ma prawa narzucić inwestorowi drogich
      materiałów,chyba że sam za nie zapłaci. Żyjemy w ubogim kraju i niemoralne jest
      wydawanie publicznych pieniędzy na materiały najdroższe, skoro można je
      zastąpić tańszymi, nie gorszej jakości. Bo czy tańszy kamień na elewacji będzie
      mniej trwały? Nie, ale nie będzie pochodzić z Brazylii, tylko z Polski i np z
      Włoch.Oburzamy się wszyscy, że Zus-y czy NFOZ budują sobie pałace - to samo
      dotyczy Uniwersytetu, finansowanego z budżetu. Pałace niech buduje Kulczyk czy
      inni zamożni, za swoje prywatne pieniądze. Na naukę stale brakuje pieniędzy -
      wydawanie ich na zbyt drogie materiały jest niemoralne i niegospodarne - po co
      luksusowa biblioteka uniwesytecka, skoro niedofinansowana nauka ledwo zipie.
      W tej sytuacji zachowanie projektanta jest oburzające - chce wybudować sobie
      luksusowy pomnik. A donos na Uniwersytet, który jest jego chlebodawcą, to już
      skandal. No i jeszcze jedna uwaga do architekta - projekt przez 5 lat nie
      zawierał błędów, bo leżał na półce. Błędy czy niedoróbki wychodzą dopiero w
      trakcie realizacji i o tej elementarnej rzeczy powinien wiedzieć. I czy ma
      płacone nadzory autorskie czy nie, to jego obowiązkiem jest poprawienie
      spartolonej roboty.
    • Gość: Misiek Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.04, 12:13
      Działanie Uniwesytetu mające na celu wyeliminowanie "zbytków" uważam za
      rozsądne i godne pochwały. Przecież nie zamienia kamienia na elewacji na
      saiding tylko na inny kamień. Nie rozumiem tylko, dlaczego Mitex ma na tej
      zamianie zarobić - to juz jest skandal i afera. Zaoszczędzone pieniądze powinny
      pójśc do kasy Uniwersytetu, np na wyposażenie biblioteki. To przecież
      Uniwersytet oszczędza, Mitex ma mieć płacone za robociznę i materiały, które
      wbudowuje!
      • Gość: Musaszi Re: Konflikt wokół Biblioteki Uniwersyteckiej IP: 5.6.1D* / *.whirlpool.com 27.10.04, 12:23
        Jesli juz tak spekulujemy, to moze dorzuce swoje 2 gr. Projektanci zwykle biora
        prowizje od materialow "wstawionych" w projekt i jest to praktyka tak czesto
        stosowana, ze nawet nikt sie z nia nie kryje. Uniwersytet zmieniajac materialy,
        byc moze wybral innego dostawce, a co sie z tym wiaze architekt nie dostanie
        swoich 2% i byc moze stad cala afera. Z artykulu nie wynika, ze budynek sie
        zawali, tylko ze bedzie mial inny kolor. Zostawmy sprawe Inspektorowi Nadzoru i
        przestanmy podejrzewac wszystkich ow szystko. Ten medal moze miec dwie
        strony...a oskarzenia i komentaze zostawmy sobie na pozniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka