Gość: Fredi Re: Mobbing w policji IP: *.it-net.pl 21.03.05, 13:03 Jest takie miasto wojewódzkie ,gdzie komediant miejski osobiscie jezdzi na kontrole szeregowych policjantów i sprawdza czy maja gladkie skarpetki i ..............., ale to jest były olnierz wiec jemu nalezy wybaczyc.Ludzie boja sie mowic bo panowie z KGP moga zinterpretowac to jako mobing komendanta.Strach cos pisac bo jutro minuta po 6 mogą wpaść z CBŚ. W końcu konstytucja zapewnia niektórym wolność słowa hahahahahahaah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asp. Re: Mobbing w policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:25 Ciekawe ile jeszcze jest w tym kraju takich psychopatycznych komendantów? Kiedy wreście znikną z tej ziemi? Kto to zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
tersta Re: Mobbing w policji 21.03.05, 13:49 Bzdura! Nie ma żadnej cienkiej linii pomiędzy mobbingiem a standardowym zarzadzaniem. Moberzy to zawsze są ludzie słabego charakteru i pełni kompleksów, z którymi sobie nie radzą. Honor oficera nie pozwala mu przepraszac podwładnego - też cos!!! Jezeli tak, to niech idzie do psychiatry - tam go nauczą : i przeraszać, i innych rzeczy. A wszystko przez to, ez pan przełozony był w dziecinstwie katowany - teraz katuje innych - ale TYLKO TYCH, KTÓRZY SĄ OD NIEGO ZALEŻNI W HIERARCHII :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
tersta BZDURA i tyle 21.03.05, 13:52 Bzdura! Nie ma żadnej cienkiej linii pomiędzy mobbingiem a standardowym zarzadzaniem. Moberzy to zawsze są ludzie słabego charakteru i pełni kompleksów, z którymi sobie nie radzą. Honor oficera nie pozwala mu przepraszac podwładnego - też cos!!! Jezeli tak, to niech idzie do psychiatry - tam go nauczą : i przeraszać, i innych rzeczy. A wszystko przez to, ez pan przełozony był w dziecinstwie katowany - teraz katuje innych - ale TYLKO TYCH, KTÓRZY SĄ OD NIEGO ZALEŻNI W HIERARCHII :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Chłopak rozpłakał sie jak dziecko !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 14:00 No i mamy powody dlaczego nasza policja jest tak "doskonala". Jeden ma problemy ze soba i sie pastwi, drugi pije, trzeci placze jak dziecko kiedy go op... szef. No coz. To jest własnie efekt zatrudniania niesprawdzonych osob. Wazne czesto jest, jak sie niektorzy przekonali, że koles jest synem, siostrzencem itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm <a href="http://www.strzelin.policja.gov.pl" target="_blank">w IP: 213.76.135.* 21.03.05, 14:18 Można obejrzeć komendanta... bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontemoka moim zdaniem... glina musi byc twardy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 14:50 jezeli mimo to sie skarzy to nie ma bata.... cos musi byc na rzeczy... albo ten komendant to wyjatkowy skurw..yn. albo go cala zaloga po prostu nie lubi bo go nie lubi i juz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: top gun 2005 Re: Mobbing w policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 17:40 komendant Kurpiel to stara szkoła PRL tam był uczony roboty,tam go ścigali i teraz wdraża w życie nabyte umiejętności.Może kiedyś dożyjemy czasów jak młoda ambitna kadra będzie żądzić w Policji i rozliczać policjantów z obowiązków a nie z podknięć lub niedociągnięć.Panie Kurpiel może powie pan już dziękuje i złoży pan broń? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Mobbing w policji IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.03.05, 17:56 Panie Kurpiel, trzeba po pierwsze, byc czlowiekiem, dobrym mezem i wtedy starac sie o prace w policji. musicie dojsc do porozumienia bo moze zdarzyc sie cos niebezpiecznego(przeciez kazdy ma bron) cos w rodzaju Czalczesku w Rumunii. Pozdrawiam policjantow ze Strzelina - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredi Re: Mobbing w policji IP: *.it-net.pl 21.03.05, 19:24 Ile ten palant ma wzrostu,pewnie mały,mam pewną teorie na temat konusów pracujących w Policji,w mojej KMP się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Policjant Re: Mobbing w policji IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.05, 20:55 W Policji sprawdza się zasada, że gó**o zawsze na wierzch wypływa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pspk Re: Mobbing w policji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.05, 21:12 Sprawa mobbingu w strzelińskiej policji to nie jedyne grzechy miejscowego komendanta. Podobnie traktował on mieszkańców Strzelina, którzy w jakiś sosób podpadli mu. Wykorzystywał do tego wyroki nakazowe, w których policjanci pisali nieprawdę, naciągając fakty lub zwyczajnie pisząc bzdury. W ten sposób można załatwić każdego, wystarczy kilka takich wyroków w roku i człowiek załatwiony. Policja w Strzelinie przypomina bardziej prywatną agencję ochrony niż państwową policję. Załatwianie własnych prywatnych porachunków jest tam na porządku dziennym. Myślałem, że nic tam się nie zmieni, jednak bunt pracowników komendy pozwala mieć nadzieję, że są porządni policjanci, którym również nie podoba się taki stan rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chwdp Re: Mobbing w policji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.05, 21:30 A ja myślę, ze nic się nie zmieni. komendant żyje dobrze z miejscową władzą. On pomagał - im oni pomogą jemu. Zresztą policja nie przyzna się do błędu, co najwyżej wyślą Pana Komendanta na emeryturę. Pozdrawiam strzelińskich policjantów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary glina, emery Re: Mobbing w policji IP: *.c156.petrotel.pl 22.03.05, 08:59 Mobbing w różnej formie był jedną z metod tzw. "środków wychowawczych" (autentyczne!) jakie przełożeni wyższego stopnia , gdzieś tak od komendanta powiatowego (miejskiego) stosowali za czasów komuny w milicji. Te chamskie nawyki jak widać, pozostały do dzisiaj. Potrafiono w ten sposób pracownika "sprowadzić do należytego poziomu". Doszło do tego, że milicjanci obecnie policjanci mieli większe problemy w swoim środowisku niż w realizacji zadań służbowych. Mobbing, a konkretnie stosunek przełożonego do policjanta potrafi tego drugiego pozbawić kompletnie motywacji do dalszej służby gdzie tzw. własna inicjatywa jest podstawą wszelkich sukcesów. To szczególnie wredne i szkodliwe zjawisko uprawiane przez chamskich, nie dojrzałych do swojej roli ludzi. Moim zdaniem jest potężnym żródłem frustracji. Kiedys rwanie, psucie stosunków koleżeńskich było dobrze widziane w milicji.Atmosfera pracy była skandaliczna. Przykład szedł z góry. Obecnie należy bezwarunkowo eleminować ze służby policjantów stosujących mobbing. Są to dywersanci dobrej roboty. Wiem co mówię. Dziwię się, że to zjawisko jeszcze występuje... Szkoda ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j23 Do starego gliny emeryta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 21:02 Nie sądzisz, że takimi przypadkami winna zająć się Prokuratura. Starzy odejdą a młodzi zostaną. Moim zdaniem w policji należy zmienić wszystko .Przede wszystkim należy zmienić sposób rozliczania policjanta i tą oszukańczą statystykę. Ciekawe co by było gdyby STP-3 /druki statystyczne / zatwierdzała Prokuratura, tak jak za moich czasów. Okazało by się, że ta cała wykrywalność to praktycznie wymysł samych komendantów. Zero rzeczywistości. Po drugie należałoby rozwiązać Komendę Główną lub przynajmnie ograniczyć liczbę tam stanowisk . Panowie z niej naprawdę nic nie robią tylko wymyślają nierealne programy.Mam nadzieję, że przyszły rząd zajmie się faktyczną reformą policji a nie ciągłym obiecywaniem. Trzeba sobie powiedzieć dość ludzi w policji z poprzedniej epoki. Na stanowiskach kierowniczych jest ich jeszcze dużo i dobrze się trzymają.Jest to pomysł dla PiS i PO bo te partie będą rządzić po wyborach. Pozdrawiam policjantów ze Strzelina nie dajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwatorr@2 Re: Do starego gliny emeryta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 22:20 A jak można nazwać zachowanie przełożonego, który kilka razy dzienie podwładnego pyta się kiedy odejdzie na emeryturę. Swoje przywitanie rano ceduje "a ty jeszcze pracujesz". Tak jest od kilku miesięcy. Doprowadził do takiego stanu, że na jego sugestie i działanie w tej sprawie przystałem i zgodziłem się na rozmowę z naczelnikiem w sprawioe odejścia na emeryturę. W rozmowie spytałem się, czy to działanie mojego bezpośredniego przełożonego jest zlecone z "góry". Dowiedziałem się, że naczelnik nic z tym wspólnego nie ma, a był przekonany, że rozmowa bezpośredniego przełożonego w sprawie mojego odejścia wynikła z mojej incjatywy. Gdy wskazałem, że od kilu miesięcy jestem wręcz agresywnie napastowany w celu mojego odejścia na emeryturę. Moje na początku odpowiedzi, że odejdę po jego odejściu na emeryturę doprowadziło wręcz do furii, spowodowało gwałtowniejszą stałą presję psychiczną. Udzieliło się to innym policjantom młodszych widzących zachowanie ich przełożonego w stosunku do mojej osoby. NIe jest to moja mania prześladowcza, gdyż taką postawę podjął do innego też starszego policjanta. Zarzucając nam ograniczenie sprawności i ubytek w zdrowiu, sam zapomniał, że jest po poważnej operacji onkoligicznej skutkującej usunieciem jednego płata płuca. Lekarz wystawiajacy mu badania okresowe wystawił mu je na trzy miesiące. Mineło już kilka miesięcy od utraty ważności tych badań, albo ukrywa fakt ich utraty, albo ukrywa fakt załatwienia ich wazności. I co z tym Fantem zrobić - gdzie zgłosić fakt o popełnionym przestępstwie - do Policji, że w Policji łamane są codziennie przepisy prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nexx Re: Mobbing w policji IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.03.05, 22:32 Myślicie państwo, że opisywyna tutaj sprawa to rodzynek w dolnośląskiej i nie tylko Policji ? To zjawisko tak powrzechne jak "Antkowe gacie" ale niestety policjanci w obawie o swoje miejsce pracy wolą milczeć i cierpieć. Ale do odważnych świat należy, na pierwszej linii zawsze giną żołnierze ale ich ofiara na koniec bitwy nie zostanie zniweczona !!!! Do dzieła zatem moi Koledzy z Garnizonu Dolnośląskiego!!! Bij mobbera !!! W jedności siła! Zarzućmy Pana Komendanta Matejuka raportami demaskującymi mobberów w naszych jednostkach! Gazeta Wyborcza jak i inne redakcje z przyjemnością zapewne opublikują wizerunki szefów-tyranów!! Walczmy i pokażmy swoją godność sobie i społeczeństwu, które płaci na nas podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glina Re: Mobbing w policji IP: 212.122.214.* 24.03.05, 23:17 Policja jest obecnie chorą instytucją.Do jej wyleczenia potrzebna jest prawda.Te komentarze są wstępną kuracją, lekiem. Kłamliwa statystyko stop!!! Bij mobbera !!! Cierpimy i my gliniarze i społeczeństwo, któremu jesteśmy winni służyć, pomagać lecz tak naprawdę to my teraz potrzebujemy pomocy !!! pomóżcie !!! gdy sytuacja zrobi się normalna pomóc będziemy mogli i my Wam. Podobna sytuacja panuje w całej Polsce, lecz milczymy bo boimy się o pracę. W Policji jest gorzej niż w sieci "Biedronka". Wyzysk, mobbing, praca na czarno.Trzeba to nagłaśniać. Trzymajcie się !!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edmunddantes2 Re: Mobbing w policji 01.04.05, 00:10 Masz całkowitą rację, ale do chwili obecnej nikomu nie zależy na pokazaniu prawdziwej prawdy o policji. Znają ją tylko Ci, którzy w niej pracują. Jedni się boja ją ujawnić aby nie stracić pracy a drudzy bo im jest tak wygodnie. Bez prawdziwej reformy się jednak nie obejdzie. Mam nadzieję, że przyszły rząd zajmie się tym dośc szybko. Przede wszystkim trzeba skończyć z przerostami biurokratów w KGP w KWP w szczególności z oszukańczą statystyką. Druga sprawa to szefostwo z minionej epoki, pamiętające ZOMO i SB /oj jak jest ich jeszcze dużo/.Oni się niczego nie nauczą. Są nie reformowalni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WrocPol Re: Mobbing w policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 20:37 To bardzo przykre,że wydawałoby się zwykłe konfikty wynikające z relacji policjant-przełożony, muszą być zaprezentowane za pomocą mediów,aby kierownicwo w województwie, czy też w KGP załatwiło sprawę. Ale skoro dożyliśmy takich czasów, to uważam, że cel uświęca środki, jeżeli walczy się o prawdę i w słusznej sprawie. Nie wiem czy komendant ze Strzelina jest w 100% winny, czy w 100% niewinny, ale kilkanaście lat służby nauczyło mnie jednego, że takie sprawy dojrzewają latami i takie osoby muszą napsuć wiele krwi,aby w zwykłych, uczciwych ludziach coś pękło i postanowili z tym walczyć.Natomiast rolą wyższych przełożonych i wszelkiej maści inspekcji jest dokłądne zbadanie sprawy i wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych, nawet jeśli jest to naczelnik czy komendant. Przecież nie każdy musi być naczelnikiem lub komendantem, zwłaszcza jak się nie nadaje. Wydaje mi się, że żeby być dobrym przełożonym to trzeba posiadać dwie podstawowe rzeczy: wiedzę i umiejętność pracy z ludźmi.Bez tej drugiej umiejętności można być tylko albo bardzo dobrym samodzielnym pracownikiem, albo bardzo złym przełożonym. Podejrzewam, że tak jest w przypadku ze Strzelina. Inną kwestią jest fakt, że tacy ludzie nie biorą się znikąd, ale są produktem samej Policji.To przecież to ciągłe nakręcanie sprężyny w Warszawie ( która niedługo pęknie ), że mając mniej ludzi, pieniędzy i sprzętu osiągniemy lepsze wyniki ( na papierze ) i zrobimy dużo więcej niż poprzednio, przenosi się na komendy wojewódzkie, powiatowe i komisariaty. Tak naprawdę, to tylko komendanci mają motywacyjny system płacy i za taką premię półroczną czy roczną są zdolni do wszystkiego. Dopóki to się nie zmieni takich Kurpieli będzie jeszcze więcej. Ponadto ci ludzie mają przekonanie, że jak im się nawet udowodni, że żle postępowali i łamali prawo, to nie spadną na dno tylko najwyżej zostaną przeniesieni na '' inny,jeszcze ważniejszy odcinek '', czyli normalnie w świecie awans, lub w najgorszym razie niezasłużona emerytura.Ci co są z Wrocławia napewno skojarza ten przypadek: '' Gdy odchodził z Milicza, to nawet karpie w stawach milicki piły ze szcześcia. Niestety na II piętrze CEGLANEGO BUDYNKU długo płakali, zwłaszcza po 16, kiedy ci wreszcie upili się ze szczęścia, to w jednymz powiatów Dolnego Śląska nastał płacz i zgrzytanie zębów. Aż dziw, że tam jeszcze ludzie wytrzymują. Wszystkich walczących o prawdę i sprawiedliwość pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś