Gość: Luka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.03.05, 18:53
Słuchajcie! Czy ktokolwiek z Was ma dziecko w przedszkolu przy ulicy
Składowej (wielka szkoła z czerwonej cegły, w środku maleńkie dwusalowe
przedszkole, dwie grupy). Potrzebuje rady. Jedna z kobiet tam pracujących
bardzo zle traktuje mnie i mojego syna, ma w zwyczaju krzyczec, dzisiaj mnie
zwyzywala bo syn wrzucil jakiemus dziecku czapke za ogrodzenie, po drugiej
stronie plynie rzeka. Na pytanie gdzie wtedy byla powiedziala, ze zle
wychowalam dziecko. A ja sie naprawde staram! Kobieta bez przerwy powtarza ze
moj syn jest zakala tego przedszkola, ze jest najgorszy. Nie zajaknie sie
slowem o tym, ze jest bity przez grupe. Pomozcie, poradzcie, moze ktos z Was
tez ma takie problemy z przedszkolem. Nie wiem co robic, isc na skarge do
kuratorium? Zazadac opinii wszystkich czterech wychowawczyn? Co ja mam
robic??? Bardzo Was prosze. Zrozpaczona Luka.