jedrek51
07.12.05, 12:00
To, że alkohol leje się stumieniami na tradycyjnych imprezkach górniczo-
hutniczych to pół biedy.Natomiast fakt, że pod każdą kopalnią w rejonie
Polkowic istnieją świetnie prosperujące knajpy w których "spragnieni" górnicy
mogą się napić po pracy (w oczekiwaniu na transport do domu, do zony i dzieci)
jak i przed zjazdem pod ziemię zakrawa na kpiny. Zjazd pod ziemię w oparach
alkoholu i czosnku (nie dla zdrowia tylko dla oszukania nadzoru)jest na
porządku dziennym. A potem są wypadki !!!. Myślę, że w niedalekiej przyszłości
KGHM będzi zmuszony zainwestować w sieć poradni odwykowych dla swoich
pracowników.