mick_0why
24.03.06, 21:57
Aby nie skończyło się na kpinach proponuje następujące rozwiązanie, które
sprawi że winny odczuje dyskomfort związany ze swoim postanowieniem ,a przy
tym w relatywnie krótkim czasie szkody przestaną być widoczne
Niechaj pan wicedyrektor Bartosiewicz w ramach pokuty zakupi nie sto ale
sześćdziesiąt odchowanych kilkumetrowych dębów kolumnowych.
to już kosztuje ładny grosz, tym bardziej że tak duże sadzonki trzeba
niekiedy przywozić aż z Niemiec ( to by była ironia losu....)
Sądze że po dziesięciu latach uszczerbek w krajobrazie będzie jako tako
naprawiony. Pamietam jak wzdłuż Dembowskiego po uzasadnionej wycince starych
i łamliwych topól zasadzono demby kolumnowe. Dziś aleja wygląda niemal tak
jak przed wycinką ...