brody 01.05.06, 19:09 tacy naciągacze to również problem przy siedzibie PKP przy ulicy Joanitów Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Yarecki Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.06, 20:56 Zróbcie coś droga Straży Miejska z nagabującymi przechodniów w Rynku sprzedawcami różnego rodzaju "or[y]ginalnych" perfum, zbieraczy na zbożne cele - dzis dom dziecka, jutro schronisko, a pojutrze operacja dla Jasia, ktorzy są wyjątkowo natrętni, a co do ich uczciwości to mam duże wątpliwości. Wystarczy się przespacerowac dookoła Rynku aby być zaczepionym kilkakrotnie przez członków różnych fundacji, stowarzyszeń i akwizytorów wszelkiej maści. Co ciekawe powtórna rundka po Rynku odniesie taki sam skutek, bo co z tego że raz już powiedziałes "dziekuje", może zmieniłeś zdanie.. Upierdliwość niekiedy nie zna granic, gdy się grzecznie dziekuje czesto zdarza się zachodzenie drogi, czy dalsze nagabywanie do złożenia "dobrowolnego datku". Z tej całej menażerii najmniej uciążliwi są wrocławskie punki, które mimo nieestetycznego wyglądu, nie kłamią na co zbierają, nie narzucają się i gdy się odmawia mówią najczęściej ok, dzięki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: massif Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 01.05.06, 21:18 zgadzam sie z Toba w 100% ! a co najsmieszniejsze (?) - tylko oni dostaja mandaty, w zasadzie zawsze jak ich widze, to sa spisywani. Swoja droga, pamietam jak przed wyborami zbierali kase z karteczka: "kto na kacz*****ego kładzie h*j, niech dorzuci grosik swój" :) po 15 minutach juz kolo nich byla straz miejska... albo jak przed bozym narodzeniem sprzedawali choinki (darmowe od rmf) ludziom, ktorym nie chcialo sie stac w kolejce prawie dokola rynku :)) spoko kolesie, zawsze jak mam drobne to cos wrzuce wroclaw rulezzz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: 213.199.196.* 02.05.06, 16:03 Jest to problem, z którym należy jak najszybciej skończyć. Nie może być tak, że parkujący boi się zaparkować auto nie mają przy sobie drobnych, co się nie rzadko zdarza. Gdzie jest Straż Miejska? Na co idą nasze podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Pani rzecznik 01.05.06, 21:00 Uczulacie na to swoje patrole od lat a efektów dalej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Pani rzecznik IP: *.CNet2.Gawex.PL 01.05.06, 21:32 A może tak coś oprócz gadania na forum? Może mnóstwo telefonów i meili do prezydenta miasta? w końcu, cholera, to sa słuzby utrzymywane za nasze podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Pani rzecznik 02.05.06, 01:53 szkoda kasy na telefon do straży miejskiej. Nie dość że nic to nie daje, to jeszcze potrafią wmawiać człowiekowi, że go nie ma tam gdzie jest :-) Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Pani rzecznik 03.05.06, 08:56 wielki_czarownik napisał: > Uczulacie na to swoje patrole od lat a efektów dalej nie ma. Bo po latach uczulania strażnicy nabawili się alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur76 Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: *.e-wro.net.pl 01.05.06, 22:50 Nie tylko Rynek i PKP,ale takze duzy plac parkingowy z tylu za Galeria Dominikanska! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur76 Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: *.e-wro.net.pl 01.05.06, 22:51 No i takze na Swidnickiej vis'a vis Teatru Kamerlanego!Za to,ze im nie dalem 2 zl pokopali mi blotnik co mnie kosztowalo 100 zl u blacharza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yarecki21 Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku 01.05.06, 23:01 Lepiej nie zaczynać z mafią parkingową bo i lusterko moga urwać. A tak poważnie - to współczuje, mam nadzieje że kiedyś skopią błotnik komus kto skopie ich. A Straż Miejska woli trzepać skatów czy zioła w kapturach nie noszą :\ tez mi rozrywka strażaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mh29 Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: 203.155.1.* 02.05.06, 14:46 Moze SM ma w tym udzialy???? dodatkowa kaska 2 zyle dziennie :) Odpowiedz Link Zgłoś
brody Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku 02.05.06, 21:26 tam (na Świdnickiej) problem został rozwiązany poprzez zrobienie deptaku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Powstańców/Hallera IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:46 Mnie ostatnio zaczepił młody chłopak na Powstańców (róg Hallera), ale pogoniłem gnojka. Generalnie nie mam nic przeciw takiej pracy. Ale powinien sie spytac zanim nalal wode na moja szybe. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikachoma Re: Powstańców/Hallera 02.05.06, 13:29 A skad to sie niby bierze?Z dobrobytu w naszym kraju to na pewno nie... To mi przypomina kraje Ameryki Poludnowej, gdzie za wskazanie miejsca parkingowego i pilnowanie samochodu daje sie takiemu pare groszy.I nikogo to nie dziwi. Ja sama u nas daje te pare groszy, jesli ktos pomoze mi z parkowaniem samochodu, jest mily i widac, ze z biedy a nie z nierobstwa zarabia na chleb.Wszystko zalezy od sposobu nagabujacego. Zawsze to lepsze niz zbieranie kasy za nic. A panstwo swoja droga powinno cos robic, zeby zaspokoic podstawowe potrzeby tych najbardziej potrzebujacych. Ludzie badzcie bardziej tolerancyjni. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Powstańców/Hallera 02.05.06, 22:28 A ty wiesz, ile ci "biedni" parkingowi zarabiają? Poza tym tu nie chodzi o samo mycie szyb, tylko o szantaż "albo gąbka i 2 złote, albo gwóźdź i lakier" Raz się tylko spotkałem z życzliwoscią takiego szybomyja - było to w Nowej Soli na przejeździe parę lat temu. Rzucił się na szybę mojej furgonetki a ja przez otwarte okno mówię (zgodnie z prawdą) że nie mam przy sobie ani grosza a on tylko westchnął i mówi "no ale już zacząłem" a potem jeszcze żartem dodał "wiem jak to jest, jakbym miał pieniądze, to bym tu nie stał" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neo[EZN] Re: Powstańców/Hallera IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.06, 10:33 Hehm ja tych dwóch chłopaków widuję za każdym razem kiedy przejeżdżam przez to skrzyżowanie. Myślę że udaje im się zarobić więcej niż niejednemu z nas :) Odpowiedz Link Zgłoś
chrust zrobcie z nimi porzadek bo nam turystow strasza 02.05.06, 15:08 stazy miejska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: Uwaga na naciągaczy w Rynku IP: *.kom / *.os1.kn.pl 03.05.06, 19:05 1.U zbiegu ulic Świdnickiej, Oławskiej wpadających do Rynku - w okolicach banku - grasuje "babcia", która z płaczem prosi o kilka złotych na kaszkę i mleko dla głodującego wnuczka. Dałem 5,-pln (1kg kaszy i karton mleka - niech sie wnuczek naje) w końcu nie mam serca z kamienia a sam w życiu zaznałem głodu. Ponieważ miałem chwilkę czasu stanałem na winklu tak żeby mnie nie widziała i wiecie co. Na tą kaszkę i wnuczka nabrała w ciągu pół godziny chyba z dziesięć osób. 2. Parking przed TESCO. Kobita prosi na benzyne bo samochód satnął a ona ma marznące dziecko w samochodzie. Dałem. W końcu cholera miałem małe dzieci i wiem co jest jak bachor marznie i wrzeszczy. Zapytałem gdzie stoją. Pojechałem sam. Nikogo nie było. Wróciłem na parking. Naciągała następnych na marznące dziecko. 3. Rynek sączę piwko od parasolami. Co chwile podchodzi jakiś mały brudasek i prosi o pieniądze na jedzenie. Dałem kurcze jednemu. Zainteresowałem się i poszpiegowałem malca. Poszedł w sukiennice a tam wypasiony bysio rozliczył go z pieniędzy i wysłał dalej na żebry. 4.Jestem na stacji benzynowej sprzątam samochód. Podchodzi młody byczek. Dołóż mi do piwa 50 groszy - mówi. Ja do niego, wiesz koleś dam ci piątke pomóż mi sprzątnąć autko. Popatrzał na mnie jak na idiotę odwrócił się i poszedł szukać innego jelenia. Sądzę, że ludzie naprawde biedni i nieszczęśliwi przeżywają swoją biedę w ukryciu. Wielu z tych co wyciąga ręką tak naprawdę lubi łatwe życie. A może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś