Dodaj do ulubionych

18 miast w cztery dni na jednym bilecie

09.06.06, 10:27
Tak się składa, że jeste jednym z uczestników PODBOJU. Bardzo się cieszę
zainteresowaniem z jakim nasza inicjatywa jest postrzegana.

Wydaje mi się, że istotne jest sprostowanie kilku istotnych dla nas spraw.

Rzeczywiście planujemy objechać 18 miast wojewódzkich w ciągu 4 dni.
Zaczniemy jednak już w środę wieczorem. Założeniem wyprawy było "zwiedzenie"
wszystkich miast wojewódzkich korzystając z jednego biletu TURYSTYCZNEGO.
Niestety - PKP Przewozy Regionalne - nie traktuje Bożego Ciała i
następującego po nim weekendu jako 4 dni wolnych od pracy. W zwiazku z tym,
po burzliwych dwóch dniach i pomocy ze strony doświadczonych kolegów,
wybraliśmy wariant trochę droższy, ale równie dobry. Kupimy bilety
tygodniowe. Dzięki temu rozwiązaniu pokonamy trasę przez wszystkie
województwa. Odwiedzając na chwilę każde z 18 miast wojewódzkich.

Mała Errata. Bauda pisze się właśnie przez U, Justyna nazywa się Rudnicka, a
spośród 6 osób - uczestników wyprawy - tylko 2 pochodzi z Wrocławia. Reszta
jest z Poznania, Warszawy, Kalisza.... o wszystkim na podboj.blox.pl

W trakcie wyprawy na powyższej stronie relacja co się dzieje. Zapraszam.

Aha - z Wrocławia wyruszamy w kierunku Poznania, a nie - jak wskazano w
artykule - do Opola. Oczywiście Opole też odwiedzimy.

rkpior
Obserwuj wątek
    • Gość: :/ nic ciekawego IP: *.icpnet.pl 09.06.06, 17:00
      az tak ciekawe zeby o tym pisac w gazecie to to nie jest<ble>, robiłem w zyciu
      ciekawsze rzeczy bez udziału prasy
      • Gość: cookie Re: nic ciekawego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 17:34
        Niezmiernie ciekawe. Odkryli dwa dotąd nieistniejące województwa! No chyba, że
        wczoraj potajemnie coś uchwalili i założyli w Toruniu i Częstochowie.
        • embriao Re: nic ciekawego 09.06.06, 22:59
          Chłopaki się jarają jakby mount everest zdobywali.

          Tymczasem sytuacja przypomina scenę:
          Na siłownie przychodzi koleś z prasą i fotoreporterami i wyciska 60 kg na
          ławeczce, wzbudzając śmiech i politowanie zgromadzonych tamże wyjadaczy.
      • marcin.ciesielski Re: nic ciekawego 09.06.06, 23:59
        Gość portalu: :/ napisał(a):

        > az tak ciekawe zeby o tym pisac w gazecie to to nie jest<ble>, robiłem
        > w zyciu
        > ciekawsze rzeczy bez udziału prasy

        Od: Alekloco (z pracy) - wyświetl profil
        Data: Piąt. 9 Cze. 2006 11:54
        Email: "Alekloco (z pracy)" <aleklocoWYTNI...@op.pl>
        Grupy dyskusyjne: pl.misc.kolej

        > "niekumatych": pomysl od poczatku byl taki, ze pokonujemy te trase w 4
        > dni na JEDNYM bilecie (turystycznym). Idea powstala wieeele miesiecy


        Teraz ja powiem - ZAJEBIŚCIE. Pytam się tylko - co do cholery w tym takiego
        niesamowitego że jedziecie na JEDNYM bilecie? W 1967 można było przejechać 49
        miast na JEDNYM bilecie, nazywał się sieciowy i nikt najwyraźniej nie doszedł do
        właściwej głębi tej niesamowitej idei co to oznacza. W 2000 osobiście
        przejechałem kawał Europy na JEDNYM bilecie w dodatku praktycznie bez pieniędzy
        i jakoś też nie dotarło do mnie jak bardzo to jest wyjątkowe.


        > temu i nikt nie mogl wtedy wiedziec, ze decyzja PKP PR w sprawie terminu
        > obowiazywania biletu turystycznego w okolicach Bozego Ciala w 2006 r.
        > bedzie taka a nie inna. Bilet tygodniowy zostal wybrany w ostatniej
        > chwili dlatego wlasnie, ze w piatek po Bozym Ciele jest "dziura" i
        > koszty podrozy znacznie by wzrosly. Poza tym czas wyprawy jest


        Ależ nikogo tutaj to zbytnio nie interesuje z tego co się wczytałem w wątek.
        Jedźdcie sobie i na rocznym bezimiennym, po prostu, ujmując brutalnie, raczej
        nic nadzwyczajnego nie robicie, czy tak trudno to pojąć?


        > niezmienny: 4 dni. James Bond: polecam uzycie kalkulatora i porownanie,
        > ile to jest 23 podzielone na 7 oraz 17 podzielone na 4.


        Nosz jasna cholera, szok normalnie. 23 na 7 to 3,29 a (mniemam że miało być) 18
        na 4 to 4,5 - co z tego? A dzieliłeś kiedyś 10 na 2? W najbliższy weekend
        minimum tyle miast odwiedzę: Kraków, Tarnów, Szczucin, Rzeszów, Jasło, Krosno,
        Sanok, Ustrzyki Dolne, Kielce, Lesko i jeszcze 190 km w jeden dzień na rowerze w
        Bieszczadach zrobię. Ludzie, szok normalnie, może Wyborcza albo Dziennik obejmie
        mnie patronatem?


        > Poza tym widze, ze niektorzy nie zalapali IDEI tej podrozy. Chodzi o to,


        Wow, idea wielką literą, może tu wreszcie mnie oświeci.


        > by z rzeczy zwyczajnych zrobic niezwykle i nie dac sie szarej
        > rzeczywistoscia ani malkontentom, ktorzy mowia caly czas "niedasie".
        > Czego Wam wszystkim, grupowi "twardziele" i anonimy, z calego serca zycze.


        Zbieram szczękę z podłogi. Brawo, jesteście wielcy. Odpowiadam zatem:
        rzeczywiście szare życie ma się wówczas, gdy nie chce się go pokolorować. Mam
        tylko wrażenie, że dla Was to kolorowanie opiera się na oklasku innych, którzy
        mają za zadanie podziwiać Waszą inwencję i oryginalność. Większe znaczenie ma
        dużo wrzasku i "sława" pokazówki niż rzeczywista radocha z robienia czego dusza
        pragnie. Ale to moje wrażenie. Napewno błędne.
    • Gość: wic wiadomość dobrze oddaje poziom tego "dodatku" IP: *.chello.pl 09.06.06, 23:04
      może jutro doniosą, że ktoś odwiedzi 18 miast na 36 biletach- to byłby nawiasem
      mówiąc znacznie większy wyczyn; może więc jakiś redaktor wybierze się w podróż
      i spróbuje, a wrażenia przedstawi później w "dodatku" do gazety
    • marcin.ciesielski Re: 18 miast w cztery dni na jednym bilecie 09.06.06, 23:53
      Resztę można przeczytać tutaj:
      groups.google.com/group/pl.misc.kolej/browse_thread/thread/458099fd853fc1e1/2bf3f0e00cc0e51f?lnk=raot#2bf3f0e00cc0e51f
    • marcin.ciesielski Re: 18 miast w cztery dni na jednym bilecie 10.06.06, 00:22
      ---cytat---
      "Od: James Bond 997
      Data: Piąt. 9 Cze. 2006 13:20
      Email: "James Bond 997" <jamesbond...@WYTNIJ.gazeta.pl>
      Grupy dyskusyjne:pl.misc.kolej

      Studenciki myślą, że zrobią wielki wyczyn odwiedzając 18 miast wojewódzkich
      leżących przy magistralach w ciągu czterech dni. Ja proponuję inne wyzwanie:
      Na tygodniowym bilecie sieciowym imiennym PKP Przewozy Regionalne odwiedzić 49
      dawnych miast wojewódzkich. Na dwóch trasach można skorzystać z autobusów. Czy
      ktoś da radę?


      Co do przechwalających się studentów powiem tylko tyle, że po przeczytaniu ich
      wizytówek na stronie o wyprawie od razu widzę, iż to typowi inteligenci mający
      co prawda teoretyczną wiedzę książkową ale nie mający pojęcia o realiach nie
      tylko środowiska miłośników kolejnictwa. Wyobraźcie sobie - planować taką
      wyprawę 1,5 roku. Mi wystarczą dwa dni - jeden na rozplanowanie wycieczki -
      drugi na załatwienie noclegu w akademiku (podróżuję sam i w nocnych pociągach
      boję się spać). Podejrzewam, iż niektórzy z tutaj piszących w ogóle nie
      planują takich wypraw tylko mając wolne i bilecik wsiadają do pociągu i jadą
      gdzie ich oczy (albo pociąg) poniosą. Swoich kompleksów nie muszę leczyć bo
      mam stypendium ministra za osiągnięcia naukowe więc chyba taki głupi nie
      jestem. Śmieszą mnie tylko takie osoby, które myślą, iż robią nie wiadomo jaki
      wielki czyn.


      Ta wyprawa, o której pisałem na wstępie to aktualne. Pomyślcie czy da się to
      wykonać.
      ---koniec cytatu---
      • kolejar To żenada i obciach - nie wyczyn! 10.06.06, 02:27
        marcin.ciesielski napisał:
        co napisał.

        Generalnie zgadzam się z tym, co napisał. Ot, głupi studenci (są też czasem
        mądrzy) znów wymyślili po długim się namyślaniu kolejną durnowatą zadymę
        medialną. Ja też ciekawsze rzeczy (jak przedmówcy) robiłem w tej dziedzinie - ze
        spaniem w pociągach, a nie w akademikach/hotelach. No, jeśli już, to w
        ówczesnych "Noclegowniach" dla drużyn PKP. I jeździłem nie tylko po
        magistralach, ale też np.: w 8,5 H Kujawską KD (wąskotorową) ze stacji
        Nieszawa-Waganiec (pod Aleksandrowem Kuj.) do Ozorkowa i dalej do Łodzi Kal.
        tramem wąskotorowym. Albo Przeworsk - Dynów z osobowym i towarowym na parowozie
        Px48. Albo...
        Poza tym za dawnych PKP można było sobie kupić bilet na dowolną, najbardziej
        nawet pokręconą trasę (z wąskotorówkami włącznie) z ważnością 3 dni. I to tyle
        samo kosztowało, albo i mniej, co te różne promocyjne, bo cena nie jest od km, a
        degresywna - im dalej jedziesz, tym km tańszy. I tak dalej jest, tylko robią
        jakieś trudności z nabyciem stosownego biletu w kasach - bo w kompie nie ma!
        Więc bzdura girls & boys! Może wymyślicie coś bardziej odkrywczego? Tylko, że
        Wam to z 15 lat jeszcze zajmie...
        • marcin.ciesielski Re: To żenada i obciach - nie wyczyn! 11.06.06, 00:26
          Oczywiście, to nie ja napisałem, tylko zacytowałem z p.m.k., z tego wątku:
          groups.google.com/group/pl.misc.kolej/browse_thread/thread/458099fd853fc1e1/2bf3f0e00cc0e51f?lnk=raot#2bf3f0e00cc0e51f
          • rkpior Podbój Korony Polski 11.06.06, 13:01
            Dziekuje Marcinowi Ciesielskiemu za skrzętną relacje tego co o Naszym pomysle
            pisza w Usenecie.

            Chcialbym takze zauwazyc, ze po moim pierwszym poscie (w piatek przed poludniem)
            w dosc znacznym stopniu zmienila sie tresc artykulu na gazeta.pl - slowa erraty
            zostaly poprawione przez dziennikarzy Gazety. Bardzo cieszy mnie takie
            postepowanie. Moja errata przygotowana byla w pospiechu, wobec czego nie jest
            kompletna. Brakuje dwoch istotnych faktow. Po pierwsze to nazwisko Piotrka takze
            jest przekrecone: powinno byc NYCZKA. Po drugie: NIE WSZYSCY JESTESMY
            STUDENTAMI. Jest prawda, ze wiekszosc uczestnikow Podboju to studenci. Ja
            (Radek) i Jarek (Tęsior) pare lat temu ukonczylismy studia i pracujemy zawodowo
            - ja w sektorze prywatnym (przedsiebiorstwo przemyslu spozywczego), Jarek w
            sektorze publicznym (liczaca sie instytucja rzadowa - wiecej info na naszej
            stronie).

            Strasznie zaluje, ze tresci przekazane tutaj - na forum.gazeta.pl oraz w
            Usenecie sa tak bardzo podsycone "jadem". Rozumiemy, ze dla wielu z Was: ludzi,
            ktorzy pociagiem nie jedno okrazenie globu zrobiliscie - nie jest to nic
            ciekawego. Dla nas jest to fajna zabawa. Z ideą. Nie trzeba jednak nazywac
            ludzi, ktorzy ciesza sie ze wspolnego wyjazdu (okraszonego ciekawym pomyslem i w
            ten sposob przedstawionego w mediach) "glupimi studentami". Tak jak napisalem
            studentami nie wszyscy jestesmy (pomysl idei jest autorstwa Tomka Lewickiego i
            Jarka Tesiorowskiego, ktorzy juz naprawde pare lat nie moga poszczycic sie tym
            tytulem), a to czy ktos jest "z pelna rozumu", czy pozbawiony "oleju w glowie"
            proponuje ocenic po blizszym spotkaniu.

            Wart podkreslenia jest jednak fakt, ze NASZYM CELEM jest to co nazywamy KORONA
            POLSKI, czyli 18 miast wojewodzkich (o wszystkich mozna przeczytac na stronie -
            Bydgoszcz i Warszawa jest jeszcze do uzupelnienia) i naprawde nie wiem, skad
            pytanie na tym forum o Czestochowe, ktora lezy w wojewodztwie slaskim, a my mamy
            zamiar zaliczyc przesiadke w Czetochowie Stradom rano w piatek, ale tylko ze
            wzgledow logistycznych. Czestochowa nie jest miastem wojewodzkim (kiedys byla).
            W przeciwienstwie do Torunia (byl i - teoretycznie - jest nadal). Wszystko jest
            opisane na stronie podboj.blox.pl

            Podkreslam. Szanujemy i rozumiemy MILOSNIKOW KOLEI, ktorzy swoj wolny czas
            poswiecaja na zdobywianiu duzo bardziej ektremalnych linii kolejowych niz nasze
            zelektryfikowane (poza Gorzowem). Od samego poczatku wiemy, ze jest wiele osob w
            kraju, ktore organizuja podobne i duzo trudniejsze "kółeczka". My postanowilismy
            narobic troche szumu medialnego, ale nikt nikomu tego nie zabronil. Redakcje
            zainteresowaly sie idea, a Wyborcza opisala - w duzym uproszczeniu - co robimy.

            Cieszymy sie z tego. Naprawde chcemy zwrocic uwage na kolej. Na to, ze caly czas
            mozna korzystac z tego taniego i dosc wygodnego srodka lokomocji. Polaczen jest
            coraz mniej i to nas boli (z koncem marca zlikwidowano nasze ukochane polaczenie
            kolejowe Elblag-Braniewo przez Tokmicko!!!!!). Chcemy to jakos zamanifestowac.
            Wybralismy taki sposob i taki termin. PKP Przewozy Regionalne zrobily nam
            psikusa i bilet turystyczny nie da rady w ten weekend. Wybralismy tygodniowy.
            Ale nic sie nie zmienilo.

            NIE CHCEMY Z NIKIM KONKUROWAC. Zyczymy szczescia i pogody wszystkim tym, ktorzy
            w ten weekend (i kazdy inny) robia "koleczka". Na przekor systemowi (bo
            przyznam, ze zarowno polaczenia kolejowe, szczegolnie te osobowe, jak i fakt, ze
            bilet turystyczny nie dziala od Bożego Ciała do poniedizalku rana - nie dodaja
            uroku tego typu projektom)!!!

            Tym, ktorzy sa "z nami" tutaj i w Usenecie dziekujemy za slowa otuchy.

            Radosław
        • tora_tora za studenckich czasów.. 11.06.06, 17:23
          kupiłem sobie bilet ze stacji wrocław sołtysowice do stacji wrocław główny
          przez Warszawę i Zakopane bo miałem "sprawę" do załatwienia w tych
          miejscowościach, a wychodziło duuużo taniej; teraz już wiem że zrobiłem błąd
          nie biegnąc z tym njusem do redakcji wyborczej hehheh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka