darkness 18.11.06, 14:20 5 lat bez roboty, 2 lata temu miałem wyjechać za granicę... nie wyjechałem, teraz już %#$#^... zero wykształcenia, czy ja mam sie powiesić ? kto tak ma oprócz mnie ?... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wielki_czarownik ?? 18.11.06, 15:19 Skoro zero wykształcenia to w zasadzie sam jesteś sobie winny, ale pracy (za psie pieniądze) jest masa. Poszukują sprzedawców, sprzątaczy, ulotkowiczów etc. Trzeba być totalnie beznadziejnym, żeby dzisiaj nic nie znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trawel Re: ?? IP: *.wroclaw.mm.pl 18.11.06, 16:47 Sklep na rogu ul. Siemiradzkiego i Olszewskiego poszukiwał pracowników jeszcze kilka dni temu. Kilka metrów dalej jest knajpa z piwem, która (na moje rozeznanie) już niedługo będzie potrzebować barmana. W wielu miejscach widuję ogłoszenia, że pracownicy są potrebni. Nie wieszaj się tylko rozejrzyj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manfred Gorszyciel A Ty gdzie pracujesz czarownik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 21:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMW Re: 5 lat bez roboty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 17:40 Ja też piąty rok, ale mam ich gdzieś i za grosze robić nie będe choć i mnie nachodzą czasem dziwne myśli. Ale wolę te myśli jak robić grosze i dać sobą pomiatać. Odpowiedz Link Zgłoś
napoj.chmielowy Re: 5 lat bez roboty... 18.11.06, 20:17 Gość portalu: MMW napisał(a): > Ja też piąty rok, ale mam ich gdzieś i za grosze robić nie będe choć i mnie > nachodzą czasem dziwne myśli. Ale wolę te myśli jak robić grosze i dać sobą > pomiatać. To niekoniecznie musi być pomiatanie - pracodawcy też są ludźmi. Mówisz grosze, często wynika to z tego, że nie mogą Ci więcej dać (równie często, że chcą z Ciebie zrobić niewolnika). Życie to taka przygoda, rezygnowanie z niego to tak jak wychodzenie w połowie sesnsu z multikina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMW Re: 5 lat bez roboty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 23:59 Za co żyję - mam wprawę, 93-95 już przerabiałem bezrobocie, a ostatnie odkrycia PIPa (mobbing, poniżanie,itd.) lat przerabiałem całe lata 90te. Może miałem pecha do firm ("naszych" i zagranicznych) ? Teraz jest różnie; zbieram puszki i inne śmieci, a innym razem jestem panisko i mam fuchę. Ale zawsze mogę być SOBĄ. To MÓJ wybór. Życie to nie je bajka z kina, o wychodzeniu nie ma mowy, a myślę że teraz przy goleniu mogę częściej spojrzeć temu w lustrze w oczy. Pewnie kiedyś wróce do roboty (np. na linii w LG albo jako stróż). Czy to będzie kinowy happy end ? Odpowiedz Link Zgłoś
anu_anu Re: 5 lat bez roboty... 19.11.06, 15:21 Znaczy, że jesteś firmą ( malutką i nie zarejestrowaną), zarabiasz i nie płacisz podatków. Po prostu oszukujesz państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMW Re: 5 lat bez roboty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 21:46 Masz rację, bo nie ma mnie w supermarkecie (podatki pośrednie), dochodu powyżej kwoty wolnej nie mam (podatek bezpośredni), a jeśli za fuche dostane żreć to powinien być podatek od .... Fajki sam sobie kręcę (akcyza). Za oddychanie też nie płacę klimatycznego. Mam tylko pytanie czy za sprzątanie Wrocka nie powinni mi płacić ? Puszki, plastik, butelki, itp. Acha, zbieram też odpady drewna- należy mi się za sprzątanie czy mam płacić za opał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: 5 lat bez roboty... IP: *.zlotniki.pl 21.11.06, 16:34 Tak czy siak, bezrobotnym nie jesteś. A zasiłek pobierasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMW Re: 5 lat bez roboty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 20:44 Nie biorę nic. Grosza nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: 5 lat bez roboty... IP: *.zlotniki.pl 21.11.06, 21:54 To dobrze Ci wróży ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oriflamewroclaw Re: 5 lat bez roboty... 18.11.06, 17:58 ja polecam prace w oriflame- nic prostszego, a w przciegu roku mozna zaroic 48tys zlotych decyzja zalezy od was Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: 5 lat bez roboty... 18.11.06, 20:06 Skoro mozna, to ciekawe dlaczego nikt nie zarabia? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teztakmam Re: 5 lat bez roboty... IP: *.generacja.pl 19.11.06, 15:44 ja tez 5 lat bezrobotny, rzucone studia (z braku kasy), mysli samobójcze.... ale przyjechałem niedawno do wrocka i mieszkam tu i pracuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja_v Re: 5 lat bez roboty... 19.11.06, 21:20 >bezrobotny, > i pracuje.... to tak samo? czy jednak inaczej? powiedzcie mi dlaczego ciężko znaleźć pracownika? ps. szukam speca od glazury Odpowiedz Link Zgłoś
darkness Re: 5 lat bez roboty... 20.11.06, 13:43 Specem od glazury nigdy nie byłem i zapewne nie będe... może jestm głupi bo dałem się wyje**ć ze szkoły przed maturą, ale wiedzcie, że to nie była moja wina tylko nagonka na mnie, i tak już od tamtej pory a mineło 5 lat, 6 roczek leci... nie daje rady wszędzie jest wymagane doświadczenie i wykształcenie, choć przyznam, że w życiu zrobiłem kilka fuch związanych z grafiką, designem, a nawet reklamówką do tv, ale to było tylko przejściowe 1, czy 2 razy, gdybym chciał w tym robićna dłuższą mete to oczywiście bym się w tym odnalazł, ale pracodawca nie dałby mi szansy, bo "papier", tak więc nie widzę w tym kraju już dla siebie przyszłości, co prawda można próbować iść do POLMERU za 650zł od ręki, o czym mój koleś śpiesznie donosi, ale charówa za 650zł to praca ? na wyjazd za granicę, też już nie mam sił, i fizycznych, bo od tego siedzenia to jestem jak flak, i psychicznych, bo raczej nie wierze w żadną robote, tak to się koło zawinęło, że będe tu jak kolega z latarką wygrzebywałpuszki ze śmietnika, a z czego żyje... się zapytacie, z niczego, w ciągu tych 6 lat zarobiłem koło 5000tyś na czarno, to wszystko, wychodzi 50 groszy niecałe na dzień, i jak tu ^&%$$ żyć, gdzie edukacja, traktowanie ucznia w szkołach jak szmate sprowadza od razu do parteru, jaka wielka szkoda, że nie mam władzy Odpowiedz Link Zgłoś
napoj.chmielowy Re: 5 lat bez roboty... 20.11.06, 14:16 darkness napisał: > Specem od glazury nigdy nie byłem i zapewne nie będe... może jestm głupi bo > dałem się wyje**ć ze szkoły przed maturą, A jak z Twoją wyobraźnią? Odpowiedz Link Zgłoś
darkness Re: 5 lat bez roboty... 20.11.06, 16:29 Polska rzeczywistość przerasta moją wyobraźnie Odpowiedz Link Zgłoś
najglupszy-nick Re: 5 lat bez roboty... 20.11.06, 18:46 darkness napisał: > Polska rzeczywistość przerasta moją wyobraźnie Straszny z Ciebie defetysta. Wolność to uświadomione możliwości, wybór jednej z nich i dążenie do realizcji - kto nie ryzykuje ten nie jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asw Re: 5 lat bez roboty... IP: *.e-wro.net.pl 20.11.06, 19:59 Firmy ochroniarskie przyjmują każdego chętnego do pracy. Warunek stawiają jeden- niekaralność. Nie liczy się wykształcenie ani wiek. Można zarobić na rękę ok. 1000 zł.Robota nie najgorsza. Zastanów się. Odpowiedz Link Zgłoś
darkness Re: 5 lat bez roboty... 21.11.06, 15:13 Właśnie tak się złożyło...że już jestem karany za jazde po pijaku na rowerze... tak, tak polska 2 lata w zawiasach, wiec ochrona odpada, kolejne gó.. w moim życiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: 5 lat bez roboty... IP: *.zlotniki.pl 21.11.06, 16:39 Wrocław i bez pracy ?? BUDOWLANKA !!! Przyjmują każdego, na rękę od razu 1200 brutto, a jak nabierzesz doświadczenia to i 2x tyle w przeciągu roku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: 5 lat bez roboty... IP: *.zlotniki.pl 21.11.06, 16:37 > w ciągu tych 6 lat zarobiłem koło 5000tyś na czarno Wszystko idzie na abonament za internet ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMW Re: 5 lat bez roboty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 00:26 Masz kupe racji, co do szkoły, flaczenia, itd. A jak jesteś out to ci co pracują myślą że robota jest za rogiem, a ty po prostu lubisz się opieprzeć. Ja bym poszedł do roboty nawet żeby mieć do kogo gębe otworzyć. Ale mam też wrażenie że po prostu się mazgaisz. I się nie złość. Pewnie pierwszy raz i za długo nie masz roboty. Wiesz, 7 lat tłustych i chudych. Weź się w garść. Niech wstydzą się ci, którzy nas tak załatwili, ja dalej będę zbierał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teztakmam Re: 5 lat bez roboty... IP: *.generacja.pl 20.11.06, 20:26 ... 5 lat byłem na bezrobotnym, wczesniej zaliczyłem w sumie 2 lata na 3 różnych uczelniach (miałem kase zarobioną na saksach), byłem rok w armii, rok na zasiłku... póżniej te 5 lat bez zasiłku czyli na utrzymaniu rodziny (niestety), a wszystko to bo mieszkałem w zapadłej dziurze. Za ostatnie pieniądze przyjechałem tu do Wrocławia, pracuje na umowe (pierwsza w miom życiu!), co prawda bez luksusów, ale jestem samowystarczalny. Co do speców...... możesz mi wierzyć że chętnie bym przyjął tą fuchę, gdybym tylko potrafił to robić... niestety urok bezrobocia w małym miasteczku polega m.in. na tym ze bez znajomości nie załatwisz pracy (lub tylko taką za 450pln), więc fachu poprostu nie było jak i gdzie sie nauczyć, takie są realia !!! pewnie zapytasz o szkołe? mam zawód którego raczej nikt nie potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pfan Re: 5 lat bez roboty... IP: 80.50.252.* 21.11.06, 18:16 roboty szukalem we wroclawiu .... 53 dni. dokladnie. wyksztalcenie srednie. trzeba chcec. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socjolog Re: 5 lat bez roboty... IP: *.wroclaw.mm.pl 21.11.06, 19:38 Warto przeczytać www.dziennik.pl/magazyny/europa/wydania/artykul,317,strona,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: 5 lat bez roboty... IP: *.zlotniki.pl 21.11.06, 21:55 > 53 dni. Co tak długo ??? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pfan Re: 5 lat bez roboty... IP: 80.50.252.* 22.11.06, 07:38 bo mam wymagania :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: 5 lat bez roboty... IP: *.os1.kn.pl 22.11.06, 00:39 Jezuu, ale to wszystko smutne!!! Jest tyle Organizacji Pozarządowych, mają różne projekty dla bezrobotnych, spróbuj może tam przyuczą ciebie do zawodu. Powiedzcie sobie muszę wygrać z depresją i wszystkimi przeciwnościami losu - życzę dużo powodzenia i wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś