lukaspl80
21.08.03, 22:12
Chcialem sie podzielic paroma uwagami na temat wroclawskiego MPK z punktu
widzenia turysty. Dla mnie Wroclaw, po ktorym chcialem troche pojezdzic,
pozwiedzac,
a nie lazic jak czubek tylko po Rynku, nie jest miastem przychylnym
turyscie. Jako, ze korzystam z komunikacji miejskiej, tak tez lubie wiedziec
dokad jade. A tego za nic nie dalo sie wyczytac z zadnego rozkladu
wywieszonego na przystankach. Dla mnie wadami w tym wszystkim byly:
- brak informacji o trasie, jakimi ulicami jezdzi dany tramwaj lub autobus,
- brak informacji o wszystkich przystankach na trasie (po paru pozycjach
pojawiaja sie kropki i wlasciwie niewiadomo nawet, znajac konkretna nazwe
przystanku na linii, gdzie wysiasc i po jakim czasie tam sie dojedzie),
- brak rzetelnej informacji o istniejacych liniach w internecie na stronie
wroclawskiego MPK (brakuje linii nr 11 i byc moze innych, a tymczasem
tramwaj ten w najlepsze jezdzi sobie po miescie),
- brak rowniez rzetelnej informacji o trasie rowniez na stronach
internetowych MPK; za przyklad podam moze chociazby linie 128, na ktorej
autobus jedzie ulicami Wyszynskiego, potem (jak wynika z rozpiski
internetowej w kolumnie z nazwami ulic) skreca w Nowomiejska, by po chwili
ponownie znalezc sie na Wyszynskiego. Podobnie jest z nastepnymi dziwnymi
zakretami i zawijasami, ale ulice te, ktore wyzej wymienilem, nie krzyzuja
sie podwojnie, ani autobus nie jezdzi Nowomiejska. Bledy godne pozalowania,
ale zrzucam to na sposob nazewnictwa przystankow (swoja droga beznadziejny i
powodujacy pelno omylek),
- poroniony pomysl utrzymywania linii pospiesznych, ktore omijaja na calej
trasie moze z 10 przystankow co najwyzej, a w miescie zakorkowanym w ogole
sie nie przydaja,
- brak biletow calodobowych (sa tylko jakies calodzienne, z czego nawet
zacofana stolica juz sie wycofala) - tutaj chyba panuje wyjatkowe zdzierstwo
i zachlannosc na kase,
- czestotliwosc kursowania pojazdow jest na poziomie zenujacym (2-5
autobusow na godzine w ciagu dnia!),
- czestotliwosc kursowania autobusow i tramwajow linii nocnych rowniez jest
zenujaca. Nie sadzilem, ze wizytujac takie turystyczne miasto, trzeba uczyc
sie rozkladow jazdy na pamiec, ale duzo do zapamietania nie ma - zaledwie
5-7 kursow na noc, srednio jeden na 1,5 godziny - gorzej niz na wsi. I
jeszcze zgadywac co gdzie jezdzi, bo tego z rozkladu wywieszonego na ulicy
na pewno sie nie wyczyta.
Moze daloby sie jeszcze pare rzeczy wyliczyc, ale jak mi kolega z Wroclawia
powiedzial, ze miasto dba o srodowisko stawiajac na komunikacje miejska, to
wybuchnalem mu smiechem w twarz, bo od ponad roku dobrze wiem, jak to w tym
miescie wyglada. A wlasciwie nic sie nie zmienilo. A miasto na pewno ani nie
dba o srodowisko (autobusy jezdza rzadko, tramwajow jest od cholery i nie
wiadomo do ktorego wsiasc, a tabor jest tak stary, ze zanieczyszcza
srodowisko chyba bardziej niz stojace w korkach na Legnickiej, Pilsudskiego
i wielu innych ulicach, samochody), ani tez nie dba o pieszych (to juz uwaga
nie do MPK, ale nie mozna nawet przejsc na przejsciu dla pieszych na wielu
skrzyozwaniach, bo swiatla dla ludzi trwaja ledwie 5, moze 10 sekund i
splywaj z jezdni, bo TIRy warcza).
Dlatego niech MPK nie dziwi fakt, ze ludzie niechetnie kupuja bilety,
niechetnie w ogole korzystaja z uslug MPK.
A jesli ktos w ogole w tym przedsiebiorstwie zajal sie czytaniem tego co
splodzilem wyzej, bo watpie, to odsylam do stron chociazby lodzkiego MPK
(www.mpk.lodz.pl).
Z powazaniem dla tych co mysleli dlugo nad tym jak rozsierdzac wlasnych
mieszkancow,
Turysta