Wycieczki 2009

IP: *.korbank.pl 04.01.09, 17:44
Zgodnie z ... itp, itd, zakładam nowy wątek.
Ze wzgledu o ewenement jakim jest w ostatnich dwóch latach śnieg we
Wrocławiu, krótko o dzisiejszej śnieżnej wycieczce: Kozanów-
Osobowice-Rędzin-Lesica-wałem do mostu na Widawie-Szymanów-Psary-
Krzyżanowice-Kozanów:
www.bikely.com/maps/bike-path/nie-na-wycieczka236596
Przy okazji "odkryłem" wyremontowany mostek na odpływie z
Przpompowni Redzin:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=83532465&a=89293382
Większość trasy po polnych i lesnych drogach w rezultacie czego
rower wygldał tak:
img141.imageshack.us/my.php?image=zdjcie008dn0.jpg
img99.imageshack.us/my.php?image=zdjcie009gt9.jpg
że miałem trudności ze zmiana biegów. Ale wycieczka udana :-)
    • sulexxx Re: Wycieczki 2009 19.01.09, 10:00
      masz zdrowie Roman, podziwiam :)
      • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.korbank.pl 19.01.09, 13:30
        Aby mieć zdrowie do jeżdżenia zimą trzeba jeździć cały rok. W sumie
        żaden wyczyn, ani dar losu.
        • sulexxx Re: Wycieczki 2009 28.01.09, 09:35
          pewnie masz racje, może gdybym nie miał samochodu to moja
          determinacja byłaby większa, a tak to czekam na +10 z jazda na
          rowerku :)
          • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.korbank.pl 28.01.09, 20:01
            > może gdybym nie miał samochodu to moja
            > determinacja byłaby większa
            Samochód w niczym nie przeszkadza. Wręcz pomaga, bo mozna sobie
            gdzieś nim podjechać z rowerem.
            • sulexxx Re: Wycieczki 2009 29.01.09, 09:26
              i tak też robie ale w sezonie :), kiedy zrobi sie jednak troche
              cieplej, aby do wiosny!!!
              pozdrawiam :)
    • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 77.79.192.* 01.04.09, 22:30
      No więc, po trzech miesiącach nowego roku dłuższa wycieczka.
      Pierwsza setka: Katy-Mietków-Domanice-Imbramowice-Osiek-Mieczków-
      Kostomłoty-Zabłoto-Szymanowice-Wilków Śr.-Lisowice-Jarząbkowice-
      Lutynia-Kozanów, 105 km. Mapsource w nowej wersji nie chce zapisać w
      gpx więc trasy w Bikely na razie nie ma.
      Odnośnie zeszłorocznej dyskusji z Artkiem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=74435104&a=77745420
      te 60 km/h wykręciłeś pewnie na zjeździe do Domanic, a nie w
      Chwałowie. Jest on o podobnym nachyleniu lecz trochę dłuższy. Dziś w
      Chwałowie, mimo usilnych starań miałem tylko 46, a przed Domanicami
      56. Opony typowo terenowe więc na slickach byłoby 60 jak w banku.
      • Gość: artek Re: Wycieczki 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 09:07
        > Odnośnie zeszłorocznej dyskusji z Artkiem:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=74435104&a=77745420
        > te 60 km/h wykręciłeś pewnie na zjeździe do Domanic, a nie w
        > Chwałowie.

        tak jest, o ile dobrze pamiętam było to na zjeździe między chwałowem a
        domanicami. btw mam zamiar powtórzyć tamtą trasę, może już w przyszłym tygodniu.
        pogoda zapowiada się ciekawie.

        póki co nieco krótsze wycieczki:
        przedwczoraj (31-03) po południu, po pracy - z Mietkowa przez przeł. Tąpadła,
        Ślężę do Wrocławia 80 km:

        www.bikebrother.com/ride/29528
        żółty szlak od Tąpadła w pełni przejezdny (aczkolwiek sam podjazd był ciężki - z
        pozimową formą bardzo krucho, 4 miesiące bez podjazdów, ostatnie pagóry
        zaliczałem na początku listopada), na ślęży gdzieś tak od 500 m leży jeszcze
        śnieg, szlaki na północnym stoku też zalodzone.

        tak na zaś - między kunowem a starym zamkiem wytyczony jest niebieski szlak
        rowerowy - prowadzi polną drogą, niestety na pewnym odcinku przez lekko
        przerośnięte krzaki. trzeba się troszkę poprzeciskać między gałęziami. nikt tego
        nie pilnuje, czy co?
        zresztą, ten sam szlak na dalszym odcinku za biskupicami, poprowadzony jest
        polną drogą między nową wsią a zabrodziem. cóż, niestety jest trwale
        nieprzejezdny - AOW! nie wiem kto za te szlaki odpowiada, ale zdaje się, że
        przydałoby się zrobić jakieś korekty ...

        w sobotę (28-03) do Mietkowa przez Krobielowice 74 km:

        www.bikebrother.com/ride/29403
        tydzień wcześniej (22-03) przejażdżka po lasach w okolicy Wojnowic 61 km:

        www.bikebrother.com/ride/29218
        • Gość: wiośniak ;) Re: Wycieczki 2009 IP: 212.127.66.* 02.04.09, 13:42
          Ja to bym sobie pojechał gdzieś niedaleko.
          Zjadł kiełbaskę, wypił pifko i posiedział nad rzeką. :)
          • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 17:56
            > Ja to bym sobie pojechał gdzieś niedaleko.
            > Zjadł kiełbaskę, wypił pifko i posiedział nad rzeką. :)
            To nie marudź i do dzieła. Chyba, że czekasz aż Cie ktoś zaholuje ;-)
            • Gość: wiośniak Re: Wycieczki 2009 IP: *.magma-net.pl 02.04.09, 18:32
              Może Ty Roman mnie za i odholujesz?
              Np. przystań w Urazie, w sobotę? ;)
              • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 02.04.09, 21:28
                > Może Ty Roman mnie za i odholujesz?
                > Np. przystań w Urazie, w sobotę? ;)
                Za dużo tam sobie życzą za lurę zwaną piwem ;-)
                • Gość: wiośniak Re: Wycieczki 2009 IP: 212.127.66.* 03.04.09, 09:56
                  Gość portalu: Roman napisał(a):
                  Za dużo tam sobie życzą za lurę zwaną piwem ;-)


                  Rzucaj więc propozycję na sobotę, na gazetowego maila. :)
        • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 18:09
          > tak na zaś - między kunowem a starym zamkiem wytyczony jest
          niebieski szlak
          > rowerowy - prowadzi polną drogą, niestety na pewnym odcinku przez
          lekko
          > przerośnięte krzaki. trzeba się troszkę poprzeciskać między
          gałęziami. nikt teg
          > o
          > nie pilnuje, czy co?
          Właśnie tak jest! Już jakis czas temu, na pewno dobrze ponad rok, o
          tym fragmencie szlaku pisałem.
          > zresztą, ten sam szlak na dalszym odcinku za biskupicami,
          poprowadzony jest
          > polną drogą między nową wsią a zabrodziem. cóż, niestety jest
          trwale
          > nieprzejezdny - AOW! nie wiem kto za te szlaki odpowiada, ale
          zdaje się, że
          > przydałoby się zrobić jakieś korekty ...
          Na korekty pewnie sobie poczekamy. W ogóle, nie przypominam sobie by
          ten szlak w całości był jako tako oznakowany. Zawsze gdzieś go
          gubiłem, tak bliżej Sobótki, bo miejsca o których piszesz znam.
          A ogólnie moje tegoroczne dokonania rowerowe są wyjątkowo skromne.
          Aura sprzyjała biegówkom, nawet w mieście. I myślę, że jeszcze
          troche dołożę do 500 km, do których dobiłem ostatniej soboty na
          Pradziadzie :-)
    • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 04.04.09, 22:15
      Prawdziwie letnia wycieczka:
      www.bikely.com/maps/bike-path/Na-letnio
      strój letni - "na krótko", po raz pierwszy w tym roku,
      pojawiła się opalenizna,
      ogólnie ciepło, momentami upalnie, było :-)
      • Gość: uFo Re: Wycieczki 2009 IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.09, 08:48
        Gość portalu: Roman napisał(a):
        > Prawdziwie letnia wycieczka:
        > www.bikely.com/maps/bike-path/Na-letnio
        > strój letni - "na krótko", po raz pierwszy w tym roku,
        > pojawiła się opalenizna,
        > ogólnie ciepło, momentami upalnie, było :-)

        Fakt, było bardzo fajnie. Wczoraj od 9 rano już na rowerze. Czuć było jeszcze
        delikatny chłód, lecz już godzinę później można było w krótkim rękawku jeździć.
        O 11:00 wróciłem, bo kwalifikacje F1 :) Ale później znów na rower tym razem cały
        strój krótki - też pierwszy raz w tym roku. Niestety jeździłem sobie ot tak dla
        przyjemności, bez żadnej trasy - ale 60 km-ów się jakoś nakręciło.
        Czekam, by za tydzień jak się wybiorę na święta do rodziny pierwszy raz pojechać
        na swoją "górkę treningową". Oby pogoda dopisała
        Pozdrawiam
      • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 05.04.09, 20:28
        Dzis wyjechałem w samo południe, ale nie "na krótko". Było za
        chłodno, po południu jednak pocieplało. Tym razem na północ. Trochę
        po morenowych pagórkach pod Trzebnicą. Dla amatora następujących po
        sobie podjazdów i zjazdów, zarówno po szosie jak i gruncie, teren
        idealny. Zaliczyłem piachy wilczyńskie, na szczęście błota malińskie
        wyschły. Trasa:
        www.bikely.com/maps/bike-path/Na-p-noc-od-Wroc-awia
        W mieście wyległy tabuny niedzielnych rowerzystów. Nic w tym złego,
        rzecz jasna. Poza tym, ze niektórzy osobnicy(czki) są głusi jak pień
        z powodu słuchawek w uszach. Na dzowenk brak reakcji :-(
        • Gość: artek Re: Wycieczki 2009 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.04.09, 18:42
          ja też trochę pojeździłem po podtrzebnickich pagórach. miało być po trasie
          maratonu, ale szybko się znudziło i pojechałem gdzie indziej.
          wyszło 103 km. fajnie się jechało, troszkę pod wiatr, ale co najistotniejsze -
          sucho.

          trasa:
          gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=7303
          mapa:
          gps.bikebrother.com/upload/trasy/7303.jpg
          profil:
          gps.bikebrother.com/upload/trasy/7303.png
          a pojutrze, jak się troszkę zregeneruję, odrabiania zimowych zaległości ciąg
          dalszy - wzgórza strzelińskie.
          • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 06.04.09, 20:58
            > ja też trochę pojeździłem po podtrzebnickich pagórach. miało być
            po trasie
            > maratonu, ale szybko się znudziło i pojechałem gdzie indziej.
            > wyszło 103 km. fajnie się jechało, troszkę pod wiatr, ale co
            najistotniejsze -
            > sucho.
            Czyli zgodnie z moimi odczuciami ;-)
            Nie obraź się, jednak suma podjazdów (ponad 1500 m) wydaje mi się z
            dwukrotnie zawyżona. Mimo mnogości podjazdów są to jednorazowo
            najwyżej kilkudziesięciometrowe przewyższenia. To jednak nie Sudety.
            • Gość: artek Re: Wycieczki 2009 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.04.09, 21:12
              > Nie obraź się, jednak suma podjazdów (ponad 1500 m) wydaje mi się z
              > dwukrotnie zawyżona. Mimo mnogości podjazdów są to jednorazowo
              > najwyżej kilkudziesięciometrowe przewyższenia. To jednak nie Sudety.

              pewnie że nie. bikebrother ma walnięte algorytmy. pewnie nie poustawiali progów
              i zliczają wszystko, łącznie z drobnymi fluktuacjami i błędami wyliczenia
              wysokości. a mój gps nie ma barometru ...

              zresztą co program to inaczej wylicza - z tego samego track'a, wszystko zależy
              od przyjętych progów i doskonałości samego pomiaru:

              TrackAnalyser:
              Uphill climb: +1283.8 m
              Downhill climb: -1247.5 m
              i co ciekawe
              Max speed: 65.0 km/h


              Dla odmiany trackan:
              total ascent: 840,6
              total desscent: 837,6
              vmax: 47,2

              ten chyba najbliżej prawdy, bo vmax z licznika miałem 52 km/h - na zjeździe do
              obornik od strony kuraszkowa

              zaś płaskość terenu wychodzi z przeliczenia odległości 3d:
              dystans dla geoidy (czyli domyślna dla gps): 103,1
              dystans przeliczony 3D - 103,3

              w sudetach różnice były większe - nawet do 2%.

              niemniej jednak napopodjeżdżałem sobie, oj tak. czuję to w nogach ;)
              • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 06.04.09, 22:03
                Z Twojego śladu w pliku *.gpx wychodzi (na Bikely.com) troche ponad
                800 m. To i tak sporo jak na te "górki" ;-)
          • Gość: artek Re: Wycieczki 2009 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.04.09, 20:16
            > a pojutrze, jak się troszkę zregeneruję, odrabiania zimowych
            > zaległości ciąg dalszy - wzgórza strzelińskie.

            zmiana planów, wzgórza strzelińskie chyba mi się już znudziły. za to powtórka z
            niedokończonej listopadowej wycieczki w góry bardzkie. wtedy w połowie trasy
            przegnała mnie pogoda - 5 stopni i wiatr. dzisiaj było dużo cieplej, aczkolwiek
            i wiało, i popadało. dlatego zrealizowany plan maximum bez extra dodatku tj. bez
            wjazdu na kłodzką górę. dystans 48 km. gps przewyższeń wyliczył nieco ponad 1000
            m, z post analizy trackanem wyszło ^1070 i v1048. vmax 53, jak zwykle, na
            zjeździe z wilczej przełęczy.

            mapa:
            gps.bikebrother.com/upload/trasy/7347.jpg
            profil:
            gps.bikebrother.com/upload/trasy/7347.png
            www.bikebrother.com/ride/30000
            ps wolę używać bikebrothera - głównie ze względu na mapy turystyczne i lepsze
            możliwości post analizy - player. statystyki ignoruję, jak pisałem wcześniej,
            walnięte algorytmy.
            • czechofil Re: Wycieczki 2009 11.04.09, 22:25
              Dziś chcąc wymigać się ze świątecznych obowiązków, czmychnąłem o
              7.00 z chałupy, wsiadłem w pociąg do Gogolina i stamtąd zrobiłem
              delikatną traskę do Nysy (przez Czeską Republikę), idealną wręcz na
              wiosenny rozruch. Pogoda była dziś znakomita do jazdy, wiatr
              praktycznie cały czas w plecy, a ruch samochodowy praktycznie
              znikomy. Tylko zapomniałem o ostro już w tej chwili operującym
              słońcu i przygrzałem sobie trochę łepetynę. Ale to nic w porównaniu
              z doznaniami tegoż dnia na rowerze. Wiosenne zapachy, przyroda
              budząca się do życia, spokój oraz cisza to są rzeczy, które zawsze
              będa mnie inspirować do wycieczek
              rowerowych...

              www.bikely.com/maps/bike-path/275710
              • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 11.04.09, 22:43
                W minionym tygodniu ujeżdżałem głównie północne okolice Wrocławia:
                www.bikebrother.com/ride/30211
                www.bikebrother.com/ride/30123
                www.bikebrother.com/ride/30212
                Zapisałem sie na Bike Maraton więc wypada poznać trasę, a jeżdżę
                tamtędy rzadko i to głównie asfaltem. Dopiero wyjazd "w pole"
                pozwala na poznanie piękna tych okolic.
                No i dzisiaj, dla odmiany pd-zach:
                www.bikebrother.com/ride/30273
              • Gość: rytm44 [...] IP: *.e-wro.net.pl 12.04.09, 22:34
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: *.devs.futuro.pl 12.04.09, 22:49
                  Prawdziwie po katolicku, w katolickie święto, wyłożyłeś sprawę
    • Gość: Roman Re: Bike Maraton Wrocław IP: *.devs.futuro.pl 19.04.09, 19:22
      Niedawno wróciłem. Startowałem na najdłuższej trasie - Giga, wg.
      organizatorów 85 km, wg mojego Garmina 82,4. Było dość ciężko choć
      sama trasa niezbyt trudna, ale na zawodach kręci sie mocniej. Mój
      czteroletni rowerek dał znakomicie radę, choć na wertepach, których
      było bez liku, przydałby sie dobry amortyzator (mój już prawie
      sztywny). Właściwie widziałem prócz mnie tylko jedną osobe na
      trekingu. Na następne BM, w górach raczej się nie wybiorę -
      potrzebny jednak górski rower. Mój wynik to 182 miejsce w Open (na
      201 startujących), 171 wsród mężczyzn i 9 w kategorii wiekowej.
      Mogło byc o kilka miejsc (i ok. 10 min) lepiej ale po 50 km zaczęły
      mnie łapać skurcze i mimo, ze miałem sporo sił, to nie mogłem kręcić
      na całego. Prawdę mówiąc miałem z taka doległiwościa po raz pierwszy
      do czynienia. Pół biedy łydka, mozna łatwo rozciągnąć. Znacznie
      gorsze są skurcze mięśni wewnętrznej części uda (przywodziciele?) -
      tu już nie mozna było nic zrobić tylko przestać pedałować.
      Wytrenowany jestem dość dobrze, dziś właśnie przekroczyłem 1000 km
      kwietniowego przebiegu. Trasa: www.bikebrother.com/ride/30833
      No i pozdrowienia dla Ufo, którego poznałem (właściwie on mnie) w
      przeddzień, przy odbiorze numerów startowych, ciekawe czy
      wystartował?
      • Gość: uFo Re: Bike Maraton Wrocław IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.09, 22:47
        Wystartował, wystartował a jakże :)
        Frekwencja dopisała, było ponad 200 osób więcej niż przed rokiem. No
        i co najważniejsze - dopisała pogoda. Jak sobie przypomnę
        zeszłoroczny start - błoto na trasie.... brrr, aż ciary chodzą po
        plecach :)
        A na trasie sucho, baa bardzo sucho. Czułem się, jakbym przejeżdżał
        przez teren Cementowni Górażdże :) Pył, piach; w pewnym momencie na
        trasie wiatr wiał prosto w twarz i dosłownie wyglądało to tak jakby
        ktoś świecę dymną odpalił - nic nie było widać. Trasa płaska,
        prosta, a i mały plus dla orga za lekkie zmodyfikowanie trasy w
        porównaniu do zeszłorocznej edycji. Mój rower też jest kiepski na te
        pola; amortyzator odkąd go mam tak już w d..pę dostał że nadaje się
        tylko do wymiany.

        Generalnie nie było źle, choć liczyłem że lepiej mi pójdzie. A to ze
        względu na małą kontuzję, na 17 km naderwałem mięsień prawej łydki.
        Pal licho, gdyby to było na jakimś podjeździe (co akurat było
        niemożliwe bo było płasko jak na stolnicy) a tu na płaskim terenie.
        Pierwszy raz mi się coś takiego przytrafiło. Musiałem sie zatrzymać
        na chwilę ale po któciótkiej przerwie kontynuowałem. No i przez tę
        łydkę nie mogłem mocniej "depnąć" choć chciałem.
        W każdym bądź razie ukończyłem Mega (bo na takim startowałem) i
        znalazłem się na mecie 390-ty (Open) i 152-gi w swojej kategorii
        (M2). W zeszłym roku byłem 72 ech...

        Ale nic to. Za 3 tygodnie kolejny maraton i mam nadzieję że już
        będzie znacznie, znacznie lepiej. Tym bardziej, że dziś w końcu
        odebrałem moją nową "furę" - na maratony i wypady po górach.
        Poskładałem ją do kupy i prezentuje się następująco:
        picasaweb.google.com/zaLIenowany/BikeStaryINowy#
        • Gość: Roman Re: Bike Maraton Wrocław IP: *.devs.futuro.pl 21.04.09, 10:10
          Mój rower też jest kiepski na te
          > pola; amortyzator odkąd go mam tak już w d..pę dostał że nadaje
          się
          > tylko do wymiany.
          No, Twój, jak wynika ze zdjęć, ma 8 tys. przebiegu podczas gdy mój
          dochodzi do 30 tys. Trafiłem jednak na dobry egzemplarz: wolnobieg
          wytrzymał ze 20 tys., przednie tarcze wymieniłem jeszcze później,
          choć ewudnetnie wymagała tego jedna, mam jeszcze oryginalny wkład
          supportu.
          > Pal licho, gdyby to było na jakimś podjeździe (co akurat było
          > niemożliwe bo było płasko jak na stolnicy)
          Tak do końca się z tym nie zgodzę. Północny odcinek pętli (którą my
          pokonywaliśmy dwukrotnie), między Brochocinem a Będkowem, miał jeden
          dość długi podjazd, na którym niektórzy schodzili z rowerów. Drugi,
          podobny choć łatwiejszy, bo twardy, był w Machnicach. Oczywiście,
          nie da się tego porównać do sudeckich podjazdów, ale te, jak na
          niziny, zwłaszcza na drugim okrążeniu dawały się odczuć. W każdym
          razie mój Garmin zanotował ponad 500 m przewyższeń (ciekawe jakie są
          na górskich maratonach?), i maksymalne nachylenie 16%.
          Generalnie jestem zadowolony, w samotnej wycieczce tej trasy na
          pewno nie przejechałbym w 4 godz. Na Giga zdecydowali się chyba sami
          dobrzy zawodnicy stąd moje odległe miejsce. Z międzyczasów wynika,
          ze gdybym poprzestał na Mega to byłbym ok. 400 miejsca w Open czyli
          pokonałbym ok. 40% uczestników podczas gdy w Giga byłem szybszy
          tylko od 10%. No, ale chciałem się sprawdzić na najdłuższej trasie.
          • Gość: uFo Re: Bike Maraton Wrocław IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.09, 18:47
            Gość portalu: Roman napisał(a):

            >W każdym razie mój Garmin zanotował ponad 500 m przewyższeń (ciekawe jakie są
            na górskich maratonach?), i maksymalne nachylenie 16%.
            A można choćby tutaj zobaczyć. W zeszłym roku zanotowany przejazd na maratonie w
            Piechowicach (wrzucony track z Garmina, nie rysowane w Google):
            www.bikely.com/maps/bike-path/Maraton-Piechowice

            > Generalnie jestem zadowolony, w samotnej wycieczce tej trasy na
            > pewno nie przejechałbym w 4 godz.
            I to najbardziej lubię w maratonach. Na normalnych wycieczkach nie raz bym się
            zatrzymał, odpoczął ewentualnie zwolnił, by nabrać sił lecz na maratonie to
            wręcz niemożliwe! Przypływ adrenaliny, zmagania z innymi, trud, przypadki losowe
            na trasach i te emocje po ukończeniu maratonu są naprawdę wspaniałe ! :)))

            >No, ale chciałem się sprawdzić na najdłuższej trasie.
            Mimo wszystko gratuluję ukończenia Giga. Ja niestety nie czuję się aż tak dobry,
            by startować na takim dystansie (przypominam - jeżdżę na rowerze dopiero rok i 2
            miesiące, gdzie wcześniej nie uprawiałem dosłownie żadnego sportu; na dodatek
            paliłem przez prawie 10 lat). Moje optymalne warunki, technika jazdy, kondycja
            itd. pozwalają mi na swobodny przejazd dystansu 50-60 km. Potem już jest gorzej.
            Owszem, przejadę i ponad 100 km ale nie w takim tempie jaki występuje na zawodach.
            Wiem - trening czyni mistrza jak to mawiają. Wolę jednak zostać przy swoim Mega :))
            • Gość: Roman Re: Bike Maraton Wrocław IP: *.devs.futuro.pl 22.04.09, 13:04
              > A można choćby tutaj zobaczyć. W zeszłym roku zanotowany przejazd
              na maratonie
              > w
              > Piechowicach (wrzucony track z Garmina, nie rysowane w Google):
              > www.bikely.com/maps/bike-path/Maraton-Piechowice
              Samo przewyższenie (945 m) nie jest powalające. W jesieni, na
              podobnym dystansie zrobiłem prawie dwukrotnie większe -
              www.bikely.com/maps/bike-path/Karkonosze-11-X-2008
              Istotne jest jednak podłoże. Miękkie, błotniste czy kamieniste
              znacznie podnosi trudność. Ja na wspomnianej trasie jechałem głównie
              dobrym szutrem i asfaltem.
      • Gość: Grzegorz Re: Bike Maraton Wrocław IP: 89.174.104.* 22.04.09, 13:43
        Roman jak zwykle skromny :)
        Normalni ludzie nawet nie podchodzą do wersji Giga, a on się tłumaczy, że nie był w czołówce :)
        Ja startowałem po raz pierwszy i jestem zachwycony. Mój wynik to 435 w klasyfikacji ogólnej dystansu Mega - oczywiście... z wyniku jestem ciut mniej zachwycony ale zawsze jest z czego przesuwać się do przodu :)
        Atmosfera i pogoda była naprawdę wspaniała ale u mnie dla odmiany wysiadł gdzieś w połowie maratonu kręgosłup, więcej ostatnio jeżdżę konno, gdzie pozycja jest zgoła odmienna :)
        Postaram się wziąć udział jeszcze przynajmniej w dwóch edycjach (Boguszów-Gorce i Polanica), jeżeli pojawi się więcej chętnych to zapraszam na wyjazd w góry, żeby zapoznać się z trasą przejazdu maratonu (www.bikebus.pl)
        Pozdrawiam gorąco wszystkich uczestników :)
    • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 14.06.09, 20:59
      Dla podtrzymania wątku, jako że go założyłem.
      Dziś piękna pogoda z wybitną przejrzystoscią powietrza. Zrobiłem
      ładna trasę:
      www.bikebrother.com/ride/34298
      W sumie nic nowego, wielokrotnie przejechane odcinki, ale na pd-zach
      od Wrocławia trudno o coś nowego. Chociaż, incydentalnie, odkrywam
      drogi dla mnie nieznane. Np. niedawno na trasie
      www.bikebrother.com/ride/33936
      pierwwzy raz jechałem z Kątów do Mietkowa przez Szymanów (nie ten z
      lotniskiem) oraz odkryłem ciekawą drogę z Milina do Proszkowic
      (bardzo dobra nawierzchnia).
      Dzisiejsza wycieczka urzekła mnie przede wszystkim widokami na całe
      Sudety. Od Gór Izerskich i Karkonoszy (z widocznymi płatami śniegu w
      Śnieżnych Kotłach i Kotle Łomniczki) przez Sudety Środkowe z
      Chełmcem, jak na dłoni widoczne pasmo Gór Sowich, po Masyw Snieżnika
      z jego charakterystyczną kopulastą sylwetką i Jeseniki z,
      pawdopodobnie, Pradziadem (bez lornetki nie dam głowy).
      • Gość: uFo Re: Wycieczki 2009 IP: 159.41.1.* 15.06.09, 09:28
        Gość portalu: Roman napisał(a):
        > Dla podtrzymania wątku, jako że go założyłem.
        A już myślałem że zrezygnowałeś z wycieczek :)
        Ja niestety w tym roku jakoś mniej jeżdżę, głównie przez obowiązki (praca) jak i
        po pracy (dziewczyna). Co nie znaczy że definitywnie odstawiłem kibe'a ;)
        Urlop jeszcze przede mną więc na pewno gdzieś wyskoczę na kilka dni w góry.
        Za to w tym roku podstawą dla mnie są maratony. Kilka już za mną m. in.
        Boguszów-Gorce, Zdzieszowice oraz pierwszy raz 2 maratony dzień po dniu:
        Piechowice oraz Jelenia Góra.
        Warto było! Najbardziej zapamiętam podjazd pod "Łopatę". Pradziad przy tym to pikuś.
        Teraz się szykuję do kolejnego w tę sobotę, tym razem Złoty Stok. Zapowiada się
        ciekawie, a to dlatego że trasa będzie przebiegać po mojej 'treningowej
        górce
        ' - Borówkowej Górze.
        Oby pogoda dopisała.
        Pozdrower!
        • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 15.06.09, 23:24
          > A już myślałem że zrezygnowałeś z wycieczek :)
          To raczej niemozliwe. Jeżdżę chyba wiecej niż w poprzednich latach.
          Ale ileż można pisać o tym samym.
          > Ja niestety w tym roku jakoś mniej jeżdżę, głównie przez obowiązki
          (praca) jak
          > i
          > po pracy (dziewczyna).
          To całkiem miłe obowiązki ;-)
          > Warto było! Najbardziej zapamiętam podjazd pod "Łopatę".
          A gdzie to jest, bo nie chce mi sie szukać?
          Z racji swego rowera nie wybieram się na górskie maratony. Ale mam
          ochotę na wyścig szosowy, coś jak Klasyk Kłodzki. Być moze spróbuję.
          • Gość: uFo Re: Wycieczki 2009 IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.09, 00:22
            > A gdzie to jest, bo nie chce mi sie szukać?
            A proszę. Otóż tegoroczna trasa przebiegała w po górach Rudaw Janowickich (na
            południowy wschód od Jeleniej Góry). Większość trasy odbyła się po polnych
            drogach, lasach, z nielicznymi odcinkami asfaltowymi takimi jak właśnie podjazd
            pod Łopatę - niedługim bo tylko 2,5 km ale za to o niezłym nachyleniu. Średnia
            tego odcinka to ok. 11%. Najlepsze w nim to, że im wyżej tym stromiej. Końcówka
            to prawie 25% nachylenia. Wjazd to naprawdę niezły wyczyn. Kręgosłup długo o nim
            pamięta ;)

            Do wglądu mapka trasy:
            2006.bikemaraton.com.pl/jelenia_trasa.jpg
            a tutaj profil przebiegu trasy (nie mój):
            connect.garmin.com/activity/6674502
    • sulexxx Re: Wycieczki 2009 03.07.09, 13:08
      jutro jade w masyw slęży, mam zamiar obiejachąc Ślęże dookoła ze 2 x
      w obie strony. Zapowiada się trochę walki :)
      • sledzik4 Re: Wycieczki 2009 03.07.09, 14:18
        Jadę jutro do.... lasu - na grzybki i jagody.
        Zapowiada się trochę walki....... z komarami, kleszczami i innymi takimi..... upierdliwcami. ;)
        • Gość: uFo Re: Wycieczki 2009 IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.09, 20:16
          A ja wczoraj po raz kolejny byłem na weekend na swoich terenach. Wiadomo - jak u
          siebie to wjazd na Borówkową :) - skromne 2 razy.
          Przejeżdżając przez las na szczyt widziałem ogrom zniszczeń, który spowodował
          deszcz kilkanaście dni temu - wypłukane drogi, podmyte drzewa, naniesione
          mnóstwo luźnych kamieni tak że niewygodnie się wjeżdżało na szczyt. Rozmawiałem
          na górze z czeskim przewodnikiem, (który urzęduje na szczycie i opowiada o
          okolicach) i mówił, że to była masakra, gorsza niż w 97'. Travna, Javornik,
          Biernatice - pozalewane. Żywioł nie do opanowania.
          Tak więc nie kierowałem się do Orłowca, jak planowałem lecz właśnie do
          Javornika, by to zobaczyć. Faktycznie nie ciekawie to wygląda. Rzeczka, która
          płynie obok drogi między Travną a Javornikiem na długości kilkuset metrów
          wypłukała i podmyła asfalt, kamienie wielkości samochodów porozrzucane wzdłuż
          koryta, a droga do połowy wygląda na zapadniętą. Na szczęście wybudowane na
          nowo mosty z zeszłego roku nie ucierpiały. W samym Javorniku też nieciekawie -
          domy i drogi po lewej stronie pozalewane.
          Najgorzej to było przy samej granicy: w Bieraticach i w Dziewiętlicach - tutaj
          to masakra. 2/3 wiosek zniszczone.
          Swoją krótką wycieczkę musiałem jeszcze bardziej skrócić, gdyż złapała mnie
          burza i zapierniczałem z prędkością światła do domu.
          Może innym razem pojeżdżę do górach Złotych. Acha - no i z przewodnikiem na piwo
          jestem umówiony na szczycie, tak więc stawić się trzeba :)
          • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 05.07.09, 21:34
            > Faktycznie nie ciekawie to wygląda. Rzeczka, która
            > płynie obok drogi między Travną a Javornikiem na długości kilkuset
            metrów
            > wypłukała i podmyła asfalt, kamienie wielkości samochodów
            porozrzucane wzdłuż
            > koryta, a droga do połowy wygląda na zapadniętą.
            Rzeczywiście masakra. Drogę od Przełęczy Lądeckiej Czesi niedawno
            pięknie przebudowali. Jeszcze raz ten fakt uzmysławia nam jak mali
            jesteśmy wobec natury.
    • Gość: Roman Re: utwaredzone drogi polne IP: 79.110.196.* 18.07.09, 20:24
      Wycieczka dzisiejsza, nic nowego:
      www.bikebrother.com/ride/36351
      Chodzi mi o co innego. Pierwszy raz od kilku miesięcy jechałem z
      Wilkostowa do Wojnowic. Skusiłem sie, bo sądziłem że nie powinno być
      po kilku dniach suchych błota. Rzeczywiście nie było, ale raczej z
      powodu utwardzenia drogi. Przy czym jedynie druga częśc, za lasem,
      jest utwardzona zadowalająco. Na początku wysypano tłuczeń i go
      troche ubito co skutkuje dużą ilościa luźnego kamienia na drodze co
      daje mały komfort dla rowerzysty. Podobne rozwiazanie jest zresztą
      stosowane od kilku lat miedzy Krępicami a stacją Orlen we
      Wróblowicach. Dalszą część wykonano lepiej - tłuczeń został
      zmieszany z drobniejszymi frakcjami i dopiero ubity co daje twardszą
      o trwalszą nawierzchnię. Kto chce przejechać sie niemal wzorowo
      utwardzoną drogą polną musi udać sie do Wilkowa Średzkiego. Od kilku
      miesiecy można przejechac się kilkukilometrowym odcinkiem
      komfortowego szutru od tej miejscowości do Siemidrożyc i kawałek
      dalej (do zjazdu do nowej kopalni piasku), w kierunku Kostomłotów.
      Jedzie sie lepiej niż po wielu, pokrytych dziurami i łatami,
      asfaltówkach.
    • Gość: Roman Re: Wyskoczyłem do Czech na piwo ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 11:58
      www.bikebrother.com/ride/40465
    • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 05.11.09, 21:18
      Pierwsza dłuższa przejażdżka od miesiąca:
      www.bikebrother.com/ride/41483
      Może ostatnia setka w tym roku. W każdym razie pogoda dziś, jak na
      dżdżystą jesień, super. Także czas wolny dopisał (z czym u mnie w
      ostatnich miesiącach łatwo nie było). Piszę jednak z innego powodu.
      Od dawna nie jechałem ze Srody Śl. północnymi rejonami powiatu
      średzkiego. Stąd konstatacja pewnym zmian na lepsze. Po pierwsze -
      utwardzona została droga polna z Wojnowic do Wilkostowa (pierwsze
      jaskułki były juz kilka miesięcy temu). Pokryto ją asfaltopodobną
      nawierzchnią z luźnym żwirkiem na wierzchu (najtańsza technologia)
      co skutkuje powstawaniem tzw. pralki przy ruchu samochodowym. Ale
      dla mnie duzy plus - twardo i sucho, bez błota. Druga niespodzianka,
      to nowa nawierzchnia na drodze Pisarzowice-Wilkszyn. Nie wiem jak
      jest w druga stronę, czy do Brzezinki też tak zrobiono z fatalnymi
      dziurami.
      • sledzik4 Re: Wycieczki 2009 07.11.09, 15:42
        Gość portalu: Roman napisał(a):
        >... (pierwsze jaskułki były juz kilka miesięcy temu)... .<

        Jaskółki to.... piękne ptaszki. ;)
        • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 07.11.09, 17:10
          >>... (pierwsze jaskułki były juz kilka miesięcy temu)... .<
          >Jaskółki to.... piękne ptaszki. ;)
          Masz rację, na pewno piękniejsze niż byki :-(
          • sledzik4 Re: Wycieczki 2009 14.11.09, 17:31
            Gość portalu: Roman napisał(a):
            > Masz rację, na pewno piękniejsze niż byki :-(<

            Zapewne pamiętasz mojego "pruszącego" byka. ;)
            Bywa..... . ;)
      • Gość: lesiop Re: Wycieczki 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 22:37
        > czy do Brzezinki też tak zrobiono z fatalnymi
        > dziurami.

        No niestety :(

        W Pisarzowicach zjeżdżając w stronę Brzezinki można się fajnie rozpędzić, ale...
        Na dole gdy droga skręca na mostek kończy sie asfalt i można sobie niezłe kuku
        zrobić :(

        Wygląda, że ciągnięto jakieś instalacje skrajem drogi z Pisarzowic do Brzezinki
        i na tym odcinku aktualnie jest totalny syf!

    • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 22.11.09, 19:39
      Takiego końca listopada nie pamiętam. Zdarzało się, że na początku
      miesiąca mozna było jeździć nawet na krótko, ale nie w drugiej
      połowie. Szkoda byłoby nie wykorzystać takiego weekendu jak właśnie
      mijający:
      www.bikebrother.com/ride/41999
      www.bikebrother.com/ride/42000
      www.bikebrother.com/ride/42001
      Przełęcz Tapadła pełna ludzi (w zdecydowanej mierze samochodziarzy),
      jak w środku lata.
      Po raz pierwszy od dawna jechałem z Sobótki przez Rogów do
      Mirosławic. Omijam tę drogę ze wzgledu na duzy ruch samochodowy i,
      kiepską do niedawna, nawierzchnię. To juz wspomnienie jezdnia jest
      gładziutka i pojawiły się nowe chodniki. Szkoda tylko, że nie
      pomyslano o rowerzystach :-(
      • Gość: artek Re: Wycieczki 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.09, 12:43
        > Po raz pierwszy od dawna jechałem z Sobótki przez Rogów do
        > Mirosławic. Omijam tę drogę ze wzgledu na duzy ruch samochodowy i,
        > kiepską do niedawna, nawierzchnię. To juz wspomnienie jezdnia jest
        > gładziutka i pojawiły się nowe chodniki. Szkoda tylko, że nie
        > pomyslano o rowerzystach :-(

        hmm, od sobótki do rogowa po prawej jest coś takiego, co z grubsza przypomina
        ddr. na szczęście bez zobowiązującego oznakowania.
        • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 23.11.09, 16:07
          > hmm, od sobótki do rogowa po prawej jest coś takiego, co z grubsza
          przypomina
          > ddr. na szczęście bez zobowiązującego oznakowania.
          Własnie, przypomina znaną nam czerwona barwą. Ale żadnych znaków
          więc o tym nie pisałem.
          • Gość: Paulo Re: Wycieczki 2009 IP: *.static.tvk.wroc.pl 24.11.09, 21:15
            Ta droga, czerwona, bez zobowiązujacego oznakowania, jest jakaś zła?
            • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 24.11.09, 22:00
              > Ta droga, czerwona, bez zobowiązujacego oznakowania, jest jakaś
              zła?
              Proponuję sprawdzić. Jeśli byłbym mieszkańcem Rogowa i miałbym do
              pokonania trasę do Sobótki i z powrotem, to byłbym szczęśliwy mogąc
              legalnie poruszać się tym chodnikiem z czerwonej, fazowanej kostki.
              Jednak majac przed sobą ok. 40 km do domu (a za sobą co najmniej
              drugie tyle) wolałbym gładką asfaltową nawierzchnię.
              • Gość: Paulo Re: Wycieczki 2009 IP: *.static.tvk.wroc.pl 25.11.09, 09:01
                Walorów wyścigowych drogi asfaltowej nie zamierzam podważać.

                Chciałem tylko wiedzieć, co jest nie tak z tym nowym chodniczkiem.
                Gdy dominujacym standardem jest błotniste pobocze lub rów, to jeśli
                pojawi się w zamian dodatkowa, równa i twarda nawierzchnia, to
                widziałbym tu raczej powody do zadowolenia, niż do wyrażania obaw,
                że nie daj boże, jeszcze każą nam tamtędy jeździć. Tylko tyle.
              • Gość: artek Re: Wycieczki 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.09, 09:35
                > Jeśli byłbym mieszkańcem Rogowa i miałbym do
                > pokonania trasę do Sobótki i z powrotem, to byłbym szczęśliwy mogąc
                > legalnie poruszać się tym chodnikiem z czerwonej, fazowanej kostki.
                > Jednak majac przed sobą ok. 40 km do domu (a za sobą co najmniej
                > drugie tyle) wolałbym gładką asfaltową nawierzchnię.

                no to w czym problem? c-13 nie ma (dlatego napisałem niezobowiązująca), więc
                można spokojnie jeździć asfaltem (i to mnie bardzo cieszy), a ta przydrożna
                czerwona droga może w związku z tym spokojnie służyć i pieszym, i pozostałym
                rowerzystom. nota bene mimo braku oznakowania została ona wykonana jako droga
                dla rowerów, czy tez jak piszą tambylcy "scieszka rowerowa":

                rogowsob.pl.tl/

                Remont drogi skończony

                Wkońcu mieszkańcy Rogowa Sobóckiego doczekali się nowej drogi ulicy
                Wrocławskiej.Prace dobiegły konca 1wrzesnia, wykonawca dotrzymał słowa i
                zmiescił sie w terminie, mimio utrudnień zwiazanych z podtopieniami które byływ
                lipcu.Nowa nawierzchnia ,chodniki i ścieszka rowerowa pochloneła ponad 9
                mln zlotych.Projekt był spólfinansowany przez Unię Europejska.


                tak to wygląda w samym rogowie:

                img.webme.com/pic/r/rogowsob/sdc10326.jpg
                • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 25.11.09, 22:43
                  > no to w czym problem?
                  A czy pisałem o jakimś problemie?
                  • sledzik4 Re: Wycieczki 2009 28.11.09, 14:17
                    Gość portalu: Roman napisał(a):
                    > A czy pisałem o jakimś problemie?

                    Tak czy siak, faktycznie dawno w Rogowie nie byłeś.
                    Ja już nawet nie pamiętam kiedy remont się skończył. ;)
                    • Gość: Roman Re: Wycieczki 2009 IP: 79.110.196.* 29.11.09, 18:39
                      > Tak czy siak, faktycznie dawno w Rogowie nie byłeś.
                      > Ja już nawet nie pamiętam kiedy remont się skończył. ;)
                      Na pewno. W tym roku chyba dopiero teraz przejechałem cały Rogów
                      (dlaczego, to napisałem w pierwszym poście). Byłem jeszcze na
                      wiosnę, ale tylko koło przejazdu (dojechałem drogą polna i
                      pojechałem do Mirosławic) i zdaje się były roboty drogowe.
Pełna wersja