ipta Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:46 I jeszcze trzeba pogłaskać Karolinkę po główce z tym Polskim ,jakoś to będzie. A doradcom Karolinki radzę aby najpierw sami sobie założyli choćby najmniejszy BIZNES ,kolejka następnych KAROLINEK JUŻ CZEKA ABY IM GO Z GŁOWY WYBIĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Reklama... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 09:48 Przydałby się jeszcze jakiś flashowy baner powiewający nad artykułem i reklamujący C&M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Reklama... IP: *.pronets.pl 02.06.09, 11:13 Naprawdę bez nerwów spokojnie. Sąd pracy SANEPID, prokuratura US to miejsca gdzie trzeba zgłosic doniesienie. Ten prawnik tych kucht z tej knajpy jest śmieszny i zbyt pewny siebie no i też należalo by się wziąsc za niego bo gada głupoty. Sprawa jest do obejścia ale nerwów sie dziewczyna naje i niepotrzebnie i nauczy , że nie warto byc uczciwym. 840 zl pensji?? To chyba tygodniowo??? Te kwoty to wyłudzenie. A za podsuwanie takich umów jest paragraf prokurator i paka. Szkoda tylko, ze przez tych ZŁODZIEJI i OSZÓSTÓW z tej knajpy dziewczyna będzie musiałą się po sądach szarpac. Odpowiedz Link Zgłoś
stonka_1 Re: Reklama... 02.06.09, 12:14 Mam nadzieję, że w tym przypadku zasłużona ANTYreklama. I że nikt ze znających tę sprawę nie pójdzie tam kupić kawe! Odpowiedz Link Zgłoś
e-e Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:00 >"Sąd zbada sprawę i zdecyduje, czy dziewczyna ma zapłacić karę i w jakiej wysokości." > A co tu jest do badania? Weksel jest czynnością abstrakcyjną, nie kauzalną. Jest weksel? Jest! Podpisała go świadomie? Podpisała! Musi zapłacić, jeśli zostanie przedstawiony do zapłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertprawnik Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:02 Artykół jak znalazł na 20 lecie odzyskania "wolności" - kiedyś w pracy mogli zarządać co najwyżej lojalki, chyba bardziej się opłacało. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 11:56 Norbert prawnik, co pisze "artykół". Lepiej idź na kelnera, Norbercie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w temacie IP: *.bluel.net 02.06.09, 10:06 Jak widzę większość wypowiadających się myli wolność rynku, swobody obywatelskie i zwykłą odpowiedzialność, teoretycznie będącą cechą ludzi dorosłych (studentów też). Ochrona słabszych to jedno, a zwykła beztroska i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem to drugie. Studentka nawet bez ukończenia studiów powinna tę umiejętność posiadać już na poziomie gimnazjum, więc intencje i drakońskie klauzule w umowie nie mają tu żadnego znaczenia. Jeżeli sąd uzna racje pracodawcy powinna bulić i tyle. To nauczy ją raz na zawsze odpowiedzialności (złożenie podpisu przez wielu traktowane jest jak splunięcie, co urąga wszelkim normom). Gdyby ludzie lekko podchodzący do oświadczeń woli mieli odrobinę więcej szacunku dla własnego autografu to nie byłoby tylu niepotrzebnych konfliktów w tak oczywistych kwestiach. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem 02.06.09, 10:25 A może uważasz, że dobrze byłoby też porazić ją prądem? Odpowiedzialność to jedno, ale ochrona słabszych to drugie. Właściciele kawiarni to starzy cwaniacy, którzy od lat stosują ten sam chwyt (łamiąc przy okazji prawo, bo nie można pracować jako kelner na podstawie umowy-zlecenia) i mają obstalowanego prawnika. Dziewczyna nie zna pewnie prawa i z racji młodego wieku jest naiwna. Dlatego też właściciele kawiarni naruszają zasady współżycia społecznego i z tego powodu powinno się oceniać ich ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem 02.06.09, 10:54 pawel_zet napisał: > A może uważasz, że dobrze byłoby też porazić ją prądem? > Odpowiedzialność to jedno, ale ochrona słabszych to drugie. > Właściciele kawiarni to starzy cwaniacy, którzy od lat stosują ten > sam chwyt (łamiąc przy okazji prawo, bo nie można pracować jako > kelner na podstawie umowy-zlecenia) i mają obstalowanego prawnika. > Dziewczyna nie zna pewnie prawa i z racji młodego wieku jest naiwna. > Dlatego też właściciele kawiarni naruszają zasady współżycia > społecznego i z tego powodu powinno się oceniać ich ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Dzierżawcy tego lokalu są pozbawi krztyny odpowiedzialności. Na takich przedsiębiorców można tylko pluć, gdyż tworzą nam pokolenie socjalistów. Tak samo ja ten co tu wypisuje o odpowiedzialności. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=96102452&a=96102452 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem IP: *.bluel.net 02.06.09, 10:57 Nie Pawle, uważam jedynie, że od studenta - człowieka bądź co bądź aspirującego do miana rozgarniętego (że tak nie jest świadczy chociażby ten przypadek) - można, a właściwie należałoby wymagać odrobiny rozumu. Naiwność? Dzieci z podstawówki są częstokroć bardziej cwane życiowo od naszych magistrów... A tym bardziej, że jak piszesz praktyki restauratorów są znane od dawna, więc nikogo nie powinny zaskakiwać. Co do zapisów i Twojej propozycji rażenia prądem, pozwolę sobie w równie ekstremalny sposób spuentować: tak, jeżeli się podpisuję bez przymusu pod kartką, na której czarno na białym stoi, że w przypadku niewywiązania się z umowy obetną mi język, to jestem świadomy, że łamiąc zapisy "cyrografu" jęzor stracę. Jasne, że bardziej nie można. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vonknote Z n aj o m o ś ć prawa. I tyle w tem 02.06.09, 11:39 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Co do zapisów i Twojej propozycji rażenia prądem, pozwolę sobie w równie ekstre > malny sposób spuentować: tak, jeżeli się podpisuję bez przymusu pod kartką, na > której czarno na białym stoi, że w przypadku niewywiązania się z umowy obetną m > i język, to jestem świadomy, że łamiąc zapisy "cyrografu" jęzor stracę. Jasne, > że bardziej nie można. Pozdrawiam. Więc jesteś idiotą który nie zna prawa. Umowa o czyn zabroniony (a takim jest cieżkie uszkodzenie ciała jakim jest ucięcie języka) jest z gruntu prawa nieważna. Podobnie umowy zakładające wyzysk czy jawnie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Po co? Po to żeby tacy naciągacze jak ci podli właściciele kawiarni nie mogli łatwo i bezkarnie funkcjonować np. podsuwając ci do podpisu weksel in blanco zamiast rachunku. Prawo to nie tylko ślepe egzekwowanie umów, to cały system który ma zapenić jak najlepsze funkcjonowanie określonej dziedziny życia. W zakresie prawa cywilnego klauzule generalne sa właśnie po to, by przy podpisaniu umowy nie być zaskoczonym zobowiązaniem, którego normalnie w takim punkcie można się nie spodziewać (np. że jak nie będziesz bił pokłonów przed psem pracodawcy to on zabierze ci dom). Inaczej zawarcie każdej umowy wymagałoby studiowania nie tylko jej zapisów, ale też wszelkich możliwych implikacji prawnych jej zapisów - co znacząco utrudniłoby obrót gospodarczy. Czym innym jest zakup spółki akcyjnej gdzie czyta się i analizuje każdy przecinek w umowie, czym innym zatrudnienie czaswoe jako kelner w knajpce. Tylko debil chyba nie widzi różnicy jakościowej, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Z n aj o m o ś ć prawa. I tyle w tem IP: *.bluel.net 02.06.09, 11:53 Przykro mi, ale nigdy nie dałem się naciągnąć w ten sposób, a jeżeli nie dostrzegłeś hiperboli, choć pisałem o ektremach to kulturalny zwrot IDIOTO odsyłam w kierunku nadawcy. Dura lex sed lex to jedno jak już wspomniałem, a zwykła głupota drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
vonknote Re: Z n aj o m o ś ć prawa. I tyle w tem 02.06.09, 16:28 Przepraszam za zwrot "idioto" - czytając po kolei posty osób które tę studentkę wyzywały właśnie od idiotek niejako z automatu wpisałem Cię w ich szereg i potraktowałem tę samą bronią. Teraz widzę, że Twoja wypowiedź nie zawierała inwektyw, więc, po raz kolejny przepraszam. Natomiast nie zgadzam się absolutnie z tym, że prawo dopuszcza, lub powinno dopuszczać podobne przekręty jak te których usiłują dokonywac własciciele kawiarni. Prawo nie tylko powinno chronić wykonanie umów, ale także chronić przed pojawianiem się w obrocie umów jawnie niesprawiedliwych lub krzywdzacych dla jednej ze stron. Prawo to nie tylko sankcja dla umowy, to także, wiem jak to obecnie śmiesznie w Polsce brzmi :) - sprawiedliwość. I już starożytni wiedzieli, że (obok dura lex sed lex) summa ius summa iniuria. Gratuluję, że nie dałeś się nikomu przewalić. Może masz dużo szczęścia. A może z drugiej strony tracisz bardzo dużo czasu czytając każdą umowę po trzykroć kupjąc parę butów żeby się upewnić, że nikt Cię nie przewala... Niezbyt to efektywne. Dlatego lepsze jest prawo, które chroni nas przed sytuacją, w której przy podpisaniu umowy i uzgodnieniu jej istotnych warunków (np. cena, czy w tym wypadku wynagrodzenie) partner zaskoczy nas jakimiś totalnie chorymi zapisami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Z n aj o m o ś ć prawa. I tyle w tem IP: *.bluel.net 02.06.09, 21:08 I z tym się zgodzę vonknote. Oczywiście dobrze byłoby, gdyby nasze życzenia z pobożnych stały się rzeczywistymi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Re: Z n aj o m o ś ć prawa. I tyle w tem 02.06.09, 16:30 vonknote napisał: > Prawo to nie tylko ślepe egzekwowanie umów, to cały system który ma > zapenić jak najlepsze funkcjonowanie określonej dziedziny życia. No ale chyba trudno się zgodzić, że "jak najlepszym funkcjonowaniem określonej dziedziny życia" należy nazwać zawieranie umów, jakie Ci podsuną pod oczy, a następnie utrzymywanie, że to co zrobiłeś, jest nieważne i nie ma mocy prawnej. To dopiero utrudniłoby obrót gospodarczy. > Czym innym jest zakup spółki akcyjnej gdzie czyta się i analizuje > każdy przecinek w umowie, czym innym zatrudnienie czaswoe jako > kelner w knajpce. Tylko debil chyba nie widzi różnicy jakościowej, A jaka jest "różnica jakościowa" pomiędzy podpisem prezesa spółki akcyjnej i podpisem obywatela starającego się o zatrudnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwaga Re: nie zrozumiałeś posta vonknote-a IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.06.09, 13:28 "A jaka jest "różnica jakościowa" pomiędzy podpisem prezesa spółki akcyjnej i podpisem obywatela starającego się o zatrudnienie?" twoje ostatnie pytanie jest z d.py wzięte. przeczytaj jeszcze raz post do którego pytasz i nie pisz więcej głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PrawoDlaLudzi Re: Z n aj o m o ś ć prawa. I tyle w tem IP: *.satfilm.net.pl 02.06.09, 16:57 Pobieram vonknote!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam_m Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem IP: *.satfilm.net.pl 02.06.09, 16:54 Są różne sytuacje życiowe, a kara powinna być współmierna do winny a tym bardziej do poniesionych kosztów. Jeśli pensja była 870zł to maksymalny wymiar kary nie powinien przewyższyć dziennych poborów. plus minus koszta użytkowania. Ale jak ja miałbym decydować to byłbym w ogóle odrzucił to roszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem 03.06.09, 08:28 Żadnej winy ze strony Karoliny nie było. Nie podjęła pracy, bo pracodawca nie wysłał jej na wstępne badania lekarskie i nie zapewnił jej szkolenia BHP. W tych okolicznościach nie powinna podejmować pracy. To pracodawca porzucił pracę, nie ona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyle w temacie Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 20:23 Podpisywanie umówi i nie branie na siebie odpowiedzialności też nie jest zgodne z normami współżycia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 11:27 Człowieku, nie można tolerować takich rzeczy!!! I tak mamy najniższy w Europie wskaźnik zaufania społecznego. Umowa o pracę ma być umową o pracę, a nie okazją do oszukania słabszej strony (słabszej, bo jest zmuszona podjąć podłą pracę, żeby mieć co jeść). Możesz oczywiście bronić właścicielki baru, ale nie zdziw się, jeżeli za parę lat będziesz musiał chodzić do sklepu spożywczego z zestawem do analizy chemicznej produktów, żeby osobiście sprawdzić, czy sok pomarańczowy nie jest przypadkiem moczem wieprzowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: O_d_P_o_W_i_E_d_Z_i_A_l_N_o_Ś_ć. I tyle w tem IP: *.bluel.net 02.06.09, 11:56 Agatko nie podniecaj się i nie nadużywaj wykrzykników :) Gdzie napisałem, że należy je tolerować? Gdzie napisałem choćby słowo w obronie pracodawcy? Oczywiście nigdzie. Co do zakupów, dziękuję, jakoś sobie radzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Własny podpis może uczynić człowieka bogaczem. 02.06.09, 17:35 Albo żebrakiem. Może też go zaprowadzić przed oblicze prokuratora lub do więzienia. Ale ludzie tego nie rozumieją, że własny podpis jest jedną z najcenniejszych "rzeczy" jakie posiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
simpson0107 Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1500zl 02.06.09, 10:07 to dlaczego dzien jej pracy kosztuje ich tylko jakies 50 zlotych? Z moich szybkich wyliczen wynika, ze skoro jej praca jest tak cenna, powinni jej placic conajmniej 750 zl dziennie. Czy w Polsce pracodawca moze zawrzec w swietle prawa nawet najbardziej nieuczciwa umowe? Zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 10:35 do zawarcia umowy potrzeba dwóch stron. Pracodawca sam ze sobą żadnej umowy nie zawiera. Do tego potrzebna jest jak widać głupia dziewucha. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 11:30 W umowie zawsze jest strona silniejsza i strona słabsza. Na przykład operator telefonii komórkowej i abonent. W przypadku znacznej dysproporcji "sił" musi wkroczyć prawo. W pewnym kraju po przeciwnej stronie Bałtyku jest tak: Nie ma wymogu zawarcia umowy o pracę na piśmie. Ale pracodawca ma obowiązek w ciągu 7 dni sporządzić pisemne potwierdzenie umowy ustnej i wysłać je pracownikowi. Jeśli tego nie uczyni, to odpowiada karnie. W owym kraju prawo domniemywa, że KAŻDA umowa o pracę jest zawarta na czas nieokreślony. Obowiązkiem pracodawcy jest udowodnienie, że zawarcie umowy o pracę na czas określony jest KONIECZNOŚCIĄ. Na przykład w celu zastępstwa pracownika nieobecnego lub w celu realizacji budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
simpson0107 Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 11:56 Umowe dla pracodawcy pisal prawnik - czytala osoba nieobeznana z prawem. Umowa najwyrazniej byla napisana podstepnie i zle - w normalnych krajach sa instytucje, kotre czuwaja nad tym, aby takie umowy nie powstawaly i pomagaja obywatelom w sytuacjach, kiedy takie umowy powstana. Ta dziewczyna zostala oszukana - to nie ulega watpliwosci; zal, ze w Polsce ludzie sa tak niezyczliwi sobie, ze argumentem w dyskusji jest "byla glupia, po co podpisywala". Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 13:00 No tak, bo do zrozumienia, że zapis w umowie o pół miliona kary jest niebezpieczny trzeba być profesorem prawa... Żal, że są w polsce ludzie, którzy tak poprzekręcają rzeczywistość, że są w stanie z pełnym przekonaniem bronić ewidentnej głupoty. I jeszcze jedno panie simpson0107 - tu nie chodzi nawet o to, że ona podpisała tą umowę. Problem w tym jak się później zachowywała. Problemem jest również to na jakiej podstawie podjęła decyzję o rezygnacji z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 13:03 nroht napisał: > Problem w tym jak się później zachowywała. Problemem jest również to > na jakiej podstawie podjęła decyzję o rezygnacji z pracy. Czy strach przed tym że za miesiąc ciężkiej pracy nie dostanie się wynagrodzenia jest tylko i wyłącznie jej problemem ? A taki właśnie był motyw jej działania - niestety wykonanie n ie za bardzo :( Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 13:11 Owszem, tylko że szukać opinii o przyszłym pracodawcy powinna ZANIM podpisała umowę. Ponadto szukanie opinii o czymkolwiek w sieci jest raczej słabym pomysłem jeśli się nie ma mózgu jak nasza bohaterka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja macie IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 18:20 miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,2539948.html Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 16:40 simpson0107 napisał: > Umowe dla pracodawcy pisal prawnik - czytala osoba nieobeznana z > prawem. Umowa najwyrazniej byla napisana podstepnie i zle - w > normalnych krajach sa instytucje, kotre czuwaja nad tym, aby takie > umowy nie powstawaly i pomagaja obywatelom w sytuacjach, kiedy takie > umowy powstana. W naszym kraju też istnieją takie instytucje. Nazywają się kancelarie prawne. Tylko trzeba się do nich pofatygować. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 03.06.09, 08:04 W naszym kraju istnieją organa kontroli pracy np. PIP. Oraz organy ogólnej kontroli prawa czyli prokuratury, RPO itd. W danym konkretnym przypadku chodziło o STOSUNEK PRACY a tak zwana "umowa-zlecenie" była fałszerstwem. Na umowę zlecenie to można np. ułożyć menu, wykonać fotografie reklamowe, podłączyć oświetlenie itd. Jeśli mamy do czynienia z podległością służbową (czyli prawem wydawania poleceń przez przełożonego i obowiązkiem ich wykonywania przez pracownika), wykonywaniem pracy w nakazanym miejscu i czasie oraz reprezentowaniem pracodawcy w kontaktach z klientami (przecież nie mówiła gościom "Jestem Karolina, podwykonawca podawania kawy" tylko "Jestem kelnerką w tej kawiarni") to mamy do czynienia ze stosunkiem pracy i nie ma dyskusji. Stosunek pracy rodzi obowiązki ze strony pracodawcy: wstępne badania lekarskie (na jego koszt), wstępne szkolenie BHP, szkolenie BHP na stanowisku pracy, wydanie odzieży roboczej, ustalenie zakresu obowiązków. Bez badań lekarskich i szkolenia BHP Karolina NIE MIAŁA PRAWA podjąć pracy i zachowała się słusznie. Teraz właściciele kawiarni muszą udowodnić, że mają na etacie behapowca lub zawartą umowę z firmą świadczącą usługi szkolenia i kontroli BHP. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Skoro jeden dzien nieobecnosci kosztuje ich 1 02.06.09, 19:53 > Umowe dla pracodawcy pisal prawnik - czytala osoba nieobeznana z > prawem. Nie trzeba prawniczego wykształcenia żeby doczytać informację o wekslu in blanco i podobnych historiach. Cały problem polega na tym, żeby w ogóle przeczytać co się podpisuje. > Umowa najwyrazniej Nic takiego najwyraźniej nie widać. Najwyraźniej to widać, że dziewczyna nie przeczytała co podpisuje. To jest absolutna norma w Polsce, także wśród przedsiębiorców, podobno zawodowców. Coś się podpisuje, nic się nie czyta, a potem opowiada o podstępie i oszustwie. > Ta dziewczyna zostala oszukana Wystarczyłoby, żeby przeczytała co podpisuje. A jeszcze lepiej, gdyby opinii na temat kawiarni poszukała przed podpisaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
greetgreet mam nadzieję że klienci ukarzą sami właścicielkę 02.06.09, 10:10 nie korzystając z jej wątpliwej reputacji kawiarni... Odpowiedz Link Zgłoś
ofiara_systemu Prawie wszystko gra! 02.06.09, 10:13 Z tego co napisano w artykule wszystko byłoby w najlepszym porządku . Wysokości kar i sposoby zabezpieczenia umowy - nie mam żadnych uwag . Gdyby tylko jeszcze pracodawca był uczciwy . Zastosowane zabezpieczenia finansowe świadczą że chciał powerzyć dziewczynie bardzo odpowiedzialne stanowisko pracy ale dlaczego tylko za kilka złotych na godzinę a nie 100 tys miesięcznie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:14 Karolina też nie jest w porządku: poza tym, że podpisała umowę i nie przyszła do pracy, to nie przyszła dlatego, że przeczytała coś tam w internecie - czy to jest powód? Jeśli podpisała na przykład, że nie powie nikomu ile zarabia, to morda w kubeł, choćby nie wiem jakie to miało być głupie zobowiązanie. Dała się poznac jako nierzetelna osoba zanim nawet zaczęła pracować. Dlatego może i właściciel kawiarni jest spalony, ale on ma też swoich znajomych i swój rozum (bardzo cwany jak widać) - więc niejaka Karolina niełatwo znajdzie pracę w innej kawiarni w okolicy :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
tuor Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:50 A jeszcze chciałem zauważyć, co chyba większości osób na forum umknęło, że w artykule napisano, cytuję: "Wkrótce dostała pismo od prawnika właścicielki z propozycją ugodowego załatwienia sprawy. Nie zareagowała na nie." To już jest głupota do kwadratu. Jeśli się wie jak wysokie kary są przewidziane, to trzeba przynajmniej spróbować porozmawiać, może uda się dojść do jakiegoś porozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:57 Może to dziwnie dla ciebie zabrzmi ale nie wierz we wszystko co piszą pismaki - oni wyjątkowo często mijają się z prawdą ;) Nawet sytuacja tu opisana może być tak przedstawiona że mniej obciąża winą za całe zamieszanie Panią Karolinę - prawda jest jak d**a - każdy ma swoją ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tuor Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 11:03 Ach, bynajmniej nie zabrzmi to dziwnie :). Zgadzam się z Tobą, że pismaki, bo nazwanie nie których dziennikarzami nie przejdzie mi przez gardło, nie raz i nie dwa mijają się z prawdą. Pytanie, czy jest sens komentować w takim razie artykuł. Przecież tak naprawdę my nie wiemy jak się sytuacja przedstawia... Może właściciele kawiarni naprawdę Karolinę próbują naciągnąć, ale równie dobrze to Karolina mogła wystawić właścicieli do wiatru, a teraz próbuje uniknąć konsekwencji. Skoro nie ufamy, temu co napisane, przez GW to nie skąd wiemy jak było? Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 11:18 konsekwencje niewspółmierne do winy. 40 tys ?? i jeszcze te zarobki 800 zł z hakiem - tyle to zarabiałem 4 lata temu jak zaczynałem pracę - swoją drogą też na umow-zlec, ktróa w moim przypadku i przypadku Karoliny był umową nielegalną. Dlaczego ? Ponieważ kiedy czynności które są wykazane w umow-zlec muszą być wykonywane tylko i wyłącznie w siedzibie pracodawcy, w ściśle określonych godzinach i co najważniejsze - pod nadzorem zleceniodawcy to mowa tu wtedy o zaistnieniu stosunku pracy - taki przedsiębiorca powinien podpisać umowę o pracę albo dostanie w d**ę od PIP. Przedsiębiorca w tym przypadku już od samego początku próbował podejść do sprawy jako "cwaniaczek" i oszust - wysokie kary umowne - zatrudnienie na umowę zlecenie kelnerki, czy choćby weksle - powinny włączyć czujność - a studentka (nie ukrywajmy - studenci potrzebują kasę - znam takich co głodni chodzą na wykłady ;) i bynajmniej nie piją codziennie orzeźwiającego browara) - potrzebowała szybkiej gotówki - sam sobie winna - niemniej jednak kara niewspółmierna do winy, a przykładne karanie chyba minęło wraz z poprzednią epoką ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur do tuora 02.06.09, 11:39 Jeśli pismo od tego "prawnika" z propozycją zawarcia "ugody" zostało przysłane listem zwykłym, to Karolina powinna je zignorować. Gdyby w jakikolwiek sposób na nie zareagowała, dałaby swym przeciwnikom okazję do wniesienia roszczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
tuor Re: do tuora 02.06.09, 11:44 Tu się zgadzam. Faktycznie nie zostało napisane jak to pismo zostało dostarczone. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: do tuora 02.06.09, 19:55 Niezależnie jak zostało przesłane, powinna reagować. Olewanie pism tylko dlatego, że nie ma potwierdzenia nadania czy odbioru, zwykle kończy się kłopotami. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: do tuora 03.06.09, 08:31 Bywają różne "pisma". Bywają takie, które prowokują i wciągają w pułapki. Przykładowo, otrzymujesz pismo, że wygrałeś jakąś nagrodę, np. komplet wełnianych koców. Oświadczasz, że nagrodę przyjmujesz. Zgłaszasz się i kwitujesz nagrodę. Potem okazuje się, że zawarłeś umowę dystrybucji, po narzuconych z góry cenach, z obowiązkiem założenia działalności gospodarczej, zakupu określonej ilości towaru miesięcznie i uzyskiwaniem określonego obrotu. Oraz samodzielnego rozliczania podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: do tuora 03.06.09, 23:03 > Bywają różne "pisma". Bywają takie, które prowokują i wciągają w pułapki. Zatem, precyzując, nie chodzi dosłownie o każde pismo, w tym ulotki reklamowe i podobne. Niemniej olewanie pism od, na przykład, byłego pracodawcy, dlatego tylko że nie nadano go poleconym, może się źle skończyć. Olanie ze względu na treść, zgoda. Ale nie ze względu na formę nadania. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:15 Pracodawca zarabia nie na działalności tylko na chwytaniu frajerów, czyli prostych ludzi którzy są nieświadomi sytuacji.Cała nadzieja w sądzie że wyegzekwuje prawo człowieka do godnej pracy i godnego życia.To co wyczyniają niektórzy pracodawcy to kpina.Miałem kiedyś podobną sytuację z klauzulami w umowie o pracę i wiem że odechciewa się wiary w uczciwość pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 11:37 Takie umowy to standard w sklepach lub kawiarniach. Zatrudniają na 3 miesiące, potem wyrzucają i szukają następnych naiwnych. Panienki wędrują od sklepu do sklepu w nadziei, że gdzieś znajdą lepszą pracę, ale to złudzenie, bo wszycy kradną tak samo. A bandycie interes się kręci, bo koszty pracy zbliżone do zera. Dopóki za takich bandytów nie wezmą się związki zawodowe lub inna instytucja, to się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ofiara_systemu Doniesienie do Urzędu Kontroli Skarbowej ! 02.06.09, 10:22 Z tytułu niepodjęcia pracy i nie pojawienia się w ciagu jednego dnia w pracy :" W sumie właścicielka kawiarni domaga się od niej prawie 40 tys. zł odszkodowania " . Odszkodowanie jest roszczeniem mającym pokryc straty i zgodnie z kodeksem handlowym nie może być żródłem wzbogacenia . Należy przyjąć że skoro właścicielka poniosła takie straty to jest rownoznaczne z tym że jej codzienny dochód wynosi 40 tys złotych - nie wnikam juz w ilość zatrudnionych . Jakiej wysokości dochody deklaruje owa właścicielka w deklaracjach podatkowych ? Czy nie ukrywa dochodów ? Szukacie niewolnictwa za granicą - macie je w Polsce . Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Doniesienie do Urzędu Kontroli Skarbowej ! 03.06.09, 08:42 Pracownica nie miała prawa podjąć pracy, jeśli nie została wysłana na wstępne badania lekarskie i na kurs BHP oraz nie otrzymała zestawu odzieży ochronnej i roboczej. Przyjdzie inspektor PIP i zapyta właściciela kawiarni: - Kto u was prowadzi BHP? Kto szkoli pracowników? Kto prowadzi badania lekarskie? Proszę pokazać umowy z przychodniami i firmami behapowskimi! Odpowiedz Link Zgłoś
ofiara_systemu Odszkodowanie nie może byc źrodłem wzbogacenia 02.06.09, 10:25 jeżeli to faktyczna strata to trzeba sprawdzić zeznania podatkowe i nałożyć domiar za ukrywanie dochodów - a powinien on wynieść minimum 40 000 x 30 czyli 1 200 000 zł . Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Mamy tu dwa typowo polskie problemy: 02.06.09, 10:27 1. to głupota i olewactwo. Zaciąganie zobowiązań i następnie ich olewanie. 2. brak dostępu do prawników. Tu musimy podziękować klice prawniczej, która broni się przed zreformowaniem swojego środowiska i dopuszczeniem do zawodu większej liczby osób. W efekcie pomoc prawna jest w Polsce niedosŧępna dla przeciętnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Prosta umowa nie wymaga wizyty u prawnika. 02.06.09, 17:28 Wystarczy trochę poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
macarthur 840 pensji i 40 tys kary 02.06.09, 10:29 to jakaś paranoja,ta sprawa się nie nadaje dla sądu tylko dla psychiatry Odpowiedz Link Zgłoś
tdabc Szukanie pracy to ryzyko! 2 lata temu ja szukałem 02.06.09, 10:30 i trafiłem do olsztyna do szkoły Optimum i też pełno osób tak facet oszukał! Ja do dziś mam dług! Namawiam do tego żebyście nie korzystali z usług firmy Optimum, która działa w całej Polsce północnej no i w tych kawiarniach Cofee and More, znacie jeszcze jakieś przykłady takich sytuacji? Podajcie nazwy firm żeby z nich nie korzystać! Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:32 ehhh co za głupia dziewucha... nie dość, że nie przeczytała to jeszcze nie poszła do pracy tak jak się zobowiązała, a potem jak już była straszona urzędowymi pismami nie reagowała na nie. Imho powinna zapłacić co do grosza. Następnym razem nie traktowałaby ludzi z którymi rozmawia jak pań z dziekanatu. Znając jednak życie wszyscy pochylą się nad biedną skrzywdzoną istotką molestowaną przez krwiożerczą kapitalistkę (co wyraźnie widać już w komentarzach wyżej) i dziewucha kolejny raz zostanie nauczona, że jakiej by głupoty nie zrobiła to jej się upiecze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:52 Do właścicielki tego baru: obyś zdychała w największych męczarniach, jakie sobie można wyobrazić, ale zanim zdechniesz, obyś zobaczyła, jak zdychają twoje bachory wypasione na kradzionym. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 12:36 Gość portalu: agata napisał(a): > Do właścicielki tego baru: obyś zdychała w największych męczarniach, > jakie sobie można wyobrazić, ale zanim zdechniesz, obyś zobaczyła, > jak zdychają twoje bachory wypasione na kradzionym. osoba piszaca taki post na podstawie artykułu prasowego nadaje się tylko i wyłącznie do leczenia psychiatrycznego! skąd w ludziach tyle nienawiści do innych i jednocześnie tyle tolerancji dla zwykłej głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 13:06 A co możesz zrobić bandycie, który bezczelnie okrada ludzi, wykorzystuje słabszych i jest z tego dumny? I nie boi się niczego, bo prawo jest po jego stronie? Można tylko mieć nadzieję, że los go ukarze. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 13:21 ooo cześć Karolina. Widać dalej nie zmadrzalas :) Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 15:37 Gość portalu: agata napisał(a): > Do właścicielki tego baru: obyś zdychała w największych męczarniach, > jakie sobie można wyobrazić, ale zanim zdechniesz, obyś zobaczyła, > jak zdychają twoje bachory wypasione na kradzionym. to ona komuś coś ukradła? Bo w artykule nic o tym nie ma. A może umowa też była in blanco i właścicielka dopisała treść dopiero po podpisie studentki? Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 10:53 Jak czytam większość wypowiedzi to odnoszę wrażenie, że wszyscy w tym w tym kraju (z wyjątkiem Karoliny, oczywiście) to same geniusze, tacy mądrzy, tacy ładni! No cud, miód, ultramaryna! A mnie dziewczyny jest po prostu po ludzku szkoda, że trafiła na takie pazerne geszefciarskie hieny. Ciekawe cóż to można im wynieść z tego pie...ika, że aż weksle in blanco trzeba im podpisywać??? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 11:43 90 % postów było napisanych w obronie Karoliny, aczkolwiek wytykało jej nieostrożność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Karolina niestety głupia pi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 11:16 Dziweczę podpisało weksel in blanco. Zgodnie z Kodeksem Pracy pracodawca może domagać się 3krotnego miesięcznego wynagrodzenia czyli najmniej to jest 3700,oo PLN. Może nie 40 koła ale dziewczę zapłaci 4000 kółka jak nic. Powody - 1. porzuciła pracę, 2. Nie wypowiedziała jej właściwie, czyli w ogóle jej nie wypowiedziała 3. Nie stawiła się do pracy w okresie wypowiedzenia, a pracodawca nie zwolnił jej z obowiązku świadczenia pracy 4. Nie przedstawiła zwolnienia lekarskiego w tym okresie 5. Nie była w stanie wyżej konieczności ani zadna siła wyższa nie przeszkadzała jej pracować 6. Nie skorzystała z opcji urlopu na żądanie. 7.Trzeba płacić za swoją głupotę. To chyba wszystko. Odnośnie kwoty 4000 koła to jak psu żarcie. Jeżeli kancelaria będzie mądra udowodni powstałe straty, czyli ok. 1500,oo PLN dziennie. Może nie przez cały okres ale skoro musieli znaleźć kogoś do pracy. Trwało to kilka dni x 1500. Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Karolina niestety głupia pi... 02.06.09, 11:25 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Zgodnie z Kodeksem Pracy > pracodawca może domagać się 3krotnego miesięcznego wynagrodzenia > czyli najmniej to jest 3700,oo PLN. Może nie 40 koła ale dziewczę > zapłaci 4000 kółka jak nic. Jaki Kodeks Pracy - czy byłą podpisana umowa o pracę ? > Powody - 1. porzuciła pracę, Aby rzucić pracę trzeba gdzieś pracować - nie ma umowy o pracę - nie ma pracy :) Jest umowa-zlecenie - jest tylko i wyłącznie zlecenie czynności > 2. Nie wypowiedziała jej właściwie, czyli w ogóle jej nie wypowiedziała Tu się zgodzę > 3. Nie stawiła się do pracy w okresie wypowiedzenia, a pracodawca > nie zwolnił jej z obowiązku świadczenia pracy Jak powyżej - nie ma umowy o pracę - nie ma okresu wypowiedzenie - mało tego - nie ma nawet pracodawcy - jest tylko i wyłącznie zleceniodawca !!! > 4. Nie przedstawiła zwolnienia lekarskiego w tym okresie Nie musiała, gdyż tak jak powyżej > 5. Nie była w stanie wyżej konieczności ani zadna siła wyższa nie > przeszkadzała jej pracować pracować ? - realizować zlecenie jak już coś... > 6. Nie skorzystała z opcji urlopu na żądanie. Przy umow-zlec nie ma czegoś takiego jak urlop na żądanie - zresztą nie ma żadnego socjalu.. > 7.Trzeba płacić za swoją głupotę. Owszem - zapłacą obie strony, bo PIP prawdopodobnie nie przepuści im zatrudniania na umow-zlecenie kelnerek - w takim przypadku zaistniał stosunek pracy i przedsiębiorca musiał podpisać umowę o pracę - a że tego nie robi - łamie prawo. > To chyba wszystko. > Odnośnie kwoty 4000 koła to jak psu żarcie. Jeżeli kancelaria będzie > mądra udowodni powstałe straty, czyli ok. 1500,oo PLN dziennie. Może > nie przez cały okres ale skoro musieli znaleźć kogoś do pracy. > Trwało to kilka dni x 1500. To już są twoje pobożne życzenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Karolina niestety głupia pi... 02.06.09, 20:02 > Jaki Kodeks Pracy - czy byłą podpisana umowa o pracę ? Już dwukrotnie wklejano linki z których wynika, że definitywnie była to umowa o pracę:) > Aby rzucić pracę trzeba gdzieś pracować - nie ma umowy o pracę - > nie ma pracy :) A tu się grubo mylisz:) Stosunek pracy można nawiązać nie tylko na podstawie umowy o pracę. Abstrahując od wyboru czy mianowania, umowę o pracę można zawrzeć ustnie. Wtedy po prostu pracodawca ma obowiązek potwierdzić na piśmie ustalenia umowne najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy. > Jak powyżej - nie ma umowy o pracę - nie ma okresu wypowiedzenie - > mało tego - nie ma nawet pracodawcy - jest tylko i wyłącznie > zleceniodawca !!! Pod warunkiem, że ta umowa-zlecenie nie miała cech umowy o pracę i była klasycznym przykładem umowy zlecającej wykonanie jakichś czynności bez względu na ich skutek, a w dodatku bez podległości służbowej, bez zobowiązania do wykonywania pracy osobiście i bez wskazania godzin pracy. Szczerze wątpię by kelnerka mogła pracować w ten sposób. > Owszem - zapłacą obie strony, bo PIP prawdopodobnie nie przepuści > im zatrudniania na umow-zlecenie kelnerek - w takim przypadku > zaistniał stosunek pracy Jak mógł zaistnieć stosunek pracy jeżeli nie było umowy o pracę?:) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Karolina niestety głupia pi... 03.06.09, 08:39 Była WOLA STRON i były w związku z tym działania stron: Kawiarnia chciała mieć kelnerkę, która obsługiwałaby kelnerów w miejscu działania kawiarni i w godzinach jej otwarcia. Kelnerka podlegałaby służbowo właścicielowi lub jakiejś innej osobie. Karolina chciała pracować jako kelnerka w KONKRETNEJ kawiarni i w godzinach jej otwarcia. Zgadzała się na podległość służbową. Krótko mówiąc, faktyczny stosunek pracy. Proponowana przez kawiarnię umowa-zlecenie była poświadczaniem nieprawdy oraz wykorzystywaniem przymusowego położenia Karoliny. Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Re: Karolina niestety głupia pi... 02.06.09, 11:35 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Dziweczę podpisało weksel in blanco. Zgodnie z Kodeksem Pracy pracodawca może domagać się 3krotnego miesięcznego wynagrodzenia czyli najmniej to jest 3700,oo PLN. Może nie 40 koła ale dziewczę zapłaci 4000 kółka jak nic. Powody - 1. porzuciła pracę, 2. Nie wpowiedziała jej właściwie, czyli w ogóle jej nie wypowiedziała 3. Nie stawiła się do pracy w okresie wypowiedzenia, a pracodawca nie zwolnił jej z obowiązku świadczenia pracy 4. Nie przedstawiła zwolnienia lekarskiego w tym okresie 5. Nie była w stanie wyżej konieczności ani zadna siła wyższa nie przeszkadzała jej pracować 6. Nie skorzystała z opcji urlopu na żądanie. 7.Trzeba płacić za swoją głupotę. To chyba wszystko. Odnośnie kwoty 4000 koła to jak psu żarcie. Jeżeli kancelaria będzie mądra udowodni powstałe straty, czyli ok. 1500,oo PLN dziennie. Może nie przez cały okres ale skoro musieli znaleźć kogoś do pracy. Trwało to kilka dni x 1500. Następny geniusz. A może dziewczynę po prostu wyeliminować ze społeczeństwa??? Rozumiem, że we wrocławskich kawiarniach zatrudnione są absolwentki prawa i stosunków międzynarodowych. Po zarządzaniu to ewentualnie na zmywak można się załapać? Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Karolina niestety głupia pi... 02.06.09, 13:05 co Ty gadasz w ogóle? Do podpisania umowy potrzeba być profesorem prawa? To już studenci są tak tępi, że nie rozumieją słowa pisanego? Nie mają instynktu samozachowawczego i kiedy widzą zapis o półmilionowej karze to nie czują niebezpieczeństwa? Puknij się w głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Karolina niestety głupia pi... IP: *.pronets.pl 02.06.09, 17:49 Matołku to nie była umowa o pracę, więc nie musiała "stawiac sie na komendę". Przy umowach o dzieło czy zlecenie nie muszę wykonac zlecenia w siedzibie firmy, tak więc jak jej udowodnią , że nie wykonala zlecenia???? 3 miesięczne wynagrodzenie to jest wypłacane pracodawcy jako maksymalne odszkodowanie jak np z wląsnej winy skasuję mu służbowego Merca za 200 tyś zł a on nie był ubezpieczony. Więc o czym bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Karolina niestety głupia pi... IP: *.warszawa.mm.pl 11.06.09, 09:29 > Dziweczę podpisało weksel in blanco. Zgodnie z Kodeksem Pracy > pracodawca może domagać się 3krotnego miesięcznego wynagrodzenia > czyli najmniej to jest 3700,oo PLN. Może nie 40 koła ale dziewczę > zapłaci 4000 kółka jak nic. Powody - 1. porzuciła pracę, 2. Nie > wypowiedziała jej właściwie, czyli w ogóle jej nie wypowiedziała > 3. Nie stawiła się do pracy w okresie wypowiedzenia, a pracodawca > nie zwolnił jej z obowiązku świadczenia pracy > 4. Nie przedstawiła zwolnienia lekarskiego w tym okresie > 5. Nie była w stanie wyżej konieczności ani zadna siła wyższa nie > przeszkadzała jej pracować > 6. Nie skorzystała z opcji urlopu na żądanie. > 7.Trzeba płacić za swoją głupotę. > > To chyba wszystko. > Odnośnie kwoty 4000 koła to jak psu żarcie. Jeżeli kancelaria będzie > mądra udowodni powstałe straty, czyli ok. 1500,oo PLN dziennie. Może > nie przez cały okres ale skoro musieli znaleźć kogoś do pracy. > Trwało to kilka dni x 1500. przede wszystkim nie była to umowa o prace tylko zlecenie. wiec wiekszość mozliwosci o których piszesz w ogole nie wchodziła w grę Art. 746. § 1. Dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. § 2. Przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę. § 3. Nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów. forma wypowiedzenia zlecenia była pisemna,zlecajacy nie przyjął wypowiedzenia, ale moim zdaniem karolina moze odpowiadac jedynie za staty poniesione w dniu w którym nie przyszła do pracy. nastepnego dnia przyniosła pisemną rezygnacje ze zlecenia. a wyraźne sygnały o niesłowności zlecajacego są ważnym powodem rezygnacji z odpłatnego zlecenia. do karoliny w ogóle nie stosuje sie kodeksu pracy tylko kodeks cywilny. ONA NIE BYŁA PRACOWNIKIEM, a jedynie zleceniobiorcą. poza tym pracodawca powinien odpowiedzieć za umowe zlecenia, mającą znamiona umowy o pracę. ewidentnie złamał tutaj prawo. a narzucone kary umowne naruszaja kilka zasad prawnych, więc nie sadzę zeby właścicielce w jakikolwiek sposób udało sie to roszczenie zrealizować. koszty głupoty włascicielki, będa pewnie wieksze niz koszty głupoty Karoliny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.09, 11:21 Każdy sąd pracy uzna tą umowę za nieważne i jeszcze każe płacić karę pracodawcy...No! chyba że Polska to nienormalny kraj...Ta właścicielka kawiarni już udowodniła że ma nieźle "nawalone pod sufitem". Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Cyrograf studentki 02.06.09, 11:24 Kawiarnia - wlasciciele - powinni obarczyc studentke tylko takimi karami jakie naklada na nich Auchan, skoro nie jest to 1500 - to tyle ile zawini pracownik. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Cyrograf studentki 02.06.09, 11:34 Musieliby udowodnić przed sądem, że do nałożenia kary przez Auchan ten pracownik przyczynił się w 100 %. Odpowiedz Link Zgłoś
man35 W szkołach jest taki przedmiot "Przedsiębiorczość" 02.06.09, 11:36 Uczą go np. historycy po kursie zwanym studiami podyplomowymi. Nie może tego robić z kolei prawnik czy ekonomista z doświadeczeniem w biznesie. Trudno się więc dziwić, że absolweci liceum nie wiedzą, że nie należy bezmyślnie podpisywać weksli.. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: W szkołach jest taki przedmiot "Przedsiębiorc 02.06.09, 11:45 W programie tego przedmiotu jest zawarte, że podstawowym obowiązkiem przedsiębiorcy jest płacenie pitów, vatow i zusów. Tak wielu ludzi wyobraża sobie przedsiębiorczość. Co gorsza, wielu polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yantosh Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 02.06.09, 11:39 świetna reklama, taka Cafe lepiej niech od razu zwija podwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk To zalezy dla kogo: sa tacy niestety nieliczni w 02.06.09, 11:47 w naszym kraju dla ktorych rzetelnosc i odpowiedzilnosc nie sa tylko tanim narzedziem pyskatej reklamy: po prostu maja swoja wymierna wartosc ktorej nie umniejsza "beztroska rozkosznosc" studiujacych "blonynek". Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Re: To zalezy dla kogo: sa tacy niestety nieliczn 02.06.09, 12:25 1stanczyk napisał: > w naszym kraju dla ktorych rzetelnosc i odpowiedzilnosc nie sa tylko tanim > narzedziem pyskatej reklamy: po prostu maja swoja wymierna wartosc ktorej nie > umniejsza "beztroska rozkosznosc" studiujacych "blonynek". > Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny Rzetelność z jaką została sporządzona umowa i odpowiedzialność z jaką szefostwo knajpy zamierza tę umowę wyegzekwować? Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Rzetelnosc z jaka zostala przeczytana i 02.06.09, 14:15 odpowiedzialnosc z jaka zostala podpisana. Egzekwowanie jest juz tylko forma nacisku na znanych z swojej nierzetelnosc i beztroskiej fantazji studentow, ktorzy "mysla" ze wszystko im wolno i wszystko im sie nalezy. Re: To zalezy dla kogo: sa tacy niestety nieliczn Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Rzetelnosc z jaka zostala przeczytana i 02.06.09, 14:19 1stanczyk napisał: > odpowiedzialnosc z jaka zostala podpisana. > Egzekwowanie jest juz tylko forma nacisku na znanych z swojej nierzetelnosc i > beztroskiej fantazji studentow, ktorzy "mysla" ze wszystko im wolno i wszystko > im sie nalezy. Czyli co ? Skrobiemy frajerów póki można ? Super motto życiowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Skrobiemy frajerów póki można ?" Przez przeszlo 02.06.09, 17:10 dziesieciolecie skutecznie robily i nadal robia to banki bronione powszechnie, ze "musza przeciez zarabiac". "Super motto życiowe" To nie jest motto zyciowe: to jest conajwyzej motto przedsiebiorcy, menadzera wchodzacego i bijacego sie o swoj rynek. Interesy to nie jest zajecie dla uswieconych przedszkolakow. Re: Rzetelnosc z jaka zostala przeczytana i Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xcv Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 89.174.255.* 02.06.09, 12:23 Podwojów się nie zwija, podwoje się zamyka. Zwija się manatki. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk W naszym kraju ludzie nie potrafia, albo nie chca 02.06.09, 11:42 szanowac siebie samych i sa na dodatek z tego dumni nazywajac to "wolnoscia". To jest ta nasza postkomunistyczna tradycja wyrosla z awansu spolecznego w ktorym "chlop na zagrodzie rowny wojewodzie". Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny Odpowiedz Link Zgłoś