07.04.14, 22:18
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTxTlTIGEMfaLwL7uO67BRMX9Wg6KefxLMJBFiOYKdSIwNiwMDy8Q

I ja niestety mam tą przypadłośćwink


" Zawsze patrz na jasną stronę życia "
...i tej zasady warto się trzymać.
Obserwuj wątek
    • anus-hka Re: Kłopot. 07.04.14, 22:25
      galop pod powiekami
      • tamaryszek44 Re: Kłopot. 07.04.14, 22:38
        Coś w tym rodzaju. Jak dzieje się coś niecodziennego to głowa pełna.
        Zaczęliśmy remont dwóch pomieszczeń w domu i ciągle mam w głowie, co gdzie jak i kiedy, żeby sprawnie to poszło. Bałagan w całym domu, podłogi białe itp, a ja mam alergię na bałagan i myślę i myślę, jakbym myśleniem przyspieszyć miała powrót do codziennej czystościwink
    • zegor Re: Kłopot. 07.04.14, 22:36
      tamaryszek44 napisała:

      > https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTxTlTIGEMfaLwL7uO67B
> RMX9Wg6KefxLMJBFiOYKdSIwNiwMDy8Q
      >
      > I ja niestety mam tą przypadłośćwink

      I zadręczasz się słowami,które nie padły
      i sytuacjami,które nie miały miejsca....
      >
      >
      > " Zawsze patrz na jasną stronę życia "
      > ...i tej zasady warto się trzymać.
      • anus-hka Re: Kłopot. 07.04.14, 22:49
        z
        > I zadręczasz się słowami,które nie padły
        > i sytuacjami,które nie miały miejsca....

        albo miały tylko juz nie sa ważne a ciągle wracaja
        • leziox Re: Kłopot. 07.04.14, 23:19
          A ja nie robie sobie czegos takiego jak remont i sypiam w miare spokojnie.
          • anoagata Re: Kłopot. 08.04.14, 13:31
            Tamaraszku w maju zaczyna sie u mnie remont na nascie albo i ..dziesiat tysiecy ale ja nie myslę i mysleć nie będę bo to nic nie da ani taniej ani szybciej.
            Musisz sie wyzbyć takich mysli.
            • tamaryszek44 Re: Kłopot. 08.04.14, 16:26
              anoagata napisała:

              > Tamaraszku w maju zaczyna sie u mnie remont na nascie albo i ..dziesiat tysiecy
              > ale ja nie myslę i mysleć nie będę bo to nic nie da ani taniej ani szybciej.
              > Musisz sie wyzbyć takich mysli.<<

              Chciałabym sie wyzbyć myśli, ale one same przychodząwink zamykam ozy do spania i figa, bo głowa pełna.
        • grzech_o_1 Re: Kłopot. 08.04.14, 18:07
          Nie wolno wracać do "przeszłości". Bo to zawsze rozdział zamknięty! Koniec i kropka.
      • grzech_o_1 Re: Kłopot. 08.04.14, 18:03
        Bo tak się zaczyna wymyślanie sobie samemu problemów, które nigdy nie istniały i nie istnieją.
        W ten sposób diabeł staje coraz czarniejszy, rosną mu rogi i coraz straszniejszy.
    • rybka.11 Re: Kłopot. 08.04.14, 14:08
      tamaryszek44 napisała:
      >
      > I ja niestety mam tą przypadłośćwink
      ____________________________________
      Nie Ty jedna wink
      >
      >
      • leziox Re: Kłopot. 08.04.14, 14:56
        Ludzie sami robia sobie pieklo z wlasnej woli.
        • rybka.11 Re: Kłopot. 08.04.14, 16:17
          leziox napisał:

          > Ludzie sami robia sobie pieklo z wlasnej woli.
          __________________________________________
          To też - niestety uncertain - prawda.

          Ale czasami, pomimo, że z tego piekła do nieba jest zaledwie jeden tylko krok - trudno się zdobyć na ten decydujący...
          • leziox Re: Kłopot. 08.04.14, 16:20
            A zycie tylko jedno.
            • czarek_sz Re: Kłopot. 08.04.14, 16:48
              Żeby nie myśleć wystarczy posłuchać bądź poczytać jedynie słusznej, raz że mózg wypiorą momentalnie dwa to że już zawsze będą myśleć za nas my wcale. No chyba że skąd by tu na pół litry skombinować tu już sami musimy pogłówkować ew u Lezia na melinie na ścianę albo na dowód /zegarków podobno już nie przyjmuje/ wziąć jakiego flakona smile
            • rybka.11 Re: Kłopot. 08.04.14, 18:33
              leziox napisał:

              > A zycie tylko jedno.
              _______________________--
              Potrzebuję silnej "inspiracji" i...pewności smile
              • anus-hka Re: Chcia?abym..... 09.04.14, 18:12
                Silnej inspiracji i pewności i ja potrzebuje...
      • grzech_o_1 Re: Kłopot. 08.04.14, 18:05
        Moja żona ma od dawna takie powiedzenie. Cytuję dosłownie by nie było obciachu - "robić z gówna problem"!
    • grzech_o_1 Re: Kłopot. 08.04.14, 18:01
      Tamarka. Za dużo myśli przy zamkniętych oczach, to się zaczynają kłębić, wariować i są szkodliwe dla zdrowia.smile
      • anoagata Re: Kłopot. 08.04.14, 18:34
        Grzwech,muszę zapamiętać cytat Twojej żony a przy okazji pozdrów ją od mnie.
        Ja też nie lubię robić problema.Mówię sobie ;co ma być to na pewno będzie.
        • czarek_sz Re: Kłopot. 08.04.14, 19:09
          Nie zapominaj że nie ma tak że na nic nie masz wpływu /czyli że co ma być to i tak będzie/ bo jeśli to jest to problem i to bardzo poważny problem smile
          • tamaryszek44 Re: Kłopot. 08.04.14, 19:40
            A one mają gdzieś myślenie, remont owszem, ale kolory i meble? Luzik i instynkt im wystarcza.
            bociany.edu.pl/
            • grzech_o_1 Re: Kłopot. 08.04.14, 19:50
              Do kolorów i mebli się nie wtrącam. Bom facet, a to domena gospodyni.
              Gospodarz nigdy nie zajmował się kurami ani krową. To było gospodyni. Gospodarz miał konia, furmankę, narzędzia i pole. Oranie, sianie i kośba.
              Ja tylko wymagam wygodnego łóżka i wygodnego biurka i krzesła przy biurku.
              smile
          • grzech_o_1 Re: Kłopot. 08.04.14, 19:47
            Czarek. Gdzieś czytałem mądrych ludzi. Na temat postępowań ludzkich. Robienia z niczego problemów itd.
            Tam było napisane, że są rzeczy praktycznie już zdeterminowane w naszym życiu. Na co praktycznie nie mamy już wpływu [chyba, że zachowanie skrajne!]. Nie mamy wpływu na to, co będzie jutro, za tydzień, nawet za miesiąc i kwartał. Ale mamy już wpływ i możliwość zaplanowania i decydowania, co będzie za pół roku, za rok, za dwa i dalej.
            • czarek_sz Re: Kłopot. 08.04.14, 20:04
              " Nie mamy wpływu na to, co będzie jutro, za tydzień, nawet za miesiąc i kwartał."
              Ależ jak najbardziej mamy na to wpływ właśnie planując i decydując. Tylko coś nieprzewidzianego przez nas bądź na co nie mamy wpływu może to co zaplanowaliśmy uniemożliwić. Ja odkąd pamiętam wszystko planuję /z żoną planujemy/ i naprawdę rzadko się zdarza by nam nie wychodziło na ogół prędzej czy później nasze plany są zrealizowane. Wyznaje zasadę chcieć to móc a jak widzę tej woli stosowania tej zasady bardzo wielu moim rodakom brakuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka