hoacyn
01.12.10, 12:22
Wystarczyło trochę mrozu, a już jest kandydat do nagrody Darwina: facet uruchomił samochód w zamkniętym garażu, bo było mu zimno, ale zamiast się rozgrzać, jedynie zatruł się spalinami. Można powiedzieć, że odniósł połowiczny sukces, bo stracił przytomność, a więc przestał odczuwać m. in. zimno.
www.kurierlubelski.pl/region/lublin/339579,lublin-chcial-sie-ogrzac-a-zatrul-sie-spalinami,id,t.html