małego. Od tamtej pory wieczorami gdy on juz śpi odzyłam. Poczułam się swobodnie we własnym mieszkaniu. A teraz spotkałam się z argumentacją, że dziecko nie powinno spać blisko drzwi do łazienki, bo w łazience zawsze unosi się jakas flora bakteryjna z ubikacji i że to bardzo niezdrowe, nawet przy
To chyba powinnam sie z litosci odstrzelic, bo my mamy lazienke z toaleta przy sypialni :) Na razie zyjemy, ale rozumiem, ze juz niedlugo. -- Glosuj na Cthulhu! Po co tracic glos na mniejsze zlo?
wyszedłem do łazienki a potem do cieplutkiego łóżeczka ;-)Gorzej było nad ranem. Obudziłem się po 9 godzinach snu. Chyba kilka lat nie przespałem tylu godzin. Chyba z tej "sennej rozpusty" starsznie bolała mnie głowa w sobotę rano ;-(
a u mnie załącyzł się syndrom wicia gniazda:D Zaczynam zbiera informacje i szykuję się powoli do kupna najpilniejszych rzeczy, wózek, łóżeczko...żeby meżusia samego nie zostawi z zakupami:D
Dokładnie ten czas tak szybko biegnie nawet nie miałam czasu myśleć jak to będzie jak dzidzia przyjdzie na ten świat. Ale planuje pracować do końca przyszłego tyg. i idę na L4, więc zabiorę się za wicie gniazdka dla Dominiczki muszę kupić pierwsze śpioszki, łóżeczko, wózek. itp. Tym
Chcę kupić takie łóżeczko, znalazłam je tylko na allegro, czy ktoś może widział w Polsce?? chodzi o takie: allegro.pl/ekskluzywny-kojec-graco-capri-lezaczek-i2694953537.html
takie drzewa. Mam 2 miesieczne dziecko, więc widok pająka na kołderce w łóżeczku nie napawa mnie optymizmem i szczęściem. I teraz: jak można usunąć takie feralne drzewo? Czy jest jakiś wymóg jeżeli chodzi o ustawowe metry od ściany, okna domu? Czy jestem na straconej pozycji? Mieszkanie jest na
wszystko się praktycznie zgadza, ale zastanawia mnie jedno: mam łóżeczko z opuszczanym bokiem i tak się zastanawiam, w jaki sposób dziecko ma samodzielnie wyjść jak ten bok opuszczę...? czy wasze dzieci wychodzą takim sposobem?
Już nawet taki maluch jest zdolny do wielu rzeczy.13-miesięczny syn mojej koleżanki tak bardzo chciał chwycić ciastko leżące na stoliku nocnym,że zaparł się i wyleciał z łóżeczka.Na szczęście oprócz ogromnego sińca i jeszcze większego strachu nic mu się nie stało ale ja już wiem ,że moja
Antoś niesamowicie ucieszył się z tej zmiany, jest teraz tak blisko kotka, dosłownie na wyciągnięcie ręki :-) Ale Twój maluszek szybko nadrabia zaległości, prawdziwy z niego zuch. Trzymajcie się cieplutko Magda
czy któraś mama z Wrocławia lub bliskiej okolicy mogłaby pożyczyć mi w drugiej połowie lipca łóżeczko turystyczne? a może sprzedać bardzo tanio? pozdrawiam Dorota
błogosławię ten wynalazek, bo nie trzeba się pochylać. ale dziś w końcu kupiłam nocniczek z kubusiem, i zaczynamy edukację nocniczkową. ciekawe, że się idole dzieciństwa nie zmieniają. Polcia szaleje za Tubisiami (ja ich nie znałam), ale najbardziej kocha Misia o Małym Rozumku (juz i mi bliski), ma
dla Lesia, ale jakoś odsuwam to ciągle do kwietnia. Poza tym ciągle jest nieprzygotowany kącik dla synka, łóżeczko i komoda w częściach. Wszystko czeka. Muszę chyba zmobilizować męża w najbliższy weekend. W najbliższą sobotę idziemy na imieniny mojego ojca i mam totalną pustkę w głowie, co
szczebelek. 2. Nie wchodził by mi do łóżeczka pies; przez szczebelki mogłaby się przecisnąć... Wiem już, że będzie próbowała. 3. Cena jest niska - ok. 160 zł za takie z torbą, bez elektrycznych dodatków. 4. Ma kółka - można w dzień przyciągnąć bliżej np. kuchni, żebym miała dziecko na widoku. 5. W
Żartujesz!? Nie mieściła się w wieku 18 m-cy?! Moja dwu i pół latka będzie spać w turystycznym jeszcze w te wakacje, na najbliższym wyjeździe! Oczywiście ma wąskawo, bo przyzwyczaiła się do spania w normalnym dorosłym łóżku, ale to optymalne rozwiązanie