. > Tylko Ikea to tęczowy sklep, a Konfa tęczowych nienawidzi. I poseł Konfy robi z > akupy w tęczowym sklepie? No, no, no 😉 > > Ale wymyślasz bzdury . Przenosisz je z ematki. Cały dzień spedzony na szukaniu złodziei. Niezdrowo podniecona tym faktem. Jakby miała jakiś wpływ na to. Poza
wiedzieli... Po angliesku ani w zab, i tylko w swoim groniek z > akupy w sklepie pl, czasem jakies imprezy w ramch stowarzyszenia ale glownie to > co kosciol organizowal. > > I w takim wiezieniu sobie zyli... I byli lubiani? -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim
andallthat_jazz napisała: > Bedzie przerwa ode mnie, obiecuje. Taka sytuacja sprzed prawie chwili. Ide po z > akupy. Pod sklepem pani zebrajaca. Omijam. Zakupy. Kolejka. Wychodze. Znow pani > :"ze na chleb, dzieci". Mowie, ze nie mam gotowki. Ide. Za rogiem hamulec wewne
trypel napisał: > A u nas słyszę wokół baby co narzekają ze tydzień wcześniej zaczęły sprzątać, z > akupy, gotować i że nikt tego i tak nie szanuje, że po co, że na co > Generalnie narzekanie co roku na ciężka pracę związana z przygotwiabiami. Po wu > ja narzekać i dalej
wściekli za z > akupy > > FA-50 i K239 Chunmoo w Korei" > > To proszę odnośnik do tego koreańskiego prawa. Wiem że nie dostanę, bo Nie ma n > iczego takiego A co, potrafisz czytać I rozumieć po koreańsku? Stawian talary przeciw orzechom, że nawet polskiego jezyka
babcia47 napisała: >Mam zrobione z > akupy i sporą dawkę gimnastyki ;P Jesteś tak wytresowana, że nas.aliby ci na głowę, to byś podziękowała i poprosiła o jeszcze. Ludzie za komuny mieli więcej godności i kontaktu z rzeczywistością, mimo że instytucja praw konsumenta nie istniała
hej Kallisto, no prosze,letnia Kallisto, w tu udalo nam sie zrobic akupy bez deszczu, wichura zerwala sie tak chyba okolo 18 godz, szlam dogarazu po kawe,bo kupilam dla Poloni, myslalam,ze wiatr mnie porwie, brzoze za oknem niemal na ziemie kladzie, relaksuj sie teraz Kallisto, zaraz tez i do
kokosowy15 napisał(a): > Okres kartek to tylko drobny wycinek czasów socjalizmu. Z > akupy żywnościowe zawsze robiłem ja, ale każdy sądzi według siebie, więc współczuję. Może jako partyjniak miałeś sklepy dla swoich to robiłeś - reszta stała w kolejkach czekając na to co rzucą :/
bombelek1 napisała: > Wszystko pięknie wygląda z pozycji wykształconej kobiety z dużego miasta.. > W małych miastach wygląda to inaczej, nie wszędzie są pensje warszawskie. Nie w > szędzie jest tyle pracy, że można przebierać. A te 500 zł to żadne kokosy, ot z > akupy na
imigranty. Dzieci byłyby conajmniej dwujęzyczne, jeśli nie przeważająco angielskojęzyczne. Poza tym co miałaby załatwiać PIĘCIOLETNIA Mila, od rana do późna siedząca w bardzo wymagającej szkole, gdzie je też i obiad, a w domu odrabiająca lekcje po angielsku? Nawet na akupy w shopie w towarzystwie