Dodaj do ulubionych

Poprosze na chleb.

23.04.25, 19:23
Bedzie przerwa ode mnie, obiecuje. Taka sytuacja sprzed prawie chwili. Ide po zakupy. Pod sklepem pani zebrajaca. Omijam. Zakupy. Kolejka. Wychodze. Znow pani:"ze na chleb, dzieci". Mowie, ze nie mam gotowki. Ide. Za rogiem hamulec wewnetrzny i wkurz na wlasna naiwnosc. Wracam do sklepu, odstawiam torbe, kupuje chleb. Stoje w kolejce. Daje kobiecie. Nie wierze, ze przestanie zebrac dzis po prostu daje. Babka dziekuje. Ide. Jestem prawie pod domem. Z lokalu wylania sie gosc i klaszcze z okrzykiem "gut gemacht!". Wiem, ze okrzyk nie do mnie, ale poczulam, jakby motorniczy wstal i zaczal klaskac. Nie wiem, ale poczulam sie paranornormalnie lepiej.
Obserwuj wątek
    • pytajacakinga Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 19:56
      Dobrze zrobiłaś tylko moglas za winkla obserwować co zrobi z tym chlebem .Ja też czasem kupuje jedzenie ale tylko kobieta facetow mi nie szkoda.
      • kulawekolano Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:25
        pytajacakinga napisał(a):
        >Ja te
        > ż czasem kupuje jedzenie ale tylko kobieta

        Kobietą?
        • homohominilupus Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 22:15
          kulawekolano napisał:

          > pytajacakinga napisał(a):
          > >Ja te
          > > ż czasem kupuje jedzenie ale tylko kobieta
          >
          > Kobietą?

          Kobietą, dziecią...
          • dominika9933 Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 22:26
            Za to facetą nie.
    • nangaparbat3 Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:17
      No proszę proszę, dałaś jej chleb, a ona Ci go nie rzuciła pod nogi i nie splunęła przy tym.
      Sorki, u nas takie opowieści krążą.
      A tak serio to podobno jak człowiek komuś bezinteresownie pomoże, to sam się czuje jak obdarowany - to pewnie tak z tym chlebem 😊
      • alpepe Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:23
        Nie, zapewne zrobiła to później, taka różnica.
    • alexis1121 Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:24
      Oczywiście, że bardzo dobrze zrobiłaś. Też kupowałam niedawno warzywa, konserwy i ser na prośbę pani pod Leclerkiem. Pierwszy raz ją widziałam, a jestem tam często, bo zanoszę rzeczy do pralni.
      Zawsze staram się w ten sposób pomóc, mi przecież nie ubędzie. Mam nadzieję, że jest więcej takich ludzi jak ty i ja ❤️
    • angazetka Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:27
      Pieniędzy nie daję, jedzenie kupię.
      • turbinkamalinka Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:48
        angazetka napisała:

        > Pieniędzy nie daję, jedzenie kupię.
        >
        Przecież to bez różnicy. Jak mieszkałam Warszawie to spotykałam takich dwóch specjalistów którzy sprzedawali to wyżebrane jedzenie. Tak samo jak "opychali" dary unijne z kościoła
        • hrasier_2 Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:56
          turbinkamalinka napisała:

          > angazetka napisała:
          >
          > > Pieniędzy nie daję, jedzenie kupię.
          > >
          > Przecież to bez różnicy. Jak mieszkałam Warszawie to spotykałam takich dwóch s
          > pecjalistów którzy sprzedawali to wyżebrane jedzenie. Tak samo jak "opychali" d
          > ary unijne z kościoła
          Wymyślasz jakieś skrajne przypadki. Czasami potrzebują pieniędzy, na jedzenie, na alkohol. Nie dasz ukradną.
        • taki-sobie-nick Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:58
          turbinkamalinka napisała:

          > angazetka napisała:
          >
          > > Pieniędzy nie daję, jedzenie kupię.
          > >
          > Przecież to bez różnicy.

          Owszem, jest różnica, jedzenie celem odzyskania pieniędzy trzeba sprzedać i to, że ty spotkałaś aż dwóch takich nie dowodzi, że jest to praktyka powszechna.
          • turbinkamalinka Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 22:13
            taki-sobie-nick napisała:

            > turbinkamalinka napisała:
            >
            > > angazetka napisała:
            > >
            > > > Pieniędzy nie daję, jedzenie kupię.
            > > >
            > > Przecież to bez różnicy.
            >
            > Owszem, jest różnica, jedzenie celem odzyskania pieniędzy trzeba sprzedać i to,
            > że ty spotkałaś aż dwóch takich nie dowodzi, że jest to praktyka powsze
            > chna.

            To raczej nie są aż tak skrajne przypadki. Ale prawda jest taka że nie ma różnicy czy dasz 10zł czy zrobisz zakupy, Osoba głodn kupi sobie jedzenie a pijak/narkoman sprzeda to. Są ludzie którzy dla oszczędności (bo też mogą nie mieć kasy lub są skąpi) kupią mąkę za 1zł z darów. Dlatego piszę że nie różnicy czy dasz kasę czy zakupy. Ja wolę dać kasę. Bo ten głodny chociaż sobie kupi coś bardziej pod siebie.
            • taki-sobie-nick Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 22:31
              \
              > > > > Pieniędzy nie daję, jedzenie kupię.
              > > > >
              > > > Przecież to bez różnicy.
              > >
              > > Owszem, jest różnica, jedzenie celem odzyskania pieniędzy trzeba sprzedać
              > i to,
              > > że ty spotkałaś aż dwóch takich nie dowodzi, że jest to praktyka
              > powsze
              > > chna.
              >
              > To raczej nie są aż tak skrajne przypadki. Ale prawda jest taka że nie ma różni
              > cy czy dasz 10zł czy zrobisz zakupy, Osoba głodn kupi sobie jedzenie a pijak/na
              > rkoman sprzeda to.

              Czyli twierdzisz, że obdarowani jedzeniem masowo je sprzedają?
        • angazetka Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 21:38
          Owszem, z różnicą, nigdy nie widziałam takich przypadków, za to widziałam, jak ci ludzie jedli kupione im jedzenie.
    • hrasier_2 Re: Poprosze na chleb. 23.04.25, 20:58
      andallthat_jazz napisała:

      > Bedzie przerwa ode mnie, obiecuje. Taka sytuacja sprzed prawie chwili. Ide po z
      > akupy. Pod sklepem pani zebrajaca. Omijam. Zakupy. Kolejka. Wychodze. Znow pani
      > :"ze na chleb, dzieci". Mowie, ze nie mam gotowki. Ide. Za rogiem hamulec wewne
      > trzny i wkurz na wlasna naiwnosc. Wracam do sklepu, odstawiam torbe, kupuje chl
      > eb. Stoje w kolejce. Daje kobiecie. Nie wierze, ze przestanie zebrac dzis po pr
      > ostu daje. Babka dziekuje. Ide. Jestem prawie pod domem. Z lokalu wylania sie g
      > osc i klaszcze z okrzykiem "gut gemacht!". Wiem, ze okrzyk nie do mnie, ale poc
      > zulam, jakby motorniczy wstal i zaczal klaskac. Nie wiem, ale poczulam sie para
      > nornormalnie lepiej.
      Dlaczego przerwa jak masz tu swoich fanów. Bo taki odruch, jak ktoś prosi o jedzenie to jakiś gorszy. A czasami prosi o nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka