z meblami kuchennymi po każdym wynajmowanym mieszkaniu? I pasu > ją one do każdego wnętrza? > A co z blatem? Za każdym razem kupujesz i docinasz nowy? Zlew kupujesz nowy? Wiele rzeczy jestem sobie w stanie wyobrazić, ale nie wożenie kuchni... Z jednej strony takie proste kuchnie typu 3
konsta-is-me napisała: kamienica).Odmowiłam, a swoją dro > gą -nie wierzę w kuchnie za 20 k w w wynajmowanym mieszkaniu. > Koniec końców wzięłam inne mieszkanie a kuchnie mam z Ikea ( własną ) I tak wozisz się z meblami kuchennymi po każdym wynajmowanym mieszkaniu? I pasują one do
jakiś aneks kuchenny, typu czajnik elektryczny i lodówka + kawałek blatu na szafce. > - po wyjeździe Rurzy z przychówkiem do Oksfordu dawny pokoik dziewczynek stał > pusty przez zdaje się dwa lata. Jeśli się mylę, niech ktoś skoryguje. > tam były trzymane zabłąkane psy i koty
Zdecydowanie IKEA bo: - masz mnóstwo wyborów i inspiracji - wybierasz gotowe zestawienie i tylko przekładasz to na swoją kuchnię - od razu wiesz jak będzie wyglądała twoja zabudowa bo widziałaś ją w sklepie, - są 3 niezależne systemy w 3 różnych grupach cenowych, - wybór tego "głównego" czyli Metod
Ikea nie jest tania i co więcej zamówienie przez nich (z montażem) powoduje że pani projektującej nic się w twoim układzie nie podoba zlew zmienia ci na 45 i w gole zna się na tym słabo. (Ja wzimam łam usługę przychodzi projektant z ikei mierzy i robi projekt po czym jak poszłam to co pan narysował
niecałe 200zł czy 300zł z klejem - bez kucia, wynoszenia gruzu i kurzu. Na podłogę nie kładłam ale też można na stare płytki czy panele położyć takie panele PCV które udają płytki. Na pewno nie pomalowała bym podłogi - chociaż może nie ma wiedzy o najnowszej technologii. Co do szafek kuchennych
n-ell napisała: > Moim zdaniem poległaś na zbytnim zaufaniu do fachowców, te wszystkie pom > iary najlepiej sprawdzić samemu, przecież to nie jest wyższa matematyka. Z ikea jest ten problem, że mają niestandardowe wymiary szafek, blatów etc. oraz np z tym, że szafka kuchenna z