Dodaj do ulubionych

Gaba wciąż kocha Pyziaka!

29.03.25, 17:12
Przynajmniej na etapie Pulepecji (rok 1992). mamy to wręcz potwierdzone przez autorkę. Niestety na tej samej stronie potwierdza że Grzegorz to dla Gaby to taki związek który ma po prostu wypełnić pustkę po dawnej miłości. Co prawda tylko w Pulepecji zostało to powiedziane wprost ( no chyba że się mylę, jeśli tak to mnie poprawcie. Aczkolwiek widząc to jak Gaba się zachowuje,to nigdy nie przestała kochać Pierwszego męża.

Żeby nie być gołosłowną to zrobiłam zdjęcie na stronie z odpowiednim cytatem,bo jestem zbyt leniwa by przepisywać xD. Jestem w trakcie kolejnej lektury "Pulepecji" i zastanawiam się co jeszcze wyłapie oprócz tego co powyżej i wniosków że Pulpa i Florek są wręcz chamscy względem innych ludzi i że na miejscu Romy nie traciłabym czasu ani na jedno ani na drugie.
Obserwuj wątek
    • panna_nina.95 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 29.03.25, 17:16
      Teraz widzę że zdjęcie jest strasznej jakości,co jest dziwne bo na fonie wszystko dobrze widać, spróbuję jeszcze raz
    • kooreczka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 29.03.25, 18:07
      Wiem, co MM chciała powiedzieć.
      Wyszła jej świrnięta bohaterka XIX wiecznego romansidła, która po 30 latach rozpacza, że zostawiono ją dla żony z posagiem.
    • ako17 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 29.03.25, 19:11
      panna_nina.95 napisał(a):

      > Przynajmniej na etapie Pulepecji (rok 1992). mamy to wręcz potwierdzone przez
      > autorkę. Niestety na tej samej stronie potwierdza że Grzegorz to dla Gaby to ta
      > ki związek który ma po prostu wypełnić pustkę po dawnej miłości. Co prawda tylk
      > o w Pulepecji zostało to powiedziane wprost ( no chyba że się mylę, jeśli tak t
      > o mnie poprawcie. Aczkolwiek widząc to jak Gaba się zachowuje,to nigdy nie prze
      > stała kochać Pierwszego męża.
      >
      > Żeby nie być gołosłowną to zrobiłam zdjęcie na stronie z odpowiednim cytatem,bo
      > jestem zbyt leniwa by przepisywać xD. Jestem w trakcie kolejnej lektury "Pulep
      > ecji" i zastanawiam się co jeszcze wyłapie oprócz tego co powyżej i wniosków że
      > Pulpa i Florek są wręcz chamscy względem innych ludzi i że na miejscu Romy nie
      > traciłabym czasu ani na jedno ani na drugie.

      Czemu "Pulepecji"? Z tym "e" w środku?
      • panna_nina.95 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 29.03.25, 19:42
        Wybacz, jakaś dziwna autokorekta
    • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 29.03.25, 19:21
      Imo - Gaba kocha przede wszystkim siebie. I Pyziak Porzucajacy to jest dla niej swietna tarcza, przykrywka i alibi do nicnierobienia z soba, swoimi dziecmi, swoim drugim malzenstwem. nawet Jozwa, ktory ciotke zna wylacznie jako szczesliwa mezatke (z Grzegorzem) wie o Strasznym Porzuceniu i jak wiele ciotka wycierpiala

      Wybitnie sie nie klei - mniejsza, ze mnie, gorzej, ze siostrzyczkom nic nie zadzwonilo - to, ze jeszcze z Grzegorzem nic pewnego i ona nie wie, a zarazem wyciaga go z jego wlasnego domu (i rodziny) i sciaga do swojego w tak solenne swieto jak Wigilia.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 31.03.25, 00:30
        tt-tka napisała:

        > Imo - Gaba kocha przede wszystkim siebie. I Pyziak Porzucajacy to jest dla niej
        > swietna tarcza, przykrywka i alibi do nicnierobienia z soba, swoimi dziecmi, s
        > woim drugim malzenstwem. nawet Jozwa, ktory ciotke zna wylacznie jako szczesliw
        > a mezatke (z Grzegorzem) wie o Strasznym Porzuceniu i jak wiele ciotka wycierpi
        > ala
        >

        This.

        > Wybitnie sie nie klei - mniejsza, ze mnie, gorzej, ze siostrzyczkom nic nie zad
        > zwonilo - to, ze jeszcze z Grzegorzem nic pewnego i ona nie wie, a zarazem wyci
        > aga go z jego wlasnego domu (i rodziny) i sciaga do swojego w tak solenne swiet
        > o jak Wigilia.
        >

        Właśnie, tak nie wie i się zastanawia, że jak się oświadczył, to przyjęła. A jeszcze wcześniej wyczyniała z nim to, co wymieniłaś. To wszystko wygląda jakby Grzybba kierowała się nie tyle uczuciem do Grzyborza, co chęcią jak najszybszego zaklepania go sobie.
        W ogóle wydaje mi się, że weszła w ten związek z egoistycznych pobudek. Znalazł się melepeta, który jest dla niej gotów wypiąć się na własną rodzinę - to łapać go i nie wypuszczać z rąk, już nieważne kto to, byleby był i wielbił bezkrytycznie, nie to co ten podły Pypypy... I tak Gaba ma adoratora-podnóżka, który stale boostuje jej ego, a on może i został gosposią, ale przynajmniej mógł pozostać na wygodnej pozycji rodzinnego satelity, bez żadnych większych zobowiązań.
      • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 07.04.25, 10:12
        tt-tka napisała:

        > Imo - Gaba kocha przede wszystkim siebie. I Pyziak Porzucajacy to jest dla niej
        > swietna tarcza, przykrywka i alibi do nicnierobienia z soba, swoimi dziecmi, s
        > woim drugim malzenstwem. nawet Jozwa, ktory ciotke zna wylacznie jako szczesliw
        > a mezatke (z Grzegorzem) wie o Strasznym Porzuceniu i jak wiele ciotka wycierpi
        > ala

        Nie siebie ale rodziców (RÓża ma jej charakter i bardziej ceni Gabe i dziadków Borejków niż samą siebie).

        Dlatego też pozwala by go bezustannie obrażali, mówili niepochlebne rzeczy. Mogą sobie tak myseć co chcą, ale nie mówić tego na głos w obecności wnuczek.

        Poza tym Ignacy robi to samo z wnuczką, kiedy opiernicza Fryderyka gdy ten zjawia się u nich w domu. A to sprawa między Różą a Fryderykiem. dziadek nie ma tu nic do powiedzenia.
        • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 09.04.25, 15:32
          subskrybcja napisała:

          > Nie siebie ale rodziców

          co pokazala znikajac na dwa miesiace bez jednej odzywki, prawdaz. Nawet nie dowiadywala sie, jak sie niemlodzi i nie za zdrowi rodzice czuja.

          >(RÓża ma jej charakter i bardziej ceni Gabe i dziadków
          > Borejków niż samą siebie).

          Roza nie ma za grosz charakteru, zadnego. Gaba owszem ma, wybitnie ksobny. I ustawila sie swietnie, jest ta, ktora nic nie musi, za to zewszad zbiera glaski i wyrazy zachwytu.
          • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 16.04.25, 11:38
            tt-tka napisała:

            > subskrybcja napisała:
            >
            > > Nie siebie ale rodziców
            >
            > co pokazala znikajac na dwa miesiace bez jednej odzywki, prawdaz. Nawet nie do
            > wiadywala sie, jak sie niemlodzi i nie za zdrowi rodzice czuja.
            >
            > >(RÓża ma jej charakter i bardziej ceni Gabe i dziadków
            > > Borejków niż samą siebie).
            >
            > Roza nie ma za grosz charakteru, zadnego. Gaba owszem ma, wybitnie ksobny. I us
            > tawila sie swietnie, jest ta, ktora nic nie musi, za to zewszad zbiera glaski i
            > wyrazy zachwytu.
            >

            DLa mnie postac Róży jest jak najbardziej realna, bo zdarzają się w róz nych rodzinach jednostki, które chcą aby innym było miło, zawsze pomocne, łatwe do kierowania, a patrząc w ten sposób nie dziwi mnie ta postać.


            • ako17 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 16.04.25, 12:19
              subskrybcja napisała:


              > >
              > > Roza nie ma za grosz charakteru, zadnego. Gaba owszem ma, wybitnie ksobny
              > . I us
              > > tawila sie swietnie, jest ta, ktora nic nie musi, za to zewszad zbiera gl
              > aski i
              > > wyrazy zachwytu.
              > >
              >
              > DLa mnie postac Róży jest jak najbardziej realna, bo zdarzają się w róz nych r
              > odzinach jednostki, które chcą aby innym było miło, zawsze pomocne, łatwe do ki
              > erowania, a patrząc w ten sposób nie dziwi mnie ta postać.
              >
              >
              nikt nie mówi, że postać Róży jest nierealna, tylko że ona nie ma charakteru.
    • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 10.04.25, 20:29
      panna_nina.95 napisał(a):

      > Przynajmniej na etapie Pulepecji (rok 1992). mamy to wręcz potwierdzone przez
      > autorkę. Niestety na tej samej stronie potwierdza że Grzegorz to dla Gaby to ta
      > ki związek który ma po prostu wypełnić pustkę po dawnej miłości. Co prawda tylk
      > o w Pulepecji zostało to powiedziane wprost ( no chyba że się mylę, jeśli tak t
      > o mnie poprawcie. Aczkolwiek widząc to jak Gaba się zachowuje,to nigdy nie prze
      > stała kochać Pierwszego męża.

      Tak samo jak Robrojek, ożenił się z flecistką, miał z nią Belle, a 15 lat póżniej boi sie spotkania ze szkolną miłością Anielą, ale jak już sie z nią spotkał to stwierdził z ulgą, że już go nie boli ta znajomość. Ale to wiadomo, że ożenił się z pierwszą lepszą dziewczyną, jaka go zechciała. Z rozpaczy. W wieku lat 19tu.



      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 10.04.25, 20:35
        subskrybcja napisała:

        > panna_nina.95 napisał(a):
        >
        > > Przynajmniej na etapie Pulepecji (rok 1992). mamy to wręcz potwierdzone
        > przez
        > > autorkę. Niestety na tej samej stronie potwierdza że Grzegorz to dla Gaby
        > to ta
        > > ki związek który ma po prostu wypełnić pustkę po dawnej miłości. Co prawd
        > a tylk
        > > o w Pulepecji zostało to powiedziane wprost ( no chyba że się mylę, jeśli
        > tak t
        > > o mnie poprawcie. Aczkolwiek widząc to jak Gaba się zachowuje,to nigdy ni
        > e prze
        > > stała kochać Pierwszego męża.
        >
        > Tak samo jak Robrojek, ożenił się z flecistką, miał z nią Belle, a 15 lat póżni
        > ej boi sie spotkania ze szkolną miłością Anielą, ale jak już sie z nią spotkał
        > to stwierdził z ulgą, że już go nie boli ta znajomość. Ale to wiadomo, że ożeni
        > ł się z pierwszą lepszą dziewczyną, jaka go zechciała. Z rozpaczy. W wieku lat
        > 19tu.
        >
        >
        >

        Gorzej, bo wieku 17stu.
        Robroj był od Pyziakostwa młodszy - kiedy był w pierwszej klasie poligrafika, Gaba była w trzeciej ogólniaka, a Pyziak 18-letni był z nim w pierwszej po 3-letniej przerwie na pracę w drukarni (w praktyce zawodówkę pewnie). Zatem przez parę lat szkoły ukrywał, że ma żonę i dziecko😝
        • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 10.04.25, 20:50
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          > >
          > >
          >
          > Gorzej, bo wieku 17stu.
          > Robroj był od Pyziakostwa młodszy - kiedy był w pierwszej klasie poligrafika, G
          > aba była w trzeciej ogólniaka, a Pyziak 18-letni był z nim w pierwszej po 3-let
          > niej przerwie na pracę w drukarni (w praktyce zawodówkę pewnie). Zatem przez pa
          > rę lat szkoły ukrywał, że ma żonę i dziecko😝
          >
          >
          Wiem, tam się nie klei później wiek, autorce ;)
          Tak jak wiek Natalii. Czy ona jest rocznik 71, 72, czy 73, kto to wie?

          Ale z Robrojkiem w sumie dobrze wyszło, bo Córka Robrojka to jeden z moich ulubionych tomów. Żeby tylko wąsacz nie zakręcił się wokół Natalii, ale rozumiem, ze musiał zostać w klanie z Poznania.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 10.04.25, 23:09
            subskrybcja napisała:

            > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
            >
            > > >
            > > >
            > >
            > > Gorzej, bo wieku 17stu.
            > > Robroj był od Pyziakostwa młodszy - kiedy był w pierwszej klasie poligraf
            > ika, G
            > > aba była w trzeciej ogólniaka, a Pyziak 18-letni był z nim w pierwszej po
            > 3-let
            > > niej przerwie na pracę w drukarni (w praktyce zawodówkę pewnie). Zatem pr
            > zez pa
            > > rę lat szkoły ukrywał, że ma żonę i dziecko😝
            > >
            > >
            > Wiem, tam się nie klei później wiek, autorce ;)
            > Tak jak wiek Natalii. Czy ona jest rocznik 71, 72, czy 73, kto to wie?
            >
            > Ale z Robrojkiem w sumie dobrze wyszło, bo Córka Robrojka to jeden z moich ulub
            > ionych tomów. Żeby tylko wąsacz nie zakręcił się wokół Natalii, ale rozumiem, z
            > e musiał zostać w klanie z Poznania.

            A to dziwne, bo po tym wżenieniu się w klan i osiedleniu w Poznaniu praktycznie przestał się pojawiać w jakiejkolwiek znaczącej roli i został zredukowany do wąsów podających herbatkę. Więc jakby nie został, to na jedno by wyszło.
            • ako17 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 11.04.25, 14:10
              tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


              > A to dziwne, bo po tym wżenieniu się w klan i osiedleniu w Poznaniu praktycznie
              > przestał się pojawiać w jakiejkolwiek znaczącej roli i został zredukowany do w
              > ąsów podających herbatkę. Więc jakby nie został, to na jedno by wyszło.

              Nieprawda! Jeszcze się całował z żoną pod kołdrą w upalny dzień i nie chciał iść z synem nad jezioro.
              Ale fakt, ani nie widzimy Natalii, która np. rozmyśla czy już nawet pisze siostrom, że Robert to czy tamto, że jest z nim szczęśliwa, bo coś tam, ani Robrojczych synków, którzy coś tam myślą czy mówią o tacie, jak nie przymierzając Józin o swoim ojcu.
              "Słyszymy" ich natomiast, jak rozmyślają (może tylko jeden z nich, ja ich nie rozróżniam) o kuzynie Józefie. Że jest niczym baobab (a nie miało być "baba"? hłe, hłe).
              Ida ma jakąś dynamikę relacji z Mareczkiem, Pulpa z Florem, nawet Gąba myśli o swoim ślubnym per mąż-przyjaciel, telepeta xd.
              A relacje Nutrii z Robrojem leżą i kwiczą.
            • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 14.04.25, 10:03
              tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


              > A to dziwne, bo po tym wżenieniu się w klan i osiedleniu w Poznaniu praktycznie
              > przestał się pojawiać w jakiejkolwiek znaczącej roli i został zredukowany do w
              > ąsów podających herbatkę. Więc jakby nie został, to na jedno by wyszło.


              Musieli z kimś ożenić Natalie, a Robek był prawie jak z klanu, stary kolega Gaby za czasów pamiętnego Sylwestra, co to się całowała z Pyziakiem.
              A i był pretekst, By Robrojek pojawiał się w ksiązkach, chociażby tylko we wzmiance, ze robi zakupy czy pojechał gdzieś coś remontować.
    • minerwamcg Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 11.04.25, 12:48
      Gaba nie kocha Pyziaka. Gaba kocha swoje zranienie, swoje popoporzucenie i swoje chlipy pypy. Jego flekowanie przez jakże ciepłych i kulturalnych Borejków nic ją nie obeszło, jego udar czy co on tam miał przyjęła obojętnie, ciężkiego klopsa przytuliła tyż bez refleksji. Do Pyziaka jej wychłódło, ale do swojej uprzywilejowanej pozycji w domu nie.
      • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 14.04.25, 10:08
        minerwamcg napisała:

        > Gaba nie kocha Pyziaka. Gaba kocha swoje zranienie, swoje popoporzucenie i swoj
        > e chlipy pypy. Jego flekowanie przez jakże ciepłych i kulturalnych Borejków nic
        > ją nie obeszło, jego udar czy co on tam miał przyjęła obojętnie, ciężkiego klo
        > psa przytuliła tyż bez refleksji. Do Pyziaka jej wychłódło, ale do swojej uprzy
        > wilejowanej pozycji w domu nie.


        Też byłam w szoku, zwłaszcza, ze jeszcze to przeżywała będąc już z Sałatą.
        Taki płacz, jak została dopiero sama z dziewczynkami - to było dla mnie wtedy zrozumiałe. Ale już przeżywanie swojego ex męża będąc już po ślubie z drugim i podobno będąc szczęśliwą było dziwne.

        I Grzegorz został wchłonięty do klanu na Roosvelrta.

        Serio się zastanawiam, co by było, jakby Grzegorz powiedział, ok Gaba wynajmujemy coś, kupujemy, budujemy się, przeprowadzamy się do Warszawy.... ok, za daleko poleciałam. Zostajemy w Poznaniu ale przeprowadzamy się do dzielnicy Jakiejstam i mieszkamy osobno. Jak by to było
        ?
        • greta_herbst Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 14.04.25, 11:01
          > Serio się zastanawiam, co by było, jakby Grzegorz powiedział, ok Gaba wynajmujemy coś, kupujemy, budujemy się, przeprowadzamy się do Warszawy.... ok, za daleko poleciałam. Zostajemy w Poznaniu ale przeprowadzamy się do dzielnicy Jakiejstam i mieszkamy osobno. Jak by to było?

          Ygnacy Boreyko zabiłby deskami drzwi do pokoju Gaby.
          • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 14.04.25, 13:32
            mysle, ze nie musialby nawet tych desek... Gabunia sama zaparlaby sie rekami i nogami, ze sie stad nie ruszy :P

            osobiscie sadze, ze taki wlasnie byl powod zmycia sie Janusza - gdziekolwiek, byle nie tu vs tylko tu !
            • bupu Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 16.04.25, 12:22
              tt-tka napisała:

              > mysle, ze nie musialby nawet tych desek... Gabunia sama zaparlaby sie rekami i
              > nogami, ze sie stad nie ruszy :P
              >
              > osobiscie sadze, ze taki wlasnie byl powod zmycia sie Janusza - gdziekolwiek, b
              > yle nie tu vs tylko tu !
              >

              Ja sądzę, że Janusz pojechał do Australii, ichnie dulary zarabiać, bo chciał mieszkanie kupić, albo i dom nawet postawić dla swej nowopowstałej podstawowej komórki społecznej. To o samochodzie to była ściema na użytek Borejkow. A że Gabuchna się zaparła czterema kopytami i odmówiła wyprowadzki...
              • minerwamcg Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 18.04.25, 12:01
                Od dawna powtarzam, że małżeństwo z którąś ze starszych Borejkówien to de facto poślubienie całego borejkołchozu. Zero prywatności, łazienka oblegana jak Zbaraż, wszystko trzyma w garści lodowata królowa matka i patriarcha-paranoik, a pożycie małżeńskie to już w ogóle Gruppensex, w dodatku z udziałem nieletnich, a fuuu. Pyziak nie wytrzymał i zwiał, Mareczek wytrzymał, bo spał, Grzegorz stanął w kącie i pokrył się miłym kurzem.
                • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 18.04.25, 12:13
                  od dawna powtarzam to samo :)
                  Mareczek wytrzymal, bo nie dosc, ze spal, to jeszcze w odrebnym jednak lokalu, a w dodatku zaczal sie miksowac z rodziny - w McD Ida specjalnie jedzie po niego, zeby go wyciagnac z pracy W WIGILIE, bo jeszcze by sie zasiedzial i zapomnial poswietowac. Zona znika, a Mareczka jakby to wcale nie obeszlo (WdO lub Feblik). Mareczka od dawna nie widzimy na gorze, znaczy na tym borejczym parterze, a gdy tos z parteru schodzi nizej, to do Idy jej zawracac glowe, nie do Marka (Ygnac w Sprezynie).
                  Co nie zmienia faktu, ze siostrzenice zony bedzie mial w chalupie przez kilka lat. No chyba ze Ania nie wytrzyma i zemknie stamtad.
                • bupu Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 18.04.25, 13:28
                  minerwamcg napisała:

                  > Od dawna powtarzam, że małżeństwo z którąś ze starszych Borejkówien to de facto
                  > poślubienie całego borejkołchozu. Zero prywatności, łazienka oblegana jak Zbar
                  > aż, wszystko trzyma w garści lodowata królowa matka i patriarcha-paranoik, a p
                  > ożycie małżeńskie to już w ogóle Gruppensex, w dodatku z udziałem nieletnich, a
                  > fuuu. Pyziak nie wytrzymał i zwiał, Mareczek wytrzymał, bo spał, Grzegorz stan
                  > ął w kącie i pokrył się miłym kurzem.
                  >


                  ...Fryderyk nie wytrzymał i uciekł z żoną do Oksfordu, który jednak okazał się leżeć za blisko, więc Fryc postanowił odgrodzić się Atlantykiem. Teściowa jednak przejrzała podstęp...
                  • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 18.04.25, 22:25
                    Ale Pulpa już wyprowadziła się z Florianem na wieś, ale podejrzewam, że to dlatego, ze metrażu już dla niej nie starczyło. Jakby tam były jeszcze ze dwa pokoje, to Baltonowie mogliby tam jeszcze mieszkać.

                    Gabie to się jeszcze nie dziwie, została sama z dziewczynkami, może była wygodna i przyzwyczajona do pomocy dziadków, ale Grzegorz?
                    40 latek, wdowiec z córką, żeni się z rozwódką z dziećmi i zamieszkuje razem z nią ale też z jej rodzicami w jej panienskim domu? Z Natalią w zielonym pokoju?
                    Takie akcje były możliwe, jakby Gaba miała 20 lat a on 25 i to przez pewien czas, ale nie na kolejne 30 lat.

                    Ciekawe, czy oni, Grzegorz i Gaba rozmawiali o przeprowadzce?
                    I jak oni dorobili sie Ignacego Grzegorza (z Borejkami za ścianą, oraz dziewczynkami za drugą scianą) a potem jak wyglądało ich pożycie małżeńskie z małym Ignasiem za meblościanką z IKEA?

                    • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 09:38
                      subskrybcja napisała:

                      > Ale Pulpa już wyprowadziła się z Florianem na wieś, ale podejrzewam, że to dlat
                      > ego, ze metrażu już dla niej nie starczyło. Jakby tam były jeszcze ze dwa pokoj
                      > e, to Baltonowie mogliby tam jeszcze mieszkać.

                      Ale NIE CHCIELIBY i to jest clou. Florian uciekl ze Slowackiego, bo "za duzo dzieci i doroslych", Pulpa tez od poczatku wolala gniezdzic sie w tej kanciapie za kwiaciarnia, bo tam byli sami ze soba, a nie z cala jej rodzina.



                      Nigdy nie pytaj kobiety o wiek, mezczyzny o zarobki, a Kaminskiego, czy byl trzezwy (A. Miauczynski)
                      • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 15:01
                        tt-tka napisała:


                        > Ale NIE CHCIELIBY i to jest clou. Florian uciekl ze Slowackiego, bo "za duzo d
                        > zieci i doroslych", Pulpa tez od poczatku wolala gniezdzic sie w tej kanciapie
                        > za kwiaciarnia, bo tam byli sami ze soba, a nie z cala jej rodzina.

                        I skończył tak, że to Borejkowie za 30 lat przyjechali mieszkac do niego Pulpy i ich dzieci na stałe.
                        No to sie uwolnił.
                        Powinni jeszcze ciocię Wiesię sprowadzić, byloby sprawiedliwie.
                        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 17:19
                          subskrybcja napisała:

                          > tt-tka napisała:
                          >
                          >
                          > > Ale NIE CHCIELIBY i to jest clou. Florian uciekl ze Slowackiego, bo "za
                          > duzo d
                          > > zieci i doroslych", Pulpa tez od poczatku wolala gniezdzic sie w tej kanc
                          > iapie
                          > > za kwiaciarnia, bo tam byli sami ze soba, a nie z cala jej rodzina.
                          >
                          > I skończył tak, że to Borejkowie za 30 lat przyjechali mieszkac do niego Pulpy
                          > i ich dzieci na stałe.
                          > No to sie uwolnił.
                          > Powinni jeszcze ciocię Wiesię sprowadzić, byloby sprawiedliwie.

                          Kto wie, czy nie stało się na odwrót i Wiesi właśnie nie wykopano z domu, by zrobić miejsce dla Borejków. Było gdzieś napisane, że u Flobrych śpią w pokoju po Wiesi (przypomni ktoś, gdzie to było), a o niej ostatni raz słyszeliśmy, gdy wyjechała do sanatorium. Czyli dwie opcje - albo ten tak zwany "pokój po Wiesi" był tylko pokojem gościnnym, zwykle przeznaczanym dla niej, albo biedna Wiesia skończyła tak jak Szczepańska, żeby cały klan się zmieścił w domu.
                          • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 17:35
                            To bylo w WdO, kiedy ygnace sie zalegly we floplicowie.
                            Czy Wiesia tam mieszkala stale - mocno watpie, bo nigdy jej u syna i synowej nie widzimy. Nigdy przenigdy. Nawet na wigilli mcdusiowej. Sa siostry, szwagry, tescie, kuzyni kuzynki, a matki pana domu nie ma ni hu hu.

                            A teraz nie pomieszka tym bardziej, nawet chwilowo. Miejsca dla Wiesi nie przewidziano.
                          • bupu Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 17:36
                            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                            >
                            > Kto wie, czy nie stało się na odwrót i Wiesi właśnie nie wykopano z domu, by zr
                            > obić miejsce dla Borejków. Było gdzieś napisane, że u Flobrych śpią w pokoju po
                            > Wiesi (przypomni ktoś, gdzie to było), a o niej ostatni raz słyszeliśmy, gdy w
                            > yjechała do sanatorium.

                            W WdO. Pokój się zwolnił bo Wiesia rekonwalescentka pooperacyjna wyjechała do sanatorium. Ponieważ jednak do samatorium nie jeździ się na zawsze kiedyś Wiesia je opuści i wróci do...? Na Słowackiego? Bo nie do Flobrystanu, tam już tkwią Borejkowie z Platonem i dendronem.

                            Czyli dwie opcje - albo ten tak zwany "pokój po Wiesi"
                            > był tylko pokojem gościnnym, zwykle przeznaczanym dla niej, albo biedna Wiesia
                            > skończyła tak jak Szczepańska, żeby cały klan się zmieścił w domu.


                            Nie zaomnij o Gadomskich i Łuczakach...
                            • ako17 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 18:53
                              bupu napisała:

                              > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                              >
                              > >
                              > > Kto wie, czy nie stało się na odwrót i Wiesi właśnie nie wykopano z domu,
                              > by zr
                              > > obić miejsce dla Borejków. Było gdzieś napisane, że u Flobrych śpią w pok
                              > oju po
                              > > Wiesi (przypomni ktoś, gdzie to było), a o niej ostatni raz słyszeliśmy,
                              > gdy w
                              > > yjechała do sanatorium.
                              >
                              > W WdO. Pokój się zwolnił bo Wiesia rekonwalescentka pooperacyjna wyjechała do s
                              > anatorium. Ponieważ jednak do samatorium nie jeździ się na zawsze kiedyś Wiesia
                              > je opuści

                              no, chyba że to było sanatorium tego rodzaju, co w "Czarodziejskiej Górze" i oni o tym wiedzieli...
                              >
                              > Czyli dwie opcje - albo ten tak zwany "pokój po Wiesi"
                              > > był tylko pokojem gościnnym, zwykle przeznaczanym dla niej, albo biedna W
                              > iesia
                              > > skończyła tak jak Szczepańska, żeby cały klan się zmieścił w domu.

                              sugerujesz, że pojawił się Pyziak i ją zamurował?
                        • tt-tka Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 17:47
                          subskrybcja napisała:


                          > I skończył tak, że to Borejkowie za 30 lat przyjechali mieszkac do niego Pulpy
                          > i ich dzieci na stałe.
                          > No to sie uwolnił.

                          Jednakowoz oboje z Pulpa sa U SIEBIE, a nie u tesciow. Roznica, powiedzialabym, zasadnicza.

                          Oraz przez te dwadziescia pare lat i Florian sie zmienil, i Pulpa tez. Mogly sie zmienic i ich potrzeby.
                    • bupu Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 11:43
                      subskrybcja napisała:

                      >
                      > Ciekawe, czy oni, Grzegorz i Gaba rozmawiali o przeprowadzce?

                      Nie ma żadnych dowodów na to, że Gaba i Grzegorz rozmawiali o czymkolwiek innym niż "Co na obiad?" oraz "Czy wymieszałeś sałatę?"

                      No dobrze, można by się upierać, że gadali przynsjmniej o wyprowadzce z Rusfelta w CZ "gadaliśmy o tym przez telefon tyle, że nam obrzydło", skoro jednak Gaba dzwoniła do męża, czemu reszta rodziny tkwi w przekonaniu, że Gaba nie odzywa się do nikogo? Coś tu nie styka.

                      > I jak oni dorobili sie Ignacego Grzegorza (z Borejkami za ścianą, oraz dziewcz
                      > ynkami za drugą scianą)

                      Drzewiej ludzie mieszkali całymi rodzinami i też się mnożyli.


                      a potem jak wyglądało ich pożycie małżeńskie z małym Ig
                      > nasiem za meblościanką z IKEA?
                      >


                      Nie wyglądało, w I stoi wyraźnie napisane, że Grzyb musiał wywieźć Gabe z domu (na tę randkę z sandaczem) żeby pobyć z nią sam, a i to Gaba się zasłoniła Bernardem.

                      Zwróć uwagę, że ona nie musiała trzymać IGSa za meblościanką, miała mnóstwo innych rozwiązań.

                      - komnata poszczepańska była dostatecznie duża by wydzielić z niej nie tylko pokój Ignasia, ale i przedpokoik, żeby każdy miał osobne wejście;

                      - Po wyprowadzce Nutrii w 2000, czyli gdy Ignaś miał 6 lat, można było wyrzucić obie Pyziakowny do zielonego, a w ich pokoiku zainstalować Ignasia. Zamiast tego Gaba zainstalowała w zielonym tylko Laurę.

                      - po wyjeździe Rurzy z przychówkiem do Oksfordu dawny pokoik dziewczynek stał pusty przez zdaje się dwa lata. Jeśli się mylę, niech ktoś skoryguje.

                      Wniosek dla mnie jest prosty: Gaba, urodziwszy IGSa, żadnego pożycia z Grzegorzem nie chciała.
                      • ako17 Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 13:51
                        bupu napisała:

                        > subskrybcja napisała:
                        >
                        > >
                        > > Ciekawe, czy oni, Grzegorz i Gaba rozmawiali o przeprowadzce?
                        >
                        > Nie ma żadnych dowodów na to, że Gaba i Grzegorz rozmawiali o czymkolwiek innym
                        > niż "Co na obiad?" oraz "Czy wymieszałeś sałatę?"
                        >
                        > No dobrze, można by się upierać, że gadali przynsjmniej o wyprowadzce z Rusfelt
                        > a w CZ "gadaliśmy o tym przez telefon tyle, że nam obrzydło", skoro jednak Gaba
                        > dzwoniła do męża, czemu reszta rodziny tkwi w przekonaniu, że Gaba nie odzywa
                        > się do nikogo? Coś tu nie styka.
                        >
                        > > I jak oni dorobili sie Ignacego Grzegorza (z Borejkami za ścianą, oraz d
                        > ziewcz
                        > > ynkami za drugą scianą)
                        >
                        > Drzewiej ludzie mieszkali całymi rodzinami i też się mnożyli.
                        >
                        >
                        > a potem jak wyglądało ich pożycie małżeńskie z małym Ig
                        > > nasiem za meblościanką z IKEA?
                        > >

                        > - komnata poszczepańska była dostatecznie duża by wydzielić z niej nie tylko po
                        > kój Ignasia, ale i przedpokoik, żeby każdy miał osobne wejście;
                        Mało tego, można tam było (oczywiście, zakładając dostępność instalacji) zrobić łazienkę lub nawet jakiś aneks kuchenny, typu czajnik elektryczny i lodówka + kawałek blatu na szafce.
                        > - po wyjeździe Rurzy z przychówkiem do Oksfordu dawny pokoik dziewczynek stał
                        > pusty przez zdaje się dwa lata. Jeśli się mylę, niech ktoś skoryguje.
                        >
                        tam były trzymane zabłąkane psy i koty.
                        > Wniosek dla mnie jest prosty: Gaba, urodziwszy IGSa, żadnego pożycia z Grzegorz
                        > em nie chciała.
                        >
                        Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, to jej warunki mieszkaniowe i zwłaszcza zachowanie na randce z sandaczem pokazały to bardzo dobitnie.
                      • subskrybcja Re: Gaba wciąż kocha Pyziaka! 19.04.25, 15:10
                        bupu napisała:

                        > a potem jak wyglądało ich pożycie małżeńskie z małym Ig
                        > > nasiem za meblościanką z IKEA?
                        > >
                        >
                        >
                        > Nie wyglądało, w I stoi wyraźnie napisane, że Grzyb musiał wywieźć Gabe z domu
                        > (na tę randkę z sandaczem) żeby pobyć z nią sam, a i to Gaba się zasłoniła Bern
                        > ardem.
                        >
                        > Zwróć uwagę, że ona nie musiała trzymać IGSa za meblościanką, miała mnóstwo inn
                        > ych rozwiązań.
                        >
                        > - komnata poszczepańska była dostatecznie duża by wydzielić z niej nie tylko po
                        > kój Ignasia, ale i przedpokoik, żeby każdy miał osobne wejście;
                        >
                        > - Po wyprowadzce Nutrii w 2000, czyli gdy Ignaś miał 6 lat, można było wyrzucić
                        > obie Pyziakowny do zielonego, a w ich pokoiku zainstalować Ignasia. Zamiast te
                        > go Gaba zainstalowała w zielonym tylko Laurę.
                        >
                        > - po wyjeździe Rurzy z przychówkiem do Oksfordu dawny pokoik dziewczynek stał
                        > pusty przez zdaje się dwa lata. Jeśli się mylę, niech ktoś skoryguje.
                        >
                        > Wniosek dla mnie jest prosty: Gaba, urodziwszy IGSa, żadnego pożycia z Grzegorz
                        > em nie chciała.

                        Na to wyglada. Inaczej parłaby do mieszkania osobno, gdzie mieliby więcej prywatności. A tak to została w domu, gdzie dziadki wtrącali się w wychowanie dziewczynek, a nawet strofowali męża jednej z nich, to było dobre :D

                        Ja to widze tak, że Gaba wynosi sie pare ulic dalej, bo akurat ktoś tam sprzedaje mieszkanko w bloku(ale nie patologicznym), który metraż odpowiada nowej, 5 osobowej rodzinie. Przecież mogi się odwiedzać z Borejkami na Roosvelta, czy dzwonić do siebie.

                        To się sypneło w momencie poznania Grzegorza. Gdy Gaba została sama z Pyzą a Janusz był w Australii, to było takie prawdopodobne: 21 latka z małym dzieckiem mieszka z rodzicami , bo jej mąż chwilowo przebywa za granicą (a może na zawsze) i ona została z rodzicami, póki się nie ogarnie, za rok, dwa , trzy czy ileś i nie stanie na nogi. Rozumiem, że mogło jej być cięzko, 21 latka, roczne dziecko , studia, brak pracy.
                        Potem wrócił Pyziak, dorobili się Laury i możliwe, z e bylo jak ktoś tu pisał, ze on parł na wyprowadzke. Coś mi się wydaje, że ta wyprowadzka mogła byc za granice, wiecie, lata 80te, młody chłopak liznął swiata, zobaczył ile tam można zarobić i jak żyć, może chciał zabrac rodzinę za granice niekoniecznie do Australii. Może blisko, bo tylko do Niemiec. Gaba się wystraszyla, Boreje gadali, a gdzie Ty bedziesz z tym dorobkiewiczem jechała, no i dziewczyna została. Bywa i tak.

                        Ale zgrzyt jest pare lat póżniej, gdy jej drugi partner, potem mąż, zamieszkuje z nimi wszystkimi, z Gabą, córkami gabi i Rodzicami gaby w jednym mieszkaniu w kamienicy.
                        Jedyne wytłumaczenie, zdroworozsądkowe, to , że dziewczyny odmówiły wyprowadzki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka