Dodaj do ulubionych

Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie)

10.10.24, 23:36
Od 6 miesięcy ( bo różne przeszkody były po drodze, operacja prawie męża itp.) mam remont w domu.
Remont czyli wymiana mebli w kuchni , nowe drzwi i malowanie kuchni i przedpokoju.
I wszystko się sprzysięgło przeciwko ,serio mam wrażenie że jakaś klątwa nad tym wisi.

Chciałam oddać ( za darmo !) 7- letnie meble kuchenne, przeciętnej jakości ale jeszcze niezłe.
4 osoby po kolei nie odebrały, już po umówieniu się bo:"nie mam transportu", ,"jestem samotna matka ale już mam inne meble ","a to pani nie może ich do mnie dowieźć?".
Wystawiłam za parę groszy ( na zasadzie jeśli trzeba zapłacić, to pewnie jest więcej warte).
Zgłosili się panowie , zapłacili z góry ,powiedzieli że najpierw biorą stary zlew z szafką a resztę później.
Wzieli zlew i...uciekli 😄
Nie odbierali telefonów.Do tej pory nie wiem o co chodzi , bo taki zwykły ,tani zlew zevstara szafką można kupić taniej niż to co zapłacili.
Reszta mebli poszła na śmietnik, bo nikt nie chciał kupić.( Na drugi dzień rozdzwoniły się telefony chętnych 😂).

Najpierw drzwi ,które miały przyjść w 2 tyg.przyszly po 4 miesiącach ( musieli zamówić).
Ok, wytrzymałam.
Przyszły drzwi,wraz z technikami i okazało się że jedne drzwi są nie takie, to wina technika który robił pomiar - nie szkodzi w 2 tyg przyjdą nowe.Po 2 miesiącach przyszły, za to technik nie chce przyjść .
Dzwonię od 2 tyg.i za każdym razem pani, prawie płacząc ,zapewnia że "wysłała wiadomość do ekipy, na pewno oddzwonia"- tylko że nie dzwonią .Jutro będę dzwonić czwarty raz...
Wysłałam maile, opisałam na stronie na FB, nie wiem co jeszcze?
Firma duża, z oddziałami w całej Polsce, niezbyt tania.

Zrobiłam projekt kuchni w Ikea - wszystko fajnie, przyszła ekipa i oświadczyła że nie da się zrobić nic, bo blat jest za płytki i powinnam zamówić blat na wymiar i to błąd projektanta .

Byłam w Ikei , pani sprawdziła projekt , stwierdziła że skandal, że absolutnie, że błąd projektanta i sprzedawcy ( kupowałam przez telefon), że powinni ponieść konsekwencje itd. I że trzeba reklamację na infolinii.
Zrobiłam reklamacje na infolinii, pan że karygodne i w ogóle błąd projektanta, gial się w przeprosinach i natychmiast przyjedzie kurier i zabierze blaty na koszt Ikei ( 2 blaty po 2.5 m każdy ,dostarczone przez Ikea).
Po paru h sms "kurier nie zabierze blatów ,bo są za duże "
Infolinia-"ale nam pan powiedział że przecież projekt jest ok i te blaty można zamontować "- no mi powiedział coś zupełnie innego ! -"przesłuchamy nagranie rozmowy, zrewidujemy co kto mówił i odezwiemy się ".
No i czekam tydzień i nic.Nie wierzę że się odezwa ( niby mają 14 dni na odpowiedź).
Mam zablokowane mieszkanie paczkami i pudłami , nie mam mebli ani nawet zlewu w kuchni ,zimowe kurtki mam zablokowane w szafie, która jest z kolei zablokowana ciężkimi pakami z Ikea ( mogę komuś zapłacić żeby przesunął.ale nie mam gdzie ich przesunąć).
Dziś okazało się dodatkowo że pralka jest za wysoka i ogólnie trzeba by kupić nową ,żeby zmieściła się pod blat , albo nie otworze w ogóle okna ( mój chłop robił wymiary , nie wiem nawet czy to wina projektanta czy on źle zmierzył .Blaty tak czy siak są złe , za płytkie ,standardowe 60 nie wystarczy bo jest uskok w ścianie i trzeba część blatu wyciąć ( dosztukować się nie da )

Chłop pomstuje I chce zwrócić meble i robić u stolarza , ja twierdzę że z tym pechem u stolarza będzie jeszcze gorzej ( ucieknie z pieniędzmi/ piorun strzeli i wszystko spłonie/ będzie trzęsienie ziemi /wojna/armagedon.
Pocieszcie albo doradzcie , nie wiem czy śmiać się czy płakać już , od pół roku mieszkanie wygląda jak karaklizm.
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 10.10.24, 23:43
      Przytulam, ojojam, współczuję.
      Na razie jednak odłożę planowanie malowania wink
    • nangaparbat3 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 10.10.24, 23:43
      Naprawdę Ci współczuję. Sama od czasu ostatniego remontu na sam dźwięk tego słowa dostaję histerii. Chyba lepiej się śmiać.
    • bei Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 10.10.24, 23:46
      Doświadczenia moich znajomych z reklamacjami w Ikea są takie- że trzeba uzbroić się w cierpliwość, rozciągnięte bardzo w czasie, ale kiedyś tam w końcu są załatwiane. Np telewizor kupiony w grudniu, zepsuł się po dwóch tygodniach, pieniądze odzyskała po roku. Reklamacja na montaż kuchni - 8 miesięcy. Zepsuta zmywarka po miesiącu użytkowania- minęło 9 msc i już pieniądze są na koncie.
      • moadek Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 13:54
        Ikea sprzedaje telewizory?
        • 1maja1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 21:42
          I zmywarki?
    • sueellen Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 00:17
      Pier**j to wszystko i jedźcie na wakacje.
    • damartyn Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 00:27
      E, tragedii nie widzę ot, zwykłe życie. Wdech , wydech spuścić balonik i powoli wszystko się ułoży.
      Zdrowie jest , bo nic nie piszesz, to teraz tylko spokój i bedzie dobrze. Serio.
      Sueellen dobrze radzi - reset.
    • bywalec.hoteli Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 00:28
      Potem jeszcze trzeba będzie po tym remoncie posprzątać big_grin
    • bi_scotti Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 00:40
      Z gory sorry, bo nie znam polskiego remontowego reality az tak (choc pare remontow w ostatnich latach nadzorowalam across the Atlantic wink) ale u siebie podzialalbym nastepujaco: pozyczyla (rental albo od znajomych) auto, do ktorego sie zmieszcza te 2 blaty & bym je do IKEA zawiozla - maja oddac $$$ od razu, no discussion. Pralke, jesli na gwarancji (a skoro nowa, to gwarancja powinna byc) - the same - odwoze, ma byc zwrot $$$ do reki. OK, pozbylam sie tego, co nie pasuje. Teraz kwestia "start again" czyli porzadnych wymiarow, moze innych fachowcow ... Tu przyznam, ze jestem w komfortowej sytuacji bedac zona Starego Bi_scotta-Zlotej Raczki & matka Najstarszej-Uber Zlotej Raczki wink Ta parka ogarnia kazde renovation z wyjatkiem electricity ale tu sie przydaje maz przyjaciolki smile Wiec moze sie rozejrzyj wsrod "swoich" - moze ktos z Twojego circle of friends/relatives moze pomoc chociaz z tymi correct wymiarami. Zdrowia zycze & cierpliwosci - remonty to zawsze droga przez meke nawet bez takich zawirowan jak Twoje. Take good care! Cheers.
      • konsta-is-me Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 01:04
        Nie mam nikogo z aż tak dużym samochodem - w osobowym 2.5 m sie nie zmieści, pozostaje kwestia- kto ma wziąć taki wielki i ciężki blat ×2 i znieść na dół ? Nie mam rodziny ani młodych ,męskich znajomych.Ikea mi zaproponowała tzw."kilometrówkę" - czyli zwrócą mi koszt paliwa ale niby co mam zrobić- kupić dostawczaka i znieść te wielkie blaty na własnych plecach - pomijając już że za samo paliwo wyszłoby ze 200 zł.
        Ikea dostarczyła, więc niech Ikea się martwi jak je zabrać , Ikea zrobiła projekt więc niech albo to naprawia, albo niech wezmą wszystkie meble i oddadzą kasę.
        Remont miał być, bo chcemy wynająć mieszkanie, chłop się uparl "po co płacić za 2 mieszkania, tu i w Dreźnie "- ale cały bałagan ja mam na głowie , a nie on.

        Nie rozumiem kwestii pralki- ma ok roku i przeżyć nikt jej nie weźmie z powrotem, bo niby dlaczego? Gwarancja nie ma nic do rzeczy.
        • bi_scotti Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 01:16
          UHaul
          Ja rozumiem, ze IKEA powinna ale skoro nie robi tego, co powinna, Ty sie nie masz jak ruszyc z tymi blatami, something has to give ... Ja bym im oddala, bo by mnie diabli brali - kwestia temperamentu smile
          Jesli pralka ma zostac, to i tak musisz cos wymyslic zeby sie wszystko miescilo. Mozecie z tym mezem usiasc na spokojnie & przerysowac/modify co tam trzeba zeby zadzialalo? Brzmisz mocno na niego wkurzona wink pewnie mu sie nalezy ale to Cie nie posuwa do przodu. Dajcie sobie szanse jeszcze raz na poprawienie projektu, bo coz innego Wam pozostalo?
          Pewnie Sue ma racje - kilka dni oderwania sie od tego balaganu bardzo by Wam obojgu pomoglo - mozecie sobie pozwolic chociaz na long weekend? Cheers.
        • bei Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 01:19
          Bardzo Ci współczuję tych niedogodności i stresu, i życzę, by jak najszybciej wszystko ułożyło się po Twojej myśli.
        • kropkaa Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 07:44
          W kwestii blatów - u nas na fb grupie osiedlowej bardzo często są posty z prośbami o wniesienie, zniesienie, skręcenie, przewóz. Za opłatą oczywiście, ale często z dopiskiem "rozsądnie". Chyba działa, bo chętni się zawsze zgłaszają.
        • berdebul Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:40
          Absolutnie nie ruszaj tego sama, ikea ma to ogarnąć. Dzwoń nawet codziennie, dopiero wtedy się rusza. Reklamacje w ikei to droga przez mękę.
          • runny.babbit Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:00
            Oczywiście. Potem nie uznają reklamacji bo stwierdzą że uszkodzony w transporcie etc.
            • bi_scotti Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 12.10.24, 02:46
              runny.babbit napisał(a):

              > Potem nie uznają reklamacji bo stwierdzą że uszkodzony w transporcie etc.

              IKEA? IKEA jak Costco - przyjmuje wszystko no problem, nawet bez receipts - jedyny problem to (often!) kolejka chetnych do oddania ale i tak IMHO lepiej odstac z blatami pol godziny czy 40 minut & miec je z glowy niz sie o nie potykac w domu for who knows how long. Ale jak wyzej - kazdy ma inny temperament - jedni moga czekac cierpliwie na obiecany transport, ja definitely not - no way zebym sie meczyla z czyms, co mi zawadza & sie nie przyda.
              Wspolczuje wszystkich zawirowan remontowych. Z opisu wynika, ze cos nie zostalo dogadane/wymierzone correctly od poczatku no ale skoro teraz juz wiadomo jak ma byc, to powinno isc lepiej z dokonczeniem prac. Good luck. Cheers.
        • bywalec.hoteli [...] 11.10.24, 10:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rb_111222333 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 02:26
      O rany, przede mną duży remont. Jak czytałam Twój opis, to mi słabo. Niestety, wydaje mi się, że to tak wyglada - jeśli jakaś firma nawala to bardzo trudno jest dochodzić swoich praw i coś wyegzekwować
    • srubokretka Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 03:59
      Slyszalam juz takie historie o remontach, ze nigdy nie zdecydowalam sie na tzw ekipy, projektantow, fachowcow. Mam za soba 3 remonty domow. Wiekszosc spraw idzie bez wiekszych wybojow. W 2 kuchniach wymienilam tylko fronty zrobione u znajomego stolarza, zeby nie przechodzic wlasnie tego co ty. Tylko raz wzielam ekipe do prac wokol domu, bo betonu nigdy sama wczesniej nie wylewalam. Wzielam jednak najdrozsza, bo facet od razu zakumal o co mi chodzi, nawet zdjec nie musialam ogladac z poprzednich robot. Pieniadze placilam po wykonaniu kolejnych etapow, to tez mobilizuje do rzetelnej pracy.

      Musisz miec ten blat nad pralka? Czasami warto jest cos odpuscic, zwlaszcza jak budzet jest ograniczony i spece maja problemy na laczach.
      • nenia1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:51
        srubokretka napisał:

        > Slyszalam juz takie historie o remontach, ze nigdy nie zdecydowalam sie na tzw
        > ekipy, projektantow, fachowcow.

        Jak są sprawdzeni, polecani przez znajomych to najczęściej nie ma większych problemów.
        Najgorzej "z łapanki".
        • lignum-vitae Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 11:12
          nenia1 napisała:

          > srubokretka napisał:
          >
          > > Slyszalam juz takie historie o remontach, ze nigdy nie zdecydowalam sie n
          > a tzw
          > > ekipy, projektantow, fachowcow.
          >
          > Jak są sprawdzeni, polecani przez znajomych to najczęściej nie ma większych pro
          > blemów.
          > Najgorzej "z łapanki".

          Przez 5 lat szukałam poleconej ekipy, nie spieszyło mi się, to fakt. Nie znalazłam. Sporo znajomych remontowało domy, ale na koniec prac każdy mówił "nie polecam". W końcu znalazłam ekipę przez znajomych znajomych znajomych. U mnie już po remoncie i niestety, nadal nie mam ekipy, którą mogłabym polecić znajomym.
          • nenia1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 12:28
            lignum-vitae napisała:


            > Przez 5 lat szukałam poleconej ekipy, nie spieszyło mi się, to fakt. Nie znalaz
            > łam. Sporo znajomych remontowało domy, ale na koniec prac każdy mówił "nie pole
            > cam". W końcu znalazłam ekipę przez znajomych znajomych znajomych. U mnie już p
            > o remoncie i niestety, nadal nie mam ekipy, którą mogłabym polecić znajomym.

            Ja mam świetnego stolarza i bardzo dobrą ekipę remontową. Dodatkowo mogę polecić b. dobrego
            specjalistę od oświetlenia. A i całkiem niezłą ekipę od spieków, jak ktoś akurat robi coś w spiekach.
            Stolarz i ekipa byli z polecenia. Pana od światła poznałam przy okazji zakupów w sklepie, spieki oglądałam
            na ekspozycji w salonie kuchennym, ponieważ wszystko b. dobrze wyglądało zdecydowaliśmy się na montaż.
            Tak więc jak ktoś jest z okolic śląskiego bliżej małopolskiego to mogę polecać, zwłaszcza stolarza.

            • alpepe Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 13:57
              Chodzi o Lukasa? Tego, co na fb wrzuca lokalizacje?
              • alpepe Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 13:57
                Realizacjie, nie, lokalizacje.
                • nenia1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 14:14
                  mówisz o stolarzu? Szczerze powiem nie kojarzę nikogo takiego.
                  • alpepe Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 20:54
                    Tak, nie Łukasz Ś.?
    • senin1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 04:50
      wspolczuje, bo wlasnie skonczyl sie u mnie remont, tez byly wpadki i wypadki, ale to, co opisujesz to prawie horror. Nie poradze wiele, ale z pralka mozna poprobowac. Jesli jezt za wysoka o jakies 1-2. cm, to moze da sie podregulowac szfki, zeby byly wyzsze - blat wtedy moglby byc wyzej. Wiem, ze to nie jest idealna opcja, ale moze nie byloby najgorzej.
      • senin1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 05:12
        A czy jest mozliwosc zeby szafki zrobic plytsze? Jesli ten uskok nieduzy to moze by sie dalo. Oczywiscie jesli ikea ma taka opce, zeby te szafki przyciac. (nie znam sie bo kolo mnie nie ma IKEI, wiec zamawiam od nich tylko jakies drobiazgi).
        • konsta-is-me Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:39
          Nie ,chodzi o zmywarkę ,która będzie jakby pośrodku a za nią fragment tej małej niszy ( 8.cm)Inaczej się nie da umieścić, kuchnie jest b.mala i tak wszystko jest "na centymetry" na styk.
      • konsta-is-me Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:41
        Chodzi o co innego - blat na tej wysokości powoduje że nie da sie otworzyc (w ogole )lewego skrzydła okna.
        I ja już nawet mogłabym z tym żyć , ale co z myciem ? Chłop się upiera że on musi mieć to okno otwierane ,choćby trochę .
        • gris_gris Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 14:40
          konsta-is-me napisała:

          > Chodzi o co innego - blat na tej wysokości powoduje że nie da sie otworzyc (w o
          > gole )lewego skrzydła okna.
          > I ja już nawet mogłabym z tym żyć , ale co z myciem ? Chłop się upiera że on mu
          > si mieć to okno otwierane ,choćby trochę .

          Ale czy pralki mają w ogóle różne wysokości? Głębokość czy szerokość tak, ale wysokość? Może tam nie ma po prostu miejsca na pralkę i blat nad nią? Lub cieńszy blat?
          • kulka-online Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 18:12
            Albo z pralki zdjąć górny blat i wstawić pod blat kuchenny.
    • b-b1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 07:26
      Bedzie dobrze-nie martw się. Na stolarza jesli sie zdecydujesz teraz, to kuchnia bedzie w przyszlym roku, a jak stolarz ma być uczciwy-to musi być tylko i wyłącznie z polecenia. Naciskaj na sklep Ikea-i uzbrój się w cierpliwość.
      U mnie kuchnia zamówiona w maju bedzie w grudniu, na drzwi też terminy ok 12 tygodni, nawet na płytki czekałam miesiąc-tak to teraz wygląda.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:20
      O kochana, jaki ciąg katastrof... w pełni rozumiem, że szlag trafia.
    • ichi51e Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:29
      Łączę się w bólu u mnie było podobnie teraz się śmieje z tego bo co mam robić.
      Wiśnia na torcie był monter od gazu który przyszedł podłączać kuchnię i ze zdumieniem podłączywszy odkrył że nijest na gazu. Po rozkuciu ściany okazało się że budowlańcy zamurowali zakręcony kurek z gazem big_grin
      Zlewy z szafkami biorą sobie na budowy.
    • brenya78 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:34
      A tej kuchni nie możesz po prostu skręcić? Przeci3z blat siw zakłada na końcu, teraz możesz dokupić pasujący, a jak go przywiozą to zabiorą stary...?
    • alpepe Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:34
      Niestety, ale normalka. Ja teraz czekam na płytki dwa miesiące, bo nie byłam pewna, które spisać z ekspozycji do zamówienia, poprosiłam sprzedawcę, by było pewne, co chcę. Sprzedawcy pokazałam paluszkiem, które, on się jeszcze upewniał, bo mnie coś opis nie pasował. Tadam. Po miesiącu przyszły. Nie te, co chciałam. I jeszcze się tam wyparto, że jak, że przecież oni dostali, co zamówili. Okej. Wzięli na klatę, w poniedziałek mają przyjść dobre. Wszystko ma poślizg, a liczyłam, że we wrześniu zakończę remont. O kuchni to nawet jeszcze nie myślę. Czekam też na drzwi wejściowe i modlę się, by przyszło to, co chcę i by moi macherzy je dobrze zamontowali.
    • nammkha Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:39
      Ale jaki jest problem z tym żeby zamówić inny blat i zmontować kuchnię? Inną pralkę kupisz od ręki. A producenta drzwi postarasz pismem od prawnika to od razu będzie montaż. Wszystko da się rozwiązać. Ogólnie na przyszłość polecam projektanta wnętrz. Ale te sytuacje na budowie są normalne bo ludzie się mylą. Ty miałaś pecha bo się pomylili dwa razy… ale mam wrażenie że się za łatwo poddajesz. Wykańczanie domu trwa i to jest normalne.
    • ania_nie-anna Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:51
      właśnie takie historie powodują, że podchodzę do remontu jak do jeża, na samą myśl mi słabo, a remont już powoli konieczny ech
    • arthwen Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 08:59
      Co do stolarza, to jeśli zależy wam na czasie, to raczej nie wypali - możesz testowo zadzwonić i zapytać jakie mają terminy, jak mniej niż pół roku, to sukces wink Tylko nie wiem czy będzie ci się chciało te pół roku czekać wink
      • midge_m Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 18:17
        Plus to może też znaczyć że nie są najlepsi albo że oszukują z terminami.
    • 71tosia Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 09:06
      Cierpliwości życzę, gdy pare lat temu remontowałam dom wykonawca twierdził ze w 2-3 miesiące się uwinie. Remont trwał rok i kosztował trzy razy tyle ile miał kosztować.
    • n-ell Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 09:16
      W tym momencie wielbię moje i męża techniczne skille i zapał do własnoręcznych robót. Moim zdaniem poległaś na zbytnim zaufaniu do fachowców, te wszystkie pomiary najlepiej sprawdzić samemu, przecież to nie jest wyższa matematyka. Z pralką podpowiem, bo to jest teraz standard,jak chcesz wcisnąć pod blat (ja chciałam). Pralki są wysokie, jak zrobisz blat na tej wysokości to może być niewygodnie. Ale jest opcja zdjęcia tej pokrywy na pralce (odczepiasz jej „górę” i wtedy jest szansa, że wciśniesz. U mnie to zadziałało.
      • ministra_prawdy Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 11:34
        n-ell napisała:

        > Moim zdaniem poległaś na zbytnim zaufaniu do fachowców, te wszystkie pom
        > iary najlepiej sprawdzić samemu, przecież to nie jest wyższa matematyka.

        Z ikea jest ten problem, że mają niestandardowe wymiary szafek, blatów etc. oraz np z tym, że szafka kuchenna z ikei musi być dostawiona do ściany z tyłu na styk, bo inaczej blat będzie za płytki - jak masz jakieś rury, to muszą biec w ścianie lub po podłodze, żeby wchodziły pod szafkę. To trzeba zwyczajnie wiedzieć, jeśli się robi remont, żeby odpowiednio przygotować instalacje, a to wie raczej tylko pracownik sklepu, bo niby czemu klient miałby aż tak wnikać.
    • baszkircef Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 09:25
      Jak bardzo pralka nie wchodzi pod blat? Może wystarczy odkręcić górną pokrywę. Mam od zawsze pralkę w kuchni i to jedyny sposób żeby się zmieściła, przerobione z trzema pralkami
      • konsta-is-me Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:32
        Na to nie wpadłam , da się w ogóle ?
        Teraz czytam w necie że jeszcze można kombinować ze zdjęciem płytek pod pralka, ale kto by się tego podjął ,ech - ja nie umiem. Tzn.pewnie by popsuła całość jeszcze gorzej.
        • b-b1 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 12:20
          Zobacz-powinno się sie udać-jeśli będzie niewystarczająco-dokręcisz pokrywę z powrotem. Ja mam tak teraz zmywarkę od lat-zdjęłam górną pokrywę, wsunęłam pod blat, nóżki dokręcone najniżej i jest git.
          • aankaa Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 14:46
            u mnie podobnie - pralka i zmywarka mają zdjęte górne pokrywy. Pralka stoi luzem w szafce, zmywarka została połączona z blatem na "swoje" uchwyty/mocowania
    • runny.babbit Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:05
      Zabawnie wygląda ten wątek obok sąsiedniego o zetkach w pracy. Czyżby zetki opanowały już branże budowlaną i wnętrzarską, czy może jednak w wątku obok mamy festiwal jęczących boomerow 😁...
      A na poważnie to współczuję, niestety branża budowlana jest tak oblegana że lecą w kulki i nie troszczą się o klienta. Jak nie ten to inny. IKEA to w ogóle dla mnie fenomen, jakim cudem firma z tak fatalną obsługą klienta ma tak dobry PR?
      • ministra_prawdy Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 11:38
        runny.babbit napisał(a):

        > IKEA to w ogóle d
        > la mnie fenomen, jakim cudem firma z tak fatalną obsługą klienta ma tak dobry
        > PR?

        Zatrudniają na stanowisku "projektanta" jakichś leszczy bez pojęcia, wyobrażenia i szkolenia, po taniości. Nie dziwota że potem kuchnia przyjeżdża i nie można jej nawet ustawić, bo wszystko przeszkadza i zahacza wink
    • volta2 Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:16
      u mnie do dziś stolarz nie zrobił czegoś w stylu witryny rozdzielającej kuchnię i salon, a blat do tego za 1000 zł leży i robi za parapet na zewnątrz. nie, remtont to jakiś koszmar, nie rób sobie źle bardziej niż musisz.
    • snakelilith Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 11.10.24, 10:41
      Po tym wszystkim będzie wam się tam dobrze i szczęśliwie mieszkało. wink
      A co do projektów typu zakup mebli, to z moich doświadczeń wynika, że nic większego, albo indywidualnie zaprojektowanego online, albo na telefon. Service nawet już nie bywa, ale w większości przypadków JEST wtedy beznadziejny. Tam praktycznie nie ma już fachowców do obsługi klienta, a niedouczeni kurierzy i ciągle brakuje im ludzi do pracy.
      W twojej sytuacji poszłabym teraz u mnie do Baumarktu z wymiarami i rysunkiem, i poprosiła o przycięcie jakiegokolwiek blatu (niech żyją prowizorki!), tak by kuchnię można było zamontować. Nie wierzę, że w IKEA ci to zrobią i to jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
      • konsta-is-me Re: Powiedzcie coś bo oszaleje ( długie) 14.10.24, 02:54
        W Ikea trzeba czekać 3 mies na taki blat...
        W żadnym markecie nie ma blatu głębszego niż 62 cm , ja potrzebuję min.73.5 cm, szukałam już. Drewnianego nie chce.Zostaje zamówić online.
        Prowizorki są najtrwalsze 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka