Umiałabym. Jak wspomniałam mieszkam w starym domu. Zanim zostało w nim zamontowane ogrzewanie gazowe mieliśmy kuchnie z fajerkami. Mało togo, uważam że ciepło z takiej kuchni jest jakieś "cieplejsze" niż takie techniczne gazowe. Do tej pory bardzo lubię zapach palonego węgla, jest jakiś taki
Wizji dostałam na temat dalszych losów Ani. Endżojcie! 15 lipca 2018 Łucja Pałys mogłaby przysiąc, że temperatura w kuchni spadła gwałtownie o co najmniej dziesięć stopni. I to mimo upału, pchającego swe lepkie macki do wnętrza przytulnego domostwa ciotki Patrycji. Rodzina, zgromadzona wokół
laryngolożki stanęła jak żywo scena sprzed lat, którą, wydawało się, zepchnęła skutecznie na dno pamięci, zalegane przez stosy złamanych serc i kręgosłupów. Ida ujrzała teraz młodą Idusię, siedzącą przy przytulnym stole w kuchni swojego rodzinnego domu, wdychającą apetyczne zapachy i ukradkiem podjadającą
Mama-ola, w tej chwili kolorystyka całości jest bardzo zimna (przynajmniej na tych zdjęciach). Ktoś tu napisał "kuchnia techniczna", zgadzam się, to nie jest przytulne wnętrze. Ale może właśnie o coś takiego wam chodziło, nie każdy lubi przytulnie. Wtedy zostawiasz jak jest i rzucasz na podłogę
Żadna mozaika, będzie jeszcze gorzej. Ja tam widzę ze trzy odcienie białego, albo ecru i biały we frontach, płytkach i blacie. To bym zmieniła, bo przez ten misz masz ta kuchnia w ogóle nie jest przytulna pomimo ciepłego koloru dolnych frontów. Płytki z czajniczkami czy innymi dekorami to
ja wole sloneczne.Połowa mieszkania mam na północ.Kuchnia ok,ale pokoje niezbyt fajnie,chyba że użyjesz jasnych mebli ,ciepłych kolorów,tak aby stworzyć ciepły przytulny salon.
od strony ciepłego, przytulnego wnętrza - też by zrobiło dobrze. Czego sobie i wszystkim życzę na rozpoczynającą się końcówkę początku Nowego Roku. -- loflof by 100
Białe ściany z brokatem wszędzie nawet w kibeleczku😁. W dużym pokoju , czerwony giga narożnik , białe meble w stylu póżne rokokoko , paskudne deski w kolorze egzotycznego drewna , ale to mąż wybierał. Brak firanek tylko rolety. Sporo durnostojek. Kuchnia ciepła i przytulna w beżach i brązach
kuchnię (bo w kuchni zawsze skupia się życie rodzinne i towarzyskie) i koniecznie ogród. Dom będzie w ciepłym klimacie, więc przestrzeń na zewnątrz jest równie ważna jak wnętrze. Nie lubię ”ocieplaczy”i durnostojek i zwykle żle się czuję w odwiedzinach w ”przytulnych” mieszkaniach, gdzie człowiek się boi
ognia pod garnkiem, dzięki czemu w kuchni było nie tylko ciepło domowego ogniska, ale również jego upojny dym. Wchodząca gromadka poczuła zapach czegoś apetycznego. Rychło okazało się, że pachniał tak cyklop, którego Ignacy Borejko, filolog klasyczny i bibliotekoznawca, zaprosił na obiad. Obok siedział
marutax napisał(a): > Aniela w "Kalamburce": "Już chciała lecieć, gdy niespodziewanie ogarnął ją, jak > ramionami, znajomy nastrój tej przytulnej kuchni.(...) Miło tu. Miło i swojsko > . Jakby się wchodziło do własnego rodzinnego domu." POpatrz, nie pamietalam... Moze stad
tt-tka napisała: > Aniela nie odbiera chyba Borejkow ani ich domu cieplo Aniela w "Kalamburce": "Już chciała lecieć, gdy niespodziewanie ogarnął ją, jak ramionami, znajomy nastrój tej przytulnej kuchni.(...) Miło tu. Miło i swojsko. Jakby się wchodziło do własnego rodzinnego domu