vogon.jeltz napisał: > Nawet w Citroenie XM, który był topowym modelem marki, Diravi występowało tylko > w najwyższych wersjach silnikowych i wyposażenia. Ja takiego miałem cztery lata. V6, 3 litry (chyba 168 koni), automat. Wersja exclusive.
> A spróbuj zatrąbić w Citroenie xm. Przycisk klaksonu jest w lewej dźwigni. Przez lata Citroeny miały klakson w manetce. Nie ma w tym nic niezwykłego, czego kierowca z 2026 ani 1976 by nie ogarnął. I nie jest to ani trochę dziwniejsze od zapalania świateł pokrętłem na desce (DE) vs. pokrętłem
e-zybi napisał: > Chcieć a móc to dwie różne sprawy. Ty możesz chcieć, a klima niewydolna i tyle > daje na ile czynnika staje ;) > Moja daje radę od siedemnastu lat. Nie jest to taka klima jak miałem w Citroenie xm ale radzi sobie.
powiedzeniu, że samochód to dziś komputer na kółkach. Citroen XM, powiadasz? Pomijając awaryjność (paradoksalnie, układów elektronicznych głównie) fantastyczny konstrukcyjnie samochód, inżynieryjne dzieło sztuki. Wyobrażasz sobie, że dzisiaj ktoś potrafiłby stworzyć coś tak niesamowitego jak jego zawieszenie
Czy nie dałoby się produkować starych modeli samochodów? Na przykład Citroena xm albo de loreana. Oczywiście po usunięciu usterek i wad fabrycznych. Myślę że nawet na niezawodną syrenkę 104 znaleźli by się chętni do kupna.
trypel napisał: > Podswietlana popielniczka to byla w renault 25 z 82 roku. I na pewno w wielu au > tach wczesniej > A w moim Citroenie XM, to nawet stacyjka była podświetlana. A bagażnik klimatyzowany. O tylnej szybie bagażnika nawet nie wspomnę.
marzenka12 napisała: > teraz znajdź człowieku mirabelki to masz szczęście. Na moim osiedlu jest drzewo z mirabelkami. Spadają i gniją. A 15 metrów od okna mam orzechy włoskie. Ludzie przychodzą i zbierają. A ja nie zbieram, bo mi się nie chce. A kiedyś miałem Citroena XM. To był
engine8t napisał: > Na nowe Porsche tez cie stac? No bo jak na wszystko to na wszystko? A po co mi nowe Porsche? Albo stare? Stać mnie na wszystko, czego potrzebuję. Nie marzą mi się jachty pełnomorskie, czy wille w Hollywood. A zabytek motoryzacyjny już miałem. Citroena XM.
galtomone napisał: Chcieliście tego Trans Am'a? Nie. Chciałem mieć Citroena XM i miałem. Cztery lata nim jeździłem. No i jakoś się zraziłem do zabytków techniki motoryzacyjnej.
Były: CX produkowany równolegle z BX, potem Xantia i XM, na końcu C5 (dwie generacje, w drugiej hydro było opcją) i C6. Ogólnie w klasie średniej i wyższej hydropneumatyka była zawsze aż do ok. 2015. Potem Citroen "zmienił strategię", porzucił hydro i zaczął produkować gówno w kolorowych papierkach
marekggg napisał: > Ostatni Citroen > ktory mial pneumatyczne zawieszenie byl chyba BX Hydropneumatyczne. Potem jeszcze był XM. Są opinie, że to był ostatni prawdziwy Citroen.
Poza tym (poza 806) to tam kilka innych rodzyneczkow jest. Za to bardzo mnie zdziwilo, ze ANI JEDNEGO Puga 605 w ofertach nie ma. Kiedys mi sie baaaardzo podobal.... https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/citroen-xm-ID6FX3ZZ.html Albo taka cytrynka (niestety wersji Break w ofertach brak).
wybitniemondry napisał: > Ale mi przypomniałeś limuzynę. > Cztery lata jeździłem Citroenem XM, trzy litry V6 w automacie. I diravi. > Już nie ma takich samochodów i nie będzie. A najlepszy to był Cytreon Fantomasa, który po rozpędzeniu przemieniał się w samolot odrzutowy
tbernard napisał: > Kiedyś Cytreony miały regulowany prześwit dzięki zawieszeniu hydropneumatycznem > u Ale mi przypomniałeś limuzynę. Cztery lata jeździłem Citroenem XM, trzy litry V6 w automacie. I diravi. Już nie ma takich samochodów i nie będzie.