Dodaj do ulubionych

Zadowolenie z zarobków

09.10.25, 16:01
Przeczytałem ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,20,179414336,179414336,Poszukiwany_mistrz_samochodowy_ze_specjalizacja_.html

I zacząłem się zastanawiać nas zadowoleniem z wysokości zarobków.
Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony. Na wszystko mnie stać.


Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 17:11
      To idz na dziwki.
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 17:41
        waga170 napisała:
        > To idz na dziwki.

        A po co?
        Mam konkubinę.
        • waga170 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 17:44
          wybitniemondry napisał:

          > Mam konkubinę.

          Kurczaczek w inkubatorze?
          • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 17:49
            waga170 napisała:
            > Kurczaczek w inkubatorze?

            Nie.
            Kobieta w łóżku.
            • waga170 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 17:54
              wybitniemondry napisał:

              > waga170 napisała:
              > > Kurczaczek w inkubatorze?
              >
              > Nie.
              > Kobieta w łóżku.

              Daj jakis dowod, zdjecie czy cus, ze to kobieta a nie pompowana lalka.
              • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:00
                waga170 napisała:
                > Daj jakis dowod, zdjecie czy cus, ze to kobieta a nie pompowana lalka.

                Najlepiej zdjęcie fallusa w pochwie :D
                Nie dam zdjęcia. Nie jestem fornittą.
                • boggi_dan Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 21:08
                  wybitniemondry napisał:

                  > waga170 napisała:
                  > > Daj jakis dowod, zdjecie czy cus, ze to kobieta a nie pompowana lalka.
                  >
                  > Najlepiej zdjęcie fallusa w pochwie :D
                  > Nie dam zdjęcia. Nie jestem fornittą.
                  Często słabi mężczyźni uciekają pod skrzydła silnych kobiet, a kobiety w sprawach sercowych podejmują często nieracjonalne decyzje.
                  • tbernard Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 11:53
                    Powinny w sprawach sercowych udać się po poradę do kardiologa.
        • only_the_godfather Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:18
          Ale że bez ślubu?Toż to nie po chrześcijańsku i nie po prawicowemu.
          • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:23
            only_the_godfather napisał:
            > Ale że bez ślubu?Toż to nie po chrześcijańsku i nie po prawicowemu.

            Nie jestem ani chrześcijaninem ani prawicowcem.
    • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 17:59
      8 netto, w Karkowie?
      Dzieci sobie zrób z konkubiną, to zobaczysz, jak to mało.
      No chyba, że konkubina zarabia dwa razy tyle... wtedy zwracam honor, dacie radę.
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:02
        qqbek napisał:
        > 8 netto, w Karkowie?
        > Dzieci sobie zrób z konkubiną, to zobaczysz, jak to mało.
        > No chyba, że konkubina zarabia dwa razy tyle... wtedy zwracam honor, dacie radę


        A po co mi dzieci?

        • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:06
          wybitniemondry napisał:

          > A po co mi dzieci?

          Fakt, może to i lepiej.
          Podoba mi się forma "konkubina", której użyłeś. Tak to już wyszło z mody, wszyscy teraz mają "partnerów" i "partnerki" na modłę amerykańskiej nowomowy, a to takie ładne słowo.
          • agios_pneumatos Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 19:09
            qqbek napisał:

            > wybitniemondry napisał:
            >
            > > A po co mi dzieci?
            >
            > Fakt, może to i lepiej.
            > Podoba mi się forma "konkubina", której użyłeś. Tak to już wyszło z mody, wszys
            > cy teraz mają "partnerów" i "partnerki" na modłę amerykańskiej nowomowy, a to t
            > akie ładne słowo.
            >
            >

            Jest jeszcze różnica między konkubiną a kohabitantką.
          • carnivore69x Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 19:29
            qqbek napisał:

            > Podoba mi się forma "konkubina", której użyłeś. Tak to już wyszło z mody, wszys
            > cy teraz mają "partnerów" i "partnerki" na modłę amerykańskiej nowomowy, a to t
            > akie ładne słowo.

            To raczej konsekwencja tego, że teraz wszyscy są inkluzywni. A "partner" (zwłaszcza w języku, gdzie nie ma popularnych tu feminatywów) właściwie obejmuje wszystko: żonę, konkubinę, kochankę, i to bez konieczności określania płci.
            • tbernard Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 12:06
              Odnośnie feminantywów, to przypomina to trochę język Czeski. Wydają się bowiem śmieszne dla kogoś kto od dziecka był uczony tych klasycznych jak nauczycielka, lekarka itp. ale ministerka już brzmi zabawnie. Czesi na przykład od dziecka obcują z językiem czeskim i dla nich wcale nie brzmi śmiesznie to co nam humor poprawia usłyszawszy ich mowę. Działa to też w drugą stronę. A wracając do feminatywów, to nie byłem w stanie powstrzymać się od wesołości jaką wywołało u mnie gdy na jakimś filmie kobietę nazwano marynarką (od marynarza). A żołnierka już brzmi w miarę neutralnie.
              • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:20
                tbernard napisał:

                > Odnośnie feminantywów, to przypomina to trochę język Czeski. Wydają się bowiem
                > śmieszne dla kogoś kto od dziecka był uczony tych klasycznych jak nauczycielka,
                > lekarka itp. ale ministerka już brzmi zabawnie. Czesi na przykład od dziecka o
                > bcują z językiem czeskim i dla nich wcale nie brzmi śmiesznie to co nam humor p
                > oprawia usłyszawszy ich mowę. Działa to też w drugą stronę. A wracając do femin
                > atywów, to nie byłem w stanie powstrzymać się od wesołości jaką wywołało u mnie
                > gdy na jakimś filmie kobietę nazwano marynarką (od marynarza). A żołnierka już
                > brzmi w miarę neutralnie.

                Wg mnie to tymi feminitywami zanizyli odbieranie i postrzeganie wielu funkcji i zawodow.
                Bo Pani Profesor czy Pani Minister, Paani Prezydent etc brzmi o wiele bardziej dystyngowanie niz Profesoroka czy Ministra.?
                Jak zapytasz kobiete chirurga co robi to powie ze jest chirurgiem czy chirurzka?
                A kobieta Pilot to Pilotka? - jak czapka pilotka? Albo kobieta major w wojsku to Majorka?
                Ciekawe jak beda nazywaac kobiete Prezydenta czy Premiera? Prezydentka i Premierka?
                • tbernard Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 10:56
                  Może chirurgini.
          • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 19:54
            qqbek napisał:

            > wybitniemondry napisał:
            >
            > > A po co mi dzieci?
            >
            > Fakt, może to i lepiej.
            > Podoba mi się forma "konkubina", której użyłeś. Tak to już wyszło z mody, wszys
            > cy teraz mają "partnerów" i "partnerki" na modłę amerykańskiej nowomowy, a to t
            > akie ładne słowo.
            >
            Do dzisiaj jak mam ochotę na lekka prowokacje to przedstawiam Zofie jako - a to moja ex- konkubina, i oboje mamy z tego radochę
            • waga170 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 19:58
              Ja czasami przedstawiam Zofije: A to Zofija, moja byla narzeczona.
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 20:40
                Moja małżonka z pierwszego małżeństwa.
      • waga170 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:51
        Z tresci oryginalnego wpisu, zadalem sobie pytanie po co on to nam oznajmil. Moja madra glowka podsuwa mi trzy odpowiedzi:
        -Nie mieszka w Krakowie
        -Nie zarabia 7900
        -Nie stac go na nic, oprocz pierdolenia na forum auto-moto.
        • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:57
          waga170 napisała:
          >. Mo
          > ja madra glowka podsuwa mi trzy odpowiedzi:


          Myśl głową a nie główką.
        • wislok1 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 20:32
          Bardzo realne, ale nie jestesmy dawna SB czy Gestapo, zeby kontrolowac ludzi..........

          I ich potem przesluchiwac po udowodnieniu klamstwa

          Trzeba z gory zalozyc, ze ktos pisze prawde
          • waga170 Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 01:24
            wislok1 napisał:

            > Trzeba z gory zalozyc, ze ktos pisze prawde

            No to zaloz ze napisal prawde ktos kto sie podpisuje jako Twardowski i na Ksiezycu byl na kogucie, a napisal to na forum auto-moto bo na forum hodowla drobiu nikt go nie sluchal/czytal:)
      • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 15:20
        Mediana w Polsce to ok 7200 brutto. Cieszysz się, że jesteś w tej zamoznej połowie, czy martwisz niskim poziomem życia większości współobywateli?
        • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 16:18
          A nie istnieje 3 opcja? Bycie zadowolonym bez odnoszenia tego do innych?
          Bo to chyba najzdrowsze podejscie
          • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 16:31
            trypel napisał:

            > A nie istnieje 3 opcja? Bycie zadowolonym bez odnoszenia tego do innych?
            > Bo to chyba najzdrowsze podejscie
            Najzdrowsza, ale i chyba najrzadsza :P
            • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 17:31
              Jest trzecia opcja, skąd więc to zdziwienie że można żyć za niecałe 8 tysięcy i jeszcze być z tego zadowolonym?
              • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 18:25
                To dlaczego zapytałeś tylko o te dwie porównujące do innych?
                • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 18:34
                  Ponieważ ta trzecia jest prawie niespotykana, co widać na forach gazet owych. Tu, albo ktoś się zali ze nie wystarcza mu na normalne życie, albo opowiada ile średnich krajowych zarabia.
                  • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 18:35
                    CD. I dziwi się, jak można za jedną średnia wyżyć.
              • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 19:39
                Siostra ma dwa tysiące renty i też jest zadowolona z życia. Trzeba myśleć pozytywnie i cieszyć się z małych rzeczy, np. prawdziwków znalezionych w lesie. Dziś miałam piękne okazy, susza się:-) Nie trzeba być bogatym, by być szczęśliwym. Szczęście jest w nas:-)
                • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 19:50
                  Pieniądze szczęścia nie dają, ale życie bez pieniędzy to niewola w nędzy. Jest dużo ludzi, którzy nie wiedzą na co wydać swoje pieniądze.
                  • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 19:52
                    kokosowy15 napisał(a):

                    >Jest dużo ludzi, którzy nie wiedzą na co wydać swoje pieniądze.

                    I jest dobre czy zle?
                    • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:12
                      Znakomite! Oczywiście, napisałem o ludziach, którzy nie wiedzą czy z posiadanych środków opłacić mieszkanie, czy ogrzewanie, czy leki czy też jedzenie. No, nie wiedzą na co wydać!
                      • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:32
                        Nie dotyczy to wszystkich ale czesciowo to co opisujesz to efekt jednego z najdurniejszych polskich przekonan czyli " starych drzew sie nie przesadza"
                        Często ci starzy ludzie "musza" mieszkać w dużych zimnych mieszkaniach. Musza mieszkać we wsi w której sie urodzili. Bo starych drzew blebleble
                        Kolega Fin który od 20 lat mieszka z dala od sąsiadów nad jeziorem pod Juvaskula wie ze za 10 lat będzie musiał sie orzeprowadzic do kawalerki w mieście bo trudno wymagać zeby ktos dziadkowi autobus wysyłał, zeby mu palić w kominku ktos pomagał itd
                        Sa kraje gdzie koszt zycia jest o połowę niższy niz u nas. Wliczając niezla opiekę medyczną dla grzybów. Tylko lepiej gadac o starych drzewach i narzekac
                        • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 11:32
                          Stary często nie są właścicielami zajmowanych mieszkań, jeżeli to lokale komunalne to jeszcze jakoś mogą za nie płacić, gorzej gdy zostały odzyskane lub sprywatyzowac. Chętnych na kupno starej chałupy na wsi zabitej dechami lub w pobliżu współczesnego przedsiębiorstwa rolniczego, przy chlewni, oborze, parku maszyn jest raczej niewielu, więc za co to "stare drzewo" ma się przenieść do Wietnamu lub choćby do Bułgarii?
                          • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 12:04
                            Ziemi tez nie ma? I wszystkie te stare chałupy koło chlewni sa?
                            • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 12:23
                              Nie, nie wszystkie. Cena hektara ziemi niskiej klasy, a takich jest większość, to 60 tysięcy, czyli wystarczy w Warszawie na kibel i przedpokój, jeżeli, jak np na Podkarpaciu będzie to ŚREDNIO 5 hektarów. A ci z miasta?
                              • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 15:24
                                Poczekaj chcesz powiedzieć ze gosc ma średnio 5 x 60 tys = 300 tys? Plus stary dom za min 200 tys (moi rodzice sprzedali 80 km od Legnicy stara szope na 6 arowej działce za 100 tys) czyli w sumie 500 tys i nie moze sie przenieść do lepiej skomunikowanego miejsca (czyt miasta) z lekarzem za rogiem, sklepem na dole i centralnym ogrzewaniem? Czyli mialem racje. To w glowie jest ze starych drzew pierdu pierdu
                                • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 18:11
                                  Nabywcy ustawiają się w kolejce do stuletnich chałup na działce kilkuhektarowej (średnio 5 ha, czyli niektóre mają 15, inne 2 hektary), i płacą za ROLNICZA ziemię, żeby tam zamieszkać? Nie zapominaj, że bogatych w Polsce jest tylko kilka procent. A w moim mieście jest coraz więcej mieszkań opuszczonych, nie zamieszkałych, bo gdy lokator umrze, nikt tam nie chce mieszkać.
                                  • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 18:27
                                    Gdzie sa te opuszczone mieszkania?
                                    Gdzie jest ta ziemia po 60 tys za ha czekająca na nabywcę.
                                    Te problemy o których piszesz dotycza moze 5% dziadków. Reszta jest zbyt leniwa i przestraszona zeby cos zmienić
                                    • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 20:55
                                      Opuszczone mieszkania? Łódź, ul Sosnowa, Słowiańska, Lubelska, Suwalska. Są to domy z lat 20 - 30 ubiegłego wieku, w każdym z nich jest po kilka opuszczonych mieszkań. Według danych we wschodniej Polsce są całe wsie, gdzie dawny właściciel wyprowadził się lub zmarł. Chętnych do kupowania - brak. Statystycznie, w Polsce jest ok 1,3 miliona pustostanow.
                                      • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 21:03
                                        Wrzuc jakies ogłoszenia. Bo to ze stoi puste oznacza tylko ze nikt nie chce sprzedać. A nie ze kupujących brak.
                                        Na ścianie wschodniej na Podlasiu nieraz masz całe wsie gdzie na stale mieszkańcy sa w 2-3 domach. Ale jakoś jal próbujesz kupić to słyszysz ze nie na sprzedaż. Tylko na potem..
                                        • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 21:55
                                          Większość tych pustych mieszkań to mieszkania stanowiące własność miasta. Może u ciebie każde mieszkanie jest prywatna własnością, w moim mieście jednak większość mieszkańców to byli robotnicy, mieszkający w lokalach wynajmowanych. Cześć oczywiście wykupiła je od miasta, ale nigdy nie było ich wielu, więcej wykupione lokali w blokach, od spółdzielni. Dlatego ciekawi mnie, o jakich ogłoszeniach napisałeś, kto miałby je zamieścić. Miasto? Oczywiście, są też bloki niedawno zbudowane, np na Siedleckiej, gdzie od dwóch lat wisi ogłoszenie o sprzedaży, a dom stoi pusty.
                                          • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 05:52
                                            Kolejka do mieszkania komunalnych w lodzi jest jedna z dłuższych w kraju. Pare lat oczekiwania. I w tej sytuacji miasto ma puste mieszkania i nic z tym nie robi? To zgroza. Kto tam rządzi?
                                            • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 08:23
                                              Niestety, to są fakty. W całej Polsce jest ZAREJESTROWANYCH 1,3 miliona pustostanow, a brakuje 2 miliony mieszkań. Oczywiście, większość tych mieszkań wymaga remontów przed zasiedleniem, a miasta na to nie stać, albo nie chce dopłacać byle komu.
                                              • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 08:58
                                                Mylisz dwie rzeczy. Ilość pustostanów z ilością mieszkań gminnych wolnych. Tych drugich jest ok 80 tys w całym kraju. A te pierwsze - cóż- ktos ma bo kupil i innym nic do tego. Moze sobie nawet rzodkiewki tam uprawiać i koze trzymać
                                                • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 10:02
                                                  Te pustostany to i mieszkania gminne, choć tu dane są bardzo zaniżone (przy wymienionych ulicach znam takich prawie 30), mieszkania w odzyskanych domach, których w sąsiedztwie jest kilka, jak i tzw "mieszkania inwestycyjne" i opuszczone domy, a właściwie ruiny na wsiach. Deweloperzy zala się, że nie mogą sprzedać 16 tysięcy mieszkań, tylko w największych miastach.
                                                  • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 10:25
                                                    To juz jest kwestia ceny.
                                                    Większość ludzi lubi sprzedawać a nie sprzedać.
                                                    U mnie na rogu ktos postawił 2 msc temu suzuki vitare za cenę lekko licząc dychę powyzej realnej. Czyli 29900 a nie 18-20. I auto stoi i rdzewieje. Typowy przyklad kogos kto nie chce sprzedać i zali sie ze klientów nie ma :)

                                                    A co do mieszkań gminnych to dane sa oficjalne, nie ma ze zniżone.
                                                    Jeszcze raz- jest na pewno grupa ludzi ktora jest w sytuacji bez wyjścia. Ale to pare%, cała reszta boi sie zmiany.
                                                    Mieszka taki na wsi i nawet przeprowadzka do sąsiedniego miasta powiatowego gdzie mieszkanie jest tanie i te 5 ha i stara chałupa starczyłaby z nawiązką a bylby i lekarz blisko i autobus i sklep, jest poza sfera wyobrażeń.
                                                    Zreszta co bede daleko szukal.
                                                    Moi rodzice sie odgrażali ze sie przeprowadza blisko mnie, bo z nimi coraz gorzej a ja 70 km codziennie jezdzic nie bede.
                                                    Mieszkanie dla nich kupiłem i stoi wynajęte bo "starych drzew pierdu pierdu". Mam nadzieje ze mnie to nigdy nie spotka.
                                                  • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 11:28
                                                    Pustostan to pustostan, po prostu lokal nie zamieszkały. Jeśli połowa z nich jest pusta, bo nikt nie chce sprzedać, to druga połowa dlatego, że nikt nie chce kupić. Oczywiście, są tacy którzy może wzięli by za darmo, ale to nie załatwia sprawy. Wartość takiej nieruchomości jest określoną przez cenę, jaka chce zapłacić nabywca, jeżeli w ogole się pojawi. Nie zapominaj, że należysz do górnego procenta zamoznych, którzy kupują mieszkania dla rodziców, dzieci bo ich stać. Wielkości Polaków ledwo stać na spłacanie rat kredytów lub kosztów wynajmowania mieszkania. Np. w Łodzi, mieście upadajacym koszt wynajmu to 60 zł za metr kwadratowy plus opłaty administracyjne, czyli 3/4 mediany wynagrodzeń. Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego tysiące ludzi mieszka w mieszkaniach bez wody, toalety? Myślisz, że tak lubią?
                                                  • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 12:48
                                                    Mysle ze jesli nie sa w wieku emerytalnym bądź nie sa obłożnie chorzy lub kalecy to sa zbyt leniwi zeby coś z tym zrobic. Ich prawo do zycia w takich warunkach.
                                                  • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 16:56
                                                    Tak sobie fikacie tu o zarobkach
                                                    a ja z mężem licząc nasze emerytury,
                                                    ciut więcej mamy tyle czym wybitniemondry się na początku wątku
                                                    miesięcznie?, tą kwotą, 7930zł, pochwalił, miesięcznie, tyle otrzymuje.?

                                                    Dwa miesiące temu, syn zmarł i bogaci się czujemy,
                                                    gdyż nie musimy już go utrzymywać, ani na jego nałogi, łożyć.
                                                    To wszystko zależy, od...
                                                  • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:23
                                                    irsila napisała:

                                                    > Tak sobie fikacie tu o zarobkach
                                                    > a ja z mężem licząc nasze emerytury,
                                                    > ciut więcej mamy tyle czym wybitniemondry się na początku wątku
                                                    > miesięcznie?, tą kwotą, 7930zł, pochwalił, miesięcznie, tyle otrzymuje.?
                                                    >
                                                    > Dwa miesiące temu, syn zmarł i bogaci się czujemy,
                                                    > gdyż nie musimy już go utrzymywać, ani na jego nałogi, łożyć.
                                                    > To wszystko zależy, od...

                                                    Wybacz ale nie pogratuluje bogactwa ale przesle wyrazy wspolczucia ze wzgledu na smierc dziecka
                        • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 27.10.25, 20:59
                          Jeśli masz czas i chęć, przeczytaj kilka artykułów z pism biznesowych, opisujących opuszczone wsie, gospodarstwa, kamienice w miastach. Jakoś nikt tego nie chce kupić, żeby umożliwić przeniesienie się właścicielom do lepszych warunków. Ale twoi bliscy sprzedali, więc reszta też może.
                      • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:37
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Znakomite! Oczywiście, napisałem o ludziach, którzy nie wiedzą czy z posiadanyc
                        > h środków opłacić mieszkanie, czy ogrzewanie, czy leki czy też jedzenie. No, ni
                        > e wiedzą na co wydać!

                        Skoro podchodzisz do tego z tej strony to tacy musza te rzeczy ustawic we wlasciwej kolejnosci.
                        Np jedzenie i ubranie mozna dostac za darmo a wiec dwa problemy odfajkowane?
                        • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:45
                          Ubrania owszem, ale z jedzeniem gorzej. Od czasu do czasu, ale trzeba jeść codziennie a za dwa tysiące renty trzeba naprawdę oszczędzać, by wystarczyło na wszystko.
                          • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:42
                            xstefciax napisała:

                            > Ubrania owszem, ale z jedzeniem gorzej. Od czasu do czasu, ale trzeba jeść codz
                            > iennie a za dwa tysiące renty trzeba naprawdę oszczędzać, by wystarczyło na wsz
                            > ystko.

                            Nie ma w Polsce miejsc gdzie ZAWSZE dostaniesz darmowe jedzenie?
                            • boggi_dan Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:47
                              engine8t napisał:

                              > xstefciax napisała:
                              >
                              > > Ubrania owszem, ale z jedzeniem gorzej. Od czasu do czasu, ale trzeba jeś
                              > ć codz
                              > > iennie a za dwa tysiące renty trzeba naprawdę oszczędzać, by wystarczyło
                              > na wsz
                              > > ystko.
                              >
                              > Nie ma w Polsce miejsc gdzie ZAWSZE dostaniesz darmowe jedzenie?
                              Ostatnio są na polach. Rolnicy rozdają. Czytaj czasami innych
                            • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 23:50
                              engine8t napisał:

                              > Nie ma w Polsce miejsc gdzie ZAWSZE dostaniesz darmowe jedzenie?

                              U mnie są, dla bezdomnych.
                              Ty na pewno takie znasz, skoro innym polecasz.:D
                              • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 18:40
                                irsila napisała:

                                > engine8t napisał:
                                >
                                > > Nie ma w Polsce miejsc gdzie ZAWSZE dostaniesz darmowe jedzenie?
                                >
                                > U mnie są, dla bezdomnych.
                                > Ty na pewno takie znasz, skoro innym polecasz.:D

                                Nikomu nic nie polecam. Nie odrozniasz pytania od polecania?

                                U nas jest duzo miejsc prowadzonych przez koscioly i NGO gdzie idziesz i dostaje torby jedzenia -i nie tylko, za darmo i bez pytania. Nie masz wyboruy jak w sklepie ale dostanie roznorodnosc i wystrczjace ilosci.
                                Nie trzeba byc ani biednym ani bezdomnym a jedynie potrzebujacym...
                                Czasami widac ludzie podjezdzaja mercedesami i Leksusami i nikt nikogo nie kontroluje.
                                • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 21:51
                                  engine8t napisał:

                                  > U nas jest duzo miejsc prowadzonych przez koscioly i NGO gdzie idziesz i dostaj
                                  > e torby jedzenia -i nie tylko, za darmo i bez pytania. Nie masz wyboruy jak w
                                  > sklepie ale dostanie roznorodnosc i wystrczjace ilosci.
                                  > Nie trzeba byc ani biednym ani bezdomnym a jedynie potrzebujacym...
                                  > Czasami widac ludzie podjezdzaja mercedesami i Leksusami i nikt nikogo nie kont
                                  > roluje.

                                  Nie wiem jak w innych miastach, ale w Lublinie jest kościelna jadłodajnia (ul. Zielona, samo centrum), która nikomu nie odmawia. Są też inne "garkuchnie", przykładowo ta wegetariańska, prowadzona przez Food not Bombs przy dawnym dworcu PKS - też "dla wszystkich", a nie tylko dla bezdomnych.
                                  Można dostać paczki i bony żywnościowe z MOPS-u i PCK... raczej trudno głodować teraz w Polsce, jak się jest w na tyle trudnej sytuacji, że się "uderza" do tych instytucji.
                                  Mercedesami i Lexusami raczej nie podjeżdżają pod nie, więc w tym wypadku godność Polaków trzeba cenić wyżej niż tą, którą demonstrują twoi krajanie.

                                  Inna sprawa, że mamy zdecydowanie mniejszy odsetek osób w kryzysie bezdomności, niż USA. Bezdomnych w Polsce jest (wg. danych GUS) jakieś 31 tysięcy (czyli mniej niż jeden na tysiąc Polaków), a większość "ciąży" ku największym miastom (DC, Wrocław, Trójmiasto), więc problem jest ledwie zauważalny w tych mniejszych.
                                  Wy macie (też wg. oficjalnych danych) prawie 800 tysięcy bezdomnych, więc tak 2,5 razy więcej niż my, w przeliczeniu "na obywatela".
                                  • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 23:31
                                    qqbek napisał:


                                    > Nie wiem jak w innych miastach, ale w Lublinie jest kościelna jadłodajnia (ul.
                                    > Zielona, samo centrum), która nikomu nie odmawia. Są też inne "garkuchnie", prz
                                    > ykładowo ta wegetariańska, prowadzona przez Food not Bombs przy dawnym dworcu P
                                    > KS - też "dla wszystkich", a nie tylko dla bezdomnych.
                                    > Można dostać paczki i bony żywnościowe z MOPS-u i PCK... raczej trudno głodować
                                    > teraz w Polsce, jak się jest w na tyle trudnej sytuacji, że się "uderza" do ty
                                    > ch instytucji.
                                    > Mercedesami i Lexusami raczej nie podjeżdżają pod nie, więc w tym wypadku godno
                                    > ść Polaków trzeba cenić wyżej niż tą, którą demonstrują twoi krajanie.
                                    >
                                    > Inna sprawa, że mamy zdecydowanie mniejszy odsetek osób w kryzysie bezdomności,
                                    > niż USA. Bezdomnych w Polsce jest (wg. danych GUS) jakieś 31 tysięcy (czyli mn
                                    > iej niż jeden na tysiąc Polaków), a większość "ciąży" ku największym miastom (D
                                    > C, Wrocław, Trójmiasto), więc problem jest ledwie zauważalny w tych mniejszych.
                                    > Wy macie (też wg. oficjalnych danych) prawie 800 tysięcy bezdomnych, więc tak 2
                                    > ,5 razy więcej niż my, w przeliczeniu "na obywatela".
                                    >

                                    U nas tez na peryfefriach nie ma bezdomnych. Wszytko wali do lewackich i " Sanctuary Cities". Kiedys probowali relokowac z wiekszych mast. Postawili im namioty niezle wyposazone ale po tygodniu juz nikogo nie bylo. Oni wola tam gdzie maja 5* obsluge, dostawy jedzenia, "goodies" i kasy.
                                    U nas bezdomni maja calkime dobrze. Moze nie tak dobrze jak u Was ale nigdzie nie musza isc po jedzenie bo im sami przywoza gotowe cieple posilki i wg mnie nawet przywoza za duzo bo robia takie porcje ze ci nie sa w stanie tego zjesc wiec wypwalaja do koszy.
                                    A bezdomnosc jest tu (po cieplej stronie kraju) w duzej czesci dobrowolna poniewaz wiele a moze wiekszsc odmawia darmowego lokum poniewaz tam im daja "ograniczenia i wymagania".
                                    Co cwansi to biora taki edarmowe mieszkanie i podnajmuja pimpom i dostaj z tego niezla dole .. na porzadne "rzeczy" wystarczy.
                                  • tbernard Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 11:06
                                    qqbek napisał:

                                    > Mercedesami i Lexusami raczej nie podjeżdżają pod nie, więc w tym wypadku godność Polaków trzeba cenić wyżej niż tą, którą demonstrują twoi krajanie.

                                    Może mają tam większy poziom głodności wśród posiadaczy Mercedesów i Lexusów.
    • boggi_dan Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:09
      wybitniemondry napisał:

      > Przeczytałem ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,20,179414336,179414336,Poszukiwany_mistrz_samochodowy_ze_specjalizacja_.html
      >
      > I zacząłem się zastanawiać nas zadowoleniem z wysokości zarobków.
      > Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony. Na wszystko mnie s
      > tać.
      > No tyko ci kobiety brakuje. Tylko jakieś normalnej. Bo z tymi ostatnio to masz problemy. W Krakowie jak czytam to firmy padają jak muchy. Dobrobyt Tuska ich dosięga i tego ładu z Brukseli. Ciesz się życiem bo tylko chwile najważniejsze.
      >
    • wislok1 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:26
      No to dobrze
    • only_the_godfather Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:36
      wybitniemondry napisał:

      > Przeczytałem ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,20,179414336,179414336,Poszukiwany_mistrz_samochodowy_ze_specjalizacja_.html
      >
      > I zacząłem się zastanawiać nas zadowoleniem z wysokości zarobków.
      > Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony. Na wszystko mnie s
      > tać.
      >
      >
      No i fajnie, że jesteś zadowolony.
    • loyezoo Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:39
      7900 to starcza na jakiś byt (dach nad głową, jedzenie i ciuchy) Czyli to wszystko, czego potrzebujesz ,a nie że stać cię na wszystko.

      A co do dziwek, to waga dobrze podpowiada, wychodzi taniej jak konkubina.
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 18:48
        loyezoo napisał:
        > 7900 to starcza na jakiś byt (dach nad głową, jedzenie i ciuchy) Czyli to wszys
        > tko, czego potrzebujesz ,a nie że stać cię na wszystko.


        A czego mi wiecej trzeba?



        > A co do dziwek, to waga dobrze podpowiada, wychodzi taniej jak konkubina.
        >

        Waga jest głupsza od waginy.
        A ty też nie bierzesz pd uwagę uczuć.
        • klemens1 Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 12:54
          wybitniemondry napisał:

          > loyezoo napisał:
          > > 7900 to starcza na jakiś byt (dach nad głową, jedzenie i ciuchy) Czyli to
          > wszys
          > > tko, czego potrzebujesz ,a nie że stać cię na wszystko.
          >
          >
          > A czego mi wiecej trzeba?

          Załóżmy, że niczego więcej ci nie potrzeba. Ale nie oznacza to absolutnie, że "na wszystko cię stać".
          Jakkolwiek to chwalebne, że nie potrzebujesz zbyt dużo, bo tak naprawdę większość potrzeb jest rozdmuchana przez marketing - a ty najwyraźniej nie dałeś się w to wciągnąć.

    • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 19:47
      Na nowe Porsche tez cie stac? No bo jak na wszystko to na wszystko?
      • wislok1 Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 20:37
        Na nowe Porsche go wybitnie nie stac...

        Ale widac nie chce kupic

        Samego zalozyciela firmy Porsche tez nie bylo stac na poczatku na wiele rzeczy....

        en.wikipedia.org/wiki/Ferdinand_Porsche

        Potem sie dorobil majatku, za kolegowanie sie z hitlerowcami siedzial po 1945 w pierdlu, zycie jest poje.ane
        • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 23:01
          Porsche A.G. ożywił Ferry a nie Ferdinand. Wcześniej była właściwie martwą spółką, z której jeszcze wcześniej wywalono jednego z głównych wspólników (nazwiskiem Rosenberg - zgadnij, dlaczego).
          Ktoś udzielający się na forum motoryzacyjnym powinien to wiedzieć.
          Ferdinand powinien dostać medal od aliantów za kompletne spier...lenie projektu niszczyciela czołgów Ferdinand (z jego hybrydowym układem przeniesienia napędu), a potem utopienie milionów reichsmarek w projekcie czołgu "Mysz" (Maus).

          Ferdinand zaczął kasę robić za Hitlera (w 1934 zmienił obywatelstwo z czechosłowackiego na niemieckie - tak bardzo "nie lubił" nazistów), potem zajumał projekt VW od czechosłowackiej Tatry (za co, już po wojnie, VW wypłacił Tatrze odszkodowanie - sic!).
          • wislok1 Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 20:12
            Ferry stworzyl firme Porsche jako Porsche

            Ale Ferdek dal jej nazwisko...

            Wszyscy wiedzielli, kto to Ferdek Porsche

            Za kolegowanie sie Ferdek siedzial w pierdlu francuskim..

            Zdaniem rodziny byla to ordynarna proba jego zwerbowania dla Francji

            Panie Porsche, pan podpisuje papier o pracy dla Francji, jeszcze dzisiaj pan jest wolny..

            Ale na to nie poszedl...

            Z Czechoslowacja prawie nic go nie laczylo, mieszkal w DE, wiec logiczne, ze obywatelstwo zmienil

            Wykiwanie inzyniara Ledwinki z Tatry i zajumanie jego pomyslu, tu jego wina jest ewidentna....
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 22:46
        engine8t napisał:
        > Na nowe Porsche tez cie stac? No bo jak na wszystko to na wszystko?

        A po co mi nowe Porsche? Albo stare?
        Stać mnie na wszystko, czego potrzebuję.
        Nie marzą mi się jachty pełnomorskie, czy wille w Hollywood.
        A zabytek motoryzacyjny już miałem. Citroena XM.
    • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 09.10.25, 23:48
      No wiec tylko bogaci moga powiedziec ze "stac ich na wszystko"

      Ok, a tu mamy oficjalne oceny kto jest bogaty
      g.pl/news/7,187450,32305622,nowa-granica-bogactwa-w-polsce-od-tej-kwoty-zaczyna-sie-dobrobyt.html#do_w=450&do_v=1463&do_st=RS&do_sid=2323&do_a=2323&s=BoxCzytImg4&do_upid=1463_ti&do_utid=32305622&do_uvid=1759822232081
      Jako singiel musisz zarabac co majmniej 15 tys a i miec co najmniej 400 tys majtku.
      Nie masz?
      To z 8 tys to jestes co najwyzej srednim sredniakiem ?.



      Ja ni emasz tos nie bigaty
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 00:09
        engine8t napisał:
        > No wiec tylko bogaci moga powiedziec ze "stac ich na wszystko"

        Ale można być bogatym wewnętrznie.
        Stać mnie na miłość do konkubiny. Już 26 lat.
        Czyli mam wszystko czego mi trzeba. Kobietę, którą kocham i jakieś tam zabepieczenie pieniężne.
        I jeszcze kotkę i psinkę mam. Obydwie kochające mnie.
        • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 00:18
          wybitniemondry napisał:

          > engine8t napisał:
          > > No wiec tylko bogaci moga powiedziec ze "stac ich na wszystko"
          >
          > Ale można być bogatym wewnętrznie.

          To tak jak mozesz tez byc wewnetrzenie kobieta?


          > Stać mnie na miłość do konkubiny. Już 26 lat.

          Ale nie stac cie na odwage aby zwiazek uprawomocnic ?


          > Czyli mam wszystko czego mi trzeba. Kobietę, którą kocham i jakieś tam zabepiec
          > zenie pieniężne.

          Jak widac niewiele ci potrzeba? Zzyjesz jedynie po to aby dbac o samego siebie?
          Bo nie wspominasz ze masz rodzine i ze ona jest wazna?


          > I jeszcze kotkę i psinkę mam. Obydwie kochające mnie.

          A zwierzeta i "milosc" do nich to zwykle oznaka ze w nich znajdujesz to czego nie masz od bliskich?
          • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 00:31
            engine8t napisał:
            > Jak widac niewiele ci potrzeba? Zzyjesz jedynie po to aby dbac o samego siebie?
            >
            > Bo nie wspominasz ze masz rodzine i ze ona jest wazna?

            Nie mam już rodziny. Może kiedyś miałem? Zapomniałem.
            A rodziców źle wspominam. Rozwiedli się a brata i mnie podzielili między siebie.
            I chuj im na grób zamiast krzyża!


            • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 00:42
              Janusz, kurcze. To nie jest twoje forum, tutaj nie usuniesz wpisow po wytrzezwieniu. Lubic cie nie lubie, ale zle ci nie zycze. Wez ty sie czlowieku ogarnij i zrob sobie przerwe od forum. Jak ja potrafie (udowodnie!) to ty tez ;)
              • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 00:48
                gyatt napisał(a):
                > Janusz, kurcze. To nie jest twoje forum, tutaj nie usuniesz wpisow po wytrzezwi
                > eniu. Lubic cie nie lubie, ale zle ci nie zycze. Wez ty sie czlowieku ogarnij i
                > zrob sobie przerwe od forum. Jak ja potrafie (udowodnie!) to ty tez ;)
                >

                Kwiatuszku ty mój.
                Po utopieniu mnie w szambie, już nigdy nie będę taki jak przedtem.
                Taki już wrażliwy jestem.
      • klemens1 Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 12:58
        engine8t napisał:

        > No wiec tylko bogaci moga powiedziec ze "stac ich na wszystko"
        >
        > Ok, a tu mamy oficjalne oceny kto jest bogaty
        > g.pl/news/7,187450,32305622,nowa-granica-bogactwa-w-polsce-od-tej-kwoty-zaczyna-sie-dobrobyt.html#do_w=450&do_v=1463&do_st=RS&do_sid=2323&do_a=2323&s=BoxCzytImg4&do_upid=1463_ti&do_utid=32305622&do_uvid=1759822232081
        > Jako singiel musisz zarabac co majmniej 15 tys a i miec co najmniej 400 tys maj
        > tku.
        > Nie masz?
        > To z 8 tys to jestes co najwyzej srednim sredniakiem ?.
        >
        >
        >
        > Ja ni emasz tos nie bigaty

        Przecież nawet przy zarobkach 20 tys. / miesiąc trzeba ciułać latami na własne lokum - i to takie zwykłe, nie jakąś willę. Co to ma wspólnego z bogactwem?
        A posiadając majątek 400 tys. spróbuj coś w W-wie kupić.
        • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 18:57
          klemens1 napisał:


          >
          > Przecież nawet przy zarobkach 20 tys. / miesiąc trzeba ciułać latami na własne
          > lokum - i to takie zwykłe, nie jakąś willę. Co to ma wspólnego z bogactwem?
          > A posiadając majątek 400 tys. spróbuj coś w W-wie kupić.

          No Tobie nikt nie dogodzi? zawsze za malo?
          Nawet bogaty jest za biedny?
          • klemens1 Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 15:21
            engine8t napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            >
            > >
            > > Przecież nawet przy zarobkach 20 tys. / miesiąc trzeba ciułać latami na własne
            > > lokum - i to takie zwykłe, nie jakąś willę. Co to ma wspólnego z bogactwem?
            > > A posiadając majątek 400 tys. spróbuj coś w W-wie kupić.
            >
            > No Tobie nikt nie dogodzi? zawsze za malo?
            > Nawet bogaty jest za biedny?

            Ja piszę, jak jest - porównując konkretne liczby z możliwościami.
            Ty w odpowiedzi piszesz o jakimś "dogadzaniu".
        • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 20:43
          klemens1 napisał:


          > A posiadając majątek 400 tys. spróbuj coś w W-wie kupić.

          Znajomi z Warszawy tydzien temu kupili wille w mojej okolicy we wloszech. Sa juz w takim wieku ze od stycznia planują emeryture.
          150 m kw, plus garaz i piwnica o 500 m kw działki z 4 palmami, jakies 10 min od wody. W małym miasteczku ale jakies 5 km od autostrady. 90 tys euro. Dom w idealnym stanie, nawet nowy dach i instalacja co.
          Odmaluja i od stycznia sie przenoszą na stale.
          Czy to bogactwo? Pewnoe nie. Ale oni się czują ze stac ich na wszystko co sobie wymarzyli. I sa szczęśliwi z tym co maja. A kupują to z kawalerki po babci w Warszawie:)
          Wlasnie za te 400 tys.
          • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 16:44
            Trypel, dawaj znać jak będą w twojej okolicy fajne tego typu miejscówki ;)
            • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 16:59
              Cały czas są. To biedny region i na razie jedyna szansa w turystyce. Ludzie lecą jak muchy w dolomity a tam tłok i gwar a obok maja ciszę i spokój.
              10 dni temu zlazilismy z Monte Paularo do Ligosullo szlakiem i na 7 km nie spotkaliśmy nikogo. A pogoda byla jak na zdjęciu. Raj dla ludzi lubiących spokój.
            • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 17:01
              bywalec.hoteli napisał:
              > Trypel, dawaj znać jak będą w twojej okolicy fajne tego typu miejscówki ;)

              miejscówka
              «dodatkowy bilet uprawniający do zajęcia określonego miejsca siedzącego w pociągu, autobusie itp.»

              sjp.pwn.pl/slowniki/miejsc%C3%B3wka.html
            • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 17:09
              Masz i myśl nad emerytura
              Akurat czasu starczy:)
              www.immobiliare.it/annunci/116629703/?entryPoint=map#foto33
              • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 17:24
                trypel napisał:
                > Masz i myśl nad emerytura
                > Akurat czasu starczy:)
                > www.immobiliare.it/annunci/116629703/?entryPoint=map#foto33

                Kibel przy wannie.
                Papier się skończył.
                Ale bieda.
                • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 18:45
                  wybitniemondry napisał:

                  > trypel napisał:
                  > > Masz i myśl nad emerytura
                  > > Akurat czasu starczy:)
                  > > www.immobiliare.it/annunci/116629703/?entryPoint=map#foto33
                  >
                  > Kibel przy wannie.
                  > Papier się skończył.
                  > Ale bieda.

                  A gdzie ma byc ten kibel? W kuchni przy zlewie?
                  • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 19:09
                    engine8t napisał:
                    > A gdzie ma byc ten kibel? W kuchni przy zlewie?

                    W osobnym pomieszczeniu ma być.
                    Ty też masz muszlę w łazience?
                    Żona się kąpie a ty się wypróżniasz.Jakież to romantyczne i aromatyczne musi być.
                    • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:33
                      wybitniemondry napisał:

                      > engine8t napisał:
                      > > A gdzie ma byc ten kibel? W kuchni przy zlewie?
                      >
                      > W osobnym pomieszczeniu ma być.
                      > Ty też masz muszlę w łazience?
                      > Żona się kąpie a ty się wypróżniasz.Jakież to romantyczne i aromatyczne musi by
                      > ć.

                      Oczywiscie ze mam w lazienkach. W jednej nawet byla scianka oddzielajaca kibel od reszty ale zostala wyperd ze wzgledow higienicznych, wizualnych i wygody.

                      Po pierwsze primo - to mowisz ze kapanie i wyproznianie musi byc o tej samej porze? (nawet jakby to przeciez wanna/prysznic sa za nieprzezroczysta szyba i na dobra sprawe mozna by nie przeszkadzajac sobie nawzajem
                      Po drugie primo: Jak zona sie kapie w jednej to ja mam jeszcze 2 do wyboru.
                      Po trzecie primo: A taka jakos jest ze zona w 99% uzywa jedna (bo preferuje wanne) i tam ma swoj kram daamski a ja uzywam inna ( bo preferuje prysznic) i nikt mi nieczego nie rusza.
                      • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:36
                        :-O ze ja dozylam czasow, kiedy engin na babskie tematy w garazu gada! Zgroza
                        • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:37
                          P.s. tez wole wanne, niz prysznic. To chyba kwesia puci
                        • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:47
                          gyatt napisał(a):

                          > :-O ze ja dozylam czasow, kiedy engin na babskie tematy w garazu gada! Zgroza

                          No polowa rzeczy w garazu jest pod babsk kontrola. (bo w grazu mamy pralke, suszarke i odkurzacz LOL )
                          O 3/4 zycia nie wspomne.
                          • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:50
                            Pralka w garażu? To niewygodnie!
                            • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:38
                              xstefciax napisała:

                              > Pralka w garażu? To niewygodnie!

                              Wlasnie dlatego tam sa ze to wygodne. :)
                          • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:00
                            engine8t napisał:

                            > No polowa rzeczy w garazu jest pod babsk kontrola.
                            Ba, wiekszosc swiata jest pod babska kontrola :P Ale zeby tutaj tez? Jak mogles do tego dopuscic? Juz byly wanny, bidetki, tampony... nie chce wiedziec, co bedzie dalej!
                            • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:32
                              gyatt napisał(a):

                              > engine8t napisał:
                              >
                              > > No polowa rzeczy w garazu jest pod babsk kontrola.
                              > Ba, wiekszosc swiata jest pod babska kontrola :P

                              Przynajmnije tak trzeba robic zeby sie im wydawalo ze tak jest. :)
                              • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:36
                                engine8t
                                > Przynajmnije tak trzeba robic zeby sie im wydawalo ze tak jest. :)
                                Ciebie to nie idzie przegadac. Przechera! Poddaje sie ;)
                                • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:41
                                  gyatt napisał(a):

                                  > engine8t
                                  > > Przynajmnije tak trzeba robic zeby sie im wydawalo ze tak jest. :)
                                  > Ciebie to nie idzie przegadac. Przechera! Poddaje sie ;)

                                  Ja zawsz emowie zonie ze to ona pedejmuje zdecydwana wiekszsc decyzji na co ona ze to "oficjlanie " prawda tylko jakos tak sie sklada i to podejmowanie trwa tak dlugo az podejma decyzje zgodna z nasza :) albo my to mamy w nosie jak podejma (co ich rewniez wkurza)
                                  • gyatt Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:45
                                    engine8t napisał:

                                    > tak dlugo az podejma decyzje zgodna z nasza :) albo my to mamy w nosie jak podejma (co ich rewniez wkurza)
                                    Gdybys naprawde zone wkurzyl, to bys wplaw wracal do Polski :P Kobiety tak tylko ostrzegawczo wysuwaja pazurki. Zebyscie sie nie rozbestwili.
                                    • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 23:32
                                      gyatt napisał(a):

                                      > engine8t napisał:
                                      >
                                      > > tak dlugo az podejma decyzje zgodna z nasza :) albo my to mamy w nosie
                                      > jak podejma (co ich rewniez wkurza)
                                      > Gdybys naprawde zone wkurzyl, to bys wplaw wracal do Polski :P Kobiety tak tylk
                                      > o ostrzegawczo wysuwaja pazurki. Zebyscie sie nie rozbestwili.

                                      No kto to wie.. Byc moze. Dlatego nie ryzykuje i pozwalam jej podejmowac "powazne" decyzje :)
                      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:49
                        engine8t napisał:
                        > Oczywiscie ze mam w lazienkach.

                        A bidety masz?


                        >
                        > Po pierwsze primo - to mowisz ze kapanie i wyproznianie musi byc o tej samej
                        > porze? (nawet jakby to przeciez wanna/prysznic sa za nieprzezroczysta szyba
                        > i na dobra sprawe mozna by nie przeszkadzajac sobie nawzajem
                        > Po drugie primo: Jak zona sie kapie w jednej to ja mam jeszcze 2 do wyboru.
                        > Po trzecie primo: A taka jakos jest ze zona w 99% uzywa jedna (bo preferuje wan
                        > ne) i tam ma swoj kram daamski a ja uzywam inna ( bo preferuje prysznic) i nik
                        > t mi nieczego nie rusza.

                        Różne są sytuacje.
                        Od urodzenia mieszkałem w kamienicy gdzie łazienek nie było a kibel był na ganku. Żaden problem srać na mrozie. A kiedyś zimy były nie takie jak dziś.
                        Po dziesięciu latach przeprowadziliśmy się do bloku. Pięć osób i łazienka z muszlą obok wanny. Ale to już był luksus.
                        Od 26 lat mieszkam w bloku gdzie łazienka i ubikacja są osobno. Tylko dwie osoby a jednak przydaje się takie rozwiązanie.
                        • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 22:37
                          wybitniemondry napisał:

                          > engine8t napisał:
                          > > Oczywiscie ze mam w lazienkach.
                          >
                          > A bidety masz?
                          >
                          Absolutnie w kazdej lazience bo podobno to trzeb myc..

                          > Różne są sytuacje.
                          > Od urodzenia mieszkałem w kamienicy gdzie łazienek nie było a kibel był na gank
                          > u. Żaden problem srać na mrozie. A kiedyś zimy były nie takie jak dziś.

                          Ne wazne co bylo kiedys. Wazne co jest teraz


                          > Od 26 lat mieszkam w bloku gdzie łazienka i ubikacja są osobno. Tylko dwie osob
                          > y a jednak przydaje się takie rozwiązanie.

                          W Polsce gdzie jest w mieszkaniu jedna lazienka i jeszcze sa corki to musi tak byc bo dostep do lazineki dl amezczyzny jesli mozliwy to bardzo ograniczony
                          A do tego Polskie kible sa innej konstrukcji zz reguly lepeiej je miec osobno
              • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 11:00
                trypel napisał:

                > Masz i myśl nad emerytura
                > Akurat czasu starczy:)
                > www.immobiliare.it/annunci/116629703/?entryPoint=map#foto33

                No piękne to nie jest, ale w cenie 10 m2 w zimnej warszawie hehe
                Faktycnzie jest nad czym myśleć
    • boggi_dan Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 00:03
      waga170 napisała:

      > Karaluchu za lodowke won i nie sraj tu.
      Psychologia człowieka. Może sobie poczytaj. Będziesz coś wiedział o ludziach i ich zachowaniach. A tak w nawiasie to nie jest twoje prywatne forum. Nie musisz być w każdym wątku. Agresję słowną też się leczy.
    • bolo2002 Re: Zadowolenie z zarobków 10.10.25, 07:32
      Na wszystko- za takie pieniadze- no oczywiscie w ramach określonego standartu-to możliwe. A taki Rutkowski zonie teraz kupił nowe Ferrari za 2 mln zeta , no bo przecież żona detektywa musi jeżdzić czerwonym Ferarri -inaczej byłby obciach. A synkowi-chyba 12 lat- 400 konne bmw -jakoś do szkoły tez musi podjechac i zaszpanować- tyle tylko, ze jeszcze prawka nie ma. Tez chyba go na wszystko stać.
      • loyezoo Re: Zadowolenie z zarobków 11.10.25, 08:33
        Rutkowski nie jest detektywem
        • bolo2002 Re: Zadowolenie z zarobków 11.10.25, 08:39
          A kim? Błaznem ?
          • only_the_godfather Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 13:12
            Dokladnie tak błaznem, pajacem, nazwij to jak chcesz,ale licencji detektywa nie ma.
            • boggi_dan Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 12:21
              only_the_godfather napisał:

              > Dokladnie tak błaznem, pajacem, nazwij to jak chcesz,ale licencji detektywa nie
              > ma.
              >
              Lubisz ludzi obrażać. Licencję detektywistyczną posiadała tylko firma Rutkowski Security-Service, w której udziały ma Krzysztof Rutkowski. Balansuje na granicy prawa i bije hajs. Planuje w październiku odzyskać licencję. Proces w marcu tego roku wygrał.
    • bolo2002 Re: Zadowolenie z zarobków 11.10.25, 09:00
      Kolega z Krakowa to szczęściarz-stać go na wszystko mając 8 tys zeta dziś. To fenomen. Wyobraż sobie kolego zarobki m-czne na poziomie 10-12 średnich krajowych.. 1995 r, czyli 30 lat temu. Tyle zarabiałem wtedy- wiesz - jakie to były pieniadze? To tak jakbyś dzisiejszą średnią ca 8500 zeta pomnożył przez 12 -to jest 100 tys zeta dziś. I - nie było mnie stać na wszystko .
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 11.10.25, 09:29
        bolo2002 napisał:
        > Kolega z Krakowa to szczęściarz-stać go na wszystko mając 8 tys zeta dziś. To f
        > enomen. Wyobraż sobie kolego zarobki m-czne na poziomie 10-12 średnich krajowy
        > ch.. 1995 r, czyli 30 lat temu. Tyle zarabiałem wtedy- wiesz - jakie to były pi
        > eniadze? To tak jakbyś dzisiejszą średnią ca 8500 zeta pomnożył przez 12 -to j
        > est 100 tys zeta dziś. I - nie było mnie stać na wszystko .

        I wszystko wydawałeś czy oszczędzałeś?
        • bolo2002 Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 08:19
          Wszystko wydawałem-bo życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać- jak można. Zbieranie kasy w pończochę- to nieporozumienie. Oczywiscie miałem 3 samochody prywatnie , wczasy z rodzina w Europie, Afryce- no i jedyne, co odłożyłem- to na dom. I dzis mieszkam na pieknej działce w domu o kolorze pistacjowym z białymi dodatkami i balustradami- bo taki sobie wymyśliłem. I najważniejsze- wyniosłem sie ze stolicy .
          • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 10:08
            Mysle ze sporo ci poszło na przedprodukcyjne modele aut i dodatkowe gaźniki
            • bolo2002 Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 09:03
              Nie- kupowałem tylko nówki i to w salonach poza Polską !
          • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 10:46
            bolo2002 napisał:
            > I dzis mieszkam na pieknej działce w domu o kolorze pistacjowym

            Aż musiałem wyguglać ten kolor pistacjowy.
            Normalni faceci nie znają takich określeń kolorów.
            • bolo2002 Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 09:17
              I co ciekawe-taką farbę elewacyjną kupiłem -firmy wtedy Bayosan- z Bawarii. I najwazniejsze- to specjalna farba tzw. egalizacyjna- oddychajaca, a wiaderko 12 l farby ca 25 lat temu kosztowało 350 zł ! I do dzis nie trzeba poprawiac i malować. Wystarczy myjka cisnieniowa. Tynk też z Bawarii tej samej firmy a parapety aluminiowe malowane proszkowo na RAL 6005/ kolor mchu/ .
              A w Bayreyth tez w Bawarii znalazłem pokrycie dachowe-fenomenalne- belgijskie- to 2 cm kwarcu nakładanego na goraco na blachę- i taka płyta 125 x 30 cm przybijana do łat czy kontrłat ma 30 lat gwarancji !!!!!! Tez wiele kolorów -u mnie zielony. Mam tez jedyny komin w Polsce w kolorze zielonym-takii skromny bayer -rower. Trochę doswiadczenia i ciekawostek- po 40 latach w budownictwie.
    • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 20:12
      Ja nawet brutto tyle nie mam i też jestem zadowolona
      • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 20:27
        xstefciax napisała:

        > Ja nawet brutto tyle nie mam i też jestem zadowolona

        Ja mam więcej netto niż on ma brutto (niecałe 8 to będzie pewnie trochę ponad 11), a mimo tego nie widzę jakichś powodów do zadowolenia.
        Gdybym uważał, że to dużo, to bym tylu zleceń nie brał i zadowolił się mniejszą ilością pracy.
        Ale - kredytu na dom mi jeszcze jakieś 40% zostało (po niespełna 5 latach, co i tak uważam za niezły wynik), ale za 5 lat córka będzie już w wieku "może iść na studia" (o ile zechce), więc mam tylko 4 lata, żeby skończyć z tym kredytem (zresztą taki był od początku plan - na 30 lat, żeby rata była niska "w razie W", ale w rzeczywistości nie więcej niż 10 lat do spłacenia).
        Ledwo córka skończy studia, młodszy będzie na tym etapie... a po wyprowadzce dzieci trzeba by było pomyśleć o zmianie domu na taki w Lublinie, żeby lepszy dostęp do lekarzy i zbiorkomu był, niż obecnie. Działka jest, ale wybudować się będzie jeszcze trzeba za coś.
        • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 10:24
          W PL fajna pensja to od 15 netto a bardziej od 20
          • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 19:33
            bywalec.hoteli napisał:

            > W PL fajna pensja to od 15 netto a bardziej od 20

            Taka jest też teza tego "dziennikarza" z "g.pl" (jaka trafna nazwa dla takiego ścieku 🤣) zarabiającego minimalną + wierszówka i w związku z tym popełniającego takie gnioty seryjnie.
            (mowa o tym artykule o "bogactwie" podlinkowanym przez engine)

            Ja bym powiedział, że ktokolwiek wykonuje pracę zarobkową, a nie utrzymuje się przede wszystkim z przychodów ze zgromadzonego kapitału, bogaty nie jest.
            W tym sensie z zarabiających na umowach bogaci są może menadżerowie z największych firm i najbardziej zarzynający się lekarze, którzy mają po 100k+ miesięcznie, a więc tyle, że mniej już konsumują, a więcej inwestują.
            • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:15
              zależy czy chodzi o bogactwo w sensie wysokich zarobków czy też bogactwo w sensie zgromadzonego majątku, jak wiadomo obie rzeczy mogą się rozjeżdżać
              • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:44
                bywalec.hoteli napisał:

                > zależy czy chodzi o bogactwo w sensie wysokich zarobków czy też bogactwo w sens
                > ie zgromadzonego majątku, jak wiadomo obie rzeczy mogą się rozjeżdżać

                Pisza Ci przeciez ze same wysokie zarobki nie robia cie bogatym i do tgo potrzebny maajtek - bo to jest tymczasowe i mozesz je straci w kazdym momencie
                • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 18:45
                  engine8t napisał:

                  > bywalec.hoteli napisał:
                  >
                  > > zależy czy chodzi o bogactwo w sensie wysokich zarobków czy też bogactwo
                  > w sens
                  > > ie zgromadzonego majątku, jak wiadomo obie rzeczy mogą się rozjeżdżać
                  >
                  > Pisza Ci przeciez ze same wysokie zarobki nie robia cie bogatym i do tgo potrze
                  > bny maajtek - bo to jest tymczasowe i mozesz je straci w kazdym momencie


                  Pełna zgoda. Ciężką pracą człowiek nie dorobi się bogactwa.
                  Najprościej odziedziczyć duży spadek po wąsatym wujku z Ameryki ....
                  • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 18:47
                    tesla3 napisał(a):

                    > engine8t napisał:
                    >
                    > > bywalec.hoteli napisał:
                    > >
                    > > > zależy czy chodzi o bogactwo w sensie wysokich zarobków czy też bog
                    > actwo
                    > > w sens
                    > > > ie zgromadzonego majątku, jak wiadomo obie rzeczy mogą się rozjeżdż
                    > ać
                    > >
                    > > Pisza Ci przeciez ze same wysokie zarobki nie robia cie bogatym i do tgo
                    > potrze
                    > > bny maajtek - bo to jest tymczasowe i mozesz je straci w kazdym momencie
                    >
                    >
                    > Pełna zgoda. Ciężką pracą człowiek nie dorobi się bogactwa.
                    > Najprościej odziedziczyć duży spadek po wąsatym wujku z Ameryki ....

                    dorobi sie.. wasate wujki w ameryce niczego nikomu nie rozdaja za darmo wiec nie licz na to i bierz sie do roboty.
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 12.10.25, 21:14
        xstefciax napisała:
        > Ja nawet brutto tyle nie mam i też jestem zadowolona

        No i właśnie o to chodzi, żeby być zadowolonym.
        A nie brać kredyty na pół życia i potem płakać.
        • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 06:54
          Bujać to nie mnie.
          Po zawodówce samochodowej, pracą w zieleni miejskiej, 7930zł netto miesięcznie, to się nie zarobi.
          Można sprawdzić zarobki w tej branży w Krakowie.
          Mając 63 lata,
          to na zasiłku się jest, przedemerytalnym i pewnie jakieś pieniądze przelali na pożegnanie, jednorazowe.
          No może liści nagrabił, czy trawy się nakosił,
          ale na to się nie zanosi, gdyż jedynie w klawiaturę bez sensu klepie.

          • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 20:11
            irsila napisała:

            > Bujać to nie mnie.
            > Po zawodówce samochodowej, pracą w zieleni miejskiej, 7930zł netto miesięczni
            > e, to się nie zarobi.
            > Można sprawdzić zarobki w tej branży w Krakowie.
            > Mając 63 lata,
            > to na zasiłku się jest, przedemerytalnym i pewnie jakieś pieniądze przelali n
            > a pożegnanie, jednorazowe.
            > No może liści nagrabił, czy trawy się nakosił,
            > ale na to się nie zanosi, gdyż jedynie w klawiaturę bez sensu klepie.
            >
            Ne chodziło mi o to ile kto ma na rękę, pensji czy emerytury,
            ale że kłamie, że tyle ma.
            Wprowadza tym innych w błąd, niepotrzebnie się chwaląc.
            • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 20:25
              irsila napisała:

              > Wprowadza tym innych w błąd, niepotrzebnie się chwaląc.

              Żeby jeszcze było się czym chwalić.
              Inna sprawa, że jeżeli uważa taką kwotę za wystarczającą dla jego potrzeb, to też dobrze.
              Pewnie ma mieszkanie spółdzielcze (być może lokatorskie, wykupione ze szkodą dla Spółdzielni "za pierwszego PiS-u" za złotówkę) - w Krakowie to już mały majątek, zwłaszcza jak w jakiejś lepszej lokalizacji, a do tego niskie opłaty i spokój.
              Jak nie ma komu zostawić, to może skorzystać z odwróconej hipoteki i jeszcze kawał świata przed śmiercią zwiedzić w ten sposób.

              W Polsce majętne bywają babcie, które ledwie z emerytury są w stanie leki wykupić i rachunki popłacić.
              Ot, taki lokalny paradoks związany z tym, że mamy bardzo duży odsetek osób, które są prawnymi właścicielami nieruchomości, w których mieszkają.
              Nieopodal mojego biura jest dom jednorodzinny, dawny domek gościnny jednej z najładniejszych modernistycznych willi z lat 20-tych (która dziś jest spier_niczona rozbudową z lat 80-tych i trwającym obecnie remontem - choć to klejnot modernizmu, a do tego budynek o bardzo dużej wartości historycznej). W latach 60-tych oddany w użytkowanie jednemu z pracowników lubelskich przedsiębiorstw (po nacjonalizacji willa i otoczenie stały się własnością skarbu państwa, dawny właściciel odzyskał ją w latach 90-tych, ale już bez ogrodu, gdzie zalągł się kościół katolicki - w ramach tzw. "reparacji", a domek, z niewielką działeczką, pozwolono wykupić emerytowanemu już pracownikowi). Uparciuchowi ponoć deweloper 2 miliony z hakiem za lichy domek proponował. Ale on chce "dożyć". Co zrobią spadkobiercy, tego się tylko domyślam.
              • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 20:45
                Nie pamiętam, żeby w Krakowie, mieszkanie za 1 zł kupić.
                Swoje po rodzicach, spłacałam przez 10 lat, od gęby sobie odejmując,
                by na własność mieć.
                Emerytury jakie są każdy wie.
                Zarobki w zieleni miejskiej;
                na niższych stanowiskach (np. pracownik niższego szczebla) mogą wynosić około 3202 zł brutto, podczas gdy średnie wynagrodzenie dla szerszej grupy pracowników miejskich może wynosić około 4049,20 zł brutto miesięcznie. Bardziej doświadczeni specjaliści lub osoby pracujące na stanowiskach technicznych mogą zarabiać więcej.

                Autor wątku, chwalil się, że tam pracował.
                Teraz, mając 63 lat, nie pracuje, to skąd taka suma, chciałabym wiedzieć.
                Może bym sobie do budżetowej emerytury, dorobiła?
                Lubię zieleń:):D



                • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 20:49
                  Mogłabyś uczyć języka obcego:-)
                  • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:07
                    xstefciax napisała:

                    > Mogłabyś uczyć języka obcego:-)

                    U nas zatrzęsienie poliglotów.
                    25 osób na mój etat czyhało, za moich czasów.
                    Teraz to nie wiem, dużą przerwę miałam ze względu na okoliczności rodzinne.
                    Z roślinkami wolałabym pracować, wdzięczne są:D
                  • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:34
                    xstefciax napisała:

                    > Mogłabyś uczyć języka obcego:-)

                    Wypadałoby przy tym znać ojczysty wpierw.
                    • irsila Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 23:55
                      qqbek napisał:

                      > xstefciax napisała:
                      >
                      > > Mogłabyś uczyć języka obcego:-)
                      >
                      > Wypadałoby przy tym znać ojczysty wpierw.

                      Naucz się wpierw ty qqbku, jasno myśli formułować,
                      gdyż tylko ciągle chaos w twoich wypowiedziach widzę.
                      Za dużo słowotoku!
                      Mało klarownie, zwięźle i logicznie piszesz.
                      Nie wiem jak tego angielskiego uczysz.
                      • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 18:48
                        irsila napisała:

                        > qqbek napisał:
                        >
                        > > xstefciax napisała:
                        > >
                        > > > Mogłabyś uczyć języka obcego:-)
                        > >
                        > > Wypadałoby przy tym znać ojczysty wpierw.
                        >
                        > Naucz się wpierw ty qqbku, jasno myśli formułować,
                        > gdyż tylko ciągle chaos w twoich wypowiedziach widzę.
                        > Za dużo słowotoku!
                        > Mało klarownie, zwięźle i logicznie piszesz.
                        > Nie wiem jak tego angielskiego uczysz.

                        Dziwne ze nikomu tu to nie przeszkadza tylko Tobie?
                        O czym to swiadczy?
                  • tbernard Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:05
                    xstefciax napisała:

                    > Mogłabyś uczyć języka obcego:-)

                    To wspaniały pomysł. Trzeba tylko dać ogłoszenie, że poszukiwany jest obcy który chce aby ktoś uczył go języka. Ale należy pogodzić się z tym, że tym obcym może okazać się murzyn.
                    • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:45
                      Moze tez sie zdarzyć obcy ósmy pasażer Nostromo
                • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:09
                  irsila napisała:
                  > Emerytury jakie są każdy wie.> Zarobki w zieleni miejskiej;
                  > na niższych stanowiskach (np. pracownik niższego szczebla) mogą wynosić około 3
                  > 202 zł brutto, podczas gdy średnie wynagrodzenie dla szerszej grupy pracowników
                  > miejskich może wynosić około 4049,20 zł brutto miesięcznie. Bardziej doświadcz
                  > eni specjaliści lub osoby pracujące na stanowiskach technicznych mogą zarabiać
                  > więcej.

                  > Autor wątku, chwalil się, że tam pracował.

                  I chwalił się że ciało miał jak chudy Janosik.
                  Tak było.
                  Byłem piękny i młody, tylko z mordy małej urody.

                  A w zieleni pracowałem rok przed wojskiem. Bo nakaz pracy był.
                • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:21
                  To właśnie są mity "mieszkań za złotówkę". Mieszkanie spółdzielcze, które można było wykupić (spółdzielnie i miasta chętnie pozbywały się domów, remontów, kosztów utrzymania) najpierw otrzymywał się po płaceniu wkładu własnego, czyli ok rocznych zarobków, a później spłacało w czynszu. W końcu, można było otrzymać 90% rabatu wartości mieszkania.
                  • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 21:25
                    Przy czym ta "wartosc" nie miala nic wspólnego z wartoscia rynkowa ale byla duzo niższa.
                    • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:32
                      Co nie zmienia faktu, że nie "za złotówkę", bo po 30 latach użytkowania i pierwszej wpłacie nie były to małe pieniądze. Przypominam, że kilkadziesiąt lat temu rynkowa cena m kw mieszkania to było między 1000 a 2000 zł.
                      • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:39
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Co nie zmienia faktu, że nie "za złotówkę", bo po 30 latach użytkowania i pierw
                        > szej wpłacie nie były to małe pieniądze.

                        20% kosztów budowy.
                        Tyle wynosił "wkład mieszkaniowy" wymagany od posiadaczy mieszkań lokatorskich.
                        Jak ktoś przez 30 lat użytkowania lokalu nie był w stanie wpłacić "wkładu", to chyba żył na koszt wszystkich, nieprawdaż?

                        > Przypominam, że kilkadziesiąt lat temu
                        > rynkowa cena m kw mieszkania to było między 1000 a 2000 zł.

                        15 lat temu też?
                        forsal.pl/nieruchomosci/mieszkania/artykuly/9736645,wykup-mieszkania-za-zlotowke-sprawdzamy-czy-to-mozliwe.html
                  • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:29
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > To właśnie są mity "mieszkań za złotówkę". Mieszkanie spółdzielcze, które można
                    > było wykupić (spółdzielnie i miasta chętnie pozbywały się domów, remontów, kos
                    > ztów utrzymania) najpierw otrzymywał się po płaceniu wkładu własnego, czyli ok
                    > rocznych zarobków, a później spłacało w czynszu. W końcu, można było otrzymać 9
                    > 0% rabatu wartości mieszkania.

                    Trzecia prawda.
                    2007-2010 funkcjonowała ustawa pozwalająca za grosze wykupić mieszkania nie tylko własnościowe, ale też i lokatorskie. Po "pierwszym PiS" padły w tym kraju niemal bez reszty spółdzielnie mieszkaniowe przez to (i weszli agresywni deweloperzy).
                    Ustawę zakwestionował w końcu TK (ten prawdziwy, a nie kulinarny), ale mleko się rozlało, spółdzielnie nieodwracalnie poszły na dno.
                    • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:38
                      Fakt. Było to w interesie lokatorów, którzy bali się prywatyzacja spółdzielni i podwyższenia koszuw wynajmu od prywatnych właścicieli, i tak było z, np, mieszkaniami zakładowym, a głównie w interesie deweloperów, którym była poważna konkurencja.
                      • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 13.10.25, 22:49
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Fakt. Było to w interesie lokatorów, którzy bali się prywatyzacja spółdzielni i
                        > podwyższenia koszuw wynajmu od prywatnych właścicieli, i tak było z, np, miesz
                        > kaniami zakładowym, a głównie w interesie deweloperów, którym była poważna konk
                        > urencja.

                        Mieszkania zakładowe i komunalne to puszczono na wolny rynek jeszcze przed tą nieszczęsną ustawą, która dobiła spółdzielnie.
                        Moi dziadkowie wykupili mieszkanie za 10 ówczesnych milionów w 1991 czy 1992 roku, bo zakład pracy likwidowali i syndyk wyprzedawał, to była wtedy cena połowy nowego 126p. Zaraz obok był identyczny budynek (4 mieszkania), ale należący do wojska i oni płacili po 2-3 miliony (czyli jednego "Zygmunta Starego" dzisiaj) za swoje mieszkania.
                        A i tak to była okazja jakich mało.
                        • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 18:35
                          qqbek napisał:

                          > kokosowy15 napisał(a):
                          >
                          > > Fakt. Było to w interesie lokatorów, którzy bali się prywatyzacja spółdzi
                          > elni i
                          > > podwyższenia koszuw wynajmu od prywatnych właścicieli, i tak było z, np,
                          > miesz
                          > > kaniami zakładowym, a głównie w interesie deweloperów, którym była poważn
                          > a konk
                          > > urencja.
                          >
                          > Mieszkania zakładowe i komunalne to puszczono na wolny rynek jeszcze przed tą n
                          > ieszczęsną ustawą, która dobiła spółdzielnie.

                          Dlaczego nieszczęsną?
                          Ustawa zrobiona dla ludzi którzy 40 lat ciężko pracowali, płacili podatki, składki na ZUS, czynsz a niczego się nie dorobili na własność, bo wszystko co mieli rozdali temu krajowi w rachunkach i opłatach.
                          Niech chociaż na starość się ucieszą i mają coś za ułamek wartości od tego kraju, taki mały gest wdzięczności i solidarności społecznej, namiastka rekompensaty za to, że w tym kraju budownictwo państwowe leży i państwo mieszkań nie buduje <z wyjątkiem TBSów> a dookoła kwitnie dziki kapitalizm deweloperów który winduje ceny mieszkań w kosmos.
                          • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 14.10.25, 21:15
                            tesla3 napisał(a):

                            > Dlaczego nieszczęsną?
                            Bo załatwiła na amen większość spółdzielni mieszkaniowych, które musiały dokonać gigantycznych odpisów amortyzacyjnych na zbywane tak lokale, które były jej własnością.
                            Jak to za skomplikowane - prościej - okradziono z miliardów złotych spółdzielnie mieszkaniowe, żeby dać "prezent" sutenerowi, czy tam suwerenowi.

                            > Ustawa zrobiona dla ludzi którzy 40 lat ciężko pracowali, płacili podatki, skła
                            > dki na ZUS, czynsz a niczego się nie dorobili na własność, bo wszystko co mieli
                            > rozdali temu krajowi w rachunkach i opłatach.

                            Zamiast oddawać krajowi w akcyzie za wyroby monopolowe mogli też zamienić spółdzielcze lokatorskie na spółdzielcze własnościowe - wystarczyło w PRL wziąć nieoprocentowany kredyt i spłacać razem z czynszem. Ale ojoj, czynsz (i tak znikomy) robił się wtedy 2-3 razy taki i już na "przelewy" akcyzowe byłoby ciężej, bo kilka flaszek mniej by z pensji wyszło.

                            > Niech chociaż na starość się ucieszą i mają coś za ułamek wartości od tego kraj
                            > u, taki mały gest wdzięczności i solidarności społecznej,

                            Jakiej solidarności społecznej, co ty misiu bredzisz?
                            Z kim solidarności?
                            Z tymi, którzy po 20 lat spłacali własne "M", jak tamci mieli w d...ie i siedzieli w spółdzielczych, będących własnością spółdzielni?
                            Co to za sprawiedliwość - nagradzanie tych, którym się nie chciało, udupienie spółdzielni, które latami ich tolerować musiały, a przy okazji tych z własnościowych, którzy wyszli na frajerów, bo latami płacili dużo więcej "za to samo"?
                            Sprawiedliwość? Chyba tylko w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości 🤣

                            > namiastka rekompensat
                            > y za to, że w tym kraju budownictwo państwowe leży i państwo mieszkań nie buduj
                            > e <z wyjątkiem TBSów> a dookoła kwitnie dziki kapitalizm deweloperów kt
                            > óry winduje ceny mieszkań w kosmos.

                            Nie widzisz związku przyczynowo-skutkowego?
                            Finansowa ruina spółdzielni przyczyniła się do rozbestwienia się deweloperów.
                            A finansową ruinę w spółdzielniach wywołała... ustawa twoich pupilków.
                            Właściwie wstrzymało to inwestycje większości spółdzielni, które finansowały je tak jak deweloperzy.
                            Powiedzmy, że spora spółdzielnia ma w 2007 roku 5000 mieszkań, z czego 1500 lokatorskich, a 3500 własnościowych.
                            Jaki majątek ma spółdzielnia, jako zabezpieczenie dla banku - 1500 mało atrakcyjnych (bo jednak ustawa chroni lokatorów) mieszkań po 150-200 tysięcy sztuka. Jakieś 225-300 milionów złotych znaczy się.
                            Teraz PiS uwłaszcza tych z lokatorskich, za grosze. Spółdzielnia dostaje co najwyżej resztki niespłaconych jeszcze "wkładów budowlanych", przy pomyślnych wiatrach 5-7 z pierwotnych 20 procent wartości mieszkań, ale nie ma już majątku trwałego, bo wszystko staje się "prywatną własnością". Co powie bank, jak zechcą kolejny blok na 100 mieszkań (koszt 250 sztuka, 25 milionów łącznie) wybudować? Walcie się! Nie ma na czym zabezpieczyć kredytu!
                            • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 14:51
                              Sprawiedliwość społeczna to takie trudne do zrozumienia pojęcie? To taka sytuacja gdzie zyskuje biedny człowiek np. emeryt któremu do pierwszego nie starcza a nie bogaty bank udzielający kredytu zarabia miliardy i deweloper który zarabia miliony bo winduje ceny mieszkań i przez to ludzi na nie nie stać. Spółdzielnie są bogate , mają miliony zł z czynszu...a ludzie są biedni...mają 2500zł emerytury...kto bardziej odczuł, spółdzielnia stratę tych 10% zasobów czy biedny emeryt który zyskał mieszkanie dorobek życia warte astronomiczne dla niego 300 tys.zł? Pewnie, że ten drugi. Jeśli państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiazków czyli zapewnienia dachu nad głowa o obywatelowi bo nie buduje mieszkań jak to robiło za komuny, to co to za państwo? Tą ustawą wywiązalo się z tego obowiazku na medal.
                              • only_the_godfather Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 15:10
                                Ty to jednak jesteś głupi. Spółdzielnie są bogate bo ludzie płaca tam czynsz?Wiesz w ogóle z czego się składa czynsz w spółdzielni?Otóż składa się z opłat niezależnych od spółdzielni jak wywóz śmieci, co, ciepła woda, zimna woda, prąd na części wspólne, podatki itd, i zależne od spółdzielni, które stanowią zdecydowaną mniejszość w czynszu, a są to głównie fundusz remontowy danej nieruchomości. Bo tego pewnie też niewiesz, ale ustawodawca tak skonstruował przepisy, że sprowadził obecnie rolę spółdzielni do roli zarządcy. Bloki znajdujące się w zasobach spółdzielni to de facto odrębne nieruchomości które same zbierają na siebie tak jak wspólnoty mieszkaniowe. Tak więc spółdzielnia nie jest bogata, bo z tego co się płaci do spółdzielni do dyspozycji zarządu zostaje tylko niewielki ułamek przeznaczony na remonty przestrzeni wspólnych np drogi czy chodniki na działkach spółdzielni które nie są przypisane do żadnej nieruchomości. Ale skąd to taki głupek może wiedzieć.
                                • boggi_dan Re: Zadowolenie z zarobków 15.10.25, 16:58
                                  Fajna dyskusja. Wytłumacz nie bij. Być może należy przyjrzeć się bliżej zarządzaniu tą wspólnotą. Bo taka ciekawostka:
                                  bezpośrednim sąsiedztwie mojego bloku jest wspólnota - budynek dokładnie taki sam jak mój. Opłaty w tej wspólnocie są o ok 30% niższe jak u nas. Choć fundusz remontowy również mają niższy to wykonują znacznie więcej prac i droższych. Takie buty.
                                  Coś w tym jednak jest :)
    • hukers Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 12:25
      wybitniemondry napisał:

      > Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony.


      Jaka mondrość, takie zarobki.
      • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 13:08
        hukers napisał:
        > Jaka mondrość, takie zarobki.


        Każdemu według jego potrzeb.
      • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:01
        hukers napisał:

        > wybitniemondry napisał:
        >
        > > Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony.
        >
        >
        > Jaka mondrość, takie zarobki.

        To masz bardzo duzo gdyz mediana w Polsce to 5200 zl netto.Polowa Polakow,ok 8 mln zarabia mniej,polowa zarabia wiecej.
        • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:27
          caesar_pl napisał:

          > hukers napisał:
          >
          > > wybitniemondry napisał:
          > >
          > > > Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony.
          > >
          > >
          > > Jaka mondrość, takie zarobki.
          >
          > To masz bardzo duzo gdyz mediana w Polsce to 5200 zl netto.Polowa Polakow,ok 8
          > mln zarabia mniej,polowa zarabia wiecej.

          Aa kto sie zadowalala byciem czy dazeniem do bycia "sredniakiem" i chwalil medialna?
          Chyba powinno sie dazyc aby sie znalezc przynajmniej w gornyc 10% zarobkow w kraju a juz w 20% w ostatecznosci?
          • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:35
            Ludzie są niewolnikami pieniędzy a trumny nie mają kieszeni…
            • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:59
              xstefciax napisała:

              > Ludzie są niewolnikami pieniędzy a trumny nie mają kieszeni…

              Mów za siebie.
              Masz lepiej zarabiającego męża i do tego niskie "koszty własne".
              Jak nie chcesz szkłem skrobać Andrzeja przy każdym większym wydatku, lubisz pojechać gdzieś na wakacje, nie chcesz się stresować przyszłością własnych dzieci, to trzeba zarabiać znośnie, a nie tylko minimalnie.

              Wydaję jakieś 200-300 złotych miesięcznie na książki, głównie w Empiku. To jest minimalny "koszt uczestnictwa w kulturze", który muszę ponosić, żeby mi dziecko nie schamiało, a do tego, żebym samemu miał co czytać. Budżet przeciętnego Polaka przewiduje przeczytanie 0,5 książki na rok, co jest ilością 52-krotnie niższą, niż zakładana przeze mnie (1 książka na 2 tygodnie). Nie ma co gloryfikować przeciętności, dopóki przeciętność taka starcza nie na minimum socjalne, a na choćby częściowe uczestnictwo w życiu i kulturze.
              • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 22:58
                Masz rację, mam niskie koszty własne. Chodziło mi o to, by zachować umiar, mieć czas dla siebie, rodziny, a nie tylko gonić za pieniądzem. Zadbać o zdrowie. Ludzie zabiegani, przemęczeni żyją krócej, stres nie sprzyja zdrowiu. Pieniądze są potrzebne do życia, ale trzeba mieć też inne wartości, by nie stracić np. rodziny, dobrych relacji z dziećmi.
                • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 23:01
                  xstefciax napisała:

                  > Masz rację, mam niskie koszty własne. Chodziło mi o to, by zachować umiar, mieć
                  > czas dla siebie, rodziny, a nie tylko gonić za pieniądzem. Zadbać o zdrowie. L
                  > udzie zabiegani, przemęczeni żyją krócej, stres nie sprzyja zdrowiu. Pieniądze
                  > są potrzebne do życia, ale trzeba mieć też inne wartości, by nie stracić np. ro
                  > dziny, dobrych relacji z dziećmi.

                  Pieniadze trzeba miec a nie za nimi gonic.
                  A wiec majc pieniadze nie musisz sie juz martwic o koszty czegokolwiek i masz 80% stresow z glowy.
            • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 22:15
              xstefciax napisała:

              > Ludzie są niewolnikami pieniędzy a trumny nie mają kieszeni…

              Pieniadze wprawdzie szczescia nie daja ale bardzo w nim moga pomoc.
              W pieniadzach nie ma nic zlego jesli sa uczciwie zrobione i wlasciwie wydane i sa srodkiem do a nie celem zycia.
              • xstefciax Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 23:00
                Tylko nie kosztem rodziny.Wiele osób pracuje za granicą zostawiając rodzinę w Polsce. Te dzieci się rzadko uśmiechają choć wszystko mają oprócz ojca, czy matki na co dzien. Tego nie da się nadrobić prezentami.
          • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 21:52
            engine8t napisał:

            > Aa kto sie zadowalala byciem czy dazeniem do bycia "sredniakiem" i chwalil med
            > ialna?

            Średniaki.
            Albo podskakiwacze pod średniaki.

            > Chyba powinno sie dazyc aby sie znalezc przynajmniej w gornyc 10% zarobkow w kr
            > aju a juz w 20% w ostatecznosci?

            Wg. raportu GoWork z sierpnia tego roku tylko 7-8% Polaków zarabia ponad 10 tysięcy brutto (w tym pewien mechanik samochodowy zatrudniony w zieleni miejskiej).
            Niecałe 8700 brutto średniej krajowej to zaledwie niespełna 6250 na rękę (na twoje to będzie jakieś 1700 Dolarów), 10 brutto to niecałe 2 tysiące dolarów "na rękę" (okolice 7200).
            Wjarka osób pracuje za minimalną+premia, minimalna to niecałe 3600 na rękę.

            Bycie w tych "10%" w Polsce jest bardzo łatwe, jak nie masz dwóch lewych łapek.
            • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 22:25
              A co zlego w tym ze ten mechnik zarabia dobrze w zielni miejskiej?
              W mojej okolicy - pelnej prawnikow, prawnikow, developerow i innych "biznesmenow" dobry elektryk i hydraulik wcale od nich nie odstaja finansowo. Wystarczy ze jest znany z dobrej roboty.
              Powoli swiat sie chyli znow ku temu ze nie same studia a praca - czesto bez studiow przyniesie nam wieksze dochody.
              A skoro bycie w tych 10% czyli zgaduje ze tp zarabianie ~15k? (co daje w miere wygodne zycie) jest latwe to dlaczego tylko tak malo ludzi (10% tyle zarabia?
              • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 22:48
                engine8t napisał:

                > A co zlego w tym ze ten mechnik zarabia dobrze w zielni miejskiej?
                > W mojej okolicy - pelnej prawnikow, prawnikow, developerow i innych "biznesmen
                > ow" dobry elektryk i hydraulik wcale od nich nie odstaja finansowo.

                W Polsce też dobry "fachura" nie odstaje finansowo od "podskakiwaczy".
                Hydraulik mi podjechał G30 ostatnio na podjazd, a jako że lubię samochody, to sobie pogadaliśmy "o wadach współczesnych BMW".
                Znani mi prawnicy jeżdżą w zastraszającej mierze Toi-Tojami (podskakiwacze) i Lexusami (ci, których stać na ratę leasingową za "Toyotę Premium"), bo Toyota ma dla nich promki związane z zawodem. Ci, którzy mają "wyjebongo" na promki jeżdżą Mercedesami i Audi chyba najczęściej.

                > Wystarczy z
                > e jest znany z dobrej roboty.

                Otóż to.
                > Powoli swiat sie chyli znow ku temu ze nie same studia a praca - czesto bez stu
                > diow przyniesie nam wieksze dochody.

                Powoli?
                18 lat temu miałem awarię bojlera w wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu w Wielkiej Brytanii.
                Landlord (tj. Wynajmujący po polskiemu) podjechał swoją nową Celicą.
                Zaraz potem podjechał jego hydraulik, nowiutkim 911, bo akurat w nim narzędzia miał.
                Przynajmniej miałem pewność, że jak gość czymś takim jeździ, to raczej reklamacji po robocie nie będzie trzeba zgłaszać :D

                > A skoro bycie w tych 10% czyli zgaduje ze tp zarabianie ~15k? (co daje w miere
                > wygodne zycie) jest latwe to dlaczego tylko tak malo ludzi (10% tyle zarabia?

                Bo jesteśmy biednym krajem, a do tego niektórzy lubią mieć wyjebongo na wszystko, pracować od 8 do 16 i srać na wszystko dookoła.
                Ja się staram trochę bardziej i zarabiam też "trochę bardziej".
                • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 08:24
                  Nie bierzesz pod uwagę faktu, że ludzie mają różne możliwości intelektualne, fizyczne, że nie wystarczy "starać się bardziej", bo z bardzo ciężkiej, społecznie niezbędne a i tobie osobiście potrzebnej pracy trudno wyżyć. Myślisz, że każdy pianista, gdy się bardziej postara, będzie grał jak Olejniczak? Każda kasjerka lub recepcjonistka będzie zarabiała jak ty, bo "postara się bardziej"?
                  • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 09:00
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Nie bierzesz pod uwagę faktu, że ludzie mają różne możliwości intelektualne, fi
                    > zyczne, że nie wystarczy "starać się bardziej", bo z bardzo ciężkiej, społeczni
                    > e niezbędne a i tobie osobiście potrzebnej pracy trudno wyżyć. Myślisz, że każd
                    > y pianista, gdy się bardziej postara, będzie grał jak Olejniczak? Każda kasjerk
                    > a lub recepcjonistka będzie zarabiała jak ty, bo "postara się bardziej"?

                    A ile znasz osób inteligentnych, które siedzą w byle jakiej pracy, bo się "przyzwyczaiły"?
                    Kasjerka z Biedry raczej nie ma kwalifikacji intelektualnych, żeby znaleźć bardziej wymagającą intelektualnie pracę, ale nie ma też ambicji. Dobra sprzątaczka, pracująca na własny rachunek, spokojnie wyciągnie 2, jak nie 3 razy tyle, co kasjerka z Biedry.
                    Siedzący w urzędzie ćwierćinteligent po zaocznym hotelarstwie, czy innym zarządzaniu zarobiłby również 2 lub 3 razy tyle, ile ma, na budowie, a jak mu zimno w łapki na budowie, to też na pewno więcej w przemyśle. Ale woli pierdzieć w stołek, przekonany o tym, że "praca fizyczna nie jest dla ludzi po studiach". Mam kolegę, informatyka, ale takiego niezbyt lotnego. Z urzędu (pracował w ZUS) poszedł na budowę w Anglii. Siedzi tam już 20 lat, ma własną firmę, dwa domy i właśnie córkę na studia na dobrej uczelni wysłał. W Polsce, w najlepszym wypadku, nadal spłacałby niemalże dożywotni kredyt na 40-metrowy "apartament".
                    Mój szwagier skończył co prawda studia, ale poszedł robić na fizycznego do jednej z dużych fabryk w lubelskiej Strefie Ekonomicznej. Teraz siedzi sobie na kontroli jakości, kawusia i telefonik (z rzadka suwmiareczka) w dłoni, czasem jakieś papiery wydrukuje i podpisze, 7 z hakiem miesięcznie wpada. Jego brat cioteczny studiów nie skończył, jest brygadzistą w tej samej fabryce - potrafi, z nadgodzinami, prawie 10 na rękę wyciągnąć.
        • hukers Re: Zadowolenie z zarobków 16.10.25, 22:38
          caesar_pl napisał:

          > hukers napisał:
          >
          > > wybitniemondry napisał:
          > >
          > > > Mieszkam w Krakowie. Mam 7930 zł. netto i jestem zadowolony.
          > >
          > >
          > > Jaka mondrość, takie zarobki.
          >
          > To masz bardzo duzo gdyz mediana w Polsce to 5200 zl netto.Polowa Polakow,ok 8
          > mln zarabia mniej,polowa zarabia wiecej.

          Podaj jeszcze medianę zarobków mężczyzn w Krakowie,, zobaczymy wyedy czy zarabia faktycznie bardzo dużo.
          • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 09:23
            hukers napisał:

            > Podaj jeszcze medianę zarobków mężczyzn w Krakowie,, zobaczymy wyedy czy zarabi
            > a faktycznie bardzo dużo.

            Mediana zarobków w Polsce to 5200 netto.
            W Krakowie dużo więcej?
            • hukers Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 11:23
              bywalec.hoteli napisał:

              > hukers napisał:
              >
              > > Podaj jeszcze medianę zarobków mężczyzn w Krakowie,, zobaczymy wyedy czy
              > zarabi
              > > a faktycznie bardzo dużo.
              >
              > Mediana zarobków w Polsce to 5200 netto.
              > W Krakowie dużo więcej?

              W Krakowie średnie zarobki są teraz najwyższe w Polsce (w sektorze przedsiębiorstw), przegoniliśmy Warszawę, więc dużo więcej od średniej krajowej.
              • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 11:44
                Dobrze napisane - w sektorze przedsiębiorstw. Zobacz jeszcze, o ile mniejsze są place w WIĘKSZOŚCI pracodawców, czyli poza sekatorem przedsiębiorstw.
                • hukers Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:18
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Dobrze napisane - w sektorze przedsiębiorstw. Zobacz jeszcze, o ile mniejsze są
                  > place w WIĘKSZOŚCI pracodawców, czyli poza sekatorem przedsiębiorstw.

                  Możesz sprawdzić jak ci się nudzi, ale zdaje się, że dużej różnicy nie ma.
                  • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:20
                    Wiem, że ci się zdaje.
                • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:22
                  W sektorze publicznym mediana jest sporo wyzsza 9647 w styczniu.
                  A w sektorach innych (poza publicznym i przedsiębiorstwami) niższa 6321.
                  Nie mówimy o Krakowie bo tam mediana chyba ok 11 tys dla wszystkich juz.
                  • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:32
                    trypel napisał:

                    > W sektorze publicznym mediana jest sporo wyzsza 9647 w styczniu.
                    > A w sektorach innych (poza publicznym i przedsiębiorstwami) niższa 6321.
                    > Nie mówimy o Krakowie bo tam mediana chyba ok 11 tys dla wszystkich juz.

                    Czyli urzędy, szkoły, służba zdrowia i służby mundurowe płacą znacznie lepiej niż przediębiorstwa?
                    • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:44
                      Jakos tak to wychodzi
                      • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 13:24
                        właśnie byłem bardzo zaskoczony wiedzą, że w np. skarbówce w średnim mieście zarabia się bardzo dobrze
                        • hukers Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 14:02
                          bywalec.hoteli napisał:

                          > właśnie byłem bardzo zaskoczony wiedzą, że w np. skarbówce w średnim mieście za
                          > rabia się bardzo dobrze

                          Byłbyś tez pewnie zaskoczony wiedzą, że polskie pielęgniarki w stosunku do średniej krajowej zarabiają najwięcej w UE.
                          • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 14:58
                            hukers napisał:

                            > Byłbyś tez pewnie zaskoczony wiedzą, że polskie pielęgniarki w stosunku do śred
                            > niej krajowej zarabiają najwięcej w UE.

                            To prawda, że zaskakujące. Ale też ciężko pracują, więc niech zarabiają.
                  • hukers Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:38
                    trypel napisał:

                    > W sektorze publicznym mediana jest sporo wyzsza 9647 w styczniu.
                    > A w sektorach innych (poza publicznym i przedsiębiorstwami) niższa 6321.
                    > Nie mówimy o Krakowie bo tam mediana chyba ok 11 tys dla wszystkich juz.
                    >
                    No właśnie założyciel wątku zarabia w Krakowie ii wg. niektórych jest to bardzo dużo, więc chciałem nieco sprostować.
                    • wybitniemondry Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:45
                      hukers napisał:
                      > No właśnie założyciel wątku zarabia w Krakowie ii wg. niektórych jest to bardzo
                      > dużo, więc chciałem nieco sprostować.

                      Prostuj sobie umysł.
                      Dużo.
                    • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 12:49
                      Niestety srednia a nie mediana ale zawsze
                      Pełna lista średnich pensji brutto w miastach wojewódzkich (marzec 2025 r.) wygląda następująco:

                      Kraków – 12 706,58 złWarszawa – 11 600,70 złGdańsk – 11 152,69 złPoznań – 11 028,40 złKatowice – 10 201,95 złWrocław – 9 949,44 złToruń – 8 957,53 złSzczecin – 8 948,64 złRzeszów – 8 920,36 złBydgoszcz – 8 273,79 złOpole – 8 222,01 złŁódź – 8 200,10 złZielona Góra – 7 998,53 złLublin – 7 994,25 złOlsztyn – 7 959,73 złKielce – 7 331,65 złGorzów Wlkp. – 7 262,60 złBiałystok – 7 127,45 zł
                      • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 13:23
                        Z tego co wiem w Poznaniu powyżej 11k brutto ma mało osób
                        Jest duże rozbicie między medianą a średnią
                        • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 13:24
                          Każdy sie obraca w innym towarzystwie. I kazdy ma inne wyobrażenie.
                          • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 14:01
                            mediana, średnia...nic to nie znaczące hasełka...ktoś może dużo zarabiać np.11k a mieć wydatków na 9k, kredyt na dom, kredyt na auto, rodzinę na utrzymaniu i co mu zostanie by odłożyć? niewiele 2k..czy jest bogaty? nie...napewno bogatszy jest ten który zarabia polowę mniej, na przykład kasjerka czy robotnik budowlany ale ma majątek, kapitał i inestycje, złoto, nieruchmość warte milion, dwa, trzy , które z czasem zyskują na wartości. Jest wolny. Pracuje bo chce i lubi a nie bo musi
                          • bywalec.hoteli Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 17:02
                            Trypel, nie o to chodzi. W moim towarzystwie raczej ludzie mają powyżej poznańskiej średniej. Natomiast większość ma poniżej tego.
                      • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 16:48
                        11 tysięcy średnia brutto to ok 8000 netto, czyli tyle ile otrzymuje autor wątku. W Łodzi miałby niecałe 7 netto, jakby zarabiał łódzka średnia. Różnica między mediana a średnia od lat to ok 25%, a dominanta jest na poziomie połowy średniej. Ale przecież wystarczy się bardziej starać, prawda? Dobrze napisałeś, każdy obraca się w swoim towarzystwie i nie zauważa, że Polska to średni kraj biednych ludzi, ale ze ludzie się przyzwyczajają do niskiego poziomu życia, są nawet zadowoleni z zarobków.
                        • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 18:03
                          Kraj biednych ludzi?
                          Byłeś kiedyś w jakimś kraju gdzie żyją biedni ludzie? Chyba nie.
                          U nas wystarczy sie wciąż bardziej starać zeby miec wygodne zycie.
                          Jesli sprzedawczyni w dino z mezem spawaczem lata 2 x w roku z dziecmi na wczasy to znaczy ze kazdy moze zyc na przyzwoitym poziomie jesli nie jest kaleka i nie ma 70 lat.
                          • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 18:16
                            trypel napisał:

                            > Kraj biednych ludzi?
                            > Byłeś kiedyś w jakimś kraju gdzie żyją biedni ludzie? Chyba nie.
                            > U nas wystarczy sie wciąż bardziej starać zeby miec wygodne zycie.
                            > Jesli sprzedawczyni w dino z mezem spawaczem lata 2 x w roku z dziecmi na wczas
                            > y to znaczy ze kazdy moze zyc na przyzwoitym poziomie jesli nie jest kaleka i n
                            > ie ma 70 lat.
                            >
                            Wczas w Grecji,Chorwacji czy na Phukecie albo na Dominikanie a moze w Meksyku objazdowka wypozyczonym samochodem tydzien na Jukatan i tydzien w Acapulco?Czy 2 lata temu Docha,Thailand 21 dni 7 tysiecy euro.Ja robol i zona robol w Niemczech.
                            • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 18:38
                              Co wy na to?
                              pl.euronews.com/business/2025/05/07/srednie-zarobki-w-europie-ktore-kraje-przoduja-i-gdzie-plasuje-sie-polska
                              Median w Polsce to 5200 zl netto.9 mln Polakow zarabia mniej,9 mln Polakow zrabia wiecej.
                              Ale ogladajac polskie YouTube,polskie media to Niemcy ,Wielka Brytania upadaja,Polacy sie bogaca.
                          • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 18:22
                            trypel napisał:

                            > Kraj biednych ludzi?
                            > Byłeś kiedyś w jakimś kraju gdzie żyją biedni ludzie? Chyba nie.
                            > U nas wystarczy sie wciąż bardziej starać zeby miec wygodne zycie.
                            > Jesli sprzedawczyni w dino z mezem spawaczem lata 2 x w roku z dziecmi na wczas
                            > y to znaczy ze kazdy moze zyc na przyzwoitym poziomie jesli nie jest kaleka i n
                            > ie ma 70 lat.
                            >

                            A co jest z tymi co maja 70 lat?
                            • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 18:33
                              Jesli ma 70 lat i wczesniej o siebie nie zadbał bo mu się nie chciało i liczył na emeryture z zusu to juz raczej cudów nie będzie
                          • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:53
                            Kasjerki w Dino tyle zarabiają?
                            • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:56
                              Nie wiem ile. Widac tyle ze starcza im na normalne spokojne życie z rodziną.
                        • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:08
                          kokosowy15 napisał(a):

                          Polska to średni kraj biednych ludzi,

                          Tyś widzioł biedę?
                          Jedź do Afryki a zobaczysz kraj biednych ludzi. Tam jest prawdziwa bieda
                          • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:45
                            tesla3 napisał(a):

                            > kokosowy15 napisał(a):
                            >
                            > Polska to średni kraj biednych ludzi,
                            >
                            > Tyś widzioł biedę?
                            > Jedź do Afryki a zobaczysz kraj biednych ludzi. Tam jest prawdziwa bieda
                            Jedz to Rumunii.W polskich mediach to bieda.
                            A ja polecam ci przejazd ze Szczecina przez Lagow,Swiebodzin do Swidnicy .Drogami regionalnymi.Jechalem w zeszlym roku.Nic nie zrobione,wyglada jak w filmach Kargula.Syf.Ale tego nie pokazecie zagranicznym turystom.Tylko centum Wroclawia,Gdanska,Krakowa itd.Polska to panstwo oszustow i kombinatorow.
                            • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 20:32
                              Dobrobyt polega na tym ze ludzie nie walcza o osiagniecia.W Polsce jesli ktos w rodzinie kupi sobie Merca za 200 tys zl to wszyscy w rodzinie wiedza i komentuja.W Niemczech to nikogo w rodzinie nie interesuje,dowiaduja sie przez przypadek.
                              • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 21:18
                                Dam wam maly przykladzik.Polscy znajomi od moich znajomych tu w Niemczech kolo Bochum pracuja w IKEI i zarabiaja 1800 euro netto kazdy.To mloda parka,maja w Polsce dzialke czy nawet juz jakies grunta pod dom.
                                Nie do pomyslenia w Polsce,ze za taka kase mozna w Polsce..A ze te 12 tysiecy Polakow powrocilo do Polski?To glownie polscy rencisi.Przelicznik wyjasnia wszystko.
                              • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 22:29
                                caesar_pl napisał:

                                > Dobrobyt polega na tym ze ludzie nie walcza o osiagniecia.W Polsce jesli ktos w
                                > rodzinie kupi sobie Merca za 200 tys zl to wszyscy w rodzinie wiedza i komentu
                                > ja.W Niemczech to nikogo w rodzinie nie interesuje,dowiaduja sie przez przypade
                                > k.

                                K kiedy przestaniecie oceniac dobrobyt, pozycje, kwalifikacje i wogole wszyatko inne co ludzi soba niby reprezentuja po tym jakim autem ludzie jezdza?
                                • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 06:41
                                  A to chyba on ocenia a nie my :)
                            • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 12:23
                              caesar_pl napisał:

                              > tesla3 napisał(a):
                              >
                              > > kokosowy15 napisał(a):
                              > >
                              > > Polska to średni kraj biednych ludzi,
                              > >
                              > > Tyś widzioł biedę?
                              > > Jedź do Afryki a zobaczysz kraj biednych ludzi. Tam jest prawdziwa bieda
                              > Jedz to Rumunii.W polskich mediach to bieda.

                              Rumunia to nie bieda. To część świata zachodniego, z PKB 382,8 miliarda USD (2024).
                              Dla porównania Bułgaria ma 112 mld PKB.
                              Członek Unii i NATO.
                              Kiedyś pamiętam pod koniec lat 80-tych jechałem przez Rumunię.
                              Na poboczu drogi do samochodu podchodziły dzieci i wyciągały rękę po cukierka mówiąc w skrócie "bobo".
                              Rozdawałem przez okno z torebki cukierki a one się cieszyły, jakby nigdy cukierka na oczy nie widziały.
                              Taka była tam bieda.
                              • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 12:27
                                Nie mówili bobo tylko bombo (bomboana to cukierek).
                                • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 19:36
                                  trypel napisał:

                                  > Nie mówili bobo tylko bombo (bomboana to cukierek).
                                  >
                                  >

                                  Racja. Sorry , ale to było dawno 36 lat temu, byłem wtedy dzieckiem. Chodziło o to że wtedy bieda była w Rumunii a nie dziś. Dziś to Europa jest bogata w porównaniu z tamtymi czasami komuuny w których żylismy.
                                  Jeszcze mi się przypmniało jechaliśmy do Bułgarii nad Morze Czarne przez Rumunię i Związek Radziecki.
                                  Rosyjski milicjant na widok moich bucików powiedział tacie żeby mu je dał czy sprzedał i go puści wolno. Słowa dotrzymał. A na Fiata 126p patrzyli jak na mercedesa i mówili haraszo maszyna. Piat litrów pali. Aaa i w Rumunii orzechy zbieraliśmy przy drodze z ziemii to nas jakiś Rumun z kijem gonił, ale nad samym Morzem Czarnym w Bulgarii pięknie było pogoda piękna smaczne owoce złoty piasek na plaży bajka. Ech przygoda i odwaga w tamtych czasach jechać do Bułgarii , a granicę na zachód pozamykane były. Pamiętam tę komunistyczną biedę bo w niej żyłem jako dziecko. Puste półki w sklepie a dziś bogactwo, mnogość towaru, osamochody bogate do tego wolność, brak kontroli na granicy i kontroli drogowych też prawie nie ma rzadkość.
                          • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:52
                            Jesteśmy w Europie, żyjemy w najbardziej sprawiedliwym systemie społeczno - politycznym. Dlaczego mam jechać do Afryki, a nie do Australii? Według Trypla, widocznie Afrykanczykom się nie chce, dlatego nie mają tak, jak on. Mam kolegę w Namibii, jest znacznie bogatszy niż wielu zamoznych w naszym kraju. Czyżby mu się bardziej chciało? Polska to kraj biednych ludzi, bo większość (ok 70%) zarabia poniżej tej mityczne średniej, stać ich na znacznie mniej niż Brytyjczyka, Szweda czy Dunczyka zarabiając ego minimalna w ich krajach. W żadnym z wymienionych nie ma tylu procent skrajnie ubogich. Ale widocznie Polacy to notoryczni lenie, pracujący zresztą więcej niż średnia europejska, i im się nie chce.
                            • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 19:58
                              To jesli tam jest lepiej to dlaczego ci co im zle nie wyjadą zeby im bylo lepiej?
                              I wola pracować ciężej za mniej tutaj?
                              • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 20:40
                                Już było "niech jadą". Nie jesteś odkrywczy. Wielu jednak jedzie, dlatego w Niemczech, Francji, UK jest tak wielu przybyszow ze świata.
                                • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 20:55
                                  Ale to nie jest żadna odkrywczość tylko zwykla logika- jesli jest mi źle tu gdzie jestem a wiem ze gdzies jest lepiej to sie przeprowadzam tam gdzie bede bardziej zadowolony. Chyba ze chcialbym ale tak naprawdę mi sie nie chce. Albo wole spokój i biedę niz zapierdziel i kase.
                                  • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 21:06
                                    Polacy należą do najbardziej zapracowanych w Europie, co nie przekłada się na najlepsze zarobki. Oczywiście, wydajność polskiego pracownika jest niższa, ale to sprawa właściwego zorganizowania pracy, logistyki - a to należy do pracodawcy. Z tym zapierdziel em nie przesadzaj, obaj moi wnukowie pracują w innych krajach i pracują, a nie zapierdzielają. Nie należysz do tych, którzy narzekają na zalew imigrantów?
                                    • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 21:11
                                      Pracujących? Nie. Potrzebujemy ich jak cholera.
                                      Darmozjadów. Tak

                                      Skoro twoi wnukowie mogą to dlaczego inni nie?
                                      Póki pracy jest kupa to narzekanie wystawia świadectwo tylko narzekającemu
                                • qqbek Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 21:09
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  > Już było "niech jadą". Nie jesteś odkrywczy. Wielu jednak jedzie, dlatego w Nie
                                  > mczech, Francji, UK jest tak wielu przybyszow ze świata.

                                  Ja pojechałem, popracowałem, wróciłem.
                                  Jak ktoś woli spokój i ciszę, a nie pracę, to rzeczywiście "Zachód" jest lepszym kierunkiem, bo u nas jest coś, co nieoficjalnie nazywa się "kulturą zapierdolu", a tam niektóre stanowiska wyglądają tak, że "czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy".
                                  Przypomnę tylko, że podobna "kultura z" zrobiła kiedyś z Japonii (a później z Korei Południowej) mocarstwo gospodarcze. Tak więc wolę siedzieć w "kulturze z".
                              • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 22:26
                                trypel napisał:

                                > To jesli tam jest lepiej to dlaczego ci co im zle nie wyjadą zeby im bylo lepie
                                > j?
                                > I wola pracować ciężej za mniej tutaj?
                                >

                                Widocznie pracuja na za starym HW i sie nie da im zainstalowac nowszego SW?
                            • engine8t Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 22:31
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Jesteśmy w Europie, żyjemy w najbardziej sprawiedliwym systemie społeczno - pol
                              > itycznym.

                              A co to wg ciebie jest ten "najbardziej sprawiedliwy system"?
                              Od kazdego wydzieramy ilosc podatkow wg mozliwosci znaczy sie ile sie da i kazdemy dajemy wg jego potrzeb - nierobom tez. ?
                            • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 12:36
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Jesteśmy w Europie, żyjemy w najbardziej sprawiedliwym systemie społeczno - pol
                              > itycznym. Dlaczego mam jechać do Afryki, a nie do Australii? Według Trypla, wid
                              > ocznie Afrykanczykom się nie chce, dlatego nie mają tak, jak on. Mam kolegę w N
                              > amibii, jest znacznie bogatszy niż wielu zamoznych w naszym kraju.


                              Czyżby mu si> ę bardziej chciało? Polska to kraj biednych ludzi, bo większość (ok 70%) zarabi
                              > a poniżej tej mityczne średniej, stać ich na znacznie mniej niż Brytyjczyka, Sz
                              > weda czy Dunczyka zarabiając ego minimalna w ich krajach. W żadnym z wymieniony
                              > ch nie ma tylu procent skrajnie ubogich. Ale widocznie Polacy to notoryczni len
                              > ie, pracujący zresztą więcej niż średnia europejska, i im się nie chce.

                              Nieprawda. Polacy to najbardziej pracowity naród w Unii. Z pracowitości słynny jest polski hydraulik pracujący w Wielkiej Brytanii. Od kilku lat w Polsce nie ma problemu skrajnej biedy. Nie ma problemu bezrobocia. Może to z powodu programu 500+. Nie u nas tylu bezdomnych i migrantów mieszkających na ulicach jak we Francji i USA.
                              Nie ma powszechnego dostępu do broni. Jest bezpieczniej.
                              Co do bogactwa...w Danii, Szwecji , Wielkiej Brytanii poziom życia jest wyższy...ale...Polska w przeciwieństwie do krajów zachodnich które dostawały forsę od USA z planu Marschalla, przez 50 lat była izolowana gospodarczo od świata przez komunizm, więc jak miała się rozwijać gospodarczo? Przez ostatnie 30 lat rozwinęliśmy się gospodarczo bardzo mocno.
                              • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 15:19
                                Od ilu milionów skrajnie ubogich zaczyna się problem biedy w społeczeństwie? Teraz jest ich "zaledwie" 1,9 miliona.
                                • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 18:01
                                  To zaledwie 5%.
                                  Jesli piszesz o raporcie EAPN to on pokazuje jeszcze jedna rzecz. Połowa z tego 1.9 m to emeryci. Zakładając ze żyjemy ile żyjemy to zdecydowana większość z nich przeszła na emeruture juz po wielu latach zycia w gospodarce wolnorynkowej. Ciekawe ilu z nich nie dbalo o jakies rezerwy na emeryture zakładając ze przexuez jest zus i jakos to będzie. Ciekawe jaki % mial działalność i płacił najniższe składki. I teraz dostaje to co sam chcial.
                                  Druga liczna grupa sa osoby niepełnosprawne i tu juz mam jaja ze dalej żaden rząd nic z tym nie robi bo to grupa ktora choćby chciała to sama sobie nie poradzi.
                                  • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 19:00
                                    Jeden facet kiedyś powiedział "śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć milionów to statystyka". Macie podobne poglądy? Jeżeli państwo, pobierając składki zobowiązał się, że zapewni emerytom warunki do życia, to powinno się z tego wywiązać, niezależnie od zmiany ustroju, systemu gospodarczego. Zapewnienie sobie zasobów dla ludzi zarabiających blisko minimalnej (przecież pracodawca płaci tylko tyle, ile musi), ofiary planu Balcerowicza, bezrobocia, zamykania zakładów było raczej trudne. Byli przedsiębiorcy chyba nie stanowią znacznego od setka tej grupy, podobnie jak narzekający na niskie emerytury artyści, celebryci.
                                    • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 19:32
                                      Bo taka jest prawda.
                                      O tych milionach.

                                      Zus zobowiązał sie do wypłaty emerytury a nie abstrakcyjnego zapewnienia warunków do życia.
                                      Tego nie obiecywał nikt. Kwestia ile skladek = wysokość emerytury.
                                      Od wielu lat mozna sie dowiedzieć o wysokości przewidywanej emerytury. I dalej sa osoby ktore to zaskakuje. Mało żyje juz osob ktore sa ofiarami reform Balcerowicza bo po nich jest juz 25 lat wzrostu gospodarki.

                                      A tak przy okazji.
                                      Sprawdziłem UK bo tam często bywam - % społeczeństwa w "very Deep and persistent poverty" odpowiednik skrajnego i trwalego ubóstwa, to 3.2 %, 2.2 mln, po prostu głębokiego ubóstwa to ponad 4 mln. Co ciekawe prawie 20% mieszkańców Londynu to osoby żyjące w głębokim ubóstwie.
                                      • kokosowy15 Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 21:46
                                        Zgadzasz się z Iosifem Wissarionowiczem? Czy kraj, w którym jest wielu skrajnie ubogich i inny, gdzie w wielkim mieście żyje więcej bezdomnych niż w Polsce są dla nas wzorem do naśladowania? Powinniśmy być szczęśliwi, bo gdzieś jest gorzej?
                                        • trypel Re: Zadowolenie z zarobków 18.10.25, 21:53
                                          Nie ma żadnego dowodu ze to z jego ust padło. To raz. Dwa ze to prawda jest. Przejmujemy sie śmiercią jednostek a mniej milionów.

                                          Nic nie pisałem o wzorze do naśladowania tylko ze te parę % jest nie tylko u nas i dam przyklad - jesli ktos całe swoje zycie olewał przyszłość i mial ja w dupie, nie dbał o swoje zdrowie i go nie szanował, ma prawo oczekiwać ze państwo sie nim zajmie na starość? Państwo czyli inni co oszczędzali i dbali o siebie? A niech na drzewo spieprza i sobie radzi sam
          • caesar_pl Re: Zadowolenie z zarobków 17.10.25, 17:37
            pl.euronews.com/business/2025/05/07/srednie-zarobki-w-europie-ktore-kraje-przoduja-i-gdzie-plasuje-sie-polska
            Nie wygląda najlepiej.
            W Niemczech doświadczony operator koparki ma dzisiaj co najmniej 25 euro na godzinę. Po maksymalnie 8,5 godzinach pracy kończy robotę. To jest tylko ok. 3200 euro netto na miesiąc, w Polsce operator koparki zarobi nawet 15 tys. zł pracując 300 godzin w miesiącu.Hurra.
            • tesla3 Re: Zadowolenie z zarobków 19.10.25, 18:15
              Od dziś wasze zadowolenie z zarobków będzie większe bo będę one wyższe, czytaj : zapłacicie mniejszy podatek. Cieszycie się?

              serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/9880279,pit-zero-1000-zl-rodziny.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka