miesiąc przestoju i chwasty mają po 1,5 metra (obecnie mam hodowlę maków, nie wiem skąd się wzięły ale mam pole makowek, w miejscu gdzie powinna być marchewka, pietruszka i czosnek). Kwiaty trzeba podlewać, walczyć ze ślimakami, mrówkami, mszycami, kosić trawę, przycinać żywopłoty. Plus mimo że mieszkam
mają. Jak zauważyłam, żyję wśród pracowitych mrówek tylko królowej brak. Każdy dla swojej rodziny robi. I tak wśród tej roboty wysiadła mi kuchenka elektryczna i musze wymienić na nową, a nowa przyjeżdza we wtorek. Jakoś na jednym palniku ugotuję. Usmażyłam kotlety schabowe i mam na trzy dni. W
raporty Sadury i Serakowskiego - że Konfa, najsilniej ze wszystkich partii, przyciąga nowych wyborców. Co tu robić, spytał mały kota. Ten nie odpowiedział. Mały doszedł do ściany… i wymyślił - jeżeli Braun przez nią przechodzi i wynosi nam wyznawców, mam takiego, który to też potrafi, przyniesie ich z
powiększa się z liczbą mrówek w mrowisku, więc nie bardzo wiem, czym specjalnie się chwalić. Nie bardzo też wiem, dlaczego bilet miesięczny na 50 km kosztuje u was aż 400 euro. To jest jak ode mnie do Düsseldorfu (48km). Jedzie się 30 minut regionalnym pociągiem, bilet w jedną stroną kosztuje 10,43 euro
Tego też nie lubię. Ale bardziej nie lubię, kiedy ktoś pyta: jak się czujemy, co byśmy zjedli, czy mamy drobne... W amerykańskim programie o sukniach ślubnych też to robią.
się cieszy. Łódź trochę mniej – choć nie zdziwię się, jeśli mieszkańcy zorganizują procesję pożegnalną z transparentami: „Ryś, zostań!”, „Nie oddamy cię krakusom!” i „Niech Jędraszewski zabierze tylko siebie”. ŚRODA, CZYLI PÓŁMETEK CHAOSU Mamy więc: premiera, który robi, co powinien. Prezydenta, który
bupu napisała: > (...) > > Nikt, nawet dzieci, nie jest tam zainteresowany zwierzętami. Nie ma wizyt w sta > jni, wybierania jajek z ciocią, podglądania mrówek i zastanawiania się co to za > ćma przyleciała do lampy na tarasie. Zimą w Poznaniu nikt nie dokarmia ptactwa
jajek z ciocią, podglądania mrówek i zastanawiania się co to za ćma przyleciała do lampy na tarasie. Zimą w Poznaniu nikt nie dokarmia ptactwa, na ten przykład. Przyroda istnieje w charakterze tak zwanego backdropu, czyli tego tła na scenie, żeby było wiadomo że bohaterowie są w lesie. Cholera, wyjąwszy
Penelopy. W Iliadzie Homer porównuje Trojan do strzegących koników polnych , co według klasycysty Gordona Lindsaya Campbella sugeruje, że robią dużo hałasu, ale są słabsze i mniej zdeterminowane, niż im się wydaje. W Księdze IV Eneidy Wergiliusz porównuje świat Dydony , królowej Kartaginy , do kolonii
biegać, jeździć na rowerze, niech jest aktywna, zacznie się interesować otoczeniem, w którym żyje. Niech poczyta ciekawe książki, niech zacznie robić coś co może pokazać wnuki, coś wartościowego. Ja od kiedy mam wnuka dużo rzeczy robię z myślą o nim. Ostatnio byłam w Salzburgu w ogrodach wodnych i
nich trutka na gołębie jest tak samo spoko jak trutka na mrówki i nie bardzo rozumieją o co mi, kufa, chodzi 🤷