i mi juz ci dwaj jelenie ciezko podpadli za "Big Lebowski". Ale sa smieszni i ich film "Burn after reading" mimo, ze znow sie z Polki (Linda Linski) nasmiewaja jest inteligentny. Brawo amerykanscy Zydzi. Mozecie byc z tych dwoch jeleni dumni. PF
No nie no, ludzie, trzymajcie mnie! Jak można napisać nazwisko najlepszych (a co tam!) reżyserów z błędem! COEN moi drodzy, COEN, pan Cohen to raczej z reżyserią nic wspólnego nie ma...
A mnie się podobał, choć odjęłabym jedną gwiazdkę za happy end, który dowodzi, iż bracia Coen zostali już ostatecznie przekabaceni przez Hollywood. Jednak za scenę z Janem Astmatykiem jestem w stanie im dużo wybaczyć.
to byl taki zart, Coen, taka ironia... ;)))) ze niby wszystko najwieksze, a przegrywaja z leszczami.
Ale i tak w kraju jesteśmy najlepsi i chyba dlatego tak bardzo macie nadzieję, że Wisełka będzie miała kłopoty, bo inaczej nie macie żadnych szans na choćby ochłapy z pańskiego (czyt. wiślackiego) stołu. Bądźcie dobrej myśli - nadzieja matką głupich!!!
uwazam ze braciszkowie robia znakomite filmy .niezwykle oryginalne pozucie humoru .kazdy ich film to uczta kinomana .
´´y chwaliç braci Coen czy twórców orygina?u ;-))
film.onet.pl/0,0,1170217,1,600,artykul.html Lewacy czy nie, ale wykształceni Żydzi amerykańscy mają szerszy ogląd świata niż neowilsonowsko-SSharonowska koalicja zagłady.
Chóry anielskie na powitanie śpiewają mu "Hallelujah". www.youtube.com/watch?v=Q-4JmRnv_nE
tak będzie, Barbasiu :] ten głos łatwo nie da się zapomnieć. I o to chodzi.
Bardzo dobrze, że został doceniony scenariusz do filmu "juno", lecz zawiodłam się bardzo tym, iż E.Page nie otrzymała Oscara- zasłużyła napewno.
Panie Wajda. Niech pan przestanie marnować nieswoje pieniądze. A robienie filmów zostaw pan fachowców.Czas na odpoczynek. Gniotów panskich juz wystarczy.
Gdyby nie Coenowie to...
"Pitt, McDormand i Clooney to tylko niektórzy ze słynnych znajomych braci Coen, którzy znów spotykają się w ich filmie. Tym razem jako głupkowaty trener fitness, maniaczka operacji plastycznych i fan erotycznych zabawek". cytat ze strony glownej gazeta.pl jest spoilerem
Orginalna nie będę- "Barton Fink", transowe klimaczysko! A "Scieżka Strachu" z którego jest roku, bo ten tytuł niestety nic mi nie mówi.
Widziałam wszystkie i wszystkie kooocham!!! Ale najbardziej chyba 'Bartona Finka'... Chociaż po obejrzeniu 'O Brother...' aż sobie kupiłam soundtrack (i co jakiś czas stosuję jako odtrutkę na stresy i doły), pomimo że country i tego typu muzyki wprost nie trawię.
Zwiastun wygląda ciekawie. Zasadniczo. -- Farmersi.pl - Polska gra ucząca zarabiać i nie tylko.
nie mogłam się doczekac nowego filmu Smarzowskiego. Mam nadzieję, ze będzie wymagający i że wyjdę z kina "zmęczona" mysleniem i odczuwaniem.