urzędowania i był wniosek (odrzucony przez starszego pana dyrektora), by była czynna od 4:00 do 21:00. W uzasadnieniu stało, ze przecież rodzice muszą dojechać do pracy,, wrócić z niej, zrobić jakieś zakupy, coś w domu ogarnąć - to wszak z dzieckiem się "nie da". I tak, są dzieci, nawet mające niepracujące
Nie ale tu jest taka jedna mitomanka ktora ciagle opowiada jak to w pracy sie na nia gapia a z jednym ostatnio " ma dziecko" choc w realu nikt nic o tym w jej firmie nie wie jak i to ze " jest tam dyrektorem" haha.
wodospady glupot tez widzialem, ty z nich korzystasz > A jeśli chodzi o przekręcanie, to jest taka książka Сукгонки - Полковник Никто. > W książce gieroj ginie odkupując własne złodziejstwa. W realu nic (poza krótki > m aresztem domowym) mu się nie stało, jest doradcą dyrektora FSB
Już kiedyś zarzucałeś mi, że przekręcam. Okazaało się że nie. Co twoim zdaniem teraz przekręciłem? A jeśli chodzi o przekręcanie, to jest taka książka Сукгонки - Полковник Никто. W książce gieroj ginie odkupując własne złodziejstwa. W realu nic (poza krótkim aresztem domowym) mu się nie stało
Przerwa od kopanej, ale mam w czołowej w szóstce drużynę siatkarką Norwid. Żygadło jest tam dyrektorem sportowym od zakupu zawodników. Chłopaki grają jak z nut. Niedługo puchar Polski i gramy w ćwierćfinale z drużyną Bogdanki Lublin i z Leonem. Więc nie ma nudy w sporcie. Także będziemy sobie
arthwen napisał(a): >dyrektor placówki publicznej nie ma prawa tłumaczyć, że dzi > eci muszą w tych obrzędach uczestniczyć. Niska szkodliwość społeczna czynu, skoro wystarczy olać maila czy rzucić słuchawką, jeśli sekretarka dyrektora napisze/zadzwoni, że dyrektor chce coś
już czegoś się nauczyć i naprawdę coś robić. Osoby pozbawione wszelkich koneksji i układów zawsze święcie wierzą w ich olbrzymią moc. Takich dyskusji jak z Tobą odbyłem wiele. Ale w realu tak się nie dzieje. Czy córka Kingi Rusin , Iga Lis, została wziętą modelką? Czy córka przebogatego bankiera
służenie w domu "ukochanego"? Serio?! I pani dyrektor Dąbek-Nowacka tak bez niczego zatrudniła nieletnią? Bez sprawdzenia jej chociażby dowodu osobistego? No, sorry, ale nie. Gdybym poznała taką żmijkę w realu to jak najszybciej wymiksowałabym się ze znajomości, a błędy i nielogiczności nie pozwalają uznać
zmierzyć z hejtem i pokłosiem sprzedaży wizerunku dzieci. Nie znam tej rodziny, ani jakie są dzieci znam kreacje internetowa. Za kilka lat ta kreacja będzie musiała sie zderzyc z opinia, bo dorosłego już można? Marlenę obśmiać można, jak to jechala z mężem dyrektorem. Gdy dzieci będą dorosłe to też będzie
oświadczenia o braku konfliktu interesów podpisują członkowie zarządu FRSE każdego roku; ile fundacja zapłaciła łącznie za zagraniczne delegacje dyrektora generalnego FRSE Pawła Poszytka (które również przysłużyły się do zrobienia habilitacji dyrektora); czy fakt, że dyrektor generalny sam podbija sobie
widzą ABSOLUTNIE żadnej winy w swoich dzieciach. Zawsze to wina nauczyciela. Zawsze.... bo dziecko uczy się dniami i nocami. Zastanawia mnie natomiast postawa " kozak w necie piz.. w świecie". Tu na forum marnują czas opisując swoje historie a w realu gęby nie otworzą. Nie mieści mi się to w