krok od popadnięcia w nieracjonalne szaleństwo. Ps. Mam taki sam wolny zawód jak Ty i mogę pracować kiedy chcę - po prostu mi się nie chce. Dopóki jestem w stanie regulować rachunki i latać na przecenione wycieczki do Turcji oraz firsty z TUI, raczej ten stan się nie zmieni. Dzieciak nie ma tu nic do
Ps. Ok, można dokupić osobno takie ubezpieczenie poza touroperatorem w innym T.U., albo -jednak tylko czasem i nie wszędzie- wybrać specjalny droższy wariant. Moja opinia - nie polecam. Ja ostatnio (pomijając wyjazdy last minute) robię tak, że kupuję w Tui firsty rok wcześniej, płacąc jakieś
Przed pandemią kupowałam najczęściej we wrześniu. A teraz to sama nie wiem. Raczej się wstrzymam i chyba w ogóle odpuszczę firsty, dopóki się sytuacja nie ustabilizuje.
tak samo jak firsty - we wrześniu na kwietniowy wypad w ciepłe kraje -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
teraz do tego ematka brzydzi się tymi, którzy wyjechali za granicę i nie mają jak wrócić bo ematka już w lipcu wiedziała co się święci a ci co pojechali w styczniu/lutym sami są sobie winni. Co roku ematka miała zaklepane firsty najpóźniej w listopadzie ale nie w tym. Nie z ematką te numery teraz żadna
wyszukiwarkę. Firsty ruszą pełną parą wrzesień, październik ale jak moja miejscówka już była dostępna to zaklepałam. fostertravel wakacje travelplanet Ważne czy się jedzie z dziećmi czy nie. My jeździmy i tak i tak. Niestety jak dzieciak ma 12 lat to już przeważnie traktowany jest jak dorosły. Lot samolotem
Mnie chodzi o to że TUI czy Rainbow mają lepsze firsty. Itaka zawsze miała najwięcej lastow. Dodam jeszcze jeden "-centryzm" nie odnosząc do nikogo konkretnie z forum ale czasem się jakoś to przewinęło. Warszawocentryzm. Itaka jest najlepsza dla.ludzi chcących lecieć z lotniska lokalnego, a Tui czy
Jeszcze jeden szczegół - wiek dzieci. Im starsze tym trudniej Osobiście preferuję firsty - bo wbiieram co chcę, z pobliskiego lotniska. Ale...już 2 lata temu miałam okrojoną ofertę, bo córka ponad 14 lat ( ceny potrafiły różnić się 4tyiącami - moja luty, zaprzyjaźnione dziecko październik). Rok
innymi. Zapewniam,że ogórki czy klekoty to nie były. Ostatnio dokładnie rok przed wprowadzeniem tego zwyczaju jechałam z przodu. Generalnie zwykle siedzę bliżej, bo wykupowaliśmy firsty i byliśmy praktycznie pierwsi wyczytywani. Mąż długonogi to też preferuje gdzieś kawałeczek dalej. Teraz to już latamy
Jak planuję zagranicę, to odkąd mam rodzinę stawiam na wygodę - czyli poluję na firsty w sierpniu-wrześniu w sprawdzonym biurze. W Polsce wolę booking. I też rezerwuję z dużym wyprzedzeniem, ale zawsze z możliwością rezygnacji, a potem co jakiś czas przeglądam oferty i decyduję, czy te nowsze są