Mnie niepokoi fakt, że oni mówią o własnej interpretacji postaci. Gdyby Heathcliff po śmierci Edgara starał się zastąpić Cathy ojca ze względu na pamięć o jej matce, to mielibyśmy ogromnie wzruszającą książkę/ film, ale nie byłyby to Wichrowe Wzgórza. Snape nie ma być miły i lekko sarkastyczny. Ma
No to prawie jak Emerald Fennel, która zekranizowała odczucia 13 latki na temat Wichrowych Wzgórz (Cathy jest niedorozwinięta, a Heathcliff jest biednym misiaczkiem, który muchy by nie skrzywdził i sto razy pyta się Izabeli czy może jej wlać).
bohaterów za którym będzie tęsknić, nie jako wzór męskości. - Rzecki, Myszkin, Soames - wyliczała Natalia. - Same męskie pokraki albo nieudacznicy. Nie masz jakiejś kandydatury prawdziwego mężczyzny? - Kmicic - rozmarzyła się Babi. - Heathcliff? - podsunęła Natalia. - Wokulski! - krzyknęła z kuchni
Rykoszetem od wątku czytelniczego. Taka prawidłowość: kobiety borejkowskie uwielbiają energicznych macho typu Kmicic, czy Heathcliff, albo przynajmniej ogarniętych i przedsiębiorczych Wokulskich, odmawiając męskości Myszkinom i Rzeckim. Tymczasem w udanych małżeństwach mają za mężów niemrawych
i Heathcli > ffowi > > koło ust rosły fiołki). Przecież Filip to istny Bohun i Heathcliff. Oczywiście, w pewnych aspektach ;) Jurko, jak przypuszczam, też był samą szczerością. > > > > Po drugie, niby czemu akurat Soames miałby być większym nieudacznikiem ni
kniahini jak ich brat, na równi, a Heathcliff był przygarniętym przez Earnshawa znajdą?Jeśli nie to chyba powinnam odświeżyć sobie znajomość sióstr Bronte). Inna kwestia, że z całego tego towarzystwa na męża w miarę się nadawał Stach (na tyle na ile mam wiedzę, jeśli imościnie stwierdzą inaczej kłócić się
Pomijając muzykę i softporno - to jaki niby miałby być Heathcliff jak nie biały?
To taka wersja Heathcliff meets Basic Instinct.
literackie ideały męskości, przerzucając się samymi twardymi brutalami praktycznie. Heathcliff, Kmicic, Soames, Bohun, nie wiem co tam jeszcze padło, a Wokulski, mniej brutal niż inni, ale niewątpliwie twardziel. Natomiast ciepły, opiekuńczy Rzecki to dla nich pokraka (i słusznie Nutrie pokarało szemrzacymi
Co do Wichrowych wzgórz- to masz rację Primulo. Ralph Fiennes jdko Heathcliff li i jedyne. Niesamowity był. Margot Robbie jako Cathy? A bo ja wiem, czy nie za wspolczesna uroda ? Ale grać umie, może da radę? Ktoś tam wyżej dał kandydaturę Olbrychskiego na starego Mincla- świetny wybór.
Ale dlaczego Róża miałaby być naburmuszona? Bo wzgardziła kiedyś filmem z DiCaprio? Może podobają się jej ekranizacje powieści Jane Austen? Albo same powieści? Albo "Wichrowe wzgórza"? Już nie pamiętam, przy jakiej okazji Borejkówny o nich rozmawiały i której z nich podobał się Heathcliff jako
przerastają będzie sobie kpiła z Rzeckiego :P No cóż, jak kogoś zachwyca Heathcliff-przemocowiec, to i na Józinka tłukącego Ignasia przymknie oko, a dwa tomy dalej w rodzonego syna ciśnie szklanym słoikiem.
to brutalni przemocowcy (Bohun, Kmici > c, Heathcliff), albo jednostki które należałoby ciupasem na terapię wysłać (Roc > hester, Wokulski), albo przynajmniej męczennicy na ołtarzu (Wallenrod ojczyzny, > Bogumił małżeństwa z tą monumentalną idiotką Barbarą). Jan Bohatyrowicz wyróżn