hrabina_murzyna napisała: > Ty Andaba to musisz mieć bardzo smutne życie. Dlaczego? Picie alkoholu kupowanego przez kogoś jest zawsze weselsze niż picie alkoholu, za który trzeba płacić. -- ... tu już chyba wszystkie szanujące się ośrodki plotkarskie się zgodziły ;-). /taje/
hrabina_murzyna napisała: > andaba napisała: > > > Nigdy w życiu nie kupowałam alkoholu. > > Ty Andaba to musisz mieć bardzo smutne życie. Dlaczego? Ja też nie kupuję i nie nazwałabym swojego życia smutnym.
hrabina_niczyja napisała: > Nie tylko. Jak bym chciala wielka czarna pałę to bym sobie przygruchała murzyna > . Nie jestem zabawkowa, wolę żywe penisy. Ale jak już zabawki to właśnie wygląd > ające jak zabawki. Fajne, kolorowe, mile dla oka. W belgijskim serialu kryminalnym
osoba napisała, każdemu można jakiś brak wyciągnąć. O Tobie wiedziałem przedtem tyle, że pamiętałem jeszcze starego nicka (hrabina_murzyna, to Ty?) który mnie kiedyś bawił, ale z tego co teraz widzę, masz specyficzny stosunek do związków, czego nie zamierzam już tykać. Mimo wszystko pozdrawiam - i nie
No bo chciałam powiedzieć, że kiedyś trafiłam na ematkę jak dużo w trudnej ciąży leżałam i się nudziłam i owa hrabina od murzyna przykuła moją uwagę - na tyle, że po dekadzie ją pamiętam - jako bardzo przytomna, inteligentna osoba, z dystansem, humorem, właściwymi priorytetami i tak dalej
No, ja miałam. Nie ma murzyna to i żadna ze mnie hrabina 😁
A wiecie co się stało z hrabina murzyna, klubgogo, scoobus, kangaroo? Pamiętam tez kotaBehemotha :D I jeszcze jeden nick, ale nie mogę sobie przypomnieć. Teraz rzadko kogoś kojarzę, dużo nowych nicków, zmieniających się jak w kalejdoskopie... nie nadążam.
noo I dlatego,på hemmet łatwiej jest uniknąć murzyna niż w hemhjälpen, personel do towarzystwa za kazdym razem moze być ktoś inny,taksamo ktoś do mycia pleców I innych czynności jedynie personel kuchenny jest zawsze ten sam jak podróž pociągami-w kazdym inny bagażowy I inny konduktor,ja to
redakcja Financial Times0 moja znajoma zostala obrabowana w lobby. W Central Parku ukradli mi pare rowerow, innym razem murzyn zatrzymal mnie z pytaniem - co tu robisz ty biala swinio. Ale moja znajoma hrabina z Astori przyjezdza metrem na party do Manhattanu cala obwieszona przwdziwym zlotem I nic
hrabina_murzyna napisała: > Kochane, wy wszystko wiecie, więc na was liczę :) Potrzebuję, aby ktoś mi woził > tyłek. I teraz tak- raz w tygodniu potrzebuję kursu około 50 km w jedną stronę Blablacar masz?
hrabina_murzyna napisała: > przyznam, że coraz > częściej mam ochotę pojechać do niej i zażądać usunięcia zdjęć i określić gra > nice przyjaźni. Masz tylko ochotę, czy dasz się przekonać płaczliwymi tłumaczeniami, że ona przecież serce na dłoni, a Ty w tę dłoń gryziesz? I
hrabina_murzyna napisała: > A mi nie może? Dlaczego od żon wymaga się więcej? Nie nawiałabym tego 'wymaganiem'. Po prostu - kochanka z definicji jest osobą bez honoru a często też bez szacunku do samej siebie. Żona jeszcze obie te rzeczy ma więc słowa kierowane do niej to raczej 'ratuj
hrabina_murzyna napisała: > Zastanawiam się po przeczytaniu wątku poniżej i innych. Jeżeli miś odchodzi do > kochanki to żona powinna mieć honor i bezwzględnie misia kopnąć w dupę. Kochank > a honoru mieć nie musi? Z osobistych doświadczeń wnioskuję, że kochanki honoru