Kochane, wy wszystko wiecie, więc na was liczę

Potrzebuję, aby ktoś mi woził tyłek. I teraz tak- raz w tygodniu potrzebuję kursu około 50 km w jedną stronę. Dodatkowo jakieś drobne podwiezienie mnie gdzieś tam. Korporacje taksówkowe liczą sobie tyle, że głowa mi paruje. Jak to najlepiej zorganizować? Zatrudnienie kierowcy na razie odpada.