Ja miałam stycznosc z dr. Kozłowskim i Kosinska (obydwoje ze starynkiewicza). Tez dosc dobrze ich wspominam, pokierowalh mnie do szpitala po poronieniu i dzieki temu chociaz o tyle bylo mi łatwiej. Pierwsza ciaże prowadziłam u lekarzy z Madalinskiego (i tez tam rodziłam) i tez moge polecic.
dosc daleko ale warto, tam nie było żadnego problemu z zarodkami. A na starynkiewicza za pierwszym podejściem doszło do tego że nie było zarodków i nie było nawet czego transferować. Doświadczenie lekarzy z Białegostoku jest ogromne wiec nie zastanawiajcie się tylko jedźcie i zostańcie szczęśliwymi
w novym dopiero możliwe styczeń 2016, właśnie jestem na etapie wyboru miedzy Kriobanka Bocian, mycha jak było z przenoszeniem papierów musiałaś coś zabierać ze starynkiewicza? Kto Cię prowadził i jak wyglądały wizyty, przyznam bardzo mnie ucieszyłaś z ta ciążą :-)
. Stwierdziłam, że opiszę Wam moją historię bo jest tak duzo szumu przy in vitro a tak naprawde NFZ powinien zastanowic sie nad jakościa klinik i dopuscic tylko te skuteczne... A zmobilizowało mnie do zmiany organizatora ze Starynkiewicza na Novum jak przy 2 podejściu na Starynkiewicza zrobili mi
starynkiewicza nic nie wiedzieliśmy o naszych zarodkach a tu nawet dostaliśmy ich zdjęcia. Jak dla mnie to klinika na Starynkiewicza jest 100 lat za murzynami. Proszę uwierzcie mi nie ma co tracić nerwów i czasu na to miejsce. Chyba jestem najlepszym na to przykładem choć jeszcze do końca w to nie wierze. Od
Dzieki, najgorsze jest to czekanie...ktos moze przystepowal do in vitro w wawie na starynkiewicza?
Hej! Słyszałyście coś może o tym,że są wstrzymane stymulacje do in vitro na starynkiewicza?
A ja ci polecam państwowo w AM na placu starynkiewicza w warszawie. Sama nie mam tam doswidaczenia bo nie podchodze do in vitro, ale mój gin który sam mial problem z potomstwem swoja żonę wyslał własnie tam i jak to sam powiedzial- napewno nie invimed. Ja mu ufam, bo skoro sam jets lekarzem i
witam,leczyłam sie 8 lat, miałam 5 iui i 2ivf.na starynkiewicza w w- wa. Nic z tego niewyszło za każdym podejściem miałam puste komórki jajowe,choć wszystkie badania zawsze były ok. W invimedzie miałam kolejne podejcie do ivf KD UDANE. Leczyłam sie u d.Rokickiego.Uważam że jest to najlepszy
Ja generalnie mam ten sam dylemat... Pierwsze dziecko rodziałam na Starynkiewicza, było oki. Potem nie mogąc zaciążyć poszłam tam na HSG i dramat... Potem zrobiłam trzy inseminacje - oki, ale bez efektu. "Obraziłam się" i zriobiłam in vitro w Invimedzie - nie wyszło... Teraz chcę podejść
wskazówki. założyłam nowy wątek ponieważ bardziej interesuje mnie czy ktoś się w ogóle zdecydował na in vitro w tym szpitalu? czy to bez sensu skoro wszędzie się płaci- lepiej pójść do prywatnej?
,lubi morze,baseny,pływanie na łodkach a w samolocie jest bardzo grzeczna- słodka śpi. i jestem zdecydowana na kolejne maleńswtwo ale chce odczekać 2-3 lata i troche odpoczac po ciążach.a moze teraz beda bliźniaki bo na [pewno czeka na in vitro;-00 pozdrawiam asia
Miałam robione badania hormonalne. lekarz w klinice powiedzial ze ja nie mam owu a nasienie mojego meza jest bardzo kiepskie i ze kwalifikuje sie to jedynie do in vitro. Odetamntego czasu minely 4 lata. Moj maz trafil na starynkiewicza w lutym tego roku. I od lutego wyniki sa o wiele wiele