amerykanska hegemonia. Co jak co, Chiny podczas zawieszenia bronii dostarczaja Iranowi nie tylko uzbrojenie ale tez srodkow chemicznych do jego produkcji i tu pan Trump jest bezsilny, vide gospodarcza jak i finansowa zaleznosc Stanow od Chin. O Netanjahu pisac nie bede, proces mial sie odbyc w niedziele
srodkow chemicznych do produkcji bronii i tu pan Trump jest bezsilny, vide gospodarcza jak i finansowa zaleznosc Stanow od Chin. O Netanjahu pisac nie bede, proces mial sie odbyc w niedziele ale jak juz wiemy zlozyl wniosek na odroczenie jego, wiec pozostaje nam odczekac co z tego wyjdzie. Ale jest
$ robilo. > > Ale zobaczymy jak bedzie. Zapytalem KI (AI) o handeldeficyt USA za 2025r
, ze tata sie wyprowadzi". To nie ma nic wspolnego z wina, czy jej brakiem. Dziecko nie jest sedzia. Mozna mu powiedziec, ze tata byl zlym mezem i zle Ci z nim pod jednym dachem i to tez bedzie prawda. Jak sobie wyobrazasz natomiast dyskusje z dzieckiem podstawowkowym o zdradzie? "Tata woli spac z taka
liście, chyba nie chciałam wracać do tych wydazen, nie potrafiłam. Teraz dopuściłam się zdrady i wstydzę sie tego bardzo , to nie tylko wstyd ale zal i ból, nie wiem jak moglam tak postapic, zrobilam cos niewybaczalnego osobie na ktorej zalezy mi najbardziej. O ile to że oddaliliśmy się z mężem od
? > > moge przyklasnac powyzszej wypowiedzi. Faceta posluchalam przez pare minut dochadzac do wniosku ze szkoda tracenia czasu na te wywody lagodnie piszac. Juz na samym poczatku wciskanie ludowi polprawdy innymi slowami klamstwa np chocby na samym poczatku jego opowiesci o najwiekszej zdradzie Ameryki
poprawke. Ale prze > sadzasz tak strasznie, ze glowa mala... Jest mi wszystko jedno, jaka przyjmujes > z postawe, ani mi ty brat, ani swat :) Ale mam ochote protestowac i bede to rob > ic, kiedy zarzucasz cos absurdalnego ludziom, ktorych znam, bardzo lubie, o kto > rych wiem, ze sa
podjelas wewnetrzna, swiadoma lub nie, decyzje, ze sie z tym nie zmierzysz. Ale pozostaje to prawda bez wzgledu na to, jaka Ty na swoj uzytek podejmujesz decyzje: jesli kogos kochasz naprawde, mocno, nie fanatazjujesz o innych osobach. Jesli to robisz, zdradzasz. To jest oczywiscie inny rodzaj zdrady niz
/zdradzona/zniesmaczona/smutna. Pytałam w luzniej rozmowie meza czasem czy to robi - zawsze odpowiadał - że nie, ze on nie z takich, "masz super cialo ja nie musze takich rzeczy robic" chociaż mogl o tym powiedziec to zgrywal świętego. Druga sprawa to fakt w jaki sposób się dowiedziałam. Podałam mezowi na wieczor tabletkę i szklankę
pod-układzie wobec innych narodow. Niepodległosc Polska jest wazna i w czasach krolow polskich to kto by sie odwazył ujawniac tyle informacji do obcej nacji przed krolem i szlachta polska? Raczej nikt z powodu troski o Polske i lojalnosci do narodu i krolestwa Polskiego. Na dodatek USA jest wiele
na pytanie czy powiedziec czy nie o pocalunku. Na forum kazdy doradzi z perspektywy swoich doswiadczen. Ja bym powiedziala, ale wiem, ze wtedy konsekwencja moze byc rozstanie. Czy rozstanie to cos, co jestes w stanie zaakceptowac? Jesli nie rozstanie to partner moze czuc, ze stracil zaufanie i