hotelowych czy na kwaterach.. na jednym forumie wyczytałam, że laska po przyjeździe, a przed skorzystaniem pucuje łazienkę na błysk, i przed wyjazdem takoż. mnie by się nie chciało.. -- prawda jest jak dziura w tyłku, każdy ma swoją
Jak hotel bez gwiazdki, studencki itp-to szorowałam. A jak gwiazdek pięć to nie było czego szorowac ;) -- https://gallery.astronet.pl/images/00182m.jpg
zawsze w rodzinnym domu najbardziej lubiłam sprzątanie łazienki. nie za duża przestrzeń a jaka przyjemność jak wszystko lśni... -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Nie. Będzie miał swoją łazienkę to będzie (być może) sprzątał. Oczywiście został przeze mnie przeszkolony i wie co i jak trzeba umyć. Łazienkę myję ja, bo lubię jak mam posprzątane tak jak chcę XD.
Dziś sobota więc sprzątam i tak się zastanawiam jak inni sprzątają. Widzę takie rolki na fb gdzie doradza się każdego dnia coś ogarnąć. Robicie tak? W poniedziałek kuchnia, we wtorek, sypialnie w środę łazienki itd? Czy lecicie wszystko jednego dnia, niekoniecznie w sobotę. Ja wszystko robię w
Wolę sprzątać na raz wszystko, ale często rozkładam na dwa dni - jednego tylko łazienki, drugiego reszta.
takie do szyb, i do kibela oczywiście. całą łazienkę umyła takimi chusteczkami jednorazowymi. ma tych chusteczek x opakowań i tylko wyciąga kolejną, przeciera, wyrzuca, wyciąga kolejną , przeciera itd. twierdzi, że od zawsze tak sprząta, tak sprzątali u niej w domu rodzinnym i tak sprzątają inni
Sprzątam podobnie jak Ty. Gdzieś apelowali, żeby tyle tych chusteczek nie używać do sprzątania, bo to jest mega nieekologicze, a ja przynajmniej staram się nie zostawić po sobie dużo syfu dla przyszłych pokoleń.
2x w tygodniu: odkurzacz i mop. 1x w tygodniu: łazienka, kurze, kuchenka mikrofalowa. 1x w miesiącu: lodówka, piekarnik. 2x w roku: okna, firanki, lampy, "pająki", szafki kuchenne, "za lodówką", "za kuchenką". Reszta: na bieżąco. -- Moje najdroższe skarby :) Maja - 14.05.2005 Zuzia - 03.04.2008
Raz w tygodniu (sobota) dokładnie wszystko. Codziennie kuchnie (ale nie aż tak dokładnie jak w sobotę). Łazienkę co dwa dni.
No jest to argument, fakt. Moze w takim razie podziele ręczniki na dwa rodzaje - jasnoszare bedą dzieci, a ciemnoszare nasze - bo mamy tylko te dwa kolory w łazience :-)
no nie muszę napisać co się dziś wydarzyło - mąż sam z siebie umył łazienkę i WC - duży + dla niego :) -- www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759 Moje aukcje na Allegro.
Zależy co i gdzie. Kuchnie codziennie łazienkę -zależy ale co kilka dni raz w tygodniu napewno Pokoje co dwa trzy dni korytarz raz w tygodniu
Zgoda pełna co do kwestii wizualnych. łazienka wygląda nowocześniej, jest więcej miejsca, łatwiej się sprząta i czyści taką łazienkę. -- Prawdziwe piękno kryje się we wnętrzu, Decoroom pomoże Ci je odkryć www.decoroom.eu
Ja też jestem "starą" mężatką i....... 1. Codziennie przejeżdżam mopem podłogę w przedpokoju, łazience, ubikacji, kuchni ( ok 5 minut) 2. Codziennie myję zlew, blaty w kuchni, umywalki , ubikację, bidet ( ok 5-7 minut) 3. Codziennie ktos z domowników wyrzuca śmieci ( kolejne 5 minut) 4. Raz
Nie lubię sprzątać, ale jeszcze bardziej nie lubię przebywać w zaniedbanym mieszkaniu. W związku z tym wyrobiłam sobie nawyk wykonywania wielu czynności w tzw. międzyczasie. - w czasie przerwy na reklamę np. podlewam kwiaty i jednocześnie wycieram parapety lub ścieram kurze - czekając
No dla mnie tak. Jak złota rączka ma zmieniać lampki w łazience, to nie piorę wtedy majtek, co ma je oglądać, zresztą to brak szacunku dla niego.