Dodaj do ulubionych

Sprzątanie łazienki

23.07.21, 16:19
Czy wasze dzieci sprzątają łazienki? Jeśli tak to od jakiego wieku?
Jeśli nie to kto? I dlaczego nie.
Obserwuj wątek
      • magdamajak Re: Sprzątanie łazienki 25.07.21, 10:14
        Wykorzystywałam? Toż to nauka samodzielności, pomocy innym, i nauka sprzątania sama w sobie. Do sklepu też dziecka nie wyślesz, bo to wykorzystywanie? A później rosną takie niemoty, co to w wieku 13 lat w życiu odkurzacza w ręku nie miały. A później hajtają się z ematkami, które marudzą na forum na nierobów, z którymi przyszło im żyć...
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 11:40
            Tak, sprzątania się uczy. Samodzielności też się uczy, I poczucia obowiązku. Nikt nie przychodzi z tą wiedzą i z tymi umiejętnościami na świat. Również świadomości, że mieszkając pod jednym dachem z rodziną musisz dzielić z nimi prace domowe.
          • magdamajak Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 21:30
            mamtrzykotyidwa napisała:

            > Nauka sprzątania??
            > Jaja sobie robisz??
            > Naprawdę sprzątanie to tak wielka filozofia, że aż się tego uczyć trzeba??
            > I samodzielności się trzeba uczyć??
            > I pomocy innym??
            > I odkurzania??


            Mieszkałam kiedyś z taką fleją, za którą trzepnięta matka wszystko robiła. Czekałam tylko aż robale zaczną jej spod łóżka wyłazić.
            • karola2122 Re: Sprzątanie łazienki 28.07.21, 22:48
              magdamajak napisała:


              >
              > Mieszkałam kiedyś z taką fleją, za którą trzepnięta matka wszystko robiła. Czek
              > ałam tylko aż robale zaczną jej spod łóżka wyłazić.

              Taaaak, ja też. Ciągle zostawiałam po sobie zapaćkany kibel, i pytała mnie, czy naprawdę w domu rodzinnym musiałam zostawiać po sobie czystą łazienkę, nawet jeśli wracałam wieczorem i byłam zmęczona. Sugerowała tym samym, że jest zmęczona i umyje po sobie zasrany kibelek kiedy indziej [może umyje]. A także wannę, podłogę, naczynia w zlewie (na szczęście miałyśmy 2 zlewy w kuchni, jeden był "jej", drugi mój. I w jej nieumytych naczyniach po kilku dniach zaczynała rosnąć pleśń. Uciekłam z tamtego mieszkania z krzykiem przerażenia).

              Żeby było ciekawiej, miała dwójkę rodzeństwa, i mieszkali wszyscy razem w kawalerce. W sensie, ciągle sprzątająca matka i trójka dzieci, potem nastolatków, potem dorosłych. Sprzątała matka.

              Ale znam też rodzinę, gdzie był grafik, i każde z trójki starszych dzieci (9-14 lat) musiało codziennie albo zrobić drobne zakupy (typu pieczywo, mleko), albo umyć kibelek (!), albo powyciągać naczynia ze zmywarki. I to na zmianę. Grafik wisiał na lodówce, nie dotyczył najmłodszego (roczniaka).

              Ja z kolei w dzieciństwie musiałam sprzątać najpierw własne zabawki, potem zrobić sobie łóżko, od 11 r.ż. wyprasować własne ubrania (ale tylko własne)., i dopiero od 12 r.ż. posprzątać pokój dzienny, czyli zrobić coś dla wszystkich. Łazienki nie sprzątałam, bo bardzo się brzydziłam, ale rodzinka była wyrozumiała.

              Z drugiej strony, spotkałam dorosłe kobiety, które nie umiały prasować (!!!! bo "mama nie nauczyła"!!) i umyć kibelka (inna kobieta. I często zostawiała po sobie kropelki moczu na desce sedesowej. I miała grzybicę paznokci. I była szlachcianką z pochodzenia! ale sprzątaczek w domu nie miała, wszystko sprzątała matka).

              Słowem, jestem za tym, żeby dzieci po trochę wdrążać do obowiązków domowych, nawet tylko symbolicznie. Inaczej wyrosną z nich jw. Ale łazienka? Dzieci często mają większą wrażliwość, niż dorośli, i po prostu się brzydzą. Trzeba to uszanować. Nie wszystko od razu.
                • karola2122 Re: Sprzątanie łazienki 28.07.21, 23:04
                  little_fish napisała:

                  > Ale łazienka nie składa się tylko z kibelka. I z uwagi na tę wrażliwość można w
                  > drażać stopniowo. Umyć umywalkę czy wannę to nie jest chyba strasznie obrzydliw
                  > e?


                  Wannę po sobie jak najbardziej mogłam umyć, ale umywalki już nie, bo to w jakimś stopniu byłoby po wszystkich smile Zresztą i tak zostawiałam czystą, bo jak niby mogłam zabrudzić? Brzydziłam się także mycia naczyń (!!) i nie mogłam dotykać surowego mięsa ani ryb. Oczywiście, potem już nie miałam tego problemu, ale na początku tak. I jestem wdzięczna rodzinie, że nie zmuszali mnie do tego.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 11:43
          Otóż wink Dlatego uważam, że oprócz wdrożenia chłopaka do wszystkich prac domowych - trzeba jeszcze nauczyć córkę, że pana, który nie umie sobie ugotować, uprać, posprzątać - nie ruszamy nawet kijem, choćby był taki Inny, Romantyczny, Zbuntowany i Wspaniały wink
          • mamtrzykotyidwa Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 20:23
            Wytłumacz mi jeszcze, jak to jest możliwe, że nawet tylko przeciętnie rozgarnięty człowiek, który nie wychowywał się w dziczy bez cywilizacji ludzkiej, może nie umieć sobie ugotować, uprać i posprzątać?
            Dla mnie jest to nie do pojęcia, jak można tego nie umieć. Każde przeciętne dziecko obserwując innych jest w stanie to zrobić samodzielnie bez uczenia, bo to najprostsze w życiu czynności. Nie wierzę, że wasze dzieci tego nie będą potrafiły, jeśli nie zostaną nauczone.
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 20:38
              mamtrzykotyidwa napisała:

              > Wytłumacz mi jeszcze, jak to jest możliwe, że nawet tylko przeciętnie rozgarnię
              > ty człowiek, który nie wychowywał się w dziczy bez cywilizacji ludzkiej, może n
              > ie umieć sobie ugotować, uprać i posprzątać?
              > Dla mnie jest to nie do pojęcia, jak można tego nie umieć.

              A jednak twoje dzieci nie sprzątają. Nie mają takiego nawyku, nie robią tego - może nie potrafią? wink Ktoś robi to za nie. Jeżeli jesteś przekonana, że to właściwy sposób wychowania dzieci - tym lepiej dla Was. I oby się sprawdził smile



              > Nie wierzę, że wasze dzieci tego nie będą potraf
              > iły, jeśli nie zostaną nauczone.

              Za późno, zostały nauczone smile Trochę obserwując, a trochę przez tłumaczenie, bo wiesz, jednak nie wszystko da się przekazać przez postawienie dzieciaka w progu łazienki i zarządzenie, żeby patrzył uważnie przez godzinę, jak dorosły tę łazienkę pucuje i jeszcze robił notatki. A u Ciebie tak się to odbywało? wink
              • mamtrzykotyidwa Re: Sprzątanie łazienki 28.07.21, 01:06
                doubledoublejoyandtrouble napisała:

                >
                > A jednak twoje dzieci nie sprzątają. Nie mają takiego nawyku, nie robią tego -
                > może nie potrafią? wink Ktoś robi to za nie. Jeżeli jesteś przekonana, że to właś
                > ciwy sposób wychowania dzieci - tym lepiej dla Was. I oby się sprawdził smile
                >

                Nie sprzątały domu, gdy były dziećmi.
                Oczywiście że to właściwy sposób wychowania, bo dzieci to nie parobki do brudnej roboty.
                Oczywiście, że się to sprawdził.
                Teraz dzieci są dorosłe, mają swoje łazienki i swoje domy, i je sprzątają, nawet lepiej niż ja swój.


                >
                > Za późno, zostały nauczone smile Trochę obserwując, a trochę przez tłumaczenie,

                A co takiego skomplikowane jest w sprzątaniu, że trzeba to tłumaczyć??


                bo
                > wiesz, jednak nie wszystko da się przekazać przez postawienie dzieciaka w prog
                > u łazienki i zarządzenie, żeby patrzył uważnie przez godzinę, jak dorosły tę ła
                > zienkę pucuje i jeszcze robił notatki. A u Ciebie tak się to odbywało? wink


                Naprawdę kazałaś dzieciom patrzeć, jak pucujesz łazienkę?
                Chyba cię nieźle pogrzało!
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 11:43
          magdamajak napisała:

          > Wykorzystywałam? Toż to nauka samodzielności, pomocy innym, i nauka sprzątania
          > sama w sobie. Do sklepu też dziecka nie wyślesz, bo to wykorzystywanie? A późni
          > ej rosną takie niemoty, co to w wieku 13 lat w życiu odkurzacza w ręku nie miał
          > y. A później hajtają się z ematkami, które marudzą na forum na nierobów, z któr
          > ymi przyszło im żyć...
      • kornelia_sowa1 Re: Sprzątanie łazienki 25.07.21, 11:26
        Żartujesz?

        Do nas przychodzi pani sprzątająca więc i tak mamy dużo łatwiej, ale nie wyobrażam sobie nie wymagać od dzieci pomocy w sprzątaniu.
        Syn ma 13 lat- odkurza dom, zmienia pościel, sprząta co trzeba (fakt, ze raczej musze poprosić niż sam z siebie), trawnik kosi,. Ostatnio gotował, bo źle się czułam. Wdrażany jest sukcesywnie.

        6 latka tez już powoli zaczyna
      • sojka.99 Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 20:26
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > Nie, nigdy nie wykorzystywałam dzieci do sprzątania.
        > Teraz są już duże, mają swoje łazienki, to sobie je sprzątają.

        Uczennicę podstawówki już wyrzuciłaś na swoje?
    • leia33 Re: Sprzątanie łazienki 23.07.21, 17:03
      Syn sprząta po sobie - myje wannę lub brodzik, rozwiesza ręczniki, przeciera umywalkę specjalną ściereczką. I tyle. Wystarczy - każdy sprząta po sobie. Od gruntownego szorowania mam panią, za którą dziękuję bogom, bo serdecznie nienawidzę sprzątać łazienek. Ale gdyby zaszła potrzeba syn poradziłby sobie ze sprzątaniem.
    • alicia033 Re: Sprzątanie łazienki 23.07.21, 17:13
      Tak. Gdzieś od okolic 10 roku życia. Nie widzę w umyciu urządzeń sanitarnych niczego, co mogłoby przerastać możliwości dziecka. Domestosow nie używamy, więc argument, że może sobie zrobić krzywdę stosowanymi środkami odpada.
    • e-ness Re: Sprzątanie łazienki 23.07.21, 19:57
      Może i by myły, ale po co skoro i tak musiałabym po nich poprawiać. Muszę mieć po swojemu posprzątane.
      Po remoncie domu dostaną swoją łazienkę i już zapowiedziałam, ze palcem tam nie ruszę a jak będą przychodzić do nich goście to od progu poinformuje, ze moja łażenia jest tu i tu, tu jest dzieci o za jej stan nie odpowiadam.
    • go-jab Re: Sprzątanie łazienki 23.07.21, 20:05
      Najstarszy (prawie 16l) myje swoja - po przypomnieniu - przynajmniej 1x tydzien…

      Srednia I mlodszy (14l I 11l) albo myja na zmiane albo dziela sie “regionami” - przynajmniej 1x tydzien jest umyta…

      Ja myje nasza malzenska + wszystkie “wspolne”…
    • volta2 Re: Sprzątanie łazienki 25.07.21, 12:53
      Sprzątanie łazienki raz w tygodniu nam wystarcza, robię to ja, aczkolwiek w szorowaniu kibli odbyli nauki. Właśnie syn raportował, że wczoraj czyścił. Został sam i musi o mieszkanie zadbać. Wdraża się przed wyprowadzką chyba.
    • madame_edith Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 10:28
      U mnie nie sprzątają nic, nawet swoje pokoje sporadycznie (córka niekiedy sama się męczy bałaganem, syn tylko zmuszony groźbą i szantażem).
      Wyręczałam, nadskakiwałam książątkom i poniosłam na tym tle 100% porażki wychowawczej.
      • doubledoublejoyandtrouble Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 11:47
        madame_edith napisała:

        > U mnie nie sprzątają nic, nawet swoje pokoje sporadycznie (córka niekiedy sama
        > się męczy bałaganem, syn tylko zmuszony groźbą i szantażem).
        > Wyręczałam, nadskakiwałam książątkom i poniosłam na tym tle 100% porażki wychow
        > awczej.

        U, smutne. Ale chwali Ci się samoświadomość. Myślę, że to do odkręcenia, ale pewnie długo potrwa...
      • little_fish Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 18:56
        Ja nie wyręczałam i nie nadskakiwałam a i tak nie odniosłam spektakularnego sukcesu 😜 sprzątać potrafią, ale absolutnie nie odczuwają takiej potrzeby na co dzień. W ich pokoju najczęściej jest bałagan. Ale jak zostaną sami to ogarniają chatę. Również pranie i gotowanie. Więc sukces połowiczny. Myślę, że z czasem dojrzeją do potrzeby porządku. Mam nadzieję.
        • madame_edith Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 23:05
          Nie no, to ja zapracowałam własnoręcznie na tytuł królowej frajerek. Absolutnie każdy obowiązek w domu jest mój, jak stoję i rozdzielam zadania to jakiś udział innych domowników jest. Ale jak mnie nie ma to potrafią zapomnieć psu dać kolację… a że ten wiecznie żebrze to nikt nie bierze go na serio jak jest naprawdę głodny 😩
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 11:46
      Sprzątają, oczywiście. Nie pamietam dokładnie, kiedy zaczęły, na pewno nie później niż około 10 roku życia. Trochę później niż inne prace domowe, te prostsze - bo jednak w łazience używa się środków typu domestos, innych żrących. Musiałam mieć pewność, że będa to robić np. w rękawiczkach, dokładnie spłuczą, takie tam.
    • kj-78 Re: Sprzątanie łazienki 27.07.21, 23:30
      Moje lat 10 i 12 sprzataja od jakichs 2 lat, tzn myja umywalke, lustro i toalete raz na tydzien. Nie jest moze tak czysto, jakbym chciala, ale nie jestem pedantka i nie potrzebuje sterylnej lazienki. Raz na pare tygodni myje ja i jest ok.
    • bei Re: Sprzątanie łazienki 29.07.21, 09:42
      Wdrażałam stopniowo do sprzątania, tak samodzielnie to od 12 roku życia. Średni to w pierwszej klasie gimnazjum sprzątał cały dom (i płaciłam mu jak pani sprzątającej). Zaczęło się od tego, ze byłam chora i posprzątał sam cały dom i to bardzo, bardzo dokładnie. Zaproponował, ze może co drugi tydzień tak posprzątać, wówczas ja zapytałam, czy mógłby jeszcze częściej ale z zarobkiem😉.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka