Gość: cl IP: 212.244.115.* 21 lat temu Jestem młodą mężatką. Chciałabym mieć czysty dom, ale nie chcę tak jak moja mama ciągle biegać ze szmatą. Może ktoś spotkał sie z jakimś poradnikiem jak to sobie zorganizować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ania Re: jak sprzątać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21 lat temu proponuje wątek (nie złośliwie): Ile płacicie paniom od sprzątania????? Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: jak sprzątać 21 lat temu Ja jestem "starą" mężatką i, uwierz, tego nie da sie ogarnąć. Osobiście myslę, że twój młody małżonek bardziej będzie zadowolony z twojej uśmiechniętej buzi i pogodnego nastroju niz czystego dywanu i kotleta na obiad. I teraz i później, może nawet szczególnie później. Naprawde nie przejmuj sie aż tak tymi porządkami ale jesli az tak ci na tym zależy to przede wszystkim systematyczność, tylko kto ma na to czas? Odpowiedz Link Zgłoś
longwoman Re: jak sprzątać 21 lat temu Jest taka książka pani Dzięgielewskiej pt. ABC porządków domowych. To skarbnica wszelkich informacji o sprzątniu, praniu itp. pracach domowych. Niestety wydana dość dawno, ale może znajdziesz w bibliotece. Życzę powodzenia w organizacji pracy - wiadomo, to musi być zrobione, ale pamiętaj - Twój mąż też ma ręce! Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.y Re: jak sprzątać 21 lat temu ja Ci poradzę tak: sprzątaj, lataj ze ścierką, odkurzaj - bo twój dom świadczy o tobie... ale...nie rób tego przy mężu, bo twój widok zmęczonej, w tshircie z rozwiechrzonym włosem może nie być dobrym widokiem...ale też nie zapomnij wspomnieć jak cię mąż zapyta: co robiłas dzisiaj? o tym, że ogarnęłas trochę mieszkanie :) - niech wie...że ono samo sie w końcu nie sprząta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oki Re: jak sprzątać IP: *.cskmswia.pl 21 lat temu Jak wpisałam w wyszukiwarkę tytuł tej ksiązki tj. ABC porządków domowych to tego kupe jest na aukacja np. allegro i innych od 2 do 5 zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marga Re: jak sprzątać IP: *.f.strato-dslnet.de 21 lat temu Polowe sprzatania mozna zaoszczedzic, jezeli wszyscy domownicy, sprzataja po sobie, np: corka obejrzala sobie album ze zdjeciami, powinna go odniesc na swoje miejsce itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: jak sprzątać IP: *.chello.pl 21 lat temu Ja też jestem "starą" mężatką i....... 1. Codziennie przejeżdżam mopem podłogę w przedpokoju, łazience, ubikacji, kuchni ( ok 5 minut) 2. Codziennie myję zlew, blaty w kuchni, umywalki , ubikację, bidet ( ok 5-7 minut) 3. Codziennie ktos z domowników wyrzuca śmieci ( kolejne 5 minut) 4. Raz w tygodniu ( rotacyjnie) ktoś z domowników myje mopem podłogi ( 5 pokoi), odkurza dywany, podlewa kwiaty, i z grubsza wyciera kurze ( max 45 minut) 5. Raz w miesiącu odwiedza nas pani sprzataczka i : myje okna, generalnie sprząta mieszkanie itd. Robi to w 8-9 godzin za 120 PLN. Aha raz na 2 tygodnie gdy jest sucho na dworze wyrzucam pościel na balokn na cały dzień. Rano zdejmuję powleczenie, po wywietrzeniu powlekam ( przy pomocy domowników). Kolejny kwadrans. P o d s u m o w a n i Mam czysto w domu, ale nie sterylnie - w końcu dom jest dla ludzi a nie odwrotnie. Codziennie "tracę" na porządki min. kwadrans - czasem 20 minut. Raz w tygodniu zabiera nam to niecałą godzinę Dwa razy w miesiącu po - dodatkowo 15 minut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: jestem pełna podziwu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21 lat temu 2. Codziennie myję zlew, blaty w kuchni, umywalki , ubikację, bidet ( ok 5-7 > minut) naprawdę to wszystko zajmuje ci max.7 minut to mnie umycie samej ubikacji zajmuje znacznie więcej, czy w ciągu tak krotkiego czasu można znależć czas na wyplukanie szmaty.? strasznie jestem powolna, musze coś z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
devila Re: jestem pełna podziwu 21 lat temu Tak Kasiu, wprawa czyni mistrza. Z dluzszym malzenskim stazem osiaga sie taka klase. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: jestem pełna podziwu IP: *.chello.pl 21 lat temu Zapewniam Cię, że jeżeli ubikacja, umywalki, blaty , kuchenka ( ja mam płytę ceramiczną) są myte codziennie, niepozasychane, nie ma tam pozostałości, to ta czynność nie trwa dłużej niż kilkadziesiąt sekund. Wlewam środek myjący, przecieram specjalną szczotką ( oczywiście inną do bidetu, inna do ubikacji) i spuszczam wodę. Szczotkę spłukuję pod wodą w ubikacji( lub bidecie). Raz na jakiś czas odkazam szczotkę wkładając ją do kubła ze stęzonym środkiem odkażającym ( duża ilość chloru) na noc . Ze wzgledu na ulatniający się chlor wystawiam na balkon. Blaty przemywam jednorazowymi gąbkami , albo tylko wodą, albo wodą z detergentem. Jeśli muszę spłukać detergent to cała "operacja" trwa kilkadziesiąt sekund dłużej, jesli tylko wodą to naprawdę moment. Najważniejszą rzeczą jest niedopuszczenie do dużego zabrudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
malwina7 Re: jak sprzątać 21 lat temu Nie lubię sprzątać, ale jeszcze bardziej nie lubię przebywać w zaniedbanym mieszkaniu. W związku z tym wyrobiłam sobie nawyk wykonywania wielu czynności w tzw. międzyczasie. - w czasie przerwy na reklamę np. podlewam kwiaty i jednocześnie wycieram parapety lub ścieram kurze - czekając aż zagotuje się woda na herbatę przecieram blaty w kuchni i myję kuchenkę - rano wychodząc z domu biorę worek ze śmieciami - w czasie przeznaczonym na wieczorny prysznic „ogarniam łazienkę” tzn. np. w czasie gdy wchłania mi się nałożona na twarz maseczka lub krem myję armaturę i podłogę, a po posmarowaniu ciała balsamem przecieram lustra - po zmywaniu naczyń zawsze myję zlew w kuchni - idąc z pokoju do kuchni zrobić sobie coś do picia zabieram brudne talerzyki i kubki itd. Dla mnie są to drobne czynności których prawie nie zauważam i „robią się same” może dlatego, że mam dużą podzielność uwagi i np. gotując obiad jestem w stanie jednocześnie sprzątnąć dokładnie całą kuchnię i wstawić lub rozwiesić pranie, a oglądając film w telewizji wyprasować kosz prania. Mamy też z 2 przyjaciółkami (1-na to siostra , a 2-ga wieloletnia koleżanka) zwyczaj który nazywamy „wizytami roboczymi”. Kiedy jedna z nas ma do zrobienia coś co jest mało pasjonujące, a konieczne i na dłuższy czas zatrzymuje w domu np. przygotowanie ciast i sałatek na imprezę, rozmrożenie lodówki, umycie okien czy coś w tym stylu ( co można zaplanować z kilkudniowym wyprzedzeniem), druga zaprzyjaźniona przychodzi w tym czasie na babskie rozmowy. Ponieważ działa to w obie strony „gość” nie czuje się lekceważony, a ”pracująca” nie czuje się tak pokrzywdzona przez los (nudnymi czynnościami). Czasami jest to tylko rozmowa, albo głośne czytanie przez tą niepracującą jakiegoś artykułu z gazety, a czasami również pomoc np. przy krojeniu sałatki. Oczywiście nie są to jedyne okoliczności w jakich się spotykamy i obu stronom to odpowiada - czas biegnie szybciej i przy okazji można omówić wiele spraw „nie cierpiących zwłoki”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cl Re: jak sprzątać IP: 212.244.115.* 21 lat temu Bardzo wszystkim dziękuję. Spróbuję tak postępować jak radzicie.C. Odpowiedz Link Zgłoś