latach nawet bedziesz dalej jezdził-oczywiscie jak Ci karoseria wytrzyma. A jak koniecznie musi byc to Fiat-to jest teraz taki nowy e-600- za jedyne...... 165 000 zeta. Wg mnie -bedzie zawsze gorszy od wózka z Azji.
Kaczych Dołów-dopieero po kursie. Jak chcecie wybrac pewne auto- wybierzcie też koreańskie- ale Hyundaia lub Kia no albo Genesisa GV 60-jak was stać. No mozna tez i GV80. czy G90. Obejrzyjcie filmiki na Youtube o tych wózkach- fenomenalne technologie i silniki-niestety raczej nie dla Kowalskiego
mężczyzną, zwłaszcza takim, który przed chwilą pokonał z łatwością jej najgroźniejszą rywalkę; teraz na pani King spoczywa ciężar obrony honoru kobiet i udowodnienia ich możliwości, a nade wszystko: zdobycia dla nich respektu, jak choćby u tego dziennikarza, co zaczepia panią King dowodząc, jak bardzo
17 lat minie 5 maja 2023 mojemu Koreańczykowi. Jakos nie rozgladam sie za wymianą za bardzo- bo nic sie nie chce zepsuć!!!!! Póki co 206 tys km przejechane,,,, i nic! Postanowiłem kupić sobie drugi wózek- z mojego genialnego diesla nie zrezygnuję - bedzie jeżdził dozgonnie! Gdybym dzis miał wybrac
automatyczna, lusterko fotochromatyczne, zewnetrzne -przynajmniej powiekszające , itd -przebieg max do 150 tys km! A jak diesel Ci nie pasuje, to benzyna taka: 1,0 TSi od VW lub 1,0-1.4Tce od Renault. Mozesz wybrac tez diesla od Hyundai- Kia - i tez tylko 1,6 CRDI vgt od 110 KM- do 136 KM. Najlepszy 116 KM
pewien rodzaj solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego
solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego, pozbawionego duszy przestworu
pewien rodzaj solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego
solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego, pozbawionego duszy przestworu
pewien rodzaj solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego
solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego, pozbawionego duszy przestworu
solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego, pozbawionego duszy przestworu
przejmuje zaś pewien rodzaj solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego
solidarności, takiej jaka może powstać tylko między ludźmi wspólnie wrzuconymi do kotła niezawinionej historii. Łączy ich codzienna wspólna praca, zestaw czynności do wykonania i to coś przebłyskującego pomiędzy nimi, jakaś taka iskra wspólnotowości, pośród tylko na oko szarego, pozbawionego duszy przestworu