Dobry wieczór, tu druga zmiana:) Od rana nie zaglądałam na forum, a tu tyle do czytania:) Całe lata krochmaliłam i nosiłam do magla pościel. Bardzo lubię taką śliską i chłodną w dotyku. Z czasem pościel z bawełny zaczęła zużywać się, a najbliższy magiel zlikwidowano. Potem woziłam do centrum. Od
. Są idealne i co ciekawe nie gniotą się jak te bawełny sprzed lat. A pamiętacie jak się krochmaliło pościele? To były dopiero sztywne jak blacha 😄 dzisiaj chyba już nikt nie krochmali a przynajmniej nie slyszalam żeby ktoś to robił. I czy wogole są punkty które prasowały? Nazwa wypadła mi z głowy
celować w jakiejś praktyczne rzeczy. Może komplet pościeli? satyna24.pl/posciel-satynowa-180x200-oliwkowa-pasy-jednobarwna-cizgili-adamaszkowa/ Na stronie sklepu mozna
Moim zdaniem nie. Był czas, że mi się wyświetlały posty na fb, poszłam więc do sklepu zobaczyć to cudo na żywo. Te za ok. 500 zł wygąldają jak pościel z H&M pt. washed cotton. Czyli jak wyjęte psu z gardła. Kiedyś, nieświadoma, kupiłam takie za 79 zł i dokładnie tyle są warte. A te lepiej
wyglądać jak lekko sprane. Aha - uwielbiam pościel z lyocellu, jest porównywalna z dobrą bawełnianą merceryzowaną satyną.
No jak ktoś uzywa tylko z kory i chce z kory to go nie będę uszczęśliwiać satyna ;p
Lidl - granatowe prześcieradło po jednym założeniu ma kulki, zaciąga się, nie kupię więcej Pościel taka siebie, wzór ładny ale sztuczna jak na satynę. Najlepsza satyna jednak z Bielbaw - miękka
rozpinac. Koldry z wypelnieniem > syntetycznym, kupione w Lidlu, wiec nie jest to jakosc jak z dunskiego sklepu z > bielizna poscielowa. Ale nowe, czyste, biale, higieniczne - latwe do uprania > - jedna duza plaska poduszka na osobe, jedna mniejsza poduszka na osobe. Plus j > eden
Renforce lub dżersej. Albo satyna bawełniana. Absolutnie nie flanela. Flanela dla mnie jest jak pościel z kory - nie ma dla niej miejsca w moim domu ;) Gryzie, drapiie i jest niemiła oraz za ciepła w dotyku. Nie da nigdy uczucia chłodu pościeli i to ją skreśla.
Daniela, jak się śpi w polarowej? Kiedys spałam w poliestrowej „satynie” i nie był to dobry poliester, bo czułam się, jakbym spała pod workiem foliowym. Nigdy nie odważyłam się kupić z mikrofibry itp.
Lidl ;-) Serio, kupiłam niedawno 3 sztuki pościeli flanelowej. Po dwóch praniach nie zmieniły rozmiaru! Wcześniej zawsze miałam z tym problem, a lubię flanelę na zimę. Mam na myśli prawdziwą flanelę z bawełny. Teraz w gazetce jest satyna bawełniana, ale nie wiem, jak to się sprawdza.