najprawdopodobniej zginęli Jaroszewicze (bo o tym wiedzieli)
Warszawy? > podobn > ież jego ostatni premier Babiuch (Dąbrowa Górnicza) A wicepremierzy, za Babiucha (a część wcześniej Jaroszewicza)? Tadeusz Pyka (ten to chyba miał nawet wyższe wykształcenie), Jan Szydlak (z zawodu ślusarz i "członek"), Jan Mitręga (został ministrem górnictwa, bo był
Astomi25- mogę się obydwiema rękami podpisać pod Twoim postem. Nie wiem, czy kiedykolwiek oglądałaś filmiki Rutkowskiego o prowadzonych przez niego ,,akcjach". Zdzierżyłam jeden o ,,czerwonym księciu" czyli Andrzeju Jaroszewiczu. Jest tam scena , gdzie Rutkowski jakoby kontaktuje się z
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/VEL0MLl48VX8OWXfX.jpg
I znowu nic. Niby jest teoria. Ludzie za kratkami. Ale to znowu nie to...
w „Relacyi o wielkiej Swiątnicy Assyskiej“ (Kraków, r. 1727 nr. 490) i ks. Floiyan Jaroszewicz w „Matka Świętych Polskich“ (Kraków, 1767 r. na karcie 63), że w owym roku napadli Ta- tarzy na klasztor zawichostski w sam dzień Oczyszczenia Najśw. Panny podczas nabożeństwa i wymordowali wszystkich
15 września 1963: w 50. rocznicę erekcji parafii Św. Krzyża nadanie drugiego tytułu – NMP Wspomożycielki Wiernych (Maryi Wspomożycielki). Konsekratorem był ks. bp. dr Jan Jaroszewicz
w „Relacyi o wielkiej Swiątnicy Assyskiej“ (Kraków, r. 1727 nr. 490) i ks. Floiyan Jaroszewicz w „Matka Świętych Polskich“ (Kraków, 1767 r. na karcie 63), że w owym roku napadli Ta- tarzy na klasztor zawichostski w sam dzień Oczyszczenia Najśw. Panny podczas nabożeństwa i wymordowali wszystkich
15 września 1963: w 50. rocznicę erekcji parafii Św. Krzyża nadanie drugiego tytułu – NMP Wspomożycielki Wiernych (Maryi Wspomożycielki). Konsekratorem był ks. bp. dr Jan Jaroszewicz
prze.nick napisał: > za tę biedę beznadzieję którą zrobiły kacapy pod pseudonimami Jaruzelski i Kis > zczak to oni powinni skończyć jak Jaroszewicze a nie być głaskanymi do usranej > śmierci jako ludzie honoru Michnika > > owszem mieliście dostęp do wielu luksusów
za tę biedę beznadzieję którą zrobiły kacapy pod pseudonimami Jaruzelski i Kiszczak to oni powinni skończyć jak Jaroszewicze a nie być głaskanymi do usranej śmierci jako ludzie honoru Michnika owszem mieliście dostęp do wielu luksusów ale spore koszta też ponieśliście. Nie jest tak łatwo zostawić
słyszałem wersję, że po pijaku Świerczewski wygadał się że Moskwa przysłała swoje matrioszki pod fałszywymi nazwiskami - Bierut, Jaruzelski (czyli łotewski żyd Margulis), Kiszczak (i pewnie inni) za to został zamordowany wiele lat później również zamordowano Jaroszewicza bo się o matrioszkach
> Podobno samego Kiszczaka kokietowała, jak wizy na zachód potrzebowała, a jej > krótki romans z Jaroszewiczem juniorem był na ustach całej "warsiafki". Ale przecież nie Kiszczak ze starym Jaroszewiczem ją wypromowali. Partyjni bonzowie mogli, owszem, zablokować jej karierę - ale właściwie
mnozyc... Oj wiesz - Maryla to akurat lubiła ludzi władzy, a oni lubili ją. Podobno samego Kiszczaka kokietowała, jak wizy na zachód potrzebowała, a jej krótki romans z Jaroszewiczem juniorem był na ustach całej "warsiafki". Ale jak się chciało w latach 70-tych jeździć Porsche, a nie dymać z buta