hej cos podobnego mnie spotkalo chyba cos identycznego, napisz do mnie joanac@gazeta.pl
Witaj joanac myśle że trzeba zachować spokój, aby powstał konflikt musi dojść do wymieszania krwi dziecka z krwią matki w określonej ilości. Plamienie to nie krwawienie zwłaszcza że jest brunatne, musisz przede wszystkimbyć w stałym kontakcie z lekarzem i ustalić z nim pochodzenie tego plamienia
joanac napisała: > dodam ze moj dowod i paszport nie sa wazne To jak chcesz wrócić i na podstawie czego zameldować? Znajdź papiery, jakie masz (świadectwa, dyplomy, świadectwa pracy) i z nimi idź. Jak nie znajdziesz, to po prostu nie wpiszesz ukończonej szkoły czy stażu pracy, nikt
joanac@gazeta.pl
I co? Byłaś na tym usg?Opowiadaj....:) Ja ze swojego pierwszego usg pamiętam , że słysząc bicie tego maciupkiego serduszka myślałam, że to pociąg jedzie:)I coś w tym jest- dziecko faktycznie nie do zdarcia:) No...opowiadaj jak tam po usg....
joanac napisała: > ja przezywam to samo, albo gorzej, po roku znajomosci, nie > wytrzymalam, tylko moj twierdzi, ze ma fochy bo mnie tak bardzo > kocha, > nie zadawajmy sie z frajerami ! po co nam to, ja jestem sama > szczesliwsza,mimo , ze na pewno go jeszcze kocham
joanac napisała: > nie wyglupiaj sie za mloda jestes nie wyglupiaj sie: co ma mlodosc do rzeczy?